Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'chomik' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Tlen


Strona www


Skype


Miejscowość


Gatunki chomików


Imiona chomików


Podawany pokarm

Znaleziono 164 wyników

  1. Mam chomika dżungarskiego, który ma guza w okolicy szyi/na brzuchu. Guz jak do tej pory się nie powiększał, wszystko było dobrze. Chomik nawet chyba nie odczuwał go przy bieganiu/jedzeniu etc. Ale teraz się coś zmieniło. Chomik nadal jest aktywny, ale jak chce biegać w kołowrotku, to ma trochę z tym trudności. Guz zaczął mu przeszkadzać i już od pewnego czasu biega wolniej. Kiedyś śmigał w nim, że nawet nie było go widać, a teraz ledwo go 'rozpędzi". Kołowrotek to Trixie 28, jest cały czas naoliwiony i lekko chodzi. Może macie jakieś pomysły, co zrobić? Szukałam podobnego tematu, ale nie znalazłam. Jak jednak okaże sie, że podobny temat istnieje, to ten proszę o usunięcie.
  2. Z adopcyjnego, informacja od Stowarzyszenia Pomocy Świnkom Morskim. Koleżanka, która mieszka w Żywcu, prosiła o pomoc dla chorych zwierząt - jest tam chomik, szynszyla i królik. Czy jesteśmy w stanie pomoc temu chomiczkowi? Płeć, gatunek nie jest znany, wiadomo jedynie, że jest chory. Królik prawdopodobnie ma ropnia. Nr telefonu na pw (do fenka z caviarni, oraz Budryska z miau).
  3. Dzisiaj wzięłam Śnieżynkę na zdjęcia,bo akurat się obudziła.Weszła na moją rękę,ja chcąc ją położyć na łóżko dotknęłam brzuszka.Wydawał się taki nabrzmiały,jakby spuchnięty...gdy dotykam to przypomina mi to jakąś gulę w środku... 1.Gatunek- chomik dżungarski. 2.Płeć- samiczka. 3.Wiek- ok.11-12 miesięcy 4.Czy jest sam w klatce/akwarium?- tak. 5.Czy jest w ciąży?- nie,nie ma takiej możliwości. 6.Czy przechodził w przeszłości podobną chorobę?- nie. 7.Czym jest karmiony?- mieszanki karm, suszone owoce (jabłko, banan), gałązki porzeczki, jabłka. 8.Zdjęcie- nie jest dobrej jakości,bo chomik stanowczo odmawiał współpracy w takiej pozycji, nie wiem czy za dużo widać. Ah i tak..wiem,że zapewne dostanę masę rad "idź do weterynarza,a nie na forum piszesz,przez Internet Ci nie pomożemy"-rozumiem to, jednak dzisiaj (nie wiem jak z jutrem) nie mam możliwości tego zrealizowania.Prosiłabym głownie o ocenienie sytuacji.
  4. Witam wszystkich, Jestem tu nowa zatem pozdrawiam użytkowników.Poszukuję możliwości zaadoptowania potrzebującego chomiczka,niechcianego,obojetnie.Wczoraj odeszła moja maleńka a zdecydowałam nigdy więcej nie kupować,lecz adoptować.Jako dziecko miałam chomiki,potem podrosłam i miałam psa więc nie myślałam o posiadaniu innych stworzeń,ale tak się złożyło że jakaś nie odpowiedzialna,za przeproszeniem,gówniara zostawiła w szatni dyskoteki (gdzie akurat przebywał mój brat)chomika w transporterku-pewnie prezent urodzinowy.Brat go przyniósł a ja się nim zajęlam.Przeżył wspaniałe 3 lata i odszedł ze starości.Pustkę jaką zostwiła Zyta (takie było jej imię)wypełniłam kupionym chomiczkiem Fredziem,on odszedł niespodziewanie szybko we śnie.Po nim była Zryta która została uśpiona gydż miała wodobrzusze spowodowane niewydolnością któregoś z organów,ale na szczęście żyła jakieś 2 lata zanim to się stało.Następna była Ziutka, która również została uśpiona ponieważ miała raka-też udało jej się być ze mną jakieś 2 lata.No i ostatnia Luba odeszła wczoraj przeżywszy niecałe 2 lata,prawdopodobnie z powodu niewydolności serca.Odnoszę wrażenie że dzisiejsze sryjyki są niezwykle chorowite-ani jeden nie przeżył więcej niż 2 lata a miały u mnie bardzo dobre warunki.Tylko pierwsza przygarnięta dżungarka umarła ze starości. Tak czy inaczej zdecydowałam nie w-ać handlownaia zwierzętami,bo uważam że to okrutne i poszukuję innej możliwości przygarnięcia chomika.Obecnie już nie potrafię żyć bez nich,od wielu lat zawsze jakiś maluszek jest przy mnie.Nie mogę patrzeć na pustą klatkę i wciąz myśleć o tych które odeszły. Zatem bardzo proszę o informację jeśli ktoś chciałby oddać chomiczka i mieszka w województwie opolskim a najlepiej w samym Opolu. Raz jeszcze pozdrawiam
  5. dam dom chomiczkowi:) podkreślam że jestem przeciwniczką kupowania jakichkolwiek zwierząt z pseudochodowli dlatego przyjmę chomiczka za darmo ewentualnie za czekoladę ) co do rodzaju to przyznam szczerze że nie jestem jeszcze pewna, nie stanowi to dla mnie większej różnicy chociaż chyba wygodniej by mi było z mniejszym. Jednak każda ofertę rozpatrzę :) Mieszkam w lublinie.
  6. 3o min. temu kupiłam chomika :hey: Kupiłam też karmę. W pośpiechu wziełam dla myszoskoczków. Nic się jej nie stanie jak trochę jej zje? Teraz jesteśmy w domu. Myślałam że jak już wejdzie do domku to będzie tam siedzieć, ale ona biega po klatce itp. Czy to normalne? Ps. Jest to dżungarski perłowy- mój wymarzony. ;]
  7. Na wstępie informuję, że chomiczek jest bezpieczny i jutro wieczorem (ok. 20:00) zostanie przekazany Iskrze :) A teraz jego historia... Chomiczek został znaleziony przez mojego sąsiada (wczesno-poranną porą w środę - tj. 08.08.), na śmietniku w wyrzuconej kurtce - wcześniej nie wiedział o istnieniu chomika, gdyż ten ukrył się w owej kurtce i dał o sobie znać dopiero, gdy z niej wyszedł w mieszkaniu sąsiada. Zwierzaka otoczył opieką drugi sąsiad, ale z racji tego, że nie był w stanie się nim zajmować, chomiczek trafił do mnie. Niestety jako że obecnie ja również nie mogę mieć chomika (i w ogóle jakiegokolwiek zwierza), skontaktowałam się z Iskrą z prośbą o pomoc, ale że w trakcie udało mi się zorganizować, miałam taką nadzieję, stały domek, wycofałam swoją prośbę. Pech chciał, że nadzieja okazała się matką głupich (czytaj: moją <_< ), bo ledwo upieczeni właściciele również wycofali się z chęci posiadania chomika...i tak też w efekcie trafił z powrotem do mnie... Całe szczęście, oferowana pomoc Iskry nie została anulowana i dzięki niej, chomiczek trafi do DT :) A teraz informacje o tytułowym bohaterze: Gatunek: Tutaj mam zagwozdkę, bo jest bardzo nietypowo umaszczony jak na chomika dżungarskiego i jest to: - albo chomik dżungarski pearl/saphir pearl z nietypowym merle (czy jakkolwiek inaczej to się zwie ;)). - albo chomik dżungarski pearl lub saphir peal z pofarbowanym futrem w łaty (zapewne w celu lepszej sprzedaży, jako legendarna "panda"). - albo hybryda dżungar-Campbell... Wiek: Nie jestem pewna, ale raczej poniżej roku, lub nie więcej niż rok. Płeć: Niestety ciężko mi ją określić. Charakter: Przyjazny i spokojny, nie boi się człowieka i jego rąk (choć z racji tego co przeżył tam, gdzie został znaleziony i możliwe, że jeszcze wcześniej, był i nadal zdarza się, że jest nieufny czego wyraz daje czasem lekkim "podszczypywaniem" - mocniej chwytał, gdy próbowałam go obrócić i sprawdzić płeć :P) - co udowadnia tym, że daje się bez problemu na nie brać, ale trzeba się z nim obchodzić spokojnie i z wyczuciem - nic na siłę, a odwdzięczy się zaufaniem i przywiązaniem :) Aha, załatwia się do słoiczka - nie wiem czy został tego nauczony czy sam na to wpadł, ale ułatwia to znacznie zachowanie czystości. Zdrowie: Nie wygląda, aby coś mu dolegało, ogólnie jest w dobrej kondycji, ma apetyt, choć z racji miejsca, w którym przebywał i nie wiadomo jak długo, powinno się jeszcze jakiś czas poobserwować go pod kątem pasożytów (zarówno skórnych jak i żołądkowych) tudzież innych dolegliwości, jeśli by wystąpiły. Od wczoraj wieczór i całą noc nieźle się rozkręcił, w kółku i poza nim (czego dowodem jest załączone niżej wideo i moje niewyspanie :P). Dzisiaj praktycznie przez cały dzień spał i śpi do teraz, poza chwilowymi wyjściami na rozprostowanie łapek i przegryzkę - zobaczę jak będzie w nocy. I wreszcie dokumentacja wizualna w formie zdjęć i video, które udało mi się zrobić (z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale chomik się za bardzo ruszał, do tego ręce mi się trzęsły i mój aparat w kom. nie nadążał :P Ale filmiki wyszły lepsze.) Dla jasności - na zdjęciu kołowrotek jest nieprzepleciony, bo zrobiłam je chwilę po przyniesieniu chomika do siebie, zresztą był tak głodny i zmęczony, że przez pierwsze 2 dni nawet nie patrzył w jego stronę... Link do zdjęcia >> http://img268.images.../photo2294s.png Link do zdjęcia >> http://img808.images.../photo2297s.png Tak, mam ubrane jednorazowe rękawiczki, bo umywszy dokładnie akwa, nie chciałam go nadmiernie "zapalcowywać" - a przy tym, o dziwo, chomik lepiej reagował na tak zakryte dłonie, dzięki czemu szybciej się polubiliśmy :) Link do zdjęcia >> http://img228.images.../photo2307s.png Link do zdjęcia >> http://img442.images.../photo2308s.png I filmiki: Pamiętna (i nieprzespana) noc, kiedy to chomiczek zapitalał w kołowrotku, jakby nigdy w życiu go nie miał :P Ostatnia noc (też nieprzespana, ale tym razem nie z powodu chomika X_x )
  8. Witam, Oferuje bardzo dobrze utrzymane, Chomiki Dżungarki. Foto: http://imageshack.us...16/42738939.jpg Cena to 7zl koszt wychowania malucha. Cena nie gra takiej bardzo wielkiej roli, gdyż gdy będę zmuszony oddam nawet za darmo w kochające serduszko oraz dobre warunki. Możliwy dowoź do centrum Krakowa, oraz północnej części. Bardzo proszę o pomoc i puszczenie dalej w obieg. (jeśli ktoś ma taka oczywiście możliwość) Pozdrawiam. Kamil. 512020101
  9. Zapraszam na mojego nowo założonego bloga o chomikach :) http://lubiechomiki.blogspot.com/ Jestem miłośniczką chomików, od 8 miesięcy posiadam chomiczka syryjskiego o imieniu Frida:) Na blogu dzielę się z czytelnikami swoją wiedzą na temat chomiczków, a także wydarzeniami z życia mojej Fridy. Bardzo chciałabym zebrać grupkę osób zainteresowanych tematem chomików aby wymieniać się doświadczeniami, fotkami chomiczków itp. :) zapraszam :))
  10. Dzisiaj rano mój chomik zdechł. Cieszę się, że śmiercią naturalną, bez cierpień (miał 2 lata i pół roku), ale bardzo mi go brakuje. Kiedy na niego patrzę jak leży wśród trocinek ciągle myślę o tym, że już nigdy nie będzie biegał, chomikowal i nie będę mogła z nim porozmawiać (często oś do niego mówiłam, a on nadstawiał uszka i mnie słuchał :)). Pewnie część z Was też straciła już chomika. Jak mam przestać ciagle mysleć o tym, że już nigdy się nie obudzi? :beczy: macie jakiś sposób?
  11. Przeciętnie w klatce mojego chomika znajduje się 9-10 cm trocin. Nadal uważam, że to za mało. Sęk, w tym, że wysokość kuwety klatki wynosi zaledwie 10 cm.. ;) A w Waszych klatkach ile jest centymetrów trocin? ^_^
  12. Zaadoptuję lub kupię chomika syryjskiego długowłosego. Zależy mi na tym, by był to młody, zdrowy chomiczek, najlepiej samczyk. Tarnów lub okolice.
  13. Jak w temacie, mam na oku te http://tablica.pl/of.../chomiki-syryjs ... DRMO7.html chomiki, a przynajmniej jednego, ponieważ moim marzeniem od dłuższego czasu jest silver grey. Tylko nie mam transportu, dlatego szukam osoby, która mogłaby mi go dotransportować na śląsk, okolica Katowic/Sosnowca - odpłatnie, niezależnie od tego czy ma po prostu po drodze, czy nie. Znajdzie się ktoś chętny? Piszcie! cichyav11@op.pl Wybaczcie, jeśli nie w odpowiednim dziale zamieściłam ogłoszenie, ale naprawdę nie mogłam znaleźć odpowiedniego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...