Skocz do zawartości

C4lineczk4

Czytelnicy
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1 Neutralny

O C4lineczk4

  • Tytuł
    Nowy czytelnik
  • Urodziny 6 Grudzień

Dodatkowe informacje

  • Płeć
    Kobieta
  • Miejscowość
    Siemianowice Śląskie
  • Gatunki chomików
    Dżungarek
  1. C4lineczk4

    Farbowanie chomików i innych...

    Ja to rozumiem i napisałam, ze tego nie popieram, a chomików nawet nie brałam pod uwagę. Jak już napisałam wyżej, idioci zawsze byli, są i będą i nasze posty nic nie zmienią, no chyba, że stałby się cud i ktoś by się tym w końcu zainteresował (przydałoby się). Niektórzy ludzie nie patrzą na to, czy zwierzę cierpi czy nie... Chcą mieć "ładnego" zwierzaka i bez względu na wszystko go "upięknią" . Jak również napisałam wyżej, nie widzę potrzeby farbować zwierząt i nigdy bym tego nie zrobiła, bo zwierzęta są najpiękniejsze w naturalnej postaci. Niestety niektórym ludziom nie da się tego wytłumaczyć i dalej będą robić swoje. PS. Nie wiem na jakiej zasadzie się nakłada farbę na zwierzęta (włosów też nie farbuję, nie znam się na tym. Jedynie matce włosy czasem zafarbuję jak mnie poprosi, ale zawsze robimy to na suche włosy) i nie wiedziałam, że trzeba je namoczyć, a to już całkowicie zmienia postać rzeczy.
  2. C4lineczk4

    Farbowanie chomików i innych...

    Fakt, faktem, farbowanie zwierząt jest trochę dziwne, ale im (zwierzętom) raczej nie robi różnicy jakiego są ubarwienia. Jeżeli specjalna farba rzeczywiście nie zaszkodzi, to w czym problem? sierść odrośnie i zawsze można ściąć. Nie twierdzę, że popieram takie zachowanie, bo jest ono komiczne. Po kiego grzyba farbować zwierzęta? Piękne są takie, jakie są naturalne (to samo tyczy się kobiet). Jak ktoś ma takie hobby, to cóż, nic na to nie poradzimy. Jak używa się jakichś specjalnych farb to ok, jakoś ujdzie, bo (teoretycznie) nie zaszkodzą (ludzie tauują sobie ciało, malują je, farbują włosy - to jest to samo), co innego gdyby wzięli takie zwykłe, do ścian itp., to wtedy inna bajka. Za bardzo się tym przejmujecie i tak wasze posty w stylu "biedne zwierzęta" w niczym nie pomogą ani niczego nie zmienią, bo jak idioci byli, tak idioci będą zawsze. Pozdrawiam ;).
  3. C4lineczk4

    Farbowanie chomików i innych...

    To samo można powiedzieć o ludziach farbujących własne włosy na głowie (i nie tylko) ;).
  4. C4lineczk4

    Maluszek ;D

    Hm.. Jeżeli dziś nie będzie tak wiercić tego tyłka, to może uda mi się coś pstryknąć ;P.
  5. C4lineczk4

    Maluszek ;D

    A to menda z niego mała ;D. Wzięłam go na ręce, położyłam na kolanach i tak nagle poczułam coś ciepłego na nodze - patrzę, a on tyłek wypiął i zadowolony się wysikał na moje spodnie.
  6. C4lineczk4

    Nasze samle!

    Takie zdjęcie alternatywne. Gdyby było nieodpowiednie, to potem wrzucę inne, gdzie lepiej widać ;P. Śrubkami przymocowane są deseczki, które służą jako podpórki, a na nich przyklejone są półeczki ;P. Taki myk ;P.
  7. C4lineczk4

    Maluszek ;D

    Wszystko opublikowałam w temacie "Nasze samle" ^^.
  8. C4lineczk4

    Maluszek ;D

    Tak, wchodzi na rękę bez żadnych problemów, już się nawet nauczył, że jak postukam (chociażby przez przypadek) w rurę, która wychodzi z trotków, to on wtedy wychodzi, bo wie, że mam coś dla niego ^^. Na całe szczęście nie ma motorka w tyłku, bo byłby problem z upilnowaniem go na łóżku ;D. Wczoraj mnie dobił psychicznie, zsikał mi się na łóżko ^^.
  9. C4lineczk4

    Nasze samle!

    Prawdopodobieństwo zabraknięcia powietrza przy tak małym zwierzątku, które wcale dużo tlenu na raz nie zużywa jest jak jeden do stu. Wyjścia z labiryntu będą odsłonięte, a to już jest równoważne z dopływem tlenu. Poza tym położenie tego przezroczystego czegoś, jak kartka, nie będzie obciążeniem, więc będzie przepływ powietrza przez szparki, gdzie ono źle przylega. Aczkolwiek zobaczę jak labirynt będzie się sprawować, dopiero dziś go wykończyłam i włożyłam do samli. Będę obserwować i dopiero wtedy stwierdzę, czy przykrywać, czy nie ma takiej potrzeby ;).
  10. C4lineczk4

    Maluszek ;D

    Ja stosuję piasek dla szynszyli z vitakraft. Ja mam albo dobrą rękę do chomików albo one są wyjątkowe, bo wszystkie jakie do tej pory posiadałam już w pierwszy dzień nie bały się mojej ręki. Nie gryzły w ogóle, nie licząc "kosztowania" mojej ręki z nadzieją, że jest jadalna ^^.
  11. C4lineczk4

    Nasze samle!

    Drabinki są zapożyczone z klatki, w której mieszkał chomik. Mały sobie daje rade przy schodzeniu, aczkolwiek może jakąś tekturką, tudzież sklejką wypełnię dziury. Jeżeli chodzi o ich długość, to jest w porządku. Co do kołowrotka, to właśnie zastanawiałam się nad plastikowym i myślę, że na niego się zdecyduję i zakupię na animalii. Forum odwiedzałam już od dosyć dawna lecz konto postanowiłam zrobić niedawno. jakoś mnie tak naszło.. ;P. Jeśli chodzi o ten labirynt, to planuję zrobić przezroczystą "pokrywkę" z takiego dziwnego czegoś, nie wiem, jak to się zwie ;P.
  12. C4lineczk4

    Maluszek ;D

    To moje maleństwo, które zwie się Tadzik. Jest on ze mną od 22.01.11. Już od pierwszego dnia wchodził mi na rękę i biegał po moim pokoju. Jak na razie ma się całkiem dobrze. Niestety, jest uzależniony od słonecznika ^^. Może wkrótce będzie więcej fotek, o ile maluch nie będzie się tak wiercić ;P. PS: Zdjęcia wyszły trochę ciemne, chomiczek w rzeczywistości jest trochę jaśniejszy.
  13. C4lineczk4

    Nasze samle!

    A oto samla mego malca ;P. Jest ona robiona od środy i od tego dnia wprowadził się chomiczek, z dnia na dzień przybywa różnych zabawek. Muszę jeszcze kupić większy, stojący kołowrotek (mam dylemat pomiędzy trixie z siatką, a plastikowym), bo ten z klatki jest za mały i nie chce mi się bawić w robienie kratek i przyczepianie. Do tego właśnie robię wiszący mostek oraz mam w planach kupno hamaku i być może jakiejś dodatkowej zabaweczki, o ile nie zrobię również ich z kołeczków. Samla oczywiście 80cm. Kołowrotek planuję postawić w pustym miejscu w prawym, dolnym rogu. Nad mostkiem, jak i hamakiem muszę się dobrze zastanowić ^^. Całość: Poidełko: Uproszczony labirynt ;D: półka: druga część półki: Wejście do podziemnej norki, wraz z domownikiem ;D: Jak już zrobię wszystkie zabawki i kupię kołowrotek, to może wrzucę jakieś fotki ;P.
  14. C4lineczk4

    Mój chomik umiera...

    Właśnie tutaj sprawa wygląda dziwnie. Z jednej strony objawy wyglądają jak przy chorobie mokrego ogonka, bo mała nie ma siły i śpi ciągle, ale z drugiej strony zlepione oczka oraz biegunka (ma tylko okolice odbytu mokre, nic więcej)wskazuję na nadmiar owoców i warzyw. Dziś już był postęp. Podstawiłam małej poidełko pod pyszczek i zaczęła pić. Jutro znowu dostanie lek, zobaczymy jak będzie. EDIT: Echh, nie wygląda to za dobrze... Mała nie reaguje na żadne bodźce ale oddycha.. Miała dziś aplikowany lek, to nawet pyszczka nie otworzyła... Czyżby agonia? EDIT2: No niestety, malutka strasznie się męczyła i już odeszła..
  15. C4lineczk4

    Mój chomik umiera...

    Co do tej diety, to zobaczę co da się zrobić tylko pytanie - jaka dieta? Czego najbardziej teraz będzie potrzebować, a czego lepiej w ogóle nie dawać? Hm... Zobaczę jak będzie kiedy się przebudzi oraz jak się będzie jutro czuć. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze. EDIT: Wyczytałam, że biegunka oraz problem z oczkami (sklejone, załzawione) jest spowodowana nadmierną ilością owoców i warzyw. To by się zgadzało, miejmy na dzieję, że to jest "tylko" to.. Zobaczymy jak się chomiczek będzie czuć jutro.
×