Skocz do zawartości

Risa

Hodowle zagraniczne
  • Zawartość

    1 584
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    92

Zawartość dodana przez Risa

  1. Shagusiątka już rozjeżdżają się do swoich Opiekunów :) W tej chwili w nowym domu już są: Acapella u p. Magdy (Gdańsk) Arabella u p. Ani (Wolbrom) Amber u p. Agaty (Ruda Śląska) Autobiography u p. Emilii (Garby) Alydar u p. Alicji (Chorzów) Reszta maluchów albo czeka na transport (Affirmed, Ashado, Abracadabra, Pharoah), albo ma jeszcze wstępną rezerwację (Arizona i Dream). Jedynie Autumn Star jest jeszcze wolna - więc można o nią śmiało pytać :) Większość maluchów krąży pomiędzy 70-80g, Dream ma 68g (tak ładnie nadgonił rodzeństwo). Angie Bee się wybija ze swoją dupką o masie 97g
  2. Maluchy mają już 29 dni - ostatni miesiąc bardzo szybko zleciał! Za dużo się działo :D Masy ciała sprzed chwili, maluchy miały krótkie wybiegi po "najbliższej mi okolicy". Są dość odważne w sumie, spodziewałam się bardziej "pchłowatych" pomysłów, a skończyło się na zwiedzaniu (szybciej lub wolniej) ;) No, i waga czwórki kawalerów jest podejrzana - chyba jakąś zmowę mają (pomiędzy nimi ważyłam panienki, więc to nie zacięta waga :P ). Little Monsters Arizona Sunset - 70g Little Monsters Autumn Star - 65g Little Monsters Acapella - 60g Little Monsters Arabella - 62g Little
  3. Ostatnie 3 dni miałam zwariowane, ale już już :) Maluchy w sobotę kończą 28 dni :) Shani została już rozdzielona od młodych, a maluchy zostały w grupach płciowych. Kilka filmów jeszcze jak cała ekipa była razem - podrik użyczyła kamery :D
  4. Szczęśliwą 13'nastkę odwiedziła dzisiaj podrik :D Kluchy wymiziane, Shani wymiziana - wszystkim się podobało :D Pamiątkowe zdjęcia podrik i Alydar'a :D I czuję się jakbym dokonała niemożliwego.. mam zdjęcie całej 13'nastki. JEDNO zdjęcie CAŁEJ gromadki :D Masy ciała na dzisiaj - na wykresach całkiem fajnie widać przyrosty maluchów (zarówno tym osobniczym poniżej, a mam też osobny po prostu jedynie dla średniej i mediany z miotu #skrzywienie_bioinformatyka - powstrzymywałam się z tymi statystykami solidnie i tak...) :D Arizona Sunset - 48g Autumn Star - 47g Acapella - 43g Ar
  5. Nie, połowa historii to nie (jeszcze) :P Ale American Pharoah chyba dość powszechnie kojarzony jest ;) Bo już np. pojedynki Alydar vs Affirmed to chyba mało kto kojarzy. Większość imion w miocie jest od koni wyścigowych (tylko folblutów), niektóre mają całkiem ciekawe historie :) Dzień 21 - kolejne zdjęcia indywidualne :) Niestety światło było beznadziejne, a one biegają na tyle szybko, że moje lustro nie wyrabia po prostu z wyostrzaniem (nie w świetle do kitu) :D Little Monsters Arizona Sunset - 40g Little Monsters Autumn Star - 41g Little Monsters Acapella - 37g Lit
  6. Dzień 18 :) Maluchy z miotu A stopniowo poznają świat :) Dotyczy to nie tylko ich najbliższego otoczenia czy stopniowego oswojenia z człowiekiem. Bardzo ważną kwestią jest dieta, a dobrze zbilansowana i urozmaicona dieta to podstawa! Dlatego maluchy stopniowo poznają również nowe produkty i nowe smaki oraz.. uczą się z nimi obchodzić ;) Dzisiaj bardzo specyficzny składnik ich diety... szczegóły na poniższym filmie. I bonusowo dwa zdjęcia - już po "poczęstunku". Dodam, że skończyło się na dwóch dokładkach - one doskonale wiedziały co mają robić :D
  7. Emmy, światowo inspirowane! :D Są specyficzne i niekiedy długie - zwłaszcza z przydomkiem, ale.. trudno :D I tak zacieszam, bo większość z nich ma swoją własną historię :wub: Co nowego? Maluchy biegają coraz szybciej (ale czego ja się spodziewałam po takich imionach?) i włażą gdzie się da. Shani obudziła się z "noszeniem do domku" - zaniesie jednego, dwa inne już wylezą :D Maluchy jedzą praktycznie wszystko co im dam, z miski pić umieją oraz zaczynają się "tłuc" jak na dzieciaki przystało :) No, i grzecznie sikają do słoika, ew. w kącie domku (ale tylko jednym). Miewają powoli "głupkowate"
  8. Panna Fiu Fiu, dzięki :) Ciężko było mi wybrać, ale się ostatecznie udało - za dużo imion miałam... :D Dzień 16, czyli kurczakowy zawrót głowy! :D I Shani-Shatani :wub:
  9. Rozpiska imion oraz pierwsze zdjęcia indywidualne Shagusiątek :) ♀ Cinnamon lh - Arizona Sunset, 24g ♀ Cinnamon lh - Autumn Star, 22g ♀ Black Eyed Cream lh - Acapella, 20g ♀ Red Eyed Cream lh - Arabella, 20g ♀ Golden tortoiseshell lh - Amber, 25g ♀ Golden lh - Angie Bee, 25g ♀ Golden lh - Abracadabra, 24g ♀ Golden lh - Autobiography, 21g ♂ Red Eyed Cream lh - American Dream, 19g ♂ Red Eyed Cream lh - American Pharoah, 23g ♂ Golden lh - Ashado, 23g ♂ Golden lh - Affirmed, 24g ♂ Golden lh - Alydar, 24g Link do albumu z portretami: https://www.faceboo
  10. Dzień 14! Maluchy przeszły pierwsze ważenie i dokładniejsze oględziny :) Najpewniej jutro przyjdzie czas na 1. zdjęcia indywidualne oraz przedstawienie imion! :D Ale, ale.. co kryją Shagusiątka? ♀ Cinnamon lh ♀ Cinnamon lh ♀ Black Eyed Cream lh ♀ Red Eyed Cream lh ♀ Golden tortoiseshell lh ♀ Golden lh ♀ Golden lh ♀ Golden lh ♂ Red Eyed Cream lh ♂ Red Eyed Cream lh ♂ Golden lh ♂ Golden lh ♂ Golden lh Masa ciała większości maluchów to 18-19g. Jeden creamowy rodzynek jest nieco mniejszy od urodzenia i waży 15g, a jedna goldenka dobiła 20g :) Większość oczu już jest otwarta
  11. Maluchy na gigancie! Pierwszy odważny był któryś maluch cream :) Obecnie potrafią się "wysypać" z domku, oblecieć co się da i wrócić gromadnie :P Shani nie ma nic do gadania :D ______________________________________________________________________________________________ "3k golda, plisss!" - tak mi się skojarzyło jakoś.. kto grał kiedyś w jakieś mmorpg ten zrozumie :D
  12. Oj, wierzcie mi, że jak nie śpią to słychać, że NIE śpią :D Drą się skubane momentami tak, że nie idzie nie zauważyć... Wcinają już w najlepsze co się rzuci, a Shani siadłam chyba na ambicji. Podczas kiedy sypałam płatki owsiane + Mixeramę dżungarkową to Shani przyszła i co? I wyładowała poliki, w których miała łuskany słonecznik i orzeszki piniowe :P Dzień 10 :) Jutro-pojutrze oczekuję pierwszego uciekiniera i mam nadzieję, że maluchy wykażą się inicjatywą i odwagą - kiedyś musi im się znudzić to siedzenie w gnieździe, nie? :D Tymczasem, sielanka gromadki trwa :wub:
  13. Dzień 9 :D Zdjęcia w różnym świetle - widać jak światło potrafi nabroić w kolorach maluchów ;) Najlepiej kolory oddaje 1 i 3. zdjęcie. Maluchy już od wczoraj podjadają stały pokarm :) Shani umieściła spiżarnię dość daleko od gniazda, więc póki co muszę im sypać żarełko osobiście - matka uznała, że robi za mlekomat, a jej zapasy są JEJ :P No, ale to się zmieni jak zaczną wędrować - a ten moment zbliża się wielkimi krokami! Ciekawe czy Shani też będzie miała tak luzackie podejście kiedy maluchy zaczną się rozłazić :D Ale trzeba jej przyznać, że matką - choć swawolną i beztroską - jest napraw
  14. Szczęśliwa 13'nastka! :wub: Wstępnie mamy przewagę samiczek i ze 2 lub 3 samczyki. Ciężko określić dokładniej kiedy się tak wiercą. Na zdjęciach niby coś tam widać, ale człowiek nie jest pewny czy np. ten samczyk na górze to ten sam co 3 zdjęcia dalej jest na dole, czy to już inny samczyk (tak mam z goldenami właśnie) :P I bądź tu mądry! :D Prawda jest taka, że jak za jakieś 2-3 dni zaczną powoli wyłazić z domku to wtedy będzie można rzucić okiem na podwozia po kolei i wtedy będę wiedzieć na 100% kto jest kto ;) Co do umaszczeń, to sytuacja jest coraz bardziej klarowna :) Najjaśniejsze ma
  15. Shatani wyrabia, i to tak, że nie ogarniam jak ona to robi! :D A żebyście zobaczyli jej spiżarnię... spiżarnia taka, że aż dziurę wygryzła w domku żeby powiększyć przestrzeń magazynową :P
  16. Shani ma się dobrze i humor jej dopisuje. Zwana ostatnio - jak podrik już zresztą napisała - Shatani :D To zorganizowana i wesoła mamusia - ma czas zająć się gromadką (a raczej stadkiem!) maluchów, ale też co noc zakopuje obie miski na samo dno, "przepycha" słoik z piaskiem (albo jego też zakopie, zależy co jej wpadnie do głowy). No, i dwie dziury w domku same się nie wygryzą (co rano o 4-5 budzi mnie to nieszczęsne gryzienie domku i trwa do ~7, nie polecam :P ). Za to maluszki.. mają się dobrze, jak widać :) No, i w końcu je widać - bo bunkier przez te kilka dni był solidny! :D Ma
  17. Maluchy "trzeszczą" w domku, Shani pochłania duuuże ilości jedzenia i humor jej dopisuje. Jest dość rozrywkową matką - wczoraj uznała, że najchętniej to wylezie z samli na jakiś spacer lub coś... No, ale nic z tego - bywa :D Zaglądanie do domku niewiele daje, bo i tak guzik widać - gniazdo przybrało formę kuli uplecionej z siana, tak dość szczelnie. Tak więc, zdjęć "gniazdowych" póki co nie będzie (chyba, że Shani przebuduje swoją konstrukcję, choć na to nie liczę :D).
  18. Oooo, Aura wygląda znajomo - wera5510 z rv? :) Jeśli trafiłam to Viridila (rv) z tej strony (na rv "Risa" było zajęte :C) :D
  19. "Nie-Dziękował!" :D Dokładnie :) Poinformowałam dopiero jak się upewaniłam, że wszystko poszło dobrze i Shani czuje się ok :) Pierwsze "trzeszczenie" było słychać już troszkę przed 22 - ale nie miałam wtedy głowy do pisania o tym, wierzcie mi :D
  20. Janina H., może to jakiś znak i sen proroczy? :D Pierwsze maluszki urodzone w LMH już są od kilku chwil na świecie! :wub: Shani wyszła na krótką chwilę żeby napić się i pozbierać nieco zapasów, ale większość czasu będzie przesiadywała z maluszkami :) Wygląda na to, że wszystko jest ok, jednak prosimy o kciuki i ciepłe myśli! Bo tego nigdy za wiele :)
  21. Większa grucha była dzisiaj. Aż strach się bać co zastane jutro! :P Ale, ale.. przełom! Shani, zamiast demolować wszystko wkoło (dosłownie), zajęła się budową gniazda. W końcu.. Już myślałam, że maluchy będą na tej łysej "podłodze" (bo oczywiście trzeba było całą ściółkę spod domku wykopać, a jak! Przecież kołowrotek po drugiej stronie samli sam się nie zasypie...). Uff, jest jeszcze nadzieja, że wrócił jej "rozsądek" (chomiczy, ale zawsze lepszy niż żaden) :D A tak na poważnie, to widać, że termin się zbliża :) Po kryciu stopniowo jej zachowanie się "wzmacniało" w tą demolująco-destru
  22. Nie będę pokazywać palcem, ale ktoś tutaj dorobił się lekkich boczków... :D Przypomnę, że cały czas można wysyłać do mnie formularze :) Więcej informacji tutaj: http://mylittlemonsters.pl/hodowla/krok-po-kroku-czyli-zostac-opiekunem/ Bardzo obrazowo, ale z doświadczenia wiem, że tak jest często najczytelniej ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...