Skocz do zawartości

happy125

Czytelnicy
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny
  1. happy125

    Mój chomik umiera...

    No cóż, jak widzę wyszłam w waszych oczach na egoistkę, której się zachciało mieć zwierzątko a jak przyszło co do czego to ma go dzieś. nie zrozumcie mnie źle, ja po prostu chciałam wiedzieć czy wizyta u weterynarza to jedyne wyjście i teraz już wiem, że tak. oczywiście, że liczyłam się z tym, że może zachorować, chociaż przyznam, że miałam nadzieję, że tak się nie stanie, bo już kiedyś miałam chomika, tyle że dżungarskiego, przeżył u mnie prawie 3 lata i nic mu się nie działo. myślałam po prostu, że skoro dopiero co go kupiłam i na razie mam wszystko co mu potrzeba, to przynajmniej w najbliższym czasie pieniądze nie będą mi potrzebne i wydałam wszystko na jego kupno nie myśląc o tym, żeby coś odłożyć. I nie jestem z patologicznej rodziny, po prostu moi rodzice nie lubią zwierząt i musiałam włożyć naprawdę dużo wysiłku, żeby ich przekonać po raz drugi, żeby mieć chomika, bo oni myśleli, że jak tamten zdechł to już mają święty spokój a tu ja wychodze z następnym i do tego wydaje na niego tyle kasy. nawet ich trochę rozumiem, dlatego o weterynarzu bałam się z nimi rozmawiać. A najgorsze jest to, że ja nie zdążyłam go nawet oswoić, on jeszcze cały czas się boi i ucieka, gdy biorę go na ręce. i skąd mogłam wiedzieć, że jest chory??? Gdy go kupowałam wyglądał jak wszystkie inne chomiki, myślałam, że muszę go tylko oswoić [ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:06 ] niepotrzebnie zawracałam wam głowę tym postem. Dziś rano znalazłam martwego chomiczka ;C Przynajmniej nie musiał długo cierpieć, chociaż pewnie i tak cierpiał dłużej niż niecałą dobę ;> Wątek uważam za zamknięty ____________________________________ Wielki Brat macarono wredoto - poprawka błędu ort... i KEBAB w twarz !! (spleśniały)
  2. happy125

    Mój chomik umiera...

    Niedawno kupiłam chomika i wydałam na niego wszystkie swoje oszczędności. Od początku był jakiś niemrawy, nie chciał wychodzić z domku i wchodzić na pięterka. Dziś zauważyłam, że ledwo chodzi a co ważniejsze ma jedno oko większe jakby mu coś nad nim wyrosło. Czy mam jeszcze mieć nadzieję, że mój chomik wyzdrowieje i będzie normalnym chomikiem czy po prostu przygotować się na jego śmierć? ;C I jeszcze jedno. Nie radźcie mi żebym szła do weterynarza, bo mnie na niego zwyczajnie nie stać. Na rodziców nie mogę liczyć, a nawet gdybym te pieniądze od kogoś pożyczyła to i tak nie mam skąd ich zwrócić, a poza tym musiałabym poprosić mojego tatę o transport a na to się nie zgodzi i go do tego bardzo zdenerwuję
  3. Dzisiaj kupiłam długo oczekiwanego chomika i zauważyłam że bardzo często się drapie. może jest uczulony na ściółkę, spróbuje zmienić, ale czy to możliwe że może mieć pchły?? a jeśli tak to skąd one się wzięły? i jeszcze jedno - czy mogą one przejść na ludzi tak że samemu czujesz swędzenie nawet jeśli dotykałeś chomika tylko przez chwilę?? jeśli chodzi o mnie to raczej nie mam uczulenia bo miałam już wcześniej chomika i jakoś nie zauważyłam u siebie swędzenia. nie chce robić fałszywego alarmu a tym bardziej iść tak od razu do weterynarza dlatego bardzo proszę o jakąś radę ____________________________________ Wielki Brat macarono wredoto - poprawka błędu ort... i KEBAB w twarz !! (spleśniały)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...