Skocz do zawartości

La Klusek

Czytelnicy
  • Zawartość

    170
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O La Klusek

  • Tytuł
    Forumowicz
  1. we wtorek 20.czerwca odeszla moja slodka perelka..nie wiem co sie stalo... tak nagle...tak niespodziewanie...ehh...w niedizele wrocilam z dlugiego weekendu...kiedy weslzam do pokoju moje slodkie puszyste zwierzatko stalo juz na pieterku i czekalo... wycalowalam i wysciskalam mojego slodziaka...w poniedizalek zaskoczyl mnie, dosyc wczesnie sie obudzil...juz siedizal na pieterku(czyli domagal ise wyjscia)...wiec go wypuscilam, dalam jego ukochany serek bialy...wyglaskalam, wycalowalam....byl bardzo zywotny..nawet mial apetyt...jadl mi z raczki swoje chrupki owocowe... we wtorek planowalam pojechac kupic mu nowe ziarenka i cos smakowitego... kiedy sie rano obudzilam, zxajrzlaam do klatki...juz nie po to by sprawdzic czy z nim wszystko ok, tylko czy zjadl serek...i zobaczylam go...lezacego z otwartymi oczkami...jego slodkie rozowe lapki byly blado-sine i zimne...wpadlam aw totalna rozpacz....do dzis nie moge sie opanowac... to bylo dla mnie okropne zaskoczenie..jeśli bazgrze cos to wybaczcie,ale rece mi ise trzesa....nie spodziewalam sie ...ehhh... to glupie ale czlam jakby byl ze mna od zawsze i bedzie na zawsze...nadal nie moge sie rpzyzwyczaic..wieczorami zdaje mi ise ze slysze jak sie kreci albo zjada zairenka, albo biega po kolowrotku....nigdy go nie zapomne...watpie zebym sie zdecydowala na jeszcze jakiegos chomiczka... on byl jedyny...i jeśli ktos mi powie, ze chomiki sie nie rpzywyazuja do wlasciciela, a wlasciciele do chomiczkow to spojrzcie na wsze pociechy....kiedy wypuszczacie je z klatki zeby sobie pobiegaly, kiedy czuja zapach waszej raczki po ktorej biehgaja i szukaja w niej smakolykow, kiedy dajecie im to co najlepsze wydajac ostatnie grosze, kiedy glaszczecie je i przytulacie chc czasem tego nie lubia, kiedy mowicie do nich i zwracacie na nie uwage, kiedy pozwalacie im spac w swojej poscieli a nawet szarpac ja zeby tylko sobie wygodne gniazdko tam ulozyly, kiedy one zasypiaja w waszych raczkach albo tuzx przy waszym ciele zwijajac sie w slodki puszysty klebuszek... ja wierze ze moj chomis mnie kochal....moja mama tweirdzi ze czekal na mnie, zeby sie ze mna pozegnac....mam 23 lata a wydaje sie ze gadam glupoty...ale nie....wydaje mi ise ze to byla milosc z wzajemnoscia.... nie wiem kiedy sie otrzasne, dlatego tez nie bede zagladac na forum do tego czasu....chwilowo oprocz pozegnania mojego chomisa, zegnam sie i ja.... a tobie moj slodki maluszku....mowie dobranoc....snij slodko (*) [/img]
  2. La Klusek

    Wspomnienia

    myszka : Mimi swinka morska : Pipi kijanki hodowalam- ale wypuscilam slimaki hodowalam- tez wypuscilam(w pierwszym i 2 przypadku jeszcze szczylem bylam) kroliki u babci mielismy...takie na wpol dzikie...kroliczka Lili i pozniej jej mlode , ja mialam Pusie po nazwach widac ze bachor jesczze ze mnie byl:P hehe aaa..i pajeczego gniazda keidys strzeglam..ciezko by powiedizec ze je hodowalam...poprostu u babci znalzlam ich gniazdo(tzn pajeczyne..taki kookn) i strzeglam przed wybiciem...a mlutkie pajaczki sa takie urocze... a teraz mam mojego chomisia i psa
  3. a co to za piskle?? klaby to byla jaskolka to chytaj jej muchy, ale takie "dziabniete" czyli jeszcze troche zywe... najlepiej idz do weta...
  4. La Klusek

    Dziwne futerko

    eeee.....chyba nie ma roznicy jakiej odmiany jest twoj chomis...czy tam rasy... to ze dzungarski wcale nie znaczy ze nie choruje na to...kazdy moze zachorowac chyba.... przynajmniej ja sie nigdzie nie natknelam na wiesc ze niby dzungarskie nie choruja na to..dotyczy to wszystich chomikow
  5. szczerze ci powiem ze sama nie wiem... ja sowjemu sypie codziennie (ra zdizennie oczywiscie) miseczke zairenek... jak nic nie tracil to mu nie dosypuje bo po co... jak chomis bedize mial ruch to nie grozi mu raczej nadwaga...choc powiem ci ze pisze to na swoj zdorwy rozsadwek i w sprawach zywioniowych nie jestem specem... jeśli sie roztyje to wtedy ograniczysz mu jedzonko...
  6. La Klusek

    ZABIŁAM CHOMIKA :(

    straszne...ale zastanawia mnie ze chomik nie dal zadnego znaku i jak tez to moglas zrobic... jakos nie moge sobie tego wyobrazic .. moze dlatego tez ze moj chomis jest ju duzy... w kazdym badz razie, ja najpierw swojego chomisia wywalam na zewnatrz, potem podnosze klatke, i dopiero jak juz klatke zamieszcze to wsadzam tam chomisia...nigdy na odwrot...jest duzy i raczej ciezko by mi go bylo niezauwazyc, ale wydaje mi sie ze raczej srednioby mu sie to podobalo, ze nagle cos wielkiego nad jego glowa laduje...wspolczuje i moze juz nigdy nie rob tak, ze podnosisz klatke jak chomiki sa w srodku a potem ja opuszczasz jak tez sa w srodku
  7. homka rozumiem cie...moj chomis tez ise starzeje i widac to juz... spi dlugo, malo je- schudl biedaczek, ma guzik nad okiem, jak biega to sie juz lekko chwieje na boki..znam ten bol... coz...co rano wstaje i zagladam do klatki czy zyje, czy ma sie dobrze, czy oddech jest w porzadku... i modle sie o to zeby zdechl sam...zebym nie muisala go usypiac bo chyba bym nie zniesla...kilka dni temu jak zajrzalam do niego zauwazylam ze chusteczki w ktorych spi sa gdzieniegdzie czerwone...wpadlam w panike..myslslam ze to krew..ze to ju koniec... obudzilam go stukajac w klatke i patrze na pyszczek, caly i zdrowy bez zadnych krwawien...to probuje go zwlec z poslania zeby pokazal swoj kuperek..na szczescie tez caly... pozniej zdalam sobie sprawe ze poprzedniego dnia wieczorewm dalam mu truskawki i ze to sok z truskawek...bosz...poprostu ja ju mam paranoje... jedyne co ci moge powiedziec to skrupulatnie oczywiscie smaruj go tymi lekami bo napewno mu to jakas ulge przynosi, zajmuj sie nim, rozpieszczaj... spedzaj z nim wiele czasu i poprostu...zacznij sie przygotowywac ze niedlugo odejdzie... moj syryjek jest u mnie 1.5 roku, ale znalazlam go jak ju byl spory wiec przypuszczam ze ma kolo 2.5 a moze 3 lata... i tez wierze ze zwierzeta to nie jest zaden podgatunek a smierc to tylko kolejna sciezka
  8. pamietam jak moj chomis sie kiedys dorwal do kasztanowego ludka u mnie na biurku... ale szczerze to mi nigdy do glowy nie przyszlo zeby mu je podawac:P hehehehe... co do orzecha do zabawy i scierania zebow...juz widze co z nim robi moj chomis : upycha do polika leniwiec jeden
  9. no ba ze pokazywalam... choc teraz juz znow wygladam troszke inaczej...hehe....dysiak wlosy juz nie czarne tylko kasztanowe:P hehehe... tez mi sie strasznie to foto podoba mojego chomisia wspanialego... musze mu przyznac ze jest fotogeniczny bardzo...wczoraj moj chomis ise tak przyssal zebami do koszulki w ktorej spie ze nie moglam go odciagnac...normalnie w powietrzu troche wisial uczepiony bo se z niej gniazdko chical zrobic niedobry..i tak mam ju pogryziona ta koszulke...staruszkowa przyjemnnoscia chomisia to jest chyba teraz spanie w mojej poscieli ...dlatego czesto go puszczam na lozko i pozwalam gryzc i usadawiac w niej..jak go puszczam na lozko to od razu leci jak torpeda w posciel
  10. ni wim... tak jakos to robi... tabi moj to uwielbia spac w mojej poscieli...mam cala w dziurach i sladach zabkow po chomisiu hehe.. ale coz...dla niego moge spac w podartej poscieli... mi tez nie raz na raczkach zasnal tabi, albo jak siedze na lozku to podchodzi pod moj boczek, kladzie sie..patrzy sie do gory jakby sie pytal -teraz ise tu poloze dobrze?- i zasypia .. czasem łaskocze mnie jego futerko jak oddycha podczas snu hehe...
  11. hmmm..moj chomis tez chyba zbytnio za glaskaniem nie jest...choc ostatnio jak go glaskalam po uszkach to zasypial.. on to ise lubi wtulac... ostatnio jak siedzialam po turecku na lozku to mi ise wdrapal do srodka i zasnal...mysllaam ze umre siedzac po turecku przez godizne, bo nie chicalam go budzic...
  12. a ja nie lubie yorkow..male rozpieszcozne dziamgate psy...i denerwuje mnie ich szczek.. ale nie znaczy ze nie lubnie malych ras...najbardizej wole chyba kundelki, wilczury, malamuty i husky (w sumie wszystkie zaprzegowe) , dobermany -ah ta ich gracja..i maja cos w oczach..cos... hmmm...ale i tak iwem ze w przyszlosci jak wezme jakiegos psa to tylko ze schroniska
  13. ja mam kundelka...wyglada wilczurowato..ma 10 lat ale jest wariatem.. wszyscy przechodnie mysla ze to 2 letnie szczenie.. biega, szczeka... trzymas ie dobrze i nie wyglada na swoj wiek- ma to po swojej pani:D ... a ja nie lubie kotow... hehe... i ptakow... yorkow tez nie lubie za bardzo... denerwuja mnie..wybacz.. takie male dziamgate...
  14. moj pies tez sie rzuca na odkurzacz... ale jak ide na niego z rura to ucieka... hehe..to bardzo popularne zachowanie u psow... co do jedzenia zdechlych ptakow i w goole ptakow przez psy to racja..uwaga na ptasia grype... moj pies tez sie boi chomika..tzn... hmmm.. jak mu go podstawiam pod pysk zeby sie przywital to odchodzi i unika go...wg mnie on ise nie boi nie tyle chomika, ile tego ze cos moglby mu zrobic przypadkiem i mialby przechlapane..
  15. niedobry piesek..zle go wychowalas i zle pilnowalas:P hehehhee... moj chomis czasem zaglada do mojego psa... pies byl najpierw, od razu powiem, a potem pojawil ise chomik... moj pies bardzo lubi wachac chomika...on wtedy staje na dwoch lapkach a czasem go odpycha lapkami bo moj pies slynie z nachalnosci wobec zwierzat... zapachy im nie przeszkadzaja...a jak kacper (pies) spi sobie (ma legowisko miedzy lozkiem moim i mojej siostry) to chomik staje na brezgu lozka, wychyla sie i niucha psa... mozew to tez zalezy ktore zwierze bylo pierwsze...bo jeśli najpierw mialas chomika a potem wprowadizl ise pies to moze nietolerowac psa...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...