Skocz do zawartości

Ginger

Czytelnicy
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Ginger w dniu 14 Luty 2019

Użytkownicy przyznają Ginger punkty reputacji!

Reputacja

3 Neutralny

O Ginger

  • Tytuł
    Nowy czytelnik
  • Urodziny 4 Styczeń

Dodatkowe informacje

  • Płeć
    Nie wybrano

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ginger

    Chomik ma plamki

    Najlepszą opcją byłoby pójście do weterynarza, żeby wykluczyć ewentualną chorobę skóry lub poddać się leczeniu. Forumowicze nie są w stanie zdiagnozować twojego zwierzaka ze 100% pewnością. Możemy jedynie gdybać. Zwłaszcza, że nie możemy tego zobaczyć. Może uda Ci się wrzucić jakieś zdjęcia tych plam?
  2. Myślę, że problemem nie jest ciężar, a to nieszczęsne bujanie się kołowrotka. Z reguły ten model łatwo chodzi, więc nadaje się też dla tych mniejszych chomików. Jednak w momencie, gdy całość nie stoi stabilnie, chomikowi trudniej jest utrzymać na nim równowagę i cokolwiek zrobić. Najwidoczniej faktycznie trafiłaś na felerną sztukę. Raczej najlepszą opcją będzie kupienie nowego. Możesz co prawda kombinować i postarać się ustabilnić całość, ale nie wiem, czy efekty będą zadowalające.
  3. Średnica raczej nie jest tu problemem. Prędzej materiał, z którego zrobiony jest kołowrotek. Jeśli masz zwykły, plastikowy lub metalowy kołowrotek, możesz spróbować naoliwić go odrobiną oleju spożywczego. Odnośnie drewnianych się nie wypowiadam, bo nigdy takowego nie miałam i nie wiem, czy ten myk ma zastosowanie w jego przypadku. Ew. niezależnie od rodzaju możesz upewnić się, czy żaden inny element klatki go nie blokuje.
  4. Praktycznie wszystkie zmiany w okolicy odbytu chomika powinny zostać obejrzane przez weterynarza. Możliwie jak najszybciej.
  5. Harry absolutnie ubóstwa suszone larwy mącznika. Odkryłam to stosunkowo niedawno, stąd też moje pytanie - z jaką częstotliwością można podawać je przeciętnie tłustemu dżungarkowi, tak, aby nie odbiło się to znacząco na jego wadze?
  6. Ginger

    Pierwsza wizyta

    Jadąc autobusem uważaj na współpasażerów. Z doświadczenia wiem, że często gęsto ludzie (głównie starsze osoby i dzieci) bardzo chcą zobaczyć, pogłaskać czy potrzymać zwierzaka, nie zważywszy na protesty właściciela. Czasami trzeba tłumaczyć jak krowie na rowie.
  7. Ginger

    Pierwsza wizyta

    Przede wszystkim musisz zaznajomić go z transporterem, w którym przetransportujesz go do weta. Najlepiej wypełnić go podłożem z klatki, tak, aby chomik mógł wyczuć swój zapach i poczuć się pewniej w nowym otoczeniu. Jeśli do weterynarza musisz dłużej jechać, możesz do środka wrzucić mały kawałek jakiegoś owocu czy warzywa. O ile nie jedziesz autem, warto włożyć transporter do dużej torby, żeby ochronić go przed wiatrem. Ponieważ jest zimno, możesz też otoczyć dół transportera kocem, żeby zachować ciepło wewnątrz. Ewentualnie koło transportera położyć butelkę z ciepłą wodą albo ogrzewacz (np. d
  8. Ginger

    Dzień dobry!

    Witamy i trzymamy kciuki za nowe, lepsze życie! :)
  9. Wystarczy zwykła, duża torba, która osłoni transporter przed wiatrem. A kocykiem możesz owinąć dolną cześć transporterka, tak, żeby dziurki wentylacyjne zostawić na wierzchu.
  10. Ginger

    Stasiek i jego SPA:)

    Serdecznie Was witamy. Stasio jest przeuroczy, mogłabym oglądać go godzinami! Czekam na kolejne popisy w jego wykonaniu :)
  11. Trzymaj się ciepło. Przynajmniej możesz być pewny, że Ruda już nie cierpi.
  12. Myślę, że w tym przypadku liczy się czas. Z tego co pamiętam, jakieś 3-4 lata temu znajoma zauważyła podobne objawy u swojej kawii. Okazało się, że na skutek powstania zakrzepu (?) doszło do niedokrwienia kończyny, a w efekcie martwicy. Koniec końców zdecydowano się na amputację. Niestety nie pamiętam szczegółów. Trzymajcie się, życzę zdrówka.
  13. Jako że na forum jesteśmy nowi, a co poniektórzy zdążyli uratować już puszysty kuperek chomiczka oraz równie pulchny zadek jego właścicielki, postanowiliśmy oficjalnie się przedstawić. Tak więc cześć i czołem, z tej strony Harry (znany równieź jako chomik, który przeżył) oraz jego dumna ludzka mamusia :) Nie przedłużając, aby nie zanudzić na śmierć wszystkich tu zebranych, pokrótce zaprezentujemy Panicza Harry'ego i szybko pochwalimy się kilkoma zdjęciami. Harry jest ośmio miesięcznym samcem chomika dżungarskiego, którego towarzystwem cieszę się od niecałych siedmiu miesięcy. Przez
  14. U nas, na szczęście, nie ma takiego problemu. Harry nigdy nie miał problemu z poidłem, za to wodą w misce otwarcie gardził ;) Szybcior - nie, nigdy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...