Skocz do zawartości

Astoria

Czytelnicy
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

Dodatkowe informacje

  • Płeć
    Kobieta
  • Gatunki chomików
    chomik dżungarski
  • Imiona chomików
    Chandler
  • Podawany pokarm
    herbal pets, mixerama i inne
  1. Astoria

    Czy mojemu chomikowi coś jest?

    Od kiedy przestał jeść staram się to robić regularnie i często. Udało mi się go zważyć chwilę temu, waży kilka gram mniej niż powinien :/
  2. W styczniu tego roku wzięłam chomika dżungarskiego od mojej znajomej (spokojnie, chomiki mają bardzo dobre warunki, wszystkie są zdrowe i tak dalej, niestety przy adopcji trafiła jej się samiczka z kinderniespodzianką). Chandler wtedy był dość płochliwy. Oswajanie go zajęło mi parę tygodni i nadal nie udało się do końca. A mianowicie, dżungar całkowicie mnie ignoruje, mogę dawać mu jedzenie, uzupełniać brakujące gałązki jabłoni, przestawiać kołowrotek (często chomik go zakopuje) i robić inne rzeczy, a ten nie reaguje. Ma domek, piaskownicę, mostki, zabawki i inne, ale on w ogóle z nich nie korzysta. Siedzi cały czas zakopany w ściółce i w ogóle nie wychodzi. W dzień się nie budzi, w nocy wychodzi, pokręci się parę minut w kołowrotku (kołowrotek ma 20 cm średnicy, jest z Trixie, więc bez efektu nożyc i tak dalej) i wraca ponownie na dwie lub trzy godziny pod ziemię. Nie dostaje złej karmy (Mixerama, dostaje też zioła, proso, warzywa, owoce i inne), mimo to mam wrażenie, że w prawie ogóle jej nie je od jakiegoś czasu. W nocy znika parę ziarenek, ale to za mało, powinien jeść ich więcej. Czasem je mi z ręki pestki słonecznika i bardzo je lubi, ale przecież nie może odżywiać się tylko nimi! Wody też niewiele ubywa, mam wrażenie, że tyle samo ile wlewam — wylewam z powrotem do zlewu. Bardzo stresuje się wyciąganiem z klatki. Czasem, kiedy wychodzi, udaje mi się go parę razy pogłaskać i nie przeszkadza mu to. Klatka ma wymiary 90x70 w podstawie, ściółka jest konopnickiej-lniana wymieszana z siankiem, ma dwadzieścia centymetrów. Piasek ma dobrej jakości. Takie same podłoże, piasek i karmę miał mój chomik roborowskiego i świetnie się czuł. Nie wiem, co mu może być, oprócz tego, że trochę schudł nie ma żadnych objawów jakiejkolwiek choroby... Powinnam iść z nim do weterynarza? Muszę przyznać, że staram się tego unikać, jak już wspominałem, stresuje go strasznie nawet wyjmowanie z klatki i branie na ręce. (mam nadzieję, że przydzieliłam dobrą kategorię, jeśli nie, to przepraszam, ale jeszcze niezbyt się tu odnajduję)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...