Skocz do zawartości

Squirrella

Czytelnicy
  • Zawartość

    405
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Odpowiedzi dodane przez Squirrella


  1. 3 godziny temu, BangBang napisał:

    Bez wizyty u weterynarza się nie obejdzie, ale moim zdaniem to guz nowotworowy.

    Nie widziałeś ani chomika ani nawet zdjęcia a już oceniasz...
    Wrózbita Maciej się znalazł... 
    Przez takie durne komentarze to niejeden zamiast leczyć, pójdzie zwierzaka uśpić, bo na necie wyrocznia powiedziała to i owo...
    Bo rak to wyrok i inne zaściankowe bzdury są obecnie więcej warte niż opinia specjalisty...


     


  2. Co to takiego jest, powie Ci lekarz weterynarii specjalizujący się w gryzoniach lub zwierzętach egzotycznych. I nie uwierzysz! Wet nawet powie Ci jak to leczyć!

    Dobra a tak serio... Wyrasta ci przez noc wielka siniakowata kula na ręce, to co robisz? Postujesz na forum, przeszukujesz Google czy idziesz do lekarza? Łap malucha i idź w te pędy na wizytę, żeby nie było potem płaczu i gdybania.

     


  3. Zgaduję, że nie był to wet ze specjalizacją w gryzoniach tudzież zwierzętach egzotycznych.
    Specjalista wie, że utrata nawet małej kropli krwi przy tak małym stworzonku jest bardzo niebezpieczna.
    Co to w ogóle za leczenie?
    Idziesz z zapchanym gruczołem a wychodzisz w rozdrapanym i możliwą infekcją...

    A jeśli już mowa o odmaczaniu to bierze się wacik z octaniseptem lub mydłem antybakteryjnym...
    Palcem to można sobie conajwyżej w nosie pogrzebać... jakaś chigiena obowiązuje...

    Nasza Pani weterynarz małemu delikatnie wycisnęła ten gruczoł a następnie dała leki.


  4. 8km jest to średnia statystyczna. Jedne biegają mniej a drugie więcej. Nie chodzi tu o to komu chomik więcej biega, ale o sam fakt, że chomik musi mieć kołowrotek, by chociaż mógł swobodnie biegać wtedy kiedy ma taką potrzebę, a nie wtedy kiedy Duzi mają dla niego czas.


  5. Chomik przebiega średnio 8km w ciągu jednej nocy.
    Kołowrotek to podstawa, maluch musi mieć do niego dostęp 24h/dobę.
    Żaden wybieg nie pozwoli mu na "wyrobienie normy" dziennego (a raczej nocnego) biegania, co przekłada się na duży stres i może powodować różne choroby.

    Żeby chomicze futerko było czyste i nieprzetłuszczone, powinno się mu zapewnić dostęp do piasku (nie pyłu) kąpielowego (polecamy Bephar i Moondust). Wystarczy piaseczek wsypać do słoiczka lub pudełeczka i postawić w klatce.
    Jeśli zwierzątko pomimo dostępu do piasku dalej ma mokre/brudne/tłuste futerko to grzejemy w te pendy do weterynarza ze specjalizacją w gryzoniach lub zwierzętach egzotycznych. Chomiczek może być chory. Osobiście jeśli to przetłuszczenie pojawiło się nagle, to od razu bym grzała do weterynarza.


  6. Dobrze się chłopak trzyma :)
    Ostatnio wymienił swój ukochany domek trixie leif na zwykłą norkę zrobioną w ziemi terraryjnej - szczęka mi opadła jak zobaczyłam, że wszystko łącznie z chusteczkami przenosi właśnie tam!
    Wczoraj wpadł na pomysł, wyłudzenia świerzynek - powyciągał wszystkie świerzynki z miski i poukładał kawałek dalej. Położył łapki na jej brzegu a następnie smuto i błagalnie zerkał to do pustej michy to na mnie xD
    Jaki był niezadowolony, że Duża się nie nabrała i nie ugięła.
    Nazgrzytał na nią porządnie i poszedł spać kompletnie zakopując wejście do norki chusteczkami.
    Od jakiegoś czasu mały namiętnie wcina pomidory i jest bardzo niezadowolony kiedy ich nie dostaje, więc kombinuje jak tu takiego pomidorka wyłudzić. Na szczęście można go przekupić gerberkiem/owockiem/orzeszkiem czy innym smaczkiem. ^_^


  7. Witam po przerwie ;)
    Lipiec minął nam spokojnie i leniwie.
    Duża zrobiła psikusa i połączyła mi dżungarkową karmę z karmą dla karzełków.
    Dzięki temu udało mi się zgubić 10 gram w przeciągu miesiąca, czułem się o wiele lepiej i chętniej biegałem po jej chałupie.

    W sierpniu troszkę było niewesoło. Duża zauważyła, że nagle spadły mi 3 gramy i że zapchała mi się moja torba.
    Zaraz władowała mnie do transporterka i pognała ze mną do lokalnego weta - polik odetkany.
    Ale to nie koniec, bo waga dalej spadała a duża nie wiedziała, co jest nie tak, zauważyła że coraz mniej jem i jestem smutaśny.
    Kolejna wizyta u weta, ząbki wydawały się ok, nic nie było widać - werdykt: pora jechać do szczecina!

    Pojechaliśmy. Trzęsło i bujało... spacerek piechotką, prom, bus i taxa zaliczone - w sumie to wszystko przespałem.
    Pani weterynarz mnie wymacała i stwierdziła, że mój gruczoł jest nie halo, dała antybiotyk. 
    Potem o zgrozo! Zabrała z polików całe moje zapasy, a następnie oglądała moje poliki od środka takim dziwnym czymś z lampką.
    Poliki były zdrowe i bez zastrzeżeń - sam bym jej powiedział jak bym umiał... [moje zapasy! buuuuuu :'( ] 
    Czas na oglądanie ząbków w poszukiwaniu przyczyny mojego poszczenia - wszystko wydaje się ok.
    Nie podobało im się, że się ślinię... Więc znowu mi ogląda ząbki - tym razem obraca mną i zerka pod różnymi kątami.
    No i w końcu zauważyła - "Kolega ma wrastające górne siekacze! Dlatego nie je."
    Szybka akcja, nożyczki, ciach, no i ząbki przycięte. Pozwolili mi wrócić do transporterka.

    Strasznie mnie tak wymęczyli, nie mogłem się doczekać aż dojedziemy do domu - tym razem duża wybrała pociąg.
    Jak tylko byłem spowrotem w domku to migiem opróżniłem miskę z karmą i wyzbierałem masę innych dobrych żeczy - Dużej ulżyło.
    W nagrodę dostałem pyszną i zdrową kolbkę do gryzienia ^_^

     

    Niestety okazało się, że Pączuś jakimś dziwnym trafem, nie wiadomo jak skrzywił sobie ząbki.
    Nie ścierają się one prawidłowo i musimy je teraz podcinać, co dwa tygodnie.

     

    Poniżej wrzucamy tajne nagranie szpiegowskie z Pączusiowej porannej toalety - bo na spotkanie z Dużą to trzeba się porządnie umyć i uczesać ;)

     

    • Like 1

  8. Klatka powinna spełniać, co najmniej minimum mieszkalne dla gatunku. Te są poniżej kryteriów mieszkalnych i do tego drogie.
    W małej klatce chomik się tylko męczy. 
    Nie ważne ile czasu jest na wybiegu w ciągu dnia. Czas największej swojej aktywności będzie spędzał w klatce, bo wątpię, że prowadzisz nocny tryb życia i zagwarantujesz mu całonocny wybieg.


  9. Jak mi ktoś mówi, że chyba żartuję mówiąc o wymiarach lokum jakie zwierzaki powinny mieć to moją ripostą jest zawsze: "a psa też zamkniesz na zawsze w toalecie?"... wtedy często słyszę, że pies to co innego, że musi się wybiegać i dyskusja leci dalej, rzucam informacjami po kolei i wiele osób w taki dyskusyjno-porównawczy sposób przekonałam do zmiany zdania...
    Takich osób trochę było zaczynając od mojej najbliższej rodzinki (siostra, brat, rodzice)... na początku jak kluskę przeniosłam do terrarium kręcili głowami, a teraz sami przyznają, że Pączuś to teraz zupełnie inne zwierzątko, że "zakręciłam nim o 180 stopni".

    Sklepy też się zmieniają.
    Sklep z którego jest moja mała klucha, już od paru miesięcy ma puste chomikaria i widać, że jest tak od dłuższego czasu. Ściągają teraz lepsze ściółki - np. Jaśkowe wiórki, konopna Zoluxa, Lniana Bunny... Polecają dla chomików duże akwaria i drewniane kołowrotki oraz domki.
    Kolejny sklep, który mam blisko domu ściąga nieco lepsze karmy i zioła, doradzają też większe lokum dla zwierzaków i ogólnie jak czegoś nie mają - sprowadzają na życzenie. Co prawda mają żywy inwentarz, ale dojście np. do strefy gryzoni jest zamknięte na gapiów a zwłaszcza dla dzieciaków - tacy tylko stresują zwierzaki. Dbają tam o każdego małego stworka, ściółka czyściutka i dobrana dla konkretnego gatunku. Są czyste miski, poidełka, jedzonko zawsze świeże, wliczając robale i świerzynki. Po zamknięciu często przez szybkę widać jak biorą na wybieg szynszyle, fretki czy jeże. Obsługa sympatyczna i otwarta na sugestie, czy krytykę, nie raz mnie dopytują, a to o robale, ściółkę itp.

    Chcieć to móc. Grunt żeby Ci co prowadzą takie sklepy, mieli dobre nastawienie do zwierząt i ich potrzeb a nie do samej kasy.


  10. Rada dla mamy taka, 1 łyżeczka karmy dla dżungarów dziennie, ostrożnie z orzeszkami itp.

    Jego wysokość król Pączuś też na początku ładnie przybrał na wadze, ale i też urosło mu się. Z 48 gram doszedł do 56 w około 2 miesiące. 

    Jeśli ciągle będzie tył można wybrać z karmy mączniaki albo spróbować wersji mikseramy dla chomików karłowatych - ma mniej mięcha i ślicznie pachnie.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...