Skocz do zawartości

Squirrella

Czytelnicy
  • Zawartość

    406
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Zawartość dodana przez Squirrella

  1. Jeśli wchodzi na rękę i daje sie głaskać to na pewno nie zdziczał :) A smakołyki warto zmieniać od czasu do czasu, nawet chomikowi niektóre rzeczy mogą się opatrzyć. Osobiście mam spore zaopatrzenie - suszony groszek, porzeczka, liofilizowane jerzyny, maliny, żurawina, krakersy z owocowym farszem i do tego rotacja świerzynek: ogórek, pomidor, papryka, jabłko, gruszka, mleczyk z działeczki oraz raz w tygodniu świerze robaczki. Na pewno łobuziak jest szczęśliwy, bo ma gdzie kopać i jest też kochane kółeczko ;) Tak szczerze to mój słodziak odkąd ma duże lokum żadko wchodzi na rękę, czasem traktuje ją jak dodatkową rampę - wskakuje na nią i zeskakuje spowrotem do siebie, ale za to uwielbia być mizianym, doprasza się o pieszczoty. Opiera przednie łapki, tak jakby chciał wyjść. Jak otwieram szybke to się obraca i nastawia plecki czekając na głaskanie, lub ewentualnie włancza sobie tryb "ej Duża patrz co ja mam/robie!" i biega po wszystkich kątach, co chwile sprawdzając czy jestem i patrze :)
  2. Squirrella

    Szlachcic

    Pogoda to pożądna kobitka ;) Pilnuje żeby spiżarnia była pełna oraz żeby kształty ciałka były jak należy. Gospodyni pełnym pyszczkiem ;)
  3. Squirrella

    Pączuś

    Szczerze mówiąc, nie myślałam że ta półeczka tak fajnie wyjdzie i się wkomponuje w resztę krajobrazu. W sumie to wpadłam na pomysł z korkiem tylo dzięki forom dla właścicieli gadów, gdzie zajrzałam w poszukiwaniu inspiracji. Doszłam do wniosku, że jeśli korek wytrzyma wagę gekona, czy węża toż to 66 Pączuszkowych gramów to przecież pikuś. Nie chciałam płyty meblowej ze względu na wagę, a sklejka - mieliśmy ją w klatce, bez ściółki łapki się ślizgały, korek wydał się więc logiczny, mamy go przecież w kołowrotku, dobra przyczepność, amortyzacja, do tego łatwość obróbki. Wzięłąm się do dzieła no i cóż... Przyznam, że sama półka bez dodatków, wyglądała bardzo ordynarnie, ciężko, wręcz tragicznie. Na szczęście diabeł tkwi w szczegółach i dodana na końcu zieleninka, a zwłaszcza porozrzucane liście, oraz tu i ówdzie kłosy zmieniły całą optykę wnętrza, dodały jej lekkości. Efekt końcowy cieszy oko, do tego maluch jest mega szczęśliwy, bo ma tunele, kryjówki oraz cień, w którym się skrada za dnia :) Nocka i wczesny ranek to jest czas szaleństwa na kołowrotku, skoków w trocinki i tarzania się w piasku. Czekam jeszcze, aż odkryje, że tak jak wcześniej, duży kamień na plaży można podkopywać i chować się pod nim. Tylko tym razem, nikt mu podkopu nie zasypie, bo skałka jest zabazpieczona na wypadek wizyty krecika. Taka ukryta kryjówka z serii zrób to sam :)
  4. Squirrella

    Pączuś

    Mieliśmy małą przebudowę. Duża stwierdziła, że przyda mi się półeczka. Teraz możemy się bawić w "znajdź chomiczka" do woli :) Pod ściółką Pączuś ma małą sieć tuneli - dość długo było słychać tupanie dochodzące z tunelu, zanim jego wysokość zdecydował się odwiedzić pięterko. Nad ranem ganiał po całości jak Speedy Gonzales :) Skakania w ściółkę sobie też nie odmówił.
  5. Myszki da się oswoić tak samo jak chomika. Potęga darmowego jedzonka pod nosem nie ma granic, dodaj do tego dużo cierpliwości i masz przepis na oswajanie.
  6. 6dni to nie długo. Jeśli jest płochliwy to się nie spiesz, daj mu czas. Usiądź obok i gadaj spokojnie do niego. Popatrz, co z karmy znika w 1 kolejności - każdy chomcio lubi co innego, tak więc każdy ma swoje własne smakołyki. Kuś go tym co lubi a na pewno to doceni. Upewnij się, że masz czyste ręce zanim spróbujesz mu coś dać czy wziąć na ręce. Daj mu się obwąchiwać do woli. Maluch powinien poznać twój zapach, bo to po nim Cię później rozpoznaje.
  7. Squirrella

    Szlachcic

    Ta fotka gdzie siedzi tyłem, jak kuleczka. Super okrąglutkie chomiczkowe kształty :)
  8. Jeśli wypuścił maluszki na ulicę, to możliwe, że nie przestrzega nawet norm dotyczących trzymania zwierząt. Można poinformować towarzystwo ochrony zwierząt/przyrody o tym fakcie. Antyreklama na fejsie też może zdziałać cuda.
  9. tutaj masz podpowiedź http://forum.e-chomik.pl/topic/15965-nowy-dom-dla-roborka/?do=findComment&comment=472521 :)
  10. Ja polecam akwarium lub terrarium z prostych przyczyn: - brak przeciągów, które szkodzą maleństwu, - cyrkulacja powietrza wcale nie jest zła, to mit, chomik czuje się bezpieczniej bez nagłych podmuchów - brak niebezpiecznych sytuacji związanych z przeciskaniem się przez pręty, ucieczką lub wspinaczką po prętach - łatwiej wyczyścić terra/akwa niż klatkę (czyszczenie prętów vs mycie szybek) - czyściej w domu - ściółka, ani piasek, ani bobki nie leżą naokoło lokum naszego pupila (wyrzycanie boba za burtę, najlepiej tam gdzie trudno posprzątać to klasyka) - można dać o niebo więcej ściółki do kopania - walory estetyczne - klatka wygląda jak więzienie, akwa/terra są bardziej naturalne Sól - w nadmiarze nawet nam szkodzi i najzdrowiej jest w ogóle nie solić jedzenia, jest to dla nas niezdrowy dodatek smakowy. Wapń i witaminy - zdrowi, na codzień, do śniadania nie zagryzamy tabletek z wapnem czy garści witamin, bo mamy wszystko w jedzeniu - sórówki, mięso, owoce, tak samo jest z chomikiem - porządna karma, świerzynki i suszki a chomik będzie zdrowy i szczęśliwy.
  11. Jak szaleć to szaleć :) Było by super fotkę zobaczyć dla zabicia ciekawości ;) Dużo wyszło za akwarium na wymiar?
  12. Słodziak :) Jak tam po zmianie maluch się miewa? Mój przez pierwszy tydzień za żadne skarby niechciał wyjść na wybieg xD Kolorek futerka się naturalnie zmienia, latem jest ciemniejszy, a zimą jaśniejszy. Czytałam o chomciach, które zaszalały z zimowymi metamorfozami i z czarnych kulek zmieniały się w białe śnieżki ;)
  13. Chomiczki to małe, płochliwe i nieco ślepawe gapcie. Mój wczoraj usiadł na drewnianym mostku koło plaży i skubał proso, coś go zaswędziało, podniósł tylną łapke żeby się podrapać no i sobie pokoziołkował na piasek (wypisz wymaluj jak mała grubiutka panda) xD A to nie koniec, było lepiej. Machając łapkami żeby przewrócić się z plecków na brzuszek, zaczepił o małą, ale dość długą gałązkę, ta spadła na niego uniemożliwiając mu powrót na nóżki. Jedyne co mógł zrobić to machać łapkami i panikować. Wyglądało to pociesznie, jednak maluch sie serio przestraszył i jak już zabrałam gałązkę to po pyszczku widziałam, że do końca nie wiedział, co mu się przytrafiło. Takie fiknięcie przy próbie poprawienia futerka zdarza mu się dość często i to z różnych miejsc w tym kołowrotka. Dlatego lepiej uważać. Jeśli chodzi o Ikea Detolf to na pintereście widziałam masę różnych superzastych aranżacji. Aż korci żeby, coś z pokoju wywalić dla ekstra przestrzeni xD
  14. Ściółka jest wygodna dla chomika. Jeśli się połączy np. konopną lub lnianą z odpowiednią ilością sianka to chomcio może samodzielnie kopać tunele, które się nie zasypią i ma przy tym kupe radochy :) Mój łobuz (dżungarek) ma 2/3 terrarium o charakterze wydmowym - krajobraz stworzony z kilku rodzajów ściółek (2/3 powierzchni) i 1/3 to piaseczek (dla roborka zrobiła bym 2/3 piasku a reszta ściółka). W ściółce mamy zakopany ukochany domek (trixie leif), na dachu otwór przykryty jest górką z sianka i mieszanką ściółek - Pączuszek wspina się na niego i biega po całości bez problemu. Taka ściółka dość szybko się też ubija. Pomimo, że mały podkopuje się od spodu to wszystko ładnie trzyma się i nie zapada. Zawsze można dać chomciowi wybór - miejsce ze ściółką oraz miejsce z piaseczkiem i będzie wiadomo, co kolega lubi :) Warto nadmienić, że piasek jest dośc chłodnym materiałem, świetny na lato, ale zimą, tudzież w czasie przed sezonem grzewczym, gdy robi się chłodno chomcio naprawdę doceni ściółkę. A nawet na pustyni i w stepie mamy wysepki z roślinności ;) Co do kamyczków - rybkom krzywdy nie zrobią, rybka co najwyżej się otrze, tyle że w wodzie nie działa na nią grawitacja, do tego nie ma ona łapek na których by się poruszała. Małe kamyczki są dla chomcia, jak ruchome "kocie łby" na ulicy dla człowieka. Kopanie napewno utrudniają, a o skręcenie łapki też nie trudno, z tąd większość ludzi po prostu je odradza. Jeśli chodzi o lokum - jak bym miała możliwość metrażowo na więcej niż terra 100x40x50 to zamiast akwa, które są mega drogie, zainwestowała bym w Ikea Detolf - 163x43x37. Piękne, duże i nie drogie, mała przeróbka "drzwi" i jest wspaniałe lokum :)
  15. Wygląda fajnie aczkolwiek widząc po moim łobuzie, kamyczki są fajne żeby na nie wejść i poleżeć tudzież poobserwować okolicę, pod warunkiem, że są trochę większe, ale zdecydowanie lepiej biega się po ściółce. Drobne kamyczki efektywnie wyglądają, myślę, że maluch będzie je omijał. My duzi też nie biegamy po kamyczkach a raczej po trawie, łatwo o skręcenia i upadki więc po co kusić los ;) pozatym prędzej czy póżniej żwirek pewnie skończy na dnie w efekcie przekopywania. Osobiście wzięłabym i zmodyfikowała 1/3 powierzchni na teren łączkowy, czyli ściółka + ziółka + jadalne zbożowo-trawkowe dekoracje. Dodała bym też stabilne i niepodkopywalne miejsce na miseczkę z jedzonkiem oraz kółeczko - pod kółkiem najfajniej się kopie, nie wiem dlaczego ale tak jest xD
  16. Sprawdzaj zawsze skład na opakowaniu. Jeśli jest tam sól, czy inne przyprawy to lepiej mu nie dawać. Jeśli jest to czysty twaróg bez chemii i dziwnych domieszek, olejów i ulepszaczy smaku to powinno być ok. Ja osobiście raczej nie daję małemu serów itp. Czasami dostanie kropelkę masełka-osełki, tak to wolę kupić mu świerzego uciekającego robaczka, bo wiem, że je uwielbia i że nie zaszkodzą.
  17. Squirrella

    Pączuś

    Grubiutkie, ale za to szczęśliwe śliczności :) Odkąd zamieszkał u mnie sporo urósł, ale jednocześnie zaczął przybierać na wadze. Pomogła zmiana karmy na Mixeramę. Ważymy się raz w tygodniu i od prawie 2 miesięcy słodziak utrzymuje wagę 66 gram. Dostaje też mniej orzeszków, za to więcej suszonych i świerzych warzyw/owoców. Mam 2 przysmaki, które wyciągną go migiem z kryjówki - poduszeczki z jabłkiem z Versele Laga (nagroda za danie się zwarzyć) oraz, to co najbardziej mnie dziwi - zwykły suszony groszek! Po ponad miesiącu dostał kolbę - zawsze jak ją widział to nie dał mi jej porządnie włożyć i miał podejście: musze wyskubać i schować jak najwięcej zanim Duża mi te pyszności zabierze... Teraz kolba jest prawie nie ruszona. Skubnął ją troszkę, zrobił minę z serii "co to za podróba?" i poszedł skubać proso.
  18. Squirrella

    Pączuś

    No i stało się... Duża wzięła urlop, niestety nie wyjechała jak planowała, więc lata teraz z tym plaskatym magicznym pudełkiem i odstawia mi tu sesyje zdjęciowe, no i nawet zaczeła "kamerować"! W sumie, nie mam na co narzekać. O dziwo, magiczne pudełko mnie nie pogrubiło i całkiem nieźle zaprezentowało moje wyczesane na maksa (i to porządnie!) futerko :) Duża chciała mi zabrać moje bobki przed kamerowaniem, ale nie dałem, broniłem, ma swoje, więc po co jej moje malutkie?... Pozatym, może jeszcze się do czegoś przydadzą... kto wie? Przyszła też paczka z mojego kochanego Hipcia, a w niej sporo smaczności. W związku z tym, że w moim wielkim przeźroczystym pudełku przybyło zbórz, zrobiliśmy konkurs na najsmaczniejsze zborze. Mieliśmy 6 zbórz (proso, proso senegalskie, proso zielone, dari, owies, mozga kanaryjska) jednogłośnie wygrały smakowite zielone kuleczki zaprezentowane w filmiku. Pragnę nadmienić, że odkąd pałaszuję Mixeramę dla dżungarków, moje futerko stało się gęstrze, mocniejsze, a jednocześnie jedwabiście gładkie. Żadna duża nie może się mu oprzeć i mizia nieprzerwanie ku mej ogólnej cudownej pieszczocie :) Dodam, że zacząłem utrzymywać stałą wagę i jestem z tego bardzo dumny!
  19. Twój sposób brania malucha jest dla niego stresujący + niezbyt komfortowy. Oswojony chomiczek powinien wchodzić na rękę sam. Co do filmiku - łatwiej będzie faktycznie włożyć maleństwo do plastikowego pojemniczka i cyknąć fotke/nagrać filmik. Mój namiętnie wspinał się po kratach i eksponował rodowe dziedzictwo więc problemu nie było xD
  20. Można też zaszaleć i np. Połączyć klatkę z samlą :)
  21. 25cm jest za mały dla syryjka. Kołowrotek z siatką można wyłożyć korkiem. Ważne żeby nie było efektu nożyc. Zanim kupisz coś w miejscowym zoologu zerknij na internetowe sklepy jak np. Hipcio. Mają dobre kołowrotki w dobrych cenach. Moj łobuz ma drewniany z korkową bieznią, jego cena w hipciu była o niebo niższa niż w sklepie na mieście.
  22. Dyski są beznadziejne, szkodliwe i niebezpieczne. 1. Nie pozwalają się chomikowi rozbiec ani dobrze wybiegać (średnio łobuzy biegają ok 8km dziennie). 2. Jak maluch osiągnie większą prędkość biegu to nie jest w stanie zatrzymać dysku i siła odśrodkowa wystrzeliwuje go z impetem, w wyniku czego futrzak uderza o ścianę lub elementy wyposażenia swojego lokum, i robi sobie krzywdę... Na youtube wygląda to często niewinnie i śmiesznie, ale jak by się zastanowić to czy z własnej woli by ktoś wszedł na karuzelę otoczoną murem, poczekał, aż osiągnie ona maksymalne prędkość i nagle zatrzymal karuzelę, kończac przez to "zabawę" na pokaźnym wystrzeleniu i walnięciu w mur? 3. Dyski mają powierzchnię lekko spadzistą - chomcio biegając po niej odczuwa to samo co człowiek, który próbuje biegać w koło stromej, spadzistej górki bądź w poprzek jakiejkolwiek spadzistej powierzchni - stawy układają się w nienaturalnej pozycji i bardzo szybko męczą, zaczynają boleć. Nadwyrężone stawy potrafią naprawdę dać w kość i uniemożliwić poruszanie, dość długo też wracają do dawnej formy a jak już się je raz przesiliło to o kolejny raz jeszcze łatwiej.
  23. Hmm... wymiary są praktycznie takie same jak obecne lokum... "Naprawione" pęknięte dno, które samym wyglądem mnie odstrasza... Nie wiadomo czym to było klejone, szczury są bardzo odporne na wiele paskudztw, chomiki niestety nie. Kółko dla syryjka to minimum 28cm czyli półka do demontazu - dodatkowo mocowania półek wyglądają na zardzewiałe, całe wyposazenie poobgryzane. Szczerze to chyba wolałabym dołożyć trochę grosza i kupić coś nowszego i większego lub zostać przy obecnej klatce. 120 zł to dużo za takie zniszczone coś. A czemu by nie np. to https://www.olx.pl/oferta/terrarium-akwarium-CID103-IDuOvb1.html#cfdea4e713 Kwestia transportu tylko :)
  24. Z tym wspinaniem sie to trudno określić... mój ma hopla z przerzutką w tym temacie... Przeprowadziliśmy go do terrarium... nie ma prętów do wspinaczki, więc się wspina na górę trocinek obok postawionego mostka, na tunele i gdzie tylko się da xD W klatce wspinał się maniakalnie na samą górę i do tego jeszcze zasówał na przednich łapkach po "suficie", po to tylko żeby się w końcu puścić i wylądować w misce jedzenia albo na hamaczku, przyprawiał mnie tym o zawał serca, przez co zamiast 3 małych półeczek dostał jedną wielką z małym otworem - wejściem... Klatki o dziwo nigdy nie gryzł, czasami "ciamkał" pręcik na znak, że chce iść na wybieg, ale za to pręty wybiegu gryzie namiętnie dopuki nie wezmę go na ręce >_< Jeśli masz możliwość zwiększenia lokum i poprawy standardów, to czemu nie? Ja odkąd mam terrarium wiem, że nigdy więcej nie kupię klatki. W akwa/terra jest bezpieczniej, czyściej, mamy stałość temperatury, brak przeciągów, zwierzak jest szczęśliwszy - choćby dlatego, że orzeszki już mu za burtę nie uciekną, niestety bobków za tę burtę też już nie wyrzuci - nauczył się za to załatwiać w jednym miejscu xD
  25. Jak mi Iskiereczka poszła za tęczowy most to beczałam jak bóbr, pomogło zakopanie maleństwa w miejscu, gdzie można zaglądać, co jakiś czas no i było obowiązkowe przygarnięcie kolejnego malucha... pomimo pustej klatki cały czas mi się wydawało, że mała biega w klatce po tunelach... Drugie maleństwo jakie przygarnęłam to odwrotność Iskiereczki, nie tylko ze względu na wygląd, ale i na zachowanie i charakter. Zrobiłam tak nie tyle żeby mi nie przypominało poprzedniczki, ale raczej żeby był to wyjątkowy i niepowtarzalny maluch z "czystą kartą". To była chyba najlepsza decyzja, w miarę szybko się pogodziłam ze stratą, ale jak sobie przypomnę malutką to dalej potrafie się rozbeczeć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...