Skocz do zawartości

Squirrella

Czytelnicy
  • Zawartość

    399
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    40

Zawartość dodana przez Squirrella

  1. Fotka robiona była po sprzątaniu. Mały chętnie się zagrzebuje w tych chusteczkach. Wygląda wtedy jak kamyczek w śniegu :) Chusteczki wędrują też do miejsc, gdzie łobuz lubi sobie drzemać. Schodki są widoczne w otworze "nad" posłaniem. Wyjście na dach jest pod półką, co małemu się podoba. Jak ktoś jest w pokoju to wysuwa łapek i sprawdza, kto to i ewentualnie wychodzi albo się chowa.
  2. Domek Pączuszka :) Sypialnia pełna chusteczek, pokój obok to spiżarnia, a pokoik pod schodkami to toaleta :)
  3. Z paczusiem przetestowaliśmy troszkę ściółek. Najlepiej wypadł miks lnianej z konopną wzbogacone o warstwę lekko rozdrobnionego sianka. Ściółka sama w sobie jest delikatna i lekka, nie pyli, ładnie pachnie, nie uczula, a sianko pozwala tunelom zachować formę i nie zawalić się. W domku nie daję sianka, są za to chusteczki. Myślę, że tej ściółki musiało by być naprawdę sporo, żeby dobrze tłumić hałasy.
  4. Squirrella

    Chomiki ze Złotna

    Oj tam, oj tam, koty to koty, też zagłaskać się nie dadzą, bo w pewnym momencie, jak już mu się znudzą pieszczoty to zdzieli rękę pazurami i da nogę. Chomik, co prawda nie mruczy, ale za to inaczej okazuje poziom zadowolenia. Mój zaczyna jako komfortowo usadowiona kulka z szeroko otwartymi, stale obserwującymi oczkami, a kończy jako cudny naleśniczek z zadowolonym pyszczkiem i zamkniętymi oczkami. "Tak mi dobrze, tak mi rób". Przestanę za wcześnie miziać, a obdaży mnie tym swoim klasycznym obróceniem łepka na bok w moją stronę, z miną pełną zdziwienia i niedowierzania, niemalże zdrada. "Duża jak mogłaś?", "raczysz sobie żartować|". Następnie ponownie się nastawia, bo przecież sesja przyjemności musi zostać ukończona. No chyba, że pan i władca zarządzi inaczej. Założę się, że łobuzy pamiętają poprzednich opiekunów. Raczej nie przepuściły by dodatkowej dawki smakołyków i innych przyjemności ;) A tych złych opiekunów to już na bank - złe rzeczy pamięta się w pierwszej kolejności.
  5. Squirrella

    Pączuś

    Dżungarek :) Niedawno stuknęlo mu 9 miesięcy.
  6. Szczerze powiedziawszy to patrząc teraz na ten mały nosek, to w sumie faktycznie wygląda bardziej dziewczęco ;) ładna, zgrabna samiczka. Żeby tylko jej mość nie przesadziła ze słonecznikiem, bo on nie jest za dobry dla figury ;)
  7. Mi się wydaje, że sianko dla chomika jest raczej za twarde, pewnie jest jak dla nas dużych wiklina. Przynajmniej ja tak sobie to wyobrażam. Pozatym drewniane domki można już kupić od około 10zł więc wielkich kosztów nie ma. Dodatkowo hałda sianka nie wygłuszy dźwięków z zewnątrz, tak więc maluch ma mniejszy komfort. Mój słodziak długo nie mógł sobie znaleźć odpowiedniej sypialni, pomimo, że na starcie miał domek z kokosa i kryjówkę z trawy. Spał raz w tunelu drewnianym, raz w rurce, innym razem zwinięty w kulkę w kącie na półeczce i to w pozycji siedzącej, aż się przykro robiło. Sama ściółka też mu nie pasowała, a sianko olał w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jak dostał drewniany domek (trixie leif) od razu przeniósł tam wszystko, co miał, jeden pokój uznał za toaletę, inny za spiżarkę a obok oczywiście była sypialnia. Zakopanie domku w ściółce daje dodatkową ochronę przed dźwiękami, a co za tym idzie - większy komfort spania i poczucie bezpieczeństwa. Pomimo tego, że czasami Pączuś dalej sobie kima to tu, to tam, najbezpieczniej czuje się w tym domku - tam się chowa, kiedy coś go przestraszy, jak np. fajerwerki czy drące się lachony wracające z imprezy - z tego co zauważyłam, mały strasznie się ich boi, do tego stopnia, że chowa się w domku, a później w trakcie pierwszej po tym zdarzeniu drzemki, ma koszmary i strasznie popiskuje, pomaga tylko głaskanie i spokojne mówienie do niego.
  8. Daj mu normalny drewniany domek. Drewno "oddycha", pomaga ścierać ząbki i pazurki, ładnie pachnie oraz zapewnia ciemność i prywatność. Wybierz taki bez podłogi lub ze zdejmowanym dachem, w razie czego można domek lub dach podnieść bez ruszania chomika. Poza tym chomiki często coś jedzą i słychać chrupanie.
  9. Squirrella

    Chomiki ze Złotna

    Mi się wydaje , że to nie tylko jakość jedzonka jest ważna, ale i pieszczoty. Inni mogą mojego łobuza rozpieszczać maczniakami i innymi smakołykami, ale miziać, gdzie popadnie to daje się tylko mi... jego wysokość innym pozwoli jedynie na mizianie klasyczne wzdłuż kręgosłupa i to tylko chwilę.
  10. Squirrella

    Pączuś

    No witam. Tak więc w niedzielę Duża zrobiła mi czyszczenie lokum razem z przebudową/rozbudową tuneli. Mogę się teraz bawić w metro i mam nawet 2 stacje z możliwością biegania w kółko ze stacjami domek- plaża-kryjówka pod skałką. Duża schowała mi ów tunel pod skałką i zostawiła takie małe wejście, że musiałem je powiększyć żeby się wcisnąć. Potem przyszedł poniedziałek, chomik zaspany próbuje się przedostać na plażę, żeby się umyć, a tu kurcze na końcu skałki jakaś dzióra się znalazła. - ty mi tam Duża nie ściemniaj, że niby ja ją wykopałem... W każdym razie, troszkę się wkurzyłem i dziadostwo zakopałem. Nawet został ten fakt uwieczniony na filmie, ha! Dostałem też superzasty, smacznościowy tunel i świerzą mazgę. Poprzednią wyłuskałem, co do ziarenka :) Duża sprzątając moje włości miała niespodziankę. Wbrew oczekiwaniom jej i jej Dużego, nie zjadłem Świerszcza, którego mi wpuścili ponad tydzień temu. Barbarzyńcą nie jestem, maluchów nie jadam, a pozatym Mieciu Szczęściarz (tak go nazwali) to spoko gość, więc pozwalam mu kicać po moich włościach i skubać moje jedzonko - ale nie malinki, one są moje. Może jak podrośnie to będzie wolniejszy i go sobie skonsumuję... się zobaczy...
  11. Squirrella

    Chomiki ze Złotna

    Ah te chusteczki! Niczym pierzynka, idealna dla jej mości :) Rezydencja godnie się prezentuje. Widać, że jej wysokośc swoje porządki powolutku zaprowadza. Tylko czekać na efekty :)
  12. Naprawdę, leć do weta, u chomika takie rzeczy to nie przelewki, a choroby prą na przód w błyskawicznym tempie.
  13. Chomik bez adhd, który nie próbuje uciekać od obcych czy z małych pudełek transportowych to z reguły chory chomik. Malucha wzięłabym do weta a zoologa odradzała wszystkim znajomym - w małym mieście to najlepszy sposób na takich sprzedawców. Wiele zoologów ma fatalne warunki i sprzedaje chore zwierzątka. Dla nich zwierzak to towar a nie żywa krucha istotka. Do tego ich dostawcy to nie chodowcy tylko rozpłodowcy - rozmnażają chomiki na potęgę w masakrycznych warunkach. Ja mam mojego Pączka z zoologa, ale następnego chomcia wezmę z adopcji. Ważne jest uświadamianie ludzi. Im więcej się wie o zwierzakach tym bardziej szokuje wizyta w zoologach... Szczerze powiedziawszy im większe miasto tym wydają się gorsze warunki. W moim mieście zoologi używają odpylonych trocinek, a np. w Szczecinie w jednej z większych galerii widziałam wczoraj wszystkie gryzonie na pelecie... Kółko miała tylko jedna koszatniczka... było za małe, z efektem nożyc i już mocno wysłużone, aż latało na boki jak biegała... Fretka chowała się pod papierowym ręcznikiem w najciemniejszym kącie, nie dali jej nawet domku, zajmowała takie samo pomieszczenie, co chomiki...
  14. Squirrella

    Szlachcic

    Panienka ma zasady i się ceni. Jak ktoś zaprasza na spacerek to kwiatek...uhm orzeszek na dzień doby musi być albo nici ze spaceru. Stara szkoła. Może i zapach był, jednak sukces to sukces. Reszta to detale ;)
  15. Może musi odkryć, co to kołowrotek i jak z tego korzystać. Można go zachęcić kładąc smakołyki na kołowrotku ;) Co do gryzienia krat... mój je gryzł tylko jak chciał wyjść lub kiedy chciało mu się pieszczot.
  16. Jaki ma kołowrotek oraz ile ma tam ściółki?
  17. Squirrella

    Chomik gryzie

    Trzeba małego kolege najpierw oswoić. Branie na ręce nieoswojonego chomcia bardzo go stresuje i kończy się ugryzieniem. Zacznij od spokojnego podawania smakołyków w palcach. Jak już łobuz będzie bez wachania podchodził po smakołyk i go brał, to można zrobić kolejny krok i położyć jedzonko na dłoni - niech mały sam wejdzie na rękę i weźmie jedzonko. Po jakimś czasie nie będzie potrzebne jedzenie, bo i bez niego będzię chomcio wchodził na rękę - tak z przyzwyczajenia. Pamiętaj o najważniejszych zasadach: 1. nie krzyczymy na chomcia, nawet jeśli nas ugryzie, mówimy spokojnie jak do dziecka 2. nie wykonujemy gwałtownych ruchów, 3. nigdy go nie budzimy, wtedy na bank będzie wkurzony i ugryzie, 4. upewnij się, że masz czyste ręce - inne zapachy niż twój często skłania maleństwo do próby sprawdzenia co to i jak smakuje
  18. Jeśli wchodzi na rękę i daje sie głaskać to na pewno nie zdziczał :) A smakołyki warto zmieniać od czasu do czasu, nawet chomikowi niektóre rzeczy mogą się opatrzyć. Osobiście mam spore zaopatrzenie - suszony groszek, porzeczka, liofilizowane jerzyny, maliny, żurawina, krakersy z owocowym farszem i do tego rotacja świerzynek: ogórek, pomidor, papryka, jabłko, gruszka, mleczyk z działeczki oraz raz w tygodniu świerze robaczki. Na pewno łobuziak jest szczęśliwy, bo ma gdzie kopać i jest też kochane kółeczko ;) Tak szczerze to mój słodziak odkąd ma duże lokum żadko wchodzi na rękę, czasem traktuje ją jak dodatkową rampę - wskakuje na nią i zeskakuje spowrotem do siebie, ale za to uwielbia być mizianym, doprasza się o pieszczoty. Opiera przednie łapki, tak jakby chciał wyjść. Jak otwieram szybke to się obraca i nastawia plecki czekając na głaskanie, lub ewentualnie włancza sobie tryb "ej Duża patrz co ja mam/robie!" i biega po wszystkich kątach, co chwile sprawdzając czy jestem i patrze :)
  19. Squirrella

    Szlachcic

    Pogoda to pożądna kobitka ;) Pilnuje żeby spiżarnia była pełna oraz żeby kształty ciałka były jak należy. Gospodyni pełnym pyszczkiem ;)
  20. Squirrella

    Pączuś

    Szczerze mówiąc, nie myślałam że ta półeczka tak fajnie wyjdzie i się wkomponuje w resztę krajobrazu. W sumie to wpadłam na pomysł z korkiem tylo dzięki forom dla właścicieli gadów, gdzie zajrzałam w poszukiwaniu inspiracji. Doszłam do wniosku, że jeśli korek wytrzyma wagę gekona, czy węża toż to 66 Pączuszkowych gramów to przecież pikuś. Nie chciałam płyty meblowej ze względu na wagę, a sklejka - mieliśmy ją w klatce, bez ściółki łapki się ślizgały, korek wydał się więc logiczny, mamy go przecież w kołowrotku, dobra przyczepność, amortyzacja, do tego łatwość obróbki. Wzięłąm się do dzieła no i cóż... Przyznam, że sama półka bez dodatków, wyglądała bardzo ordynarnie, ciężko, wręcz tragicznie. Na szczęście diabeł tkwi w szczegółach i dodana na końcu zieleninka, a zwłaszcza porozrzucane liście, oraz tu i ówdzie kłosy zmieniły całą optykę wnętrza, dodały jej lekkości. Efekt końcowy cieszy oko, do tego maluch jest mega szczęśliwy, bo ma tunele, kryjówki oraz cień, w którym się skrada za dnia :) Nocka i wczesny ranek to jest czas szaleństwa na kołowrotku, skoków w trocinki i tarzania się w piasku. Czekam jeszcze, aż odkryje, że tak jak wcześniej, duży kamień na plaży można podkopywać i chować się pod nim. Tylko tym razem, nikt mu podkopu nie zasypie, bo skałka jest zabazpieczona na wypadek wizyty krecika. Taka ukryta kryjówka z serii zrób to sam :)
  21. Squirrella

    Pączuś

    Mieliśmy małą przebudowę. Duża stwierdziła, że przyda mi się półeczka. Teraz możemy się bawić w "znajdź chomiczka" do woli :) Pod ściółką Pączuś ma małą sieć tuneli - dość długo było słychać tupanie dochodzące z tunelu, zanim jego wysokość zdecydował się odwiedzić pięterko. Nad ranem ganiał po całości jak Speedy Gonzales :) Skakania w ściółkę sobie też nie odmówił.
  22. Myszki da się oswoić tak samo jak chomika. Potęga darmowego jedzonka pod nosem nie ma granic, dodaj do tego dużo cierpliwości i masz przepis na oswajanie.
  23. 6dni to nie długo. Jeśli jest płochliwy to się nie spiesz, daj mu czas. Usiądź obok i gadaj spokojnie do niego. Popatrz, co z karmy znika w 1 kolejności - każdy chomcio lubi co innego, tak więc każdy ma swoje własne smakołyki. Kuś go tym co lubi a na pewno to doceni. Upewnij się, że masz czyste ręce zanim spróbujesz mu coś dać czy wziąć na ręce. Daj mu się obwąchiwać do woli. Maluch powinien poznać twój zapach, bo to po nim Cię później rozpoznaje.
  24. Squirrella

    Szlachcic

    Ta fotka gdzie siedzi tyłem, jak kuleczka. Super okrąglutkie chomiczkowe kształty :)
  25. Jeśli wypuścił maluszki na ulicę, to możliwe, że nie przestrzega nawet norm dotyczących trzymania zwierząt. Można poinformować towarzystwo ochrony zwierząt/przyrody o tym fakcie. Antyreklama na fejsie też może zdziałać cuda.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...