Skocz do zawartości

Squirrella

Czytelnicy
  • Zawartość

    320
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Odpowiedzi dodane przez Squirrella


  1. Jak chce zrobić chomiczkowi przyjeność to daję mu orzeszka, jabłuszko albo malikę liofilizowaną którą po prostu kocha.
    Zdrowo i pysznie, no i w sumie on je woli od jakichkolwiek "ciasteczek", nawet tych zdrowych...
    Niezdrowych biszkoptów czy dropsów jogurtowych nigdy nie miał.

    A i tak jest najszczęśliwszy jak dostanie pomidora czy ogórka.

    Smakołyki które u nas królują to
    - suszone: malina, jabłko, ananas, groszek, banan, jeżyna, porzeczka
    - orzeszki: piniowe, pistacje (nie solone), kokos, fistaszki, laskowe
    - ciasteczka: krabowe, owocowe (grainless), buraczkowe, paprykowe, ziołowe z różą
    - pestki: dyni, słonecznika

    Jedyny fast-food jaki czasami dostanie to poduszeczki owocowe, a i tak są jeszcze z tych najzdrowszych.

    Dodatkowo może sobie skubać ząbkami kłosy zborzowe: dari, sorgo, proso rozpierzchłe, proso perłowe, mozga kanaryjska, len, pszenica.

    Ostatecznie jedyne, co ostatnio namiętnie wyłudza to mieszanka 2 grysików ziołowych - z różą oraz z jodem.


  2. Chomiki często nie dają żadnych specyficznych objawów chorobowych.
    Dlatego chodzi się do weta, od razu jak tylko zauważymy, że coś odbiega od normy i nas niepokoi.
    Na forum weterynarza nie ma a jeden wspólny objaw ma mnóstwo chorób - lekarz obejrzy i zbada zwierzaka to powie Ci co jest.
    Tak to masz tylko gdybanie i stawianie tarota, jest to skrajnie nieodpowiedzialne.


     


  3. Zamiast wapna jest masa sposobów na tępienie ząbków:
    - gałązki
    - zdrowe kolby z JR farm z serii grainless (nie zawierają lepików, czy miodu który zakleja poliki)
    - gryzaczki ziołowe/melisowe/kminowe/warzywne z Herbal Pets
    - ciasteczka/krakersy jak np. JR farm ciasteczka krabowe, ciasteczka z serii "grainless" również JR farm
    - tunele z ziołami/nasionami/kwiatami do skubania i zgryzania
    - kawałki kory
    - korzenie roślin
    - drewniane zabawki
    - orzeszki w łupinach
    - suszone zioła/liście drzew i krzewów
    - odpowiednia karma - twarde składniki karmy pomagają ścirać zęby
    Mój chomik przez ponad rok bez wapienka miał piękne ząbki, ładnie i równo ścierane na przedmiotach wyliczonych powyżej.
    Ingerencja weta nie była nigdy konieczna.

    Wspomine wapno - dziadostwo, odkłada się w nerkach i powoli je uszkadza, nie patrząc czy jest ono dostarczane częściej czy nie. Uszkodzenia powstają po prostu wolniej.

    Co do biszkoptów - jeśli dajesz kupne, to pakujesz w zwierzaka konserwanty, bardzo szkodliwe dla nas ludzi, a co dopiero dla tak małej kluchy. Ilośc konserwantów dopasowana jest do rozmiarów i zdolności trawiennych ludzi a nie zwierząt. Nieszkodliwa dawka dla człowieka może być śmiertelna dla zwierzaka. Do tego ryzykujesz cukrzycą. Każdy wet Ci powie, że ludzkiego jedzenia nie daje się zwierzetom.


  4. Chomiczka powinien zobaczyć weterynarz specjalizujący się w zwierzętach egzotycznych.
    Zwykły psio-koci weterynarz nie zna się na chomikach.
    Podaj nam miasto z którego jesteś to pomożemy takiego veta znaleźć.

    • Upvote 1

  5. 3 godziny temu, BangBang napisał:

    Bez wizyty u weterynarza się nie obejdzie, ale moim zdaniem to guz nowotworowy.

    Nie widziałeś ani chomika ani nawet zdjęcia a już oceniasz...
    Wrózbita Maciej się znalazł... 
    Przez takie durne komentarze to niejeden zamiast leczyć, pójdzie zwierzaka uśpić, bo na necie wyrocznia powiedziała to i owo...
    Bo rak to wyrok i inne zaściankowe bzdury są obecnie więcej warte niż opinia specjalisty...


     


  6. Co to takiego jest, powie Ci lekarz weterynarii specjalizujący się w gryzoniach lub zwierzętach egzotycznych. I nie uwierzysz! Wet nawet powie Ci jak to leczyć!

    Dobra a tak serio... Wyrasta ci przez noc wielka siniakowata kula na ręce, to co robisz? Postujesz na forum, przeszukujesz Google czy idziesz do lekarza? Łap malucha i idź w te pędy na wizytę, żeby nie było potem płaczu i gdybania.

     


  7. Zgaduję, że nie był to wet ze specjalizacją w gryzoniach tudzież zwierzętach egzotycznych.
    Specjalista wie, że utrata nawet małej kropli krwi przy tak małym stworzonku jest bardzo niebezpieczna.
    Co to w ogóle za leczenie?
    Idziesz z zapchanym gruczołem a wychodzisz w rozdrapanym i możliwą infekcją...

    A jeśli już mowa o odmaczaniu to bierze się wacik z octaniseptem lub mydłem antybakteryjnym...
    Palcem to można sobie conajwyżej w nosie pogrzebać... jakaś chigiena obowiązuje...

    Nasza Pani weterynarz małemu delikatnie wycisnęła ten gruczoł a następnie dała leki.


  8. 8km jest to średnia statystyczna. Jedne biegają mniej a drugie więcej. Nie chodzi tu o to komu chomik więcej biega, ale o sam fakt, że chomik musi mieć kołowrotek, by chociaż mógł swobodnie biegać wtedy kiedy ma taką potrzebę, a nie wtedy kiedy Duzi mają dla niego czas.


  9. Chomik przebiega średnio 8km w ciągu jednej nocy.
    Kołowrotek to podstawa, maluch musi mieć do niego dostęp 24h/dobę.
    Żaden wybieg nie pozwoli mu na "wyrobienie normy" dziennego (a raczej nocnego) biegania, co przekłada się na duży stres i może powodować różne choroby.

    Żeby chomicze futerko było czyste i nieprzetłuszczone, powinno się mu zapewnić dostęp do piasku (nie pyłu) kąpielowego (polecamy Bephar i Moondust). Wystarczy piaseczek wsypać do słoiczka lub pudełeczka i postawić w klatce.
    Jeśli zwierzątko pomimo dostępu do piasku dalej ma mokre/brudne/tłuste futerko to grzejemy w te pendy do weterynarza ze specjalizacją w gryzoniach lub zwierzętach egzotycznych. Chomiczek może być chory. Osobiście jeśli to przetłuszczenie pojawiło się nagle, to od razu bym grzała do weterynarza.


  10. Dobrze się chłopak trzyma :)
    Ostatnio wymienił swój ukochany domek trixie leif na zwykłą norkę zrobioną w ziemi terraryjnej - szczęka mi opadła jak zobaczyłam, że wszystko łącznie z chusteczkami przenosi właśnie tam!
    Wczoraj wpadł na pomysł, wyłudzenia świerzynek - powyciągał wszystkie świerzynki z miski i poukładał kawałek dalej. Położył łapki na jej brzegu a następnie smuto i błagalnie zerkał to do pustej michy to na mnie xD
    Jaki był niezadowolony, że Duża się nie nabrała i nie ugięła.
    Nazgrzytał na nią porządnie i poszedł spać kompletnie zakopując wejście do norki chusteczkami.
    Od jakiegoś czasu mały namiętnie wcina pomidory i jest bardzo niezadowolony kiedy ich nie dostaje, więc kombinuje jak tu takiego pomidorka wyłudzić. Na szczęście można go przekupić gerberkiem/owockiem/orzeszkiem czy innym smaczkiem. ^_^


  11. Witam po przerwie ;)
    Lipiec minął nam spokojnie i leniwie.
    Duża zrobiła psikusa i połączyła mi dżungarkową karmę z karmą dla karzełków.
    Dzięki temu udało mi się zgubić 10 gram w przeciągu miesiąca, czułem się o wiele lepiej i chętniej biegałem po jej chałupie.

    W sierpniu troszkę było niewesoło. Duża zauważyła, że nagle spadły mi 3 gramy i że zapchała mi się moja torba.
    Zaraz władowała mnie do transporterka i pognała ze mną do lokalnego weta - polik odetkany.
    Ale to nie koniec, bo waga dalej spadała a duża nie wiedziała, co jest nie tak, zauważyła że coraz mniej jem i jestem smutaśny.
    Kolejna wizyta u weta, ząbki wydawały się ok, nic nie było widać - werdykt: pora jechać do szczecina!

    Pojechaliśmy. Trzęsło i bujało... spacerek piechotką, prom, bus i taxa zaliczone - w sumie to wszystko przespałem.
    Pani weterynarz mnie wymacała i stwierdziła, że mój gruczoł jest nie halo, dała antybiotyk. 
    Potem o zgrozo! Zabrała z polików całe moje zapasy, a następnie oglądała moje poliki od środka takim dziwnym czymś z lampką.
    Poliki były zdrowe i bez zastrzeżeń - sam bym jej powiedział jak bym umiał... [moje zapasy! buuuuuu :'( ] 
    Czas na oglądanie ząbków w poszukiwaniu przyczyny mojego poszczenia - wszystko wydaje się ok.
    Nie podobało im się, że się ślinię... Więc znowu mi ogląda ząbki - tym razem obraca mną i zerka pod różnymi kątami.
    No i w końcu zauważyła - "Kolega ma wrastające górne siekacze! Dlatego nie je."
    Szybka akcja, nożyczki, ciach, no i ząbki przycięte. Pozwolili mi wrócić do transporterka.

    Strasznie mnie tak wymęczyli, nie mogłem się doczekać aż dojedziemy do domu - tym razem duża wybrała pociąg.
    Jak tylko byłem spowrotem w domku to migiem opróżniłem miskę z karmą i wyzbierałem masę innych dobrych żeczy - Dużej ulżyło.
    W nagrodę dostałem pyszną i zdrową kolbkę do gryzienia ^_^

     

    Niestety okazało się, że Pączuś jakimś dziwnym trafem, nie wiadomo jak skrzywił sobie ząbki.
    Nie ścierają się one prawidłowo i musimy je teraz podcinać, co dwa tygodnie.

     

    Poniżej wrzucamy tajne nagranie szpiegowskie z Pączusiowej porannej toalety - bo na spotkanie z Dużą to trzeba się porządnie umyć i uczesać ;)

     

    • Like 1

  12. U nas jak coś się dzieje to jedziemy 100km do najbliższego specjalisty.
    W życiu nie wybaczyła bym sobie jeśli moje maleństwo odeszło by z powodu mojego zaniedbania/lenistwa/oszczędzania kasy i innych wymówek.

     

     

    • Like 1

  13. Klatka powinna spełniać, co najmniej minimum mieszkalne dla gatunku. Te są poniżej kryteriów mieszkalnych i do tego drogie.
    W małej klatce chomik się tylko męczy. 
    Nie ważne ile czasu jest na wybiegu w ciągu dnia. Czas największej swojej aktywności będzie spędzał w klatce, bo wątpię, że prowadzisz nocny tryb życia i zagwarantujesz mu całonocny wybieg.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...