Skocz do zawartości

etc1

Czytelnicy
  • Zawartość

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O etc1

  • Tytuł
    Nowy czytelnik
  • Urodziny 15.03.1995

Dodatkowe informacje

  • Płeć
    Kobieta
  • Miejscowość
    głównie Poznań
  • Gatunki chomików
    dżungarek
  • Imiona chomików
    Tosia
  • Podawany pokarm
    Mixerama, JR Farm, świeżynka z przydomowego ogródka
  1. etc1

    Jakie zabawki?

    Po pierwsze NAJPIERW powinieneś przygotować wyprawkę, a dopiero PÓŹNIEJ sprowadzać do domu chomika ;) to tak na przyszłość. A po drugie jakie zabawki masz dokładnie na myśli? Kołowrotek na pewno jest niezbędny, są do kupienia specjalne drewniane gryzaki-zabawki, drewniane tunele i mostki, korkowe tunele, hamaczki, z rzeczy dostępnych od zaraz to rolki po papierze toaletowym - byleby były czyste, bez resztek kleju np. Chomiki w zasadzie cieszą się chyba z czegokolwiek na co mogą wleźć, co mogą podgryźć, poprzeciągać z kąta w kąt. Oprócz kołowrotka chyba nic nie jest na 100% pewne polecenia, bo nie każdy chomik będzie jednakowo bardzo lubił każdą zabawkę :)
  2. etc1

    "Ona"

    Moja Tośka strzeliłaby focha jak stąd do Australii i z powrotem, gdyby zobaczyła z jakim zachwytem gapię się na te zdjęcia! :D
  3. etc1

    "Ona"

    Jak patrzę na to maleństwo, to zamieniam się w bryłkę cukru polaną miodem! Toż to sama słodycz! <3
  4. etc1

    Kolba - jak często?

    Na pewno spróbuję! :) Dzięki!
  5. etc1

    Chomiki w obiektywie – Styczeń 2017

    O jak fajnie! :D Tosia z radości hopsa na wybiegu!
  6. etc1

    Kolba - jak często?

    Akurat gałązki Tośka ma niestety głęboko w poważaniu :P Ale jeśli faktycznie ma zapychać sobie brzuch samą kolbą to zacznę jej dawkować :) Dzięki!
  7. etc1

    Kolba - jak często?

    A gdyby kolba wisiała przez cały czas w klatce, to ma to jakieś negatywne efekty?
  8. etc1

    Kolba - jak często?

    Ale są pomocne w ścieraniu zębów, prawda? Nawet te dobre kolby (fit z JR Farm) należy podawać sporadycznie? I co to dokładnie znaczy "sporadycznie"? Wrzucasz przykładowo na dwa dni i wyciągasz czy po prostu wieszasz i w momencie, gdy kolba zostanie opracowana, to czekasz jakiś czas z podaniem nowej?
  9. etc1

    Karmy firmy Mixerama

    Tośka też jest dzikim mięsożercą :D pierwsze co znika z miski to robale. Później co większe kawałki ziaren i orzechów, a drobnica zostaje w miseczce i jest traktowana jako ozdoba. Chyba, że się coś samemu wykopie z michy i da z ręki, wtedy wcina.
  10. Jak należy dawkować chomikowi kolby? Przekopywałam forum, ale jeśli taka informacja jest, to się głęboko zabunkrowała ;) Gdzieś mi się obiła o uszy informacja, że nie należy ich dawać często? Ale co to dokładnie znaczy? I dlaczego akurat tak?
  11. etc1

    Pytanie dotyczące rozmiarów klatki.

    Nie jestem pewna czy ludzie tutaj czekają z wypiekami na twarzy aż nadarzy się jakaś okazja do ochrzanienia kogoś za zbyt małą klatę, niemniej jednak chyba dobrze, że promuje się i uświadamia innych, początkujących opiekunów, że zadbanie o jak najwyższy komfort zwierzaka to podstawa? Nie zapętlajmy się w myśleniu, że skoro i tak żyje w niewoli to co mu za różnica czy klatka będzie miała 40x50 czy zajmie pół pokoju, bo przecież to nadal niewola. Nie oszukujmy się, różnica jest i to diametralna :) I tak jak mówi Szybcior - widać różnicę w zachowaniu zwierzaka. Tośka odkąd zwiększył jej się metraż mieszkalny jest o wiele żywsza, bardziej zaciekawiona wszystkim dookoła (w tym mną :D) no i jaką ma radochę z przekopywania ściółki w tę i wewtę! Owszem samo zagadnienie trzymania zwierzaków jest zagadnieniem czysto etycznym i można by polemizować, ale skoro już mamy taki, nazwijmy to "zwyczaj", to mając do wyboru zapewnienie chomikowi jak najwyższego komfortu na jaki tylko mnie stać, a danie mu minimum minimum, bo w sumie to miałam zachciewajkę, żeby sobie kupić chomisia, ale nie chce mi się wydawać na niego zbyt wiele, zdecydowanie wybieram pierwszą opcję. Tym bardziej, że nie sądzę, by żyjące jednak od dawna w niewoli i w niewoli rozmnażane zwierzaki byłby szczęśliwe, gdybyśmy zwrócili im nagle wolność absolutną... Efekt mógłby nie być zbyt fortunny. ;)
  12. etc1

    Wybredny chomik?

    Dzięki! Filmik naprawdę otwiera oczy! Ehh... Chce człowiek dla chomisia dobrze, a wychodzi jak zwykle. :D
  13. etc1

    Wybredny chomik?

    Wsypuję jej płaską łyżkę :) Odkąd jedzonko zalega, to nawet bardzo płaską... :P
  14. etc1

    Wybredny chomik?

    Kopałam chwilę na forum i nie znalazłam odpowiedzi, jeśli gdzieś jest to przepraszam za moją ślepotę umysłową ;) Ale do rzeczy. Ponad miesiąc temu przerzuciłam Tosię na Mixeramę dla dżungarków i... trochę słabo znika z miseczki. Nie chodzi mi o to żeby Tośka wcinała wszystko co do ostatniego okruszka, zdaję sobie sprawę, że chomik też człowiek - ma prawo do wybierania swoich ulubionych kąsków. Problem w tym, że ta moja mała wybredna dupka z całej karmy wybiera wyłącznie słonecznik i robaczki, zjada też to, co sama dorzucę do karmy czyli np. suszone buraczki, no i świeżynkę jak jej podpasuje. Głodem chyba nie przymiera, bo wagę trzyma :D Mimo wszystko szkoda mi, że prawie cała karma się marnuje... Tośka uparcie wybiera tylko większe kawałki, a całą resztę z pogardą przerzuca jakby była wyłącznie dekoracją. I tutaj rodzi się moje pytanie: co ja mam z tym wybredniasem małym począć? Sypać jej mniej karmy żeby jej było łatwiej w niej grzebać i żeby chociaż posmakowała tych drobniejszych kawałków? Do tej pory wsypuję jej łyżkę dziennie. Sypać łyżkę, ale co drugi dzień? Z głodu by nie umarła, ale serce by mi chyba pękło, gdybym miała jej nie dać jedzonka chociaż jeden dzień! Dać jej jeszcze więcej czasu na przyzwyczajenie? Olać i niech się reszta karmy marnuje? Przed wsypaniem nowej karmy wysypać resztki z poprzedniego dnia? Jak na razie po prostu dosypywałam, ale że po kilku dniach miseczka się zapełnia to część odsypuję do słoiczka, który później trafia na wybieg i Tośka traktuje go... jak kopalnię. Nie je - po prostu w resztce karmy kopie... :D Więc? Co zrobić?
  15. etc1

    Czy to naturalne?

    Nie no, ja Cię rozumiem, bo mnie też szlag trafia jak widzę w zoologicznym jakieś pudełko 30x30 a w nim dwa chomiki czy inne słodziaki, które wyglądają jakby prosiły, żeby już przejść za tęczowy most... No nóż w kieszeni się aż otwiera na taką ignorancję i znieczulicę. Szczególnie jak się wie, że są takie instytucje jak DT, w których chomiczki mają odpowiednią opiekę :) Więc fajno, że są takie osoby jak Ty, które wchodzą w to całym serduchem, kto wie - może kiedyś jak warunki będą bardziej sprzyjać, to też pójdę w tym kierunku. A tymczasem odbiegłyśmy trochę od tematu i nas admin zaraz posprząta... :D
×