Skocz do zawartości

niskuk

Czytelnicy
  • Zawartość

    23
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1 Neutralny

O niskuk

  • Tytuł
    Nowy czytelnik
  • Urodziny 20.04.1986

Dodatkowe informacje

  • Płeć
    Kobieta
  • Gatunki chomików
    Chomik syryjski
  • Imiona chomików
    Beza
  1. niskuk

    Weterynarz Słupsk lub okolice

    Dziękuję bardzo. Przychodnia Alwet się powtarza, więc chyba warto sprawdzić.
  2. Witajcie, Szukam dobrego chomiczego weterynarza w Słupsku lub okolicy. Przeszukałam Internet i zainteresowały mnie 3 lecznice: Alwet, ul. Piłsudskiego 19 Vetka, ul. Tramwajowa 3/6 Przychodnia weterynaryjna, ul. Zygmunta Augusta 52. Czy ktoś z Was mógłby mi pomóc i powiedzieć coś o tych lecznicach? A może lepiej wybrać się do kogoś innego? Znalazłam jeszcze Przychodnię weterynaryjną Jacek Woronowicz w Łebie. Jest tam pogotowie weterynaryjne i zapraszają "małe zwierzęta domowe". Będę bardzo wdzięczna za wszelką pomoc i porady. Pozdrawiam :)
  3. niskuk

    najlepszy pokarm II - karmy podstawowe

    Ooo, nie było mnie trochę na forum i widzę, że nie tylko ja jestem teraz niezadowolona z Mixeramy. Jakiś czas temu kupiłam drugie opakowanie i okazało się, że 1/3 opakowania to pył :/ Poprzednia paczka była z Hipcia, miała białą etykietę. Druga natomiast ma kolorową etykietę i była kupiona w Pupillo. Mam nadzieję, że to nie stały spadek jakości. Bo nie wiem czym będę karmić Bezę. Próbowałam też jako urozmaicenie wprowadzić karmę JR Farm z kłosami, ale nie podeszła. Tylko kłosy się przydały.
  4. niskuk

    Stardust TASHA :)

    Matko padłam! Cudowność! Ten różowy nochalek i pucki :wub:
  5. niskuk

    Chomiki ze Złotna

    Z małym opóźnieniem, ale Baryłka made my day! Jest cudowna, taka prawie półpłynna :D No i te stópki - wiem, że się powtarzam, ale są urocze. Reszta gromadki oczywiście też cudowna :) No i trzymam nadal kciuki za zdrowie Miśki!
  6. niskuk

    All I need is Mietek

    Co tam u Miecia? Jest nadal w nastroju sentymentalnym? Pomiziaj go ode mnie :)
  7. niskuk

    Pestka, najkochańsze maleństwo

    Bardzo, bardzo mi przykro. Strata dwóch przyjaciół jednego dnia :( Przesyłam wiele ciepłych myśli.
  8. niskuk

    Beza, chomiczka syryjska

    Karolu na podłodze pod wybiegiem miała rozłożony swój koc, taki który nią pachnie i który może pogryźć. Edith, przyznam, że zdarzało nam się ją tam zostawiać i robić coś innego (chomik ciągle był na oku), choć kilka razy też siedziałam z nią w środku, ale to nie pomogło. Odnieśliśmy wrażenie, że irytuje ją to, że nie wie co jest za ścianami - ciągłe stójki, próby wyskakiwania albo nerwowe bieganie. Ogólnie wystarczyło podłożyć rękę i od razu na nią wskakiwała, żeby się wydostać (a nigdy tak nie robi). Raz prawie sama wyskoczyła, z mostka. To jest taki wrażliwy nerwusek - każda nowość skutkuje galaretką, nawet jeśli już kiedyś daną rzecz znała. Krzesło skrzypnie to ona podskakuje. Taki już ma charakter, ale poza tym jest cudowna i kocham ją ogromnie :) Joanno, może faktycznie. To nasz pierwszy chomik, i każda nowa rzecz w jej zachowaniu nas zastanawia. A przy okazji mam tendencję do zbytniego martwienia się ;) Po prostu zszokowała nas zmiana w jej zachowaniu. Może to wiosna, a może dojrzewa i zmienia się jej charakter i to wszystko tylko zbiegło się z kupnem wybiegu. Spróbuję jeszcze raz ją tam umieścić, aczkolwiek wczoraj na kanapie była już spokojniejsza. Poza tym, powiem Wam o pewnym śmiesznym zachowaniu. Najprawdopodobniej z okazji rujki trafia nam się możliwość bezkarnego głaskania chomika przez jakieś 10-15 minut :) Nawet po główce, która na co dzień należy do kategorii "Nie rusz! Nie pozwalam!" :lol: Beza robi się płaska, kładzie uszy, przymyka oczy i nieruchomieje. Czasem tylko ogonkiem rusza. Wtedy mogę dać upust Elwirce, która we mnie mieszka :D
  9. niskuk

    Beza, chomiczka syryjska

    Jeden wybieg, ten który zna od początku pobytu u nas to nasza kanapa. A drugi, ten którego nie akceptuje to 4 ściany ze sklejki, stawiane na podłodze i tworzące powierzchnię o wymiarach 110x80cm (bodajże - już nie pamiętam dokładnie). Na kanapie ma rozrzucone koce, w których ryje i wspina się po nas. Na drugim wybiegu był kołowrotek, piaskownica, mostki, tunele, ręcznik do rycia i domek.
  10. niskuk

    Beza, chomiczka syryjska

    Witam :) Chciałam ogłosić, że z jednej skrajności wpadliśmy w drugą. Doszło do tego, że Beza kompletnie się od nas izolowała - wychodziła z domku dopiero kiedy poszliśmy spać. Niezależnie czy było to o 22 czy 1 w nocy (a wiem, że już nie spała, bo skrobała i chrupała). Tylko smaczkami udawało mi się ją wyciągnąć, żeby chociaż sprawdzić, czy wszystko z w porządku. Była zestresowana, uszy skulone, oczy smutne. Metodą prób i błędów doszliśmy, że to nowy wybieg ją stresuje. Myślałam, że będzie szczęśliwa mając taką przestrzeń do biegania. A ona albo się chowała, albo próbowała wyskoczyć (!) albo szaleńczo biegała w kołowrotku. I zdecydowanie dziczała. Wydaje nam się, że nie chciała wychodzić z klatki, bo nie chciała iść na ten wybieg. Taki nadwrażliwiec nam się trafił. Ostatecznie wybieg został schowany i przeprowadziliśmy ponowne oswajanie (poszło gładko). Dzięki temu od weekendu mamy napad ADHD. W klatce powstały góry i doły. Brzeg piaskownicy jest pogryziony a chomik porusza się tak, jakby filmik był puszczony 2 razy szybciej :) Na wybiegu dostaje jakiegoś turbodoładowania - za wszelka cenę chce wygryźć dziurę w jednym miejscu na łóżku. Atakuje tak intensywnie, że aż wpada w amok - zamyka oczy, tyłek jej sterczy w powietrzu i kąsa na oślep. Poza tym wbiega na oparcie łóżka i skacze w przepaść (Jeronimooooo!). Raz za razem, nawet kilkanaście razy w ciągu minuty. Z czasem się rozpędza i przez to niestety wybiegi trwają po 10-15 minut. Bo nie nadążam i boję się, że jej nie złapię gdy skacze. Tyle się nasiedziała w domku i chyba skumulowała za dużo energii... Mam nadzieję, że wkrótce wszystko wróci do normy. Szkoda, że nie ma chomiczych behawiorystów, chętnie bym się z którymś skontaktowała. Ostatecznie lepsza taka nadaktywna ale i interaktywna Beza, niż smutna i przerażona. Pozdrawiamy i dziękujemy za wszystkie słowa wsparcia :)
  11. niskuk

    All I need is Mietek

    Mieciu kochany życzę Ci dużo sił! Nie dawaj się starości, korzystaj z życia i ciesz nas nadal swoją obecnością. Najważniejsze, że jesteś zdrowy i apetyt dopisuje.
  12. niskuk

    Beza, chomiczka syryjska

    Dziękuję za kciuki. Przydadzą się. Beza właśnie jest na ogrodzonym wybiegu bo nie potrafiłam zapanować nad jej chęcią ucieczki i przegryzienia się przez kanapę. Dziś ma wybitnie destrukcyjne zapędy... przez wybieg też chciala się przegryźć. Teraz się wkurza-pociera o siebie siekaczami. Dom wariatów. Waga jest ok i niczego niepokojącego nie widzę. Chyba faktycznie ms focha. A taki był z niej aniołek...
  13. niskuk

    Beza, chomiczka syryjska

    Mam nadzieję, że to wiosna i wkrótce jej zachowanie wróci do normy. Teraz jej motto życiowe to: Daj jeść i zostaw mnie w spokoju. Dziś po powrocie do domu zauważyłam, że pierwszy raz nie wybrała wszystkiego z miski. Kurczę, a może coś się dzieje złego? Dziś ja zważę i będę obserwować... Takie małe stworzonko, a tyle trosk. Oby wszystko wróciło do normy, bo brakuje mi tego ciekawskiego pysia przyklejonego do szczebelków...
  14. niskuk

    Beza, chomiczka syryjska

    Witajcie, niestety na razie nie dodam żadnego nowego zdjęcia Bezy, ponieważ ostatnio mam wrażenie, że ktoś mi podmienił chomika :( Od zeszłego tygodnia mała ma nas, delikatnie mówiąc głęboko w doopce. Mam nawet wrażenie, że kontakt z nami jest jej niemiły (choć może już się nakręcam). Nie wiem co jej się stało, nic w otoczeniu nie uległo zmianie. Nie wiem, czy to jakiś bunt czy zmiana aury... Domek zakopuje tak, że go prawie nie widać. Wychodzi z niego bardzo późno, mimo, że już nie śpi. Czasem ucieka od ręki kiedy chcę ją pogłaskać. Udaje mi się ją złapać dzięki przysmakom ale na rękach nie wygląda na szczęśliwą. Na wybiegu szaleje i robi to co zwykle - próbuje uciec i wygryźć dziury gdzie się da, choć powróciła galaretka. Ogólnie liczy się tylko to, żeby micha była pełna. Wiem, że chomik to nie ten typ zwierzęcia, który cieszy się na widok opiekuna. Ale jej zachowanie serio się zmieniło. Nie wiem, czy dać jej spokój, czy jednak brać na wybieg, żeby nie zdziczała? Czy to się zmieni? Macie jakieś doświadczenia? Głupio to zabrzmi, ale przykro mi. Problemy zdrowotne wykluczam, ponieważ innych niepokojących objawów nie ma.
  15. niskuk

    All I need is Mietek

    Cudowny Miecio i ta jego zdziwiona mina :) musisz mu dać jakąś nadprogramową pestkę lub orzecha, żeby nie poczuł się zdetronizowany.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...