Skocz do zawartości

kess

Czytelnicy
  • Zawartość

    30
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana kess w dniu 11 Marzec 2014

Użytkownicy przyznają kess punkty reputacji!

Reputacja

9 Neutralny

O kess

  • Tytuł
    Nowy czytelnik

Dodatkowe informacje

  • Płeć
    Kobieta
  • Strona www
  • Gatunki chomików
    Chomik dżungarski
  • Imiona chomików
    Pelek Turtur
  1. kess

    Pelek Tur-Tur

    Z przykrością chcemy się podzielić z Wami smutną nowiną. Pelek odszedł w zeszłym tygodniu. Był naszym wspaniałym, dzielnym przyjacielem. Niestety cały czas walczył z nowotworem i ostatecznie nie można było już nic zrobić. Żył około rok i sześć miesięcy. Odszedł też nasz najstarszy myszoskoczek. Spokojnie ze starości. Pozostałe myszki ok. Dzięki, że byliście z nami przez ten czas.
  2. kess

    Pelek Tur-Tur

    Gruczoł cały czas się zapycha i trzeba go co tydzień/dwa oczyszczać. Do tego zrobiła mu się mała narośl (jak brodawka) na powiece. Nie powiększa się na razie i nie przeszkadza. Nie załamujemy się jednak i trzymamy się dzielnie. Peleś to twardy zawodnik i takie tam drobnostki nie zaprzątają mu głowy na długo :) On myśli głównie o jedzeniu, spaniu i kołowrotku.
  3. kess

    Małe już nie białe ;)

    Słodziutka kulka.
  4. kess

    Pelek Tur-Tur

    Hej. Dawno nie dodawałam zdjęć. Proszę bardzo :) Pelesiek na polance Ulubione schowanko A ku ku :)
  5. No właśnie, ja nie mam w tej chwili za bardzo możliwości i warunków na interwencję. Mogę mejla karcącego nasmarować, ale sądząc po treści wątpię czy to coś da. (i tak naskrobię) Może jest jednak ktoś na forum kto ma tyle siły ile trzeba i się podejmie interwencji bo ręce opadają. Żyrardów! (ja mieszkam koło Wa-wy).
  6. http://olx.pl/oferta/sprzedam-sliczne-chomiki-mlode-i-stare-do-wyboru-CID103-ID879dj.html#9b9245bb29 aż serce pęka jak się na to patrzy.
  7. kess

    Pelek Tur-Tur

    Obyś miała rację :) Pelek dzielnie znosi wszystkie zabiegi. Kondycję ma dobrą.
  8. kess

    Pelek Tur-Tur

    Nie to aż takie twarde nie było. Bardziej w stronę nagromadzonej i zbitej wydzieliny. O wydzielinie myśleliśmy na początku leczenia i baliśmy się martwicy. Potem wet powiedział, że jak to twardsze się rozrasta to mogło zrakowacieć (w sensie, że pojawiły się komórki nowotworowe). Do badania to coś mieliśmy oddać jak wytnie. Tyle że teraz tego nie wyczuł. Odpadł naprawdę spory strup po poprzednim rozpapraniu, przy próbie oczyszczenia gruczołu. Wydaje mi się, że jeśli było to coś nowotworowego to zaraz pod skórą i jak próbował ostatnio naciąć to się musiało odczepić, obeschło i odpadło ze strupkiem. Na wcześniejszej wizycie, tamto oczyszczanie wyglądało makabrycznie i polała się krew, dlatego myślę, że może wtedy wet zrobił coś nie tak (za mocno przeciął). Potem pomaział czymś i zasypał rankę jakimś czarnym proszkiem. Tłumaczył, że to ma oddzielić martwe tkanki i zapobiec zakażeniu, no i przyśpieszyć gojenie.
  9. kess

    Pelek Tur-Tur

    Jeśli możesz to zapytaj o to swojego weta. Pelka oglądało dwóch. Jeden chciał od razu wycinać, ale to taki koci. Do tego mam zaufanie, chociaż nie zawadzi się skonsultować. Był też jeden taki z doskoku chyba student czy stażysta. Ten nic nie mówił tylko oglądał.
  10. kess

    Pelek Tur-Tur

    U nas to było tak. Na początku nadmiar wydzieliny usuwany jak się nazbierało przez weta. Bujaliśmy się tak od kilku miesięcy i przynajmniej raz na tydzień, a w lepszym czasie raz na dwa-trzy wizyty żeby usuwać i opatrywać rankę. Wet oprócz wydzieliny namacał coś twardego, co nie zmieniało się za bardzo, więc nie nalegał na szybkie wycięcie. Tu wchodził w grę też mój syn (czterolatek) bardzo związany z Pelkiem i baliśmy się, że jak operacja nie wyjdzie i Pelek nie przeżyje to dziecku będzie to trudno przyjąć tym bardziej, że w zeszłym roku stracił ukochanego kota. Co innego chomik umierający ze starości, a co innego po wizycie u weta. Przynajmniej dla nas. Dopóki zmiana nie rosła, usuwaliśmy tylko regularnie wydzielinę. Ostatnio jednak cała rodzina rozchorowała nam się na przywleczoną z przedszkola francę (wirus bostoński) i baliśmy się zarazić Pelka (my mieliśmy wysoką gorączkę, zawalone gardła i krosty paskudne). Pelek nie wychodził na wybieg przez tydzień i opieka ograniczała się do jedzonka, wody oraz pobieżnych oględzin. Po tym czasie poszliśmy na kontrolę i okazało się, że to co było uśpione urosło i zamiast wydzieliny narósł guzek. Weterynarz próbował to oczyścić, ale wydzieliny nie było prawie wcale za to guzek się rozleciał po nacięciu i wypaprał. Potem kilka leków na zagojenie i kontroli (prawie co dziennie) oraz decyzja, że usuwamy bo nie wiadomo co tam rośnie. Ostatecznie wczoraj byliśmy umówieni na wycinanie. Brzuszek wyglądał ładnie, strupy odpadły, i było odpowiednio dużo skóry żeby potem zaszyć, a tu niespodzianka. Razem ze strupem odpadło też to co było zgrubiałym guzkiem (to co z niego zostało) i w tej chwili mamy chyba najlepszy stan gruczołu od kilku miesięcy. Weterynarz zadziwiony. Jak oglądał Pelka to powiedział, że nie zdarzyło mu się jeszcze nigdy coś takiego i oczywiście żeby się nie nastawiać na zakończenie problemów z gruczołem, ale w tym momencie nie wyczuwa nic podejrzanego. Czy to była tylko zaschnięta wydzielina? Na początku po cichy tak sądziliśmy, ale wet był przekonany, że to guz jak się rozleciało.
  11. kess

    Pelek Tur-Tur

    Kamień z serca po raz kolejny. Pelek co jakiś czas podnosi nam adrenalinę, a właściwie jego gruczoł pępkowy. Tym razem było poważnie i mieliśmy na dziś umówioną operację wycinania. Mieliśmy bo jakimś cudownym zrządzeniem guz ostatnio tak się paprał, że wypadł łaskawie sam i dziś tylko strupek weterynarz zobaczył. Pelek dziecko szczęścia :) Zdjęcia jakieś zamieszczę niebawem, ale musiałam komuś o tym napisać.
  12. kess

    Pelek Tur-Tur

    :) Pierwsze dwa zdjęcia. Na drugim jedynie ogon udało mi się złapać jak czmychnął. Chyba nie lubi być fotografowany.
  13. kess

    Pelek Tur-Tur

    Pelek odzyskał detolfa i w nowym wystroju czasem ciężko go dostrzec. Myszoskoczki na swoim (akwarium 120cm musi im wystarczyć).
  14. Przepiękne są. Zachęcam, kto tylko może. Szkoda, że nie ma któregoś chłopaka bez pary :) bo u nas jeden wakat. W porównaniu z chomikiem to skoczki są o wiele, wiele ciekawsze w obserwacji. Robią takie rzeczy, że chomik w życiu by na to nie wpadł :P
×
×
  • Dodaj nową pozycję...