Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 26.05.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 3 punkty
  2. 2 punkty
    W sumie jesteśmy świerzynką na forum, więc wypadałoby się oficjalnie przedstawić :) Pączuszek jest pulchniutkim, ciemno szarym, 60 gramowym dżungarkiem, wziętym (niestety) z zoologa w wieku ponad 3 miesięcy. Mieszkał tam w malutkiej klatce (nie większej niż kartka A4) z malutkim kółeczkiem i domkiem oraz miską pełną karmy. Urzekł nas swoimi ślicznymi bielutkimi skarpetkami (gdy jest ciemno tylko je widać jak biegają) oraz tym jak wisiał z sufitu klatki, spadał w trocinki i wdrapywał się z powrotem jak chomiczy rambo :) Maluch jest bardzo ciekawski, za wszelką cenę chce udowodnić, że nie ma za małych dziurek, i że w każdą da się wcisnąć jeśli tylko się namiętnie prubóje. Pączuś kocha mączniaczki, słodkie jabłuszka, truskawki, poziomki i pomidorki, ulubiony orzeszek to kokos w postaci "chipsów". Ulubiona zabawka - 50 centymetrowa rolka, a najlepiej kilka no i oczywiście kóleczko.
  3. 2 punkty
    Księżna Irina Wsiewołodowna Zbereźnicka-Podberezka pragnie ciepło i serdecznie przywitać wszystkich forumowych użytkowników, a w szczególności ich podopiecznych, co niniejszym czyni. Księżna Irina, to oficjalnie, natomiast w codziennym użyciu funkcjonują takie przydomki jak np. Księżniczka, Kruszynka, Malutka, Ślicznotka i wiele innych ..... Księżniczka jest z nami już ponad pół roku ( przełom maja i czerwca 2018 ) od tego czasu urosła, przybrała na wadze i co najważniejsze, nie miała żadnych zdrowotnych problemów . Jednym słowem, jest przyjaznym, towarzyskim chomiczkiem - oczkiem w głowie całej rodziny. Pierwsze dni ..... Na tej fotografii, nieco starsza już Kruszyna..... trociny zastąpione konopną ściółką
  4. 2 punkty
    Rudy się nie poddaje i na ile może, na tyle jest nadal aktywny. Panienka z okienka ;) Podobno można zostać kim się chce, więc Szaga został jamnikiem, a Pekan - kulką ;) Szogun się... popsuł? Oko wygląda już lepiej niż na zdjęciu (zdjęcie sprzed kilku dni). Dostał też szlaban na mączniki i inne smaczki, 64g to trochę za dużo ;)
  5. 2 punkty
    Dla chomiczych dam - wszystkiego dobrego z okazji Dnia Kobiet
  6. 2 punkty
    Jako że na forum jesteśmy nowi, a co poniektórzy zdążyli uratować już puszysty kuperek chomiczka oraz równie pulchny zadek jego właścicielki, postanowiliśmy oficjalnie się przedstawić. Tak więc cześć i czołem, z tej strony Harry (znany równieź jako chomik, który przeżył) oraz jego dumna ludzka mamusia :) Nie przedłużając, aby nie zanudzić na śmierć wszystkich tu zebranych, pokrótce zaprezentujemy Panicza Harry'ego i szybko pochwalimy się kilkoma zdjęciami. Harry jest ośmio miesięcznym samcem chomika dżungarskiego, którego towarzystwem cieszę się od niecałych siedmiu miesięcy. Przez ten czas zdążyliśmy się już trochę zapoznać, dlatego śmiało mogę określić malucha mianem najsłodszej, najmilusiejszej, najurokliwszej cynamonowej buły z jaką kiedykolwiek miałam styczność. Ale sza, ani słowa - zdecydowanie woli, jak nazywam go przystojnym i charyzmatycznym młodym kawalerem. Niemniej nie da się ukryć, że jest milusią małą przylepą, która po półtora godzinnym wybiegu potrafi zasnąć na rękach. Tutaj zdjęcie z drugiego tygodnia po przewiezieniu chomiczka do nowego domu. Czuł się już na tyle swobodnie w nowym towarzystwie, że bez problemu zasypiał z główką na zewnątrz, przed snem nasłuchując dźwięków pióra skrobiącego papier. Po trzech miesiącach odstawiliśmy na bok stare akwarium. Od tamtego czasu maluch mieszka w przestronnej samli, pełnej atrakcji (w tym ubóstwianego przez Harry'ego sianka). O tak, sianko bezkonkurencyjnie zajmuje pierwsze miejsce w rankingu ulubionych rzeczy Harry'ego. Jest w nim zakochany do tego stopnia, że często zdarza mu się w nim zasnąć po całej nocy dzikich figli. Na koniec aktualne zdjęcia mojego uroczego (ekhem, przystojnego) 48 gramowego szczęścia.
  7. 2 punkty
    Przeprowadzka do większej klatki Zdjęcia w kilka dni od pojawienia się w domu. Po lewej pod mostkiem zielnik tzn. miejsce na zioła i zboża a po prawej kuwetka z piachem.
  8. 2 punkty
    29 stycznia urodził się Miot N (Wasabi x Jalapeno) Miot O (Frou-Frou x Jalapeno) wstępnie planowany na kwiecień 2019 Miot P (Wasabi x Kokos) wstępnie planowany na czerwiec 2019 Zdjęcia, informacje, kontakt i wszystko inne - na naszym fejsbuku i stronie internetowej :)
  9. 2 punkty
    Ranny chomiczek uratowany, jest już w bezpiecznej Samli :) nagle dostał tyle energii jak nigdy wcześniej!
  10. 2 punkty
    4 cm na wymiarach to nawet 300cm2 więc dla chomika to duża różnica. Pomyśl co mógłby zrobić na takiej powierzchni. Poza tym to są wymiary minimalne A nie odpowiednie czy zalecane. 60x40 to już i tak zaniżone minimum
  11. 2 punkty
    Nie ma takiej opcji, żeby mieszkały razem. Chomiki to stworzonka bardzo terytorialne, zwłaszcza chomiki syryjskie. A potrzebują naprawdę dużo przestrzeni dla siebie. Najważniejsze dla nich to własne terytorium z domem i bezpiecznymi zapasami. Włożone do jednej klatki będą walczyć o dominację i wzajemnie się stresować. Chomik który dominuje, psychicznie i fizycznie męczy tego słabszego od siebie. Zaczyna się od przeganiania, potem zabieranie zapasów i pilnowanie poidła a kończy na gryzieniu, gryzie nie dla zabawy czy posłuchu ale żeby pozbyć się konkurencji. Tak więc polecam Ci zakup zestawu, który znalazła chellmewhy, bo jest on naprawdę za bezcen i tam ulokuj jednego chomika. Drugi tymczasowo może zostać w klatce, ale od razu powiem, że warto pomyśleć o odsprzedaniu tamtej klatki, bo jest zdecydowanie za mała nawet dla karzełka i zainwestowanie w większe lokum. Informacje o podstawach chomiczej wiedzy + wyprawka itp. jest w Szybciorowym FAQ (klik) - - - - - - - - - - - - -- Ze swojej strony polecam większe lokum niż ogólno przyjęte minimum. Moja mała dżungarkska kluska po przenosinach z klatki (o wymiarach takich jak twoja) do metrowego terrarium zmieniła się bardzo. Kiedy mieszkał w klatce mogłam go tylko chwilkę pogładzić po grzbiecie, bo więcej kończyło się próbą chapsnięcia palucha. Z wybiegu ciężko było go zabrać, ale szedł na wybieg w podskokach, jak by się dało to wyszedł by przeciskając się przez pręty. Nie pokazywał się zbytnio w dzień, chyba że do miski, napić się, wykompać w piasku w słoiczku i hodu do domu. Po przeprowadzce do terrarium, oswoił się całkowicie, sam wchodzi mi na ręce, liże po palcach, wręcz domaga się pieszczot, namiętnie wyłudza smakołyki i praktycznie zawsze jak wracam z pracy to wychodzi z domku i stuka w szybkę jak by chciał powiedzieć "otwórz duża, bo chcę się przywitać".
  12. 2 punkty
    Łapała bym w te pendy bo za taki zestaw to naprawdę jak za darmo. 2 kółka akurat dla 2 chomików i na oko widać ze rozmiar odpowiedni. Rozdzielaj chomiczki jak najszybciej. Wystarczy chwila a duży zagryzie małego, nie zdążysz nawet zareagować.
  13. 2 punkty
    Nie rozumiem zupełnie, po co czekasz i dajesz mu kombinować, trzy osoby już ci mówią, że chomiki powinny być natychmiast rozdzielone. On jest w niebezpiecznej sytuacji, nie możesz tylko obserwować. MUSISZ go natychmiast przełożyć do osobnego lokum, choćby i malutkiego zanim znajdziesz odpowiednie/kupisz pudło. Dosłownie każda minuta spędzona w tej samej klatce jest dla niego śmiertelnie niebezpieczna. To, że ci powiedzieli że chomiki powinny być razem, bo się razem wychowały, świadczy jedynie o tym jak niski poziom wiedzy ma schronisko... A w kwestii, że Wrocław, to bardzo Cię ucieszę!! Ten Agadir z pełną wyprawką jest właśnie we Wrocku. Pisz jak najprędzej! To jest praktycznie jak za darmo, bo sama klatka kosztuje +/-300 zł, kołowrotek plastik 50, drewniany 70, domki, mostki i reszta akcesoriów conajmniej ze 100zł. Bierz póki jeszcze aktualne! https://www.olx.pl/oferta/duza-witryna-klatka-dla-chomika-wraz-z-akcesoriami-CID103-IDykOrP.html
  14. 2 punkty
    Natychmiast rozdziel chomiki! I wybierz się do weta! Jakie schronisko wycięło taki numer? Napisz koniecznie, będziemy ich edukować! Do 60x40 to ja nawet dżungara nie wydaję, a to jest pewnie 58x38... Więc warto by było pomyśleć o tym, żeby docelowo miały minimum 3200 cm2 na ogon, a najlepiej jeszcze więcej. Zapraszam do FAQ, a jeśli potrzebujesz pomocy w ogarnięciu sytuacji, to Chomicza Dzielnica ma filię we Wrocławiu.
  15. 2 punkty
    Jeśli masz duży transporterek, czy nawet większy plastikowy pojemnik to bezpieczniej dla malucha będzie go tam tymczasowo umieścić niż zostawić z silniejszym osobnikiem w jednym lokum. Warto dać mu też domek lub coś, gdzie bedzie mógł się schować i poczuć bezpiecznie. Przy rozdrapanej łapce chyba nawet lepiej troszke ograniczyć szaleństwa przynajmniej do czasu wizyty u weta. Pamietaj żeby dać mu jedzonko i wodę :) Można dać kilka chusteczek chigienicznych (bez zapachowych) żeby miał w czym wygodnie spać. Drugie lokum napewno będzie Ci potrzebne. Syryjek potrzebuje klatkę minimum 80cm x 40cm w podstawie żeby prawidłowo i zdrowo się rozwijać. Co do łapania - mój maluch jak nie był jeszcze oswojony i nie ufał nikomu w domu to na czas sprzątania wychodził samodzielnie na wybieg z pomocą kartonika. Bierzemy kartonik do którego się chomik zmieści, wycinamy otwór o średnicy 5-6cm. Można do środka włożyć orzeszka na zachętę. Następnie otwieramy klatkę i kusimy ciekawskiego malca kartonikiem z którego dochodzi piękny zapach orzeszka.
  16. 2 punkty
    Dzisiaj w roli głównej Szogun. 65 g chomika ;)
  17. 2 punkty
    hmm... dokopuje się do dna i tak siedzi? Mieszkako to klatka czy samla czy terrarrium? Może mu na tych trocinkach niewygodnie... może za cipło mu i sie chłodzi siadając na gołym dnie lokum? Czy ma domek do którego może się schować? Ogołnie to zamiast trocinek polecam ściółkę konopną - bije trociny na głowę. Zdrowsza dla chomika, bo nie pyli i dla nas też. Do tego lepiej chlonie wilgoć i tak nie śmierdzi.
  18. 2 punkty
    Witam :) Cioci pochwalić niestety nie można, ale dla Ciebie pochwała się należy, bo widać, że chcesz dla maluszków jak najlepiej. Chellmewhy dała Ci świetne podpowiedzi. Oddzielne lokum to podstawa u chomików. Dodam tutaj, że panie z zoologa często nie potrafią odróżnić samca od samiczki i może się okazać, że np. Basia jest facetem, a Aria nagle w ciągu tygodnia zmieniła się w okrąglutką kluskę i nagle po 2 tygodniach zamiast 2 chomików mamy 5+... Rozdzielaj maluszki w te pendy. Bardzo dużo ważnych informacji dla nowicjusza jest w Szybciorowym FAQ. Przeczytaj koniecznie. Listę żywieniową najlepiej sobie wydrukuj. Jeśli chodzi o skrzeczenie maluszków - one w ten sposób Ci mówią "ej Duża, boję się Ciebie i jak nie dasz mi spokoju to ugryzę". Tu musisz się uzbroić w cierpliwość, bo koleżanki muszą się z tobą oswoić. Tutaj masz filmik o oswajaniu chomika w kilku krokach. Dodam, że na dzień dobry, możesz dawać chomiczkom porwaną chusteczkę chigieniczną (bezzapachową, 100% celulozy), którą maluchy wykorzystają na budowę gniazda. Potrzymaj ją dłużej w dłoni żeby przeszła Twoim zapachem, co ułatwi maluchom przyzwyczajenie się do Ciebie. Może się też zdarzyć, że chomiczek złapie Cię ząbkami i nie zechce puścić - dmuchaj mu na nosek a wtedy na pewno puści. Ważne żeby w takiej sytuacji na niego nie krzyczeć. Jeśli nas chomik ugryzł, to pewnie coś zrobiliśmy nie tak np. nie umyliśmy rąk po jedzeniu. Powodzenia z maluszkami :) W razie pytań zawsze pomożemy.
  19. 2 punkty
    Nasiona konopii do skiełkowania? xD Policja u drzwi... a my "panie to ziółka dla mojego chomika! jakie narkotyki?" xD
  20. 2 punkty
    Heh, mój da się pokroić za malinkę, jabłuszkowego chrupka czy najzwyklejszy groszek XD Nie żałuję mu ich a i tak ma hopla na punkcie tych rzeczy.
  21. 2 punkty
    "Laaaaast Christmas I gave you my nut... lala lala la la, la lala la la" Hej Duża! Widziałaś to? Śnieg mi tu spadł i choinka wyrosła! Ale czad! ~ Pączuś Pączuś ogólnie ma się dobrze, tydzień temu złapało go lekkie przeziębienie - nie stracił apetytu, ale za to kichał, fukał dużo noskiem, i do tego sporo schudł... Odwiedziliśmy weterynarza. Okazało się, że płucka nasz kolega miał czyste, żadnych szmerów nie było, więc dostał tylko preparat na wzmocnienie i witaminkę C w kropelkach. Pierwszy raz jak podano preparat, jaśnie Pan zrobił minę, jakby co najmniej dali mu zgniłe jajo pod nos i zwiał do domku. Nie chciał tego w ogole jeść, ale na szczęście pomysł z wymieszaniem specyfiku z gerberkiem zadziałał. Wiedzieliśmy, że jego wysokość potrafi mlaskać, ale to, co się działo z jego pierwszym w życiu gerberkiem przebiło wszystko. Kilka dni kuracji minęło i już widać, że maluch ma się lepiej, nie kicha, coraz mniej fuka noskiem i więcej się pokazuje ku naszej ogólnej uciesze :) Pozdrawiamy :)
  22. 2 punkty
    Patrzę w prawo, patrzę w lewo... duża nadal tutaj jest, więc nigdzie nie wychodzę... :P /Szogun
  23. 2 punkty
  24. 2 punkty
    Oczywiście, że tak :D Dzisiaj mała dawka śniegu ;)
  25. 2 punkty
    Pulpetowy, śnieżny czyścioch ;) Ekstaza jak zwykle bardzo grzeczna... Niszczenie to jej druga natura ;) Omniom, mniom omniom...
  26. 2 punkty
  27. 2 punkty
    To ja Pączuś! Witam ponownie :) Moja duża obiecała mi większy domek. No wiecie, willa z piaseczkowym basenem, wielką górą trocinek do kopania, kamyczki do zabawy w naleśniczka na ciplejsze dni itp... Latała przy tym jak szlona. Co dzień przynosiła a to trawkę, a to kamyczki, to miseczki... Musiałem jednak troszkę więcej poczekać na willę niż obiecano. Najpierw nowe lokum miało być we wtorek, potem piątek a ostatecznie przyszło w sobotę. Z samego rano wstała i zabrała na wybieg. Bawiliśmy się z godzinę. Potem przyszli jacyś dwaj duzi i przynieśli jakiś dziwny karton - dziwny, bo było widać wszystko przez jego ściany. Duzi poszli a moja zaczęła świrować! Rozebrała mi wystrój mojej kochanej klateczki, zabrała ściółkę, kółko, nawet piasek wyciągnęła z piaskownicy! Na podłodze był istny armageddon trocinkowo-konopno-siankowo-piaskowy... Stwierdziłem, że lepiej pójdę spać i poczekam, aż duża skończy szaleć. Obudziłem się koło północy, duża wzięła mnie na ręce, potarmosiła futerko i włożyła do tego dziwnego kartonu, który wcześniej jej przynieśli tamci dwaj. Powiedziala mi, że ten "karton" to jest moje nowe lokum. Od razu zacząłem więc zwiedzanie. Muszę przyznać, że mi się spodobało! Te wkopane tunele, zakamarki, trawka, kamyczki, a nawet dom przy samiusieńkiej plaży! Cudowne jak orzeszki! Podobno jest tam jakaś czerwona lampka, ale ja tam żadnego światła nie widzę, więc się nie chowam. Dzisiaj duża jest jak paparazzi... normalnie nawet nie odpuści mi przy śniadanku... a tak się starałem nie dać zfotografować... Duża gadała dzisiaj coś z jej dużym o jakiejś dodatkowej półeczce i mostkach... Ciekawe, co to będzie i kiedy...
  28. 2 punkty
    Chomiś już od ponad tygodnia w nowym lokum. Czas się pochwalić:) Niewysokie, długie, boki ścięte ku przodowi; dzięki temu całość nabiera lekkości, nie wygląda jak klocek:) [wym. 184x34cm | netto do dyspozycji; ok. 180x33] No i wreszcie bohater tego wątku; Omiś we własnej osobie, z różowym noskiem^^
  29. 1 punkt
    Dziś Melka będzie miała wizytę u weterynarza, córcia tak "orzekła"
  30. 1 punkt
    Wracamy z dobrymi wieściami! Oczko się wygoiło, nie widać już nawet śladu po jęczmieniu. Koniec z papierową ściółką. Szczęście na pyszczku małego po powrocie do normalności pełnej zbórz, krzaczorków i plaży nie do opisania. Jest majówka więc trzeba ponapychać troszkę poliki :) Jako, że wczesniej nie bardzo było jak świętować rocznicę zamieszkania u Dużej, teraz nadrabiamy. Pączuś wcina orzeszka ziemnego na dachu swej plażowej warowni. A tak wygląda obecnie terytorium jego wysokości. Jak widać jest dość wydmowo. Tunel prowadzący z domku do pniaczka na plaży zrobił furorę ;) Świąteczna kolba ma bardzo niskie zainteresowanie, co się koledze chwali.
  31. 1 punkt
    W Polsce ciężko o chomiki dżungarskie z rodowodem. Zazwyczaj są to mieszanki z campbella. Klatka za mała. 60x40 to minimum i tak już bardzo zaniżone. Chomik nie będzie czuł się dobrze. Nie powinno się kupować chomika w zoologicznym. Po 1 to nieetyczne ze względu na warunki i to, skąd chomiki tam trafiają A po 2 możesz kupic ciężarnego "samca" lub chorego. Sprawdź skład albo nazwę karmy. Zakładam że pakowana, a nie na wagę. Polecam poczytać forum i dosypać ściółki ;) Chomik, ktory ma nieodpowiednie warunki lub źle się czuje jest dużo trudniejszy do oswojenia i może gryźć. Tu masz faq
  32. 1 punkt
    Podkop:) Coś mówiłem o zdjęciach, ale wiem że jestem fotogeniczny. -I co się patrzysz? Co to za "pudełko zdjęciowe" mi tu pod nos podstawiasz?
  33. 1 punkt
    Bo się popsuł :D Doopek :D Nie mogłam się powstrzymać :P
  34. 1 punkt
    Na plecach, bok, po godzinie nie było śladu, widać się zalizał :) Za gruba sierść i nasiąka. W słoiku teleportacji od spodu wszystko jest suche zawsze.
  35. 1 punkt
    U nas wszyscy żyją, mają się dobrze, broją jak zawsze... ;)
  36. 1 punkt
    Moja dżungarska wyścigówka w akcji ^_^ Uwielbia jak zostawiam troszkę chusteczek w legowisku. Potrafi tak biegać, aż wszystkie zaniesie.
  37. 1 punkt
    Musze przyznać, że klatka na wypasie. Lekką ręką pewnie wejdzie ponad 40L ściółki. 30L paczki są dość duże więc po jednej konopnej i lnianej do tego sianko i powinno być ok. Sianka dajemy tyle żeby tunele się nie zasypywały. Nie zapomnij o pojemniczku z piaskiem do kompieli.
  38. 1 punkt
    Zastanów się może jednak nad zmianą trocin. Alergia czy nie, pył jest i tak niebezpieczny dla chomika, może mieć potem poważne problemy z płucami. Wiórków używać można jedynie w pełni odpylonych, ale takich nie ma wiele na rynku (choć są np. Pupillo). Mimo to najbardziej korzystnie pod każdym możliwym względem wychodzi jednak ściółka lniana ze sklepu Obiegły :) Wypróbowałam na sobie i swojej ekipie chomiczej. Są BARDZO wydajne, za 120L/20kg płaci się trochę ponad 50zł z wysyłką kurierem, który wtaszczy je pod drzwi domu, są mięciusieńkie, chłonne, pięknie pachną nawet do tygodnia po wymianie... Łatwo trzymają kształt tuneli, więc chomiś też będzie zadowolony. Swoją drogą, nie powinno się wymieniać ściółki tak często i nigdy całej (chyba że sytuacja tego wymaga - np. są niechciani goście w wiórkach, chomik ma alergię, był chory itd.) Dla chomika wiąże się to z bardzo dużym stresem. Co do rozkopywania, moim zdaniem twój chomik ewidentnie nie lubi tej ściółki.
  39. 1 punkt
    Wprowadziłem część zasugerowanych zmian, mianowicie grota/kamol wyjechały na prawą stronę terrarium i zostały przyjęte z entuzjazmem jako kolejna kryjówka, a chwast zamiast być przydrutowanym do sufitu jest teraz przyssany do drzwiczek po zewnętrznej. Nawet to wygląda, choć irytuje dyndaniem przy otwieraniu. Pozostaje mi chyba tylko zrobić z resztek paneli półkę na przód ramki terrarium i postawić jakiegoś lżejszego kwiotka, któremu nie przeszkadza niewielka ilość światła. Eksperyment z dodatkową miską został rozpoczęty, póki co chomik wodę w misce powąchał, wsadził do niej łapki i z obrzydzeniem uciekł do nory. Jeśli będzie jej używać zamiast poidła, miska zostanie. Jeśli nie, nie będę jej zmuszał do używania czegoś, co jej nie odpowiada. Sama warstwa trocin też zaliczyła podniesienie do ~12cm, co pozwoliło mi na zakopanie niektórych elementów, jak choćby krótszy tunel drewniany, będący obecnie podziemnym wejściem do nor w bunkrze. Wymiana podłoża na inne wchodzi w grę dopiero przy najbliższym generalnym sprzątaniu, będę mógł przetestować podane opcje, dziękuję. Karmy nie zmieniam, poszerzam zapas. Granulat nie puchnie (tak, sprawdzałem z miarką, podobnie jak sprawdzam karmy uzupełniające dla moich ryb) na tyle, bym się obawiał o zdrowie chomika w przypadku gdy jest on karmą uzupełniającą i swego rodzaju zabawką, którą mała upycha z zapałem do spiżarni, ale zjada na samym końcu i w niewielkich ilościach. Ma zapewnioną zwykłą karmę, którą pobiera najpierw i uzupełnienie w postaci różnych smakołyków - od płatków owsianych po okazyjnego mącznika. Sugerowana lepsza karma też jest dostępna tylko w jednym sklepie online, więc zakupy zrobię, jak będę miał więcej zakupów na liście. Patrząc po składzie, nie muszę się specjalnie spieszyć. Pozdrawiam!
  40. 1 punkt
    Świąteczno noworoczny nastrój naokoło więc wrzucimy parę fotek :) Pączuś jest zdrów jak rybka, wesolutki i pełny sił, codziennie dokazuje na swych włościach jak na władcę przystało :) Kiedy Duża stuka w klawiaturkę, jegomość obserwuje bacznie ze swojego kulkowego ukrycia... Nie wiem, co to ta Wigilija, czy jak to tam się mówi, ale było pyszne :) ~ Pączuszek Robalem przedświątecznym też nie pogardził :) Walczył z robalem cały czas, choć walka była jednostronna, była tak zaciekła, że mały skakał po całym dachu domku do tego stopnia, że ostatecznie tyłeczek wpadł mu w otwór wejściowy w wyniku czego skulał się do środka. Wyglądało to przekomicznie. Mój mały przyjaciel od Świąt, co dzień po śniadanku prubóje mnie zaciągnąć do swojego domku, zachowuje się przy tym jak mały psiak. Liże mnie po rękach, łapie delikatnie ząbkami za palca i ciągnie w stronę wejścia do domku, na chwilę robi przerwę, wesoło, w podskokach obraca się wokół swojej osi i znowu ciągnie mi palca do wejścia. Na początku myślałam, że coś jest nie tak w domku. Podnieśliśmy daszek, w środku czyściutko, nie ma się do czego przyczepić. Kolega łapie mnie pyszczkiem delikatnie za palca jednej ręki i ciągnie do domku, jak już jedna ręka tam była to łaps drugą i tak samo, dwie ręce "w domku" a on sie mi wychyla przez krawędź terrarium i patrzy na moje nogi xD No to go szybko rękami podpieram żeby mi nie fiknął na podłogę a on znów mi ręce do domku ciągnie. W końcu załapałam, że to chyba zaproszenie na włości :) Robi tak codziennie i nie powiem, wprawia mnie tym w niesamowicie dobry humor :D
  41. 1 punkt
    Pamiętaj, że jajko tylko gotowane na twardo bez żadnej soli. Daj wieczorem i sprzątnij z rana, żeby nie zaśmierdło, bo jeszcze bakterie jakieś się naniosą. Ser żółty się nie nadaje, bo ma w sobie dużo soli, co ludziom nie szkodzi, ale tak małym zwierzątkom owszem. W dodatku jeśli na w policzku ranę od soli będzie ją bolało gorzej (tak jak sypanie soli na ranę.) Dałabym sinlaca, albo gerberek i twaróg klinek bez laktozy
  42. 1 punkt
    Chomiki potrzebują po trochu roślinek oraz troszkę mięska. Same zioła i warzywka to mało. Owocki by sie zdały, jakiś robaczek. Lepszej karmy od mixeramy na razie nie znależliśmy...
  43. 1 punkt
    Zachowanie wskazuje na strach ale już tak wysoki że z determinacji wspina się na rękę by uciec. Nie dziwię się, skoro Chomiczek mieszkał w tak okropnych warunkach. Nie przejmuj się. Daj maluszkowi z 5 dni na oswojenie się z nowym otoczeniem, i dopiero wtedy zacznij oswajać go z swoją ręką, jak będzie sięgać tylko po smakołyk, anie wspinać się z paniki na rękę to oznacza że jest postęp :)
  44. 1 punkt
    Gdyby ktoś był ciekawy, jak sprawa się zakończyła - zadzwoniłam do weterynarza, który kazał obserwować chomiczka i jeśli zmiany będą się poszerzać, to przyjechać, żeby go dokładnie obejrzał. Po paru dniach obserwacji byłam przekonana, że sierść dalej wypada i planowałam wybrać się do weta końcem zeszłego tygodnia. Aż obudziłam się któregoś dnia i zobaczyłam, że sierść zaczyna odrastać! Teraz, po upływie paru dni, praktycznie nie widać, że sierść kiedykolwiek wypadała. Podsumowując: nie wiem co to było, ale przeszło samo.
  45. 1 punkt
    Witajcie, planuję zakupy dla dżungarka i zastanawiam się co najlepiej kupić, albo ile kupić, bo nie wiem czy nie przesadzę (przedawkuję?)... Chodzi o to, żeby coś było generalnie tak poza Mixeramą i ziołami podstawowymi. Zastanawiam się nad: http://hipcio.sklep.pl/produkt/herbal-pets-karma-ziolowo-warzywna-dla-chomika-150g http://hipcio.sklep.pl/produkt/herbal-pets-ziolai-warzywa-kroliki-gryzonie-100g http://hipcio.sklep.pl/produkt/grysik-witaminowy-z-algami-150g http://hipcio.sklep.pl/produkt/herbal-mieszanka-nasion-150g http://hipcio.sklep.pl/produkt/lili-farm-mieszanka-warzywna-150g W każdym z tych pierwszych trzech i w ziołach podstawowych jest korzeń cykorii, w innych np pasternak czy mniszek... czy można, powiedzmy, przedawkować ilość i mu zaszkodzić? Bo skoro tam jest cykoria i topinambur to nie ma chyba sensu oddzielnie kupować chipsów z cykorii i topinamburu? pozdrawiam Ilinie
  46. 1 punkt
    Potwierdzam. Posłuchałem rady Szybciora w tym temacie i nie żałuję. Używam małej, szklanej miseczki która w rzeczywistości jest oprawką na tealighta (chyba z Ikei). Chomiś bardzo sobie ceni:D
  47. 1 punkt
    U nas jak na razie bez większych zmian. Sznytka, jak na swój stan, ma się jeszcze całkiem dobrze. Ma siłę przekopywać się. Choć teraz więcej czasu, niż kiedyś, spędza na powierzchni. Rudy, to taki mały łobuz ;) Rico i chusteczkowy szał ;)
  48. 1 punkt
    Tak, kleiłam wikolem. Ten poprzeczny patyczek to dobry pomysł :) Dzięki za podpowiedź.
  49. 1 punkt
    Chlip! Chlip! Chlip! Pije wuj Edek ze studni ;) Dzisiaj miałem chwilkę, więc zrobiłem następny element na wybieg dla chomika. Jak widać, pomimo moich wątpliwości Edek świetnie sobie daje rade z piciem ze studni. Wymieniam wodę codziennie więc poziom wody jest wysoki w miseczce i Edek chlipie wodę jak pies ;) Studnia składa się z trzech części. Fundamentu, miseczki oraz korpusu studni. Studnia wykonana jest z drewna, kartonu, kleju vikol, Drucika miedzianego oraz akrylowych farb wodno rozcieńczalnych. Miseczka najmniejsza jaką mogłem kupić. Montaż bardzo prosty. Dopracowania wymaga jeszcze cieniowanie, ale to już jutro :)
  50. 1 punkt
    No to jesteśmy prawie na miecie... Jak widać, córka dodała kilka elementów dekoracyjnych ;) Brakuje jeszcze szyby... Tym razem próba z wyściełaną norką. Nareszcie się Edek doczekał! ...tutaj podczas próby obciążeniowej mostu. Schody! Wow!!! Prawdziwe dzieła sztuki ;P Duża wygodna norka :) Oj! Nie ma jeszcze szyby! Myszkujemy dalej :) Basem trocin do kopania tuneli zatwierdzony :) Chwila wzruszenia ze szczęścia :) Jest koło, jest impreza! Fajowy karmnik! Bez stresu na luzie. Potarzać też jest gdzie! Wystarczająco.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...