Skocz do zawartości
Bilq

Chomiki campbella - zachowanie

Rekomendowane odpowiedzi

Zacznę od tego że trudno jest znaleźć aktualne informacje na temat chomików campbella, większość pochodzi sprzed kilku lat a jak wiadomo takie informacje najprawdopodobniej są przestarzałe... Wszędzie krąży mit że chomiki campbella są agresywniejsze od innych gatunków, ale czy jest to prawda? Chciałabym kupić chomika campbella lub hybrydę (bo o czystego chyba ciężko), czy ktoś kto miał z nimi do czynienia mógłby wypowiedzieć się na ich temat? Czy zachowują się inaczej, czy też podobnie jak dżungarki? Czy oswajają się równie łatwo? Oczywiście mówiąc tak ogólnie (mam syryjka którego oswajam od trzech miesięcy :P)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Fanta

Hybrydy są podobno bardzo ruchliwe, nie utrzymują równowagi i biegają bez powodu o ile się nie pomyliłam... Nie możesz kupić sobie syryjka, dżungarka lub roborka?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja Ci niestety nie pomogę, gdyż nigdy tego gatunku nie miałam... Miałam jedynie dzungarki :}

 

// Edycja ---------------------------

 

Hybrydy są podobno bardzo ruchliwe, nie utrzymują równowagi i biegaja bez powowdu o ile sie nie pomylilam... Nie mozesz kupic sobie syryjka, dzungaka lub roborka ?

Bliq wyraźnie pyta o chomika campbella

Skoro nic na ich temat nie wiesz, nie należy się wypowiadać, ani tym bardziej doradzać innego chomika..

 

Co do hebrydy to uważam to za "bzdurę", myślę że potrafią utrzymać równowagę jak każdy inny chomik ;)

 

Co do agresji chomików campbella, myślę że jest to bzdura :) jak już tutaj wszyscy zgodnie stwierdziliśmy charakterek nie zależy od gatunku tylko od danego osobnika [tak jak niektórzy twierdzili że roborki trudniej się oswaja].

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

[tak jak niektórzy twierdzili że roborki trudniej się oswaja].

Bo to prawda, że roborki trudniej się oswajają. Są płochliwe, co raczej jest regułą, ale od tej reguły zdarzają się wyjątki.

 

Co do campbell, wiele zależy od linii hodowlanej. Słyszałam zarówno o campbellach-miziakach, jaki i o 'krwiożerczych bestiach' ;) Sama campbelli nie miałam, więc wiadomości przekazuję od drugiej osoby, jednakże sprawdzonej i zaufanej - pracującej w sklepie i bardzo oddanej gryzoniom koleżanki. twierdzi, że zależnie od tego, z jakiej linii hodowlanej dostawali zwierzeta, to były one agresywne, bądź nie. A poza tym - oczywiście - jeszcze charakteru osobniczy ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Szkoda że Gosia nie wchodzi już na forum, ma hodowlę to pewnie by się wypowiedziała :) Napiszę do niej, a nuż przeczyta.

 

Właśnie ciekawi mnie czy pod względem oswajania/zachowania campbelle bardziej przypominają roborki czy dżungarki (uogólniając oczywiście ;))

Ale z tego co mówisz, Podrik, to będzie jak gra w rosyjską ruletkę - a szkoda bo fajnie by było wreszcie mieć miłego chomiczka :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam campbellę/hybrydę, Bounty najwyraźniej miała problemy neurologiczne, bo biegała dookoła klatki/łóżka/biurka jak i dookoła własnej osi (nazywa się to backflipping syndrom i czasem występuje u chomików, najczęściej hybryd). Oprócz tego była normalnym chomikiem, wiele się nie różniła od statystycznego dżungarka.

 

Teraz mam dżungarka/hybrydę, oprócz tego że są u niej problemy z wagą to też jest normalnym chomikiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Właśnie ciekawi mnie czy pod względem oswajania/zachowania campbelle bardziej przypominają roborki czy dżungarki (uogólniając oczywiście ;))

Zdecydowanie bardziej dżungarki.

Albo są milusie i przytulaśne jak dżungarki, albo kąsają jak wyjątkowo wredne dżungarki ;) - tyle z kolei sama zaobserwowałam w sklepie, jak znajoma miała campbelle z linii 'tych kąsających' :P Rzucały się na palce z zamiarem przerobienia na kaszankę ;P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

[tak jak niektórzy twierdzili że roborki trudniej się oswaja].

Bo to prawda, że roborki trudniej się oswajają. Są płochliwe, co raczej jest regułą, ale od tej reguły zdarzają się wyjątki.
Hmm.. a ja nie powiedziałabym, może są mniejsze, trudniej je złapać i mają kruche ciałka ale charakterek jak każdy inny chomiczek :) moimi właśnie pierwszymi chomikami były roborki i wtedy nie miałam tej świadomości że "trudniej je oswoić".

To wszystko zależy od psychiki człowieka - jak sobie wmówi że trudno je oswoić to tak też będzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hmm.. a ja nie powiedziałabym, może są mniejsze, trudniej je złapać i mają kruche ciałka ale charakterek jak każdy inny chomiczek :) moimi właśnie pierwszymi chomikami były roborki i wtedy nie miałam tej świadomości że "trudniej je oswoić".

To wszystko zależy od psychiki człowieka - jak sobie wmówi że trudno je oswoić to tak też będzie.

KM, nie wmawiaj mi, że to zależy od psychiki człowieka, bo nie zależy...

Matka i syn - Tymina i Leetchee. Leetchee wchodzi na rękę, siedzi na ręce, śpi na ręce (ale i tak czasem się wystraszy albo biega jak dziki po klatce). Za to jak włożysz rękę do klatki Tyminy, to ta mało nie dostaje zawału i rzuca się po ścianach. Za to bezspornie oba są płochliwe i boją się takich rzeczy, że dżungarek i syryjek nawet by nie zauważyły, że się dzieją.

 

Ale to dyskusja o campbellach i nie ma co zmieniać tematu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witajcie :) Po roku posiadania chomika okazuje sie, iż zamist dżungara mam własnie Cambelle... Jest bardzo spokojna, przyjaźne nastawiona, a gdy wracam do domu po pracy czeka przed domkiem na mnie. Parę dni temu Rozalia (bo tak ma na imię) przeprowadziłą sie z akwarium do klatki (ASTRO1 firmy Pet Inn). Postanowiłem jej dokupić towarzyszkę. Tym sposobem pojawiła się kilka dni temu dżungarka, z którą Rozalia śpi w jednym legowisku. Dziś pierwszy raz Józia była u mnie na rękach - co nie sprawiło jej problemu, wręcz przeciwnie - była bardzo chętna do zabaw - chociaż mam wrażenie, że ona już w sklepie była oswojona...

Po roku posiadania Rozalii (Cambelli) mogę stwierdzi, iż nie było trudności z oswojeniem jej ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mój Karmel cały czas leci do ręki i grzecznie na nią wchodzi, czasami tylko skubie palce gdy za długo go nie odkładam ;d Jest o wiele szybszy niż mój poprzedni chomik dżungarski. Wykorzystuje całą powierzchnie 'setki' nie wyobrażam go sobie w mniejszej klatce. Jest zdecydowanie bardziej ruchliwy, łatwo go oswoić ale nie daje się wziąć na ręce przez kogoś innego, innych ludzi gryzie, tylko mnie nie... Nie wiem czy to ma jakiś związek z jego gatunkiem ale reaguje na cmokanie i przybiega xd

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witajcie :) Po roku posiadania chomika okazuje sie, iż zamist dżungara mam własnie Cambelle... Jest bardzo spokojna, przyjaźne nastawiona, a gdy wracam do domu po pracy czeka przed domkiem na mnie. Parę dni temu Rozalia (bo tak ma na imię) przeprowadziłą sie z akwarium do klatki (ASTRO1 firmy Pet Inn). Postanowiłem jej dokupić towarzyszkę. Tym sposobem pojawiła się kilka dni temu dżungarka, z którą Rozalia śpi w jednym legowisku. Dziś pierwszy raz Józia była u mnie na rękach - co nie sprawiło jej problemu, wręcz przeciwnie - była bardzo chętna do zabaw - chociaż mam wrażenie, że ona już w sklepie była oswojona...

Po roku posiadania Rozalii (Cambelli) mogę stwierdzi, iż nie było trudności z oswojeniem jej ;)

Miło, że dzielisz się obserwacjami na temat oswajania chomików Cam(p)bella! ale nie wiem czy doczytałeś, że chomiki są samotnikami i nie mogą mieszkać razem. Mówiłeś, że forum dało Ci do zrozumienia, że nie traktowałeś Rozalii dobrze przez rok życia u Ciebie i że chciałbyś to zmienić. Jest to więc prowokacja albo Twoja niewiedza i bezmyślność - jeśli nie chcesz drastycznych scen gryzących się chomików to rozłącz swoje podopieczne jak najszybciej!

Edytowane przez Miryal

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miło, że dzielisz się obserwacjami na temat oswajania chomików Cam(p)bella! ale nie wiem czy doczytałeś, że chomiki są samotnikami i nie mogą mieszkać razem. Mówiłeś, że forum dało Ci do zrozumienia, że nie traktowałeś Rozalii dobrze przez rok życia u Ciebie i że chciałbyś to zmienić. Jest to więc prowokacja albo Twoja niewiedza i bezmyślność - jeśli nie chcesz drastycznych scen gryzących się chomików to rozłącz swoje podopieczne jak najszybciej!

Prowokacja?? W jakim sensie??

Zatem od początku. Wybierając zwierzę brałem pod uwagę czas oraz pory dnia przebywania w domu jak również inne aspekty związane z dostosowaniem do mieszkania. Po przemyśleniu wybór padł na chomika. Kolejną sprawą był wybór gatunku. Kilkanaście lat temu nie było takiego problemu - były tylko chomiki syryjskie. Zacząłem pytać w sklepach zoologicznych oraz znajomych, którzy mieli chomiki. Wszyscy jednogłośnie polecali dżungarki. Decyzja więc zapadła. Poszedłem do sklepu i zobaczyłem Rozalię - była (i jest) inna niż pozostałe w typowym szarym ubarwieniu chomiki. Jej kremowe ubarwienie przykuło moją uwagę. Zapytałem czy to na pewno jest dżungar. W odpowiedzi usłyszałem, że to albinos i dlatego inaczej ubarwiony. Upewniłem się czy to jest samiczka (bo słyszałem, iż samiczki się lepiej oswajają) i dokonałem wszelkich formalności - pakowanie, płacenie i odbiór karty stałego klienta.

W domu miałem akwarium o wymiarach 20x40x28h oraz wyposażenie dla gryzoni po myszy - kołowrotek, drabinka, poidełko, miseczki, domek...  To miał być nowy dom dla Rozali. Pewnie niektórzy nie zostawią na mnie suchej nitki za te wymiary... Starałem się jednak szybko oswoić Rozalię aby mogła wychodzić poza akwarium. W starym faunaboxie zorganizowałem jej plac zabaw - tunele z rolek po papierze toaletowym i zabawki z Zoluxa Rody'kit mini (cała seria).

Aby żyło się Rozali u mnie jak najlepiej zaczałem pozyskiwać informacje. I tutaj głównym źródłem była ksiażka z serii HOBBY o chomikach dżungarskich. Wtedy odkryłem że Rozalia nie jest dżungarem tylko Cambella... Bardzo się zdziwiłem - bo w książce było wiele negatywnych informacji o Cambelli, co było zupełnym przeciwieństwem Rozali. Z opisu pasowało tylko ubarwienie...

Po roku pobytu Rozali u mnie postanowiłem zrobić jej niespodziankę i kupić nowe mieszkanie. I tu zaczeły sie wątpliwości - jeśli kupię klatkę typową dla chomika to zwierzęta te na dobre wprowadzą sie do mnie do mieszkania. Myślałem o najwiekszej klatce z serii RodyLounge - odstarszyła mnie jednak cena. Prę dni temu zakupiłem więc klatkę ASTRO1 (57x30x26h) z Pet Inn. Trafiły tam wszystkie - wymienione wyżej - zabawki z placu zabaw oraz podwieszane drabinki, aby Rozalia miała jak nawięcej przestrzeni do zabaw. Przy jej zakupie klatki zasugerowano mi wymianę podłoża z trocin na żwirek drewniany naturalny (pelet). Po przeczytaniu postów na forum już wiem, iż była to pomyłka. Dlatego po wykorzystaniu żwirku wrócę ponownie do trocin.

Wracając do źródła informacji - czyli książki - postanowiłem dokupić Rozali nową towarzyszkę - dżungarkę Józię... W jednej klatce były 2 dni. Po waszych sugestiach i zobaczeniu zdjęć drastycznych szybko je rozdzieliłem...

 

Porównując wasze wypowiedzi z wypowiedziami w sklepach zoologicznych - bardzo duża rozbieżność - wg sprzedawcy zakupiona przeze mnie klatka była polecana na trzy chomiki...

 

A teraz nawiazując do tematu - mając kilkudniowe porównanie dżungara i Cambelli - spokojniejsza jest Cambella ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 21.11.2010 o 12:50, Bilq napisał:

Ja mam chomika cambella i jest mega spokojna w 1 dzień ją oswoiłam ma już rok i ani razu nikogo nie ugryzła. Polecam tą rasę

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj


×