Skocz do zawartości
kredka198

Chomiki w szkołach - dyskusja

Rekomendowane odpowiedzi

Również uważam, że "mini wybieg" to dobry pomysł, podejrzewam, że dla większości ludzi to będzie atrakcja.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że nie istnieje temat który mógłby zainteresować absolutnie wszystkich więc nie masz się czym przejmować... temat gryzoni jest dobrym wyborem i może otworzyć niektórym oczy na wiele chomiczych spraw. Warto przedstawić odpowiednie zabawki (rzucanie liczb i wymiarów niewiele chyba zdziała, trzeba raczej pokazać jak wygląda odpowiedni kołowrotek w praktyce). Wszystkich informacji nikt dokładnie nie zapamięta i pewnie nawet wszystkiego nie wysłucha a obrazy zapadają w pamięć. Jeśli nie możesz przynieść własnych akcesoriów to przedstaw chociaż zdjęcia... co do przynoszenia chomika to osobiście bym się wstrzymała :) wiem, że to ogromna atrakcja dla słuchaczy ale czy dla zwierzaka? i gwarantuję, że każdy będzie chciał pomiziać a wtedy ciężko będzie powiedzieć 'nie!' :) według mnie dzień to pora snu chomika i nie wolno go budzić (tego również warto nauczyć, bo wiele dzieciaków wciąż podnosi chomikom domki kiedy tylko mają ochotę pobawić się z chomikiem w ciągu dnia). Możesz owszem przynieść fajnie urządzony wybieg w kartonie ale wyjaśnić, że tam chomiś będzie buszował w NOCY :) To oczywiście tylko moje rady i sugestie... zrobisz jak uważasz, powodzenia! :)

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do przynoszenia chomika do szkoły - ja miałam wtedy roborka, więc i tak pomiziać się nie dało. Ale myślę, że jeśli chomik ma być w szkole tylko jedną lekcję, a inni uszanują to, że potrzebuje względnego spokoju i nie można go przez cały czas miziać i straszyć to powinno być dobrze. :) Chomika możesz pokazać tylko na chwilę - najlepiej na początek, żeby zainteresować odbiorców, a potem dać mu spokój i zająć lud czymś innym. c:

Pamiętaj też o tym, że jeśli chomiczek zostanie nagle wybudzony to może nie chcieć bawić się na wybiegu, tylko przycupnąć w kąciku i próbować spać. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nigdy jednak nie wiesz czy każdy uszanuje tą potrzebę spokoju... przypuszczam, że chomik zostanie w klasie na całą lekcję więc pokazanie go na początku tylko rozbudzi ciekawość obecnością zwierzaka i owszem zainteresuje odbiorców ale samym chomikiem a nie tym jakie ma potrzeby, wymagania i wszystkim tym co chcielibyśmy nauczyć czy przekazać. Staram się na to patrzeć realistycznie, wiem jak jest w szkole i domyślam się, że mimo iż większość klasy wie jak wygląda chomik to jednak każdy będzie chciał dotknąć i popatrzeć. Mam młodszą sąsiadkę, która sama ma roborka jednak bardzo interesuje ją mój Milion, bo jest większy, bardziej niedźwiadkowaty. Przychodzi czasem (niby wieczorem ale nie na tyle późno żeby Milion już wstał) i patrzy na klatkę, bo ciągle jej tłumaczę, że misio śpi i nie będziemy go budzić. Jest niby zawiedziona ale cieszy się widokiem samej klatki, dopytuje się 'a co to jest za drewienko? a po co ten piasek?' i za parę dni przychodzi z nowiną, że znalazła większy domek w zoologicznym i chciała zobaczyć opakowanie z piasku, bo uzbierała euroski i też chce taki kupić. W ten sposób też można edukować, pokazując wszystko a nie wystawiając samego chomika na niepotrzebny stres.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zawsze jest ryzyko, że jak pokażesz chomiczka, to trudno się będzie oprzeć prośbom kolegów i koleżanek, aby go pogłaskać "tylko przez chwilę". A takie prośby na pewno się pojawią. I chomik będzie musiał być aktywny w dzień. W rezultacie przekaz dla kolegów i koleżanek nie będzie jasny (mówisz, że to zwierzątko o nocnym trybie życia a zmuszasz go do aktywności w dzień), a chomiś się wymęczy.

Postawiłabym na pokazanie akcesoriów, zabawek, jakiś quiz z pytaniami, ewentualnie jakaś praca plastyczna. Jeśli macie tablicę multimedialną, można zaproponować prezentację z różnymi chomikami, odpowiednimi warunkami życia (zdjęcia chociażby z forum, oczywiście za zgodą właścicieli).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jestem tego zdania co Miryal. Nawet jeśli chomikowata pokaże chomika pod koniec lekcji, w klasie zrobi się głośno i każdy będzie chciał dotknąć chomiczka. Może im nawet tłumaczyć, że zwierzątko się boi i nie można go stresować, ale klasa i tak będzie usiłowała ją przekonać, że nie ma racji. Wiem na przykładzie Wooziego, że reakcja będzie taka a nie inna (trzeciogimnazjaliści na jego widok zachowywali się tak, jakby w życiu chomika nie widzieli). Lepiej nie narażać zwierzątka na zbędny stres ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mówiłam to w sensie, że jeżeli już by miała pokazać, to lepiej pod koniec, bo wtedy będzie mniej czasu na głaskanie. Jeżeli nawet ktoś go będzie głaskał to tylko chwilę, a nie pół lekcji ;) Ale ogólnie też jestem zdania, że pewnie wszyscy się na niego rzucą i będzie się stresował.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czas nie ma nic do znaczenia, bo i tak w klasie na widok chomika zrobi się głośno i maluch będzie się bał. Poza tym wątpię, żeby klasa wysiedziała powiedzmy pół godziny w idealnej ciszy, by zwierzątko mogło spać. Nie warto maluszka straszyć i stresować bez większej potrzeby.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak jak powiedziałam - też tak uważam, powiedziałam tylko, że jeśli "koniecznie" chce wziąć chomika do szkoły, to niech zrobi tak i tak, bo chyba bardziej się zmęczy głaskany przez 30 minut, niż przez 5. Nie zmienia to jednak faktu,że chomik i tak będzie bardzo zestresowany i zmęczony.

Edytowane przez Martynka734

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Reanimuje temat bo jak się dowiedziałam wciąż panuje ten głupi zwyczaj trzymania zwierzaków w szkole. Myślę, że my jako miłośnicy chomików, ale też ogólnie zwierząt powinniśmy nieco zawalczyć o ich prawa i zawiadamiać TOZ o takich przypadkach. Nie wierzę by chociaż kilka chomików czy innych gryzoni miało odpowiednie warunki mieszkaniowe, odpowiednią karmę itp. już pomijając hałas i totalny brak wyobraźni dzieci (co nie jest oczywiście ich winą). jeśli ktoś z nas wiedziałby o przypadku trzymania żywej klasowej maskotki, apeluje aby coś z tym zrobić, nie drastycznie, ale może poprzez uświadamianie ludziom jak szkodliwe jest to dla zwierzaka.

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc również wolę jeśli zwierzęta trafiają do domów, a nie do szkół. Ma to co prawda swoje dobre i złe strony, ale chyba więcej tych złych jest dla chomika jeśli trafi do klasy, w której uczy się kilkanaścioro jak nie więcej dzieci. Mam wrażenie, że dzieciaki mogą być "nadopiekuńcze". Zazwyczaj zainteresowanie zwierzakiem trwa kilka tygodni, potem klasowy pupil przestaje mieć znaczenie. Jeśli już chcemy nauczyć dzieci odpowiedzialności może lepiej wybierzmy inny sposób, albo przynajmniej mniej wymagające zwierze np. rybki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Poza tym w szkole nie ma nikogo, gdy chomik jest aktywny i trudno wtedy zaobserwować, że zachorował

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj


×