Skocz do zawartości
kredka198

Chomiki w szkołach - dyskusja

Rekomendowane odpowiedzi

Też jestem przeciwna. Moja znajoma opowiadała mi kiedyś że w szkole podstawowej, gdzie pracowała, każda klasa 1-3 miała swojego chomika. Warunki dobre, klasa składała się na wiórki, pokarm, kołowrotek. ogólnie każdy z chomików miał fajnie. Klasa co drugą przerwę zamknięta, jak nie to nauczycielka wraz z uczniami w środku, czyli niebo a ziemia w porównaniu z tymi makabrami jakie opisujecie. ALE ta co druga przerwa z otwartą klasą to był harmider jak to na przerwie, chomiki nigdy nie wychodziły na wybieg. A i same dzieciaki niewiele z nich miały bo chomik śpi w dzień. Więc bez sensu.

W sumie można by zrobić osobny pokój na zwierzaki, ale wtedy który rodzic by płacił na nie? Więc jedyne co to rybki, o ile by miały zapewnione takie warunki jak w szkole Magdy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ja także jestem zdecydowanie przeciwna zwierzętom w szkole. U mnie w podstawówce były żółwie, kanarki, papugi i rybki. Nie licząc rybek warunki miały naprawdę dobre. Kanarki mieszkały w takim jakby.. dużym (baaardzo dużym) szklanym terrarium, miały tam klatki i w ogóle luksus, Gutek (żółw) u mnie w klasie miał taki dosyć duży prostokąt z drewna (; ) z wyposażeniem, ale dosyć często był wypuszczany i biegał po klasie. Aaa, i jeszcze były kiedyś patyczaki xD Ogółem jestem zdecydowanie przeciwna zwierzętom w szkole. Dzieciaki są przeważnie nieodpowiedzialne, nauczycieli to nie interesuje, zwierzaki żyją z reguły w stresie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ja wspominam dobrze szkołe. I nawet chomik, który miał na imie Zdzisław, który posiadał klatkę w sali od przyrody miał raj. Każda lekcja u tej pani przyrodniczki to cisza jak makiem zasiał. Nikt sie nie odezwał słowem. Kiedy pani poprosiła o nalanie picia albo danie jedzenia Zdzisławowi, to życzenie było spełnione. Ja tam nie wiem ale chyba kazdy bał się tej Pani :P

Zuzik napisąłaś że nauczycieli to nie interesuje. Moją nauczycielke od przyrody ineresowało i to bardzo. Sama wszystko dla niego kupowała z własnej woli :) Ale zalezy tez jaka szkoła... Moja podstawówka była ok ale gimnazjum.. lepiej nie mówić :).. chomik latałby pod sufitem ;/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chomiki chińskie są aktywne w dzień, to takie może by te dzieciaki zobaczyły i miały jakąś uciechę.

Ale z drugiej strony te chomiczki są biedne, bo nie mają właściciela, który by je kochał i głaskał i sie zajmował.

A gdyby tak wszystkie dzieciaki mogły go dotykać, albo wkładać ręce do klatki, to by był strasznie wystraszony, za dużo obcych ludzi.

Poza tym nie zawsze sie składają, a wiadomo, że nie postawią dla chomika takiej wielkiej klatki, tylko jakąś malutką klateczkę, lub co gorsza akwarium. Tak więc chomikom w szkole mówię nie! Może właśnie rybki, albo żółw:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No... Wiecie, u mnie w szkole (chomik dżungarski), chyba przestawił sobie czas, bo zawsze jak mam lekcje przyrody to on nie śpi, co też negatywnie wpływa na rozwój chomika... A wszystko przez ten cały hałas :|

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A Agata nie mogłabyś go wziąć do siebie? Długo w takich warunkach nie pożyje-spacery w mróz? Bezmyślne zachowanie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U nas niby też były takie okropne warunki - a chomik w klasie był 1,5 roku.

Jednak no chyba lepiej by było, gdyby go ktoś wziął - niekoniecznie ty. Ale u nas w klasie chomiki też czasami nie spać - na ang. Mili zaczęła sie kiedyś kręcić w kołowrotku, a ten nie naoliwiony był xD

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie... To pierwsze: to nie jest moja klasa, a chomik jest pod opieką innej klasy, a po drugie: raczej nie zdecydowałabym się na drugiego chomiczka, choć w skrajnych sytuacjach... Zawsze mogłabym przyjąć. Jeszcze jedna rzecz: Co bym miała powiedzieć pani z przyrody ? Oni kupują po to te biedne zwierzęta, aby "udoskonalić" salę przyrodniczą, eh... Przynajmniej mi się tak wydaje :|

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chomik w mojej szkole żył 5 lat.To bardzo długo.Warunki były świetne:Kołowrotek,często wymieniane troty, pożywienie i picie i na weekendy był zabierany do czyjegoś domu .Chomik w szkole powinien mieć odpowiednie wyposażenie w klatce i tak właśnie było.Nawet czasami go męczyli.Ale żyło mu się dobrze przez te 5 lat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też uważam że trzymanie chomików, świnek morskich i innych gryzoni w szkołach jest bez sensu (bo rybki to jeszcze... :P).

Są one po prostu niepotrzebnie narażone na stres i zazwyczaj mają nieodpowiednie warunki (za małe klatki itp...).

Żeby chociaż były jakieś korzyści edukacyjne (np. lekcje w hodowlankach), ale one po prostu są, bo są - co niestety nie zmienia faktu, że w większości przypadkach zwierzaki się męczą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie w szkole jest peeeelnooo zwierząt.A raczej było.Ja wzięlam do siebie na stale królika, i teraz się staram o przygarnięcie Tośka(chomik).Jak wezmę Tośka, w szkole będa tylko 2 koszatniczki.

Bo tak, to w ciagu roku mieliśmy tam :

2 królika - obydwa wzięte do stałych domow

szczur- zdechł

4 kosie - 2 zdechły, 2 się męczą.

papuge falistą - zdechła

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Trzymanie chomika w szkole naraża go na stres. Miałam taką koleżankę, która na zajęcia języka angielskiego przynosiła chomika w pudełku transportowym. Biedaczek się denerwował. J e s t e m p r z e c i w n i k i e m t r z y m a n i a c h o m i k ó w w s z k o ł a c h !!!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

qmpelaa to nie pomoże, bo zwierzęta w szkołach to zwierzęta najczęściej oddawane.Tosiek został oddany przez jednego ucznia bo...

Nie polubił się z jego drugim chomikiem, a Tosiek to syryjek :)) :)) !!!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No nie wiem...Z dwojga złego, chyba lepiej do zoologa, chociaż tam b. wątpliwe jest czy ktoś weźmie "starego" choma...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

My też mamy chomika w szkole. Uważam że gryzoni nie powinno być w ogóle w szkołach. Akurat nasz ma dobre warunki, ale przecież w klasach trochę dzieci jest. Hałasujemy, wrzeszczymy, biegamy... I to akurat w dzień - kiedy chomiki potrzebują snu...

A czasami jest w szkole jakaś mini dyskoteka.. Duży Hałas..

Inne zwierzęta też cierpią... No ale co zrobić.. My nie rządzimy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, ale jest jeszcze jedno wyjście. Można powiedzieć o tym problemie przewodniczącemu szkoły (wątpię, żeby coś się udało), ale zawsze warto walczyć :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No pewnie. Powiedzieć nie zaszkodzi =) U mnie jakby chomik miał złe warunki to ja bym powiedziała komuś, kto jest odpowiedzialny za to zwierzę i jeśli by się męczyło to bym była skłonna je wziąć do domu-nawet, jeśli byłby to jakiś starszy już chomik }{

Qmpelaa a co do tej akcji na blogu-co to da? Ludzie i tak zrobią co chcą. Takiego typu akcje na taką skalę nic nie pomogą więc sensu nie widzę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No jak ja byłem w 6 klasie, to też mieliśmy chomika (dżungarka) i już nawet nie pamiętam czy miał on tam kołowrotek czy nie :) tylko, że w naszej klasie był dość krótko gdyż przygarnęła go jakaś dziewczyna (wcześniej brali go tylko na weekendy).

 

No ja tez myślę, że jednak trzymanie chomika w klasie gdzie przecież nie ma zapewnionego spokoju, bo ciągle ktoś do niego zagląda(w sensie - nie daje mu spać ;) ) na pewno nie wychodzi mu na zdrowie. Chomik moim zdaniem najlepiej czuje sie w domu:)

 

Teraz jestem w gimnazjum i w szkole są rybki, ale one mają świetne warunki, gdyż ich akwarium jest bardzo duże a rybki mają dobrą opiekę (w końcu opiekuje się nimi klasa biologiczna:P).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może i pojedyńcza akcja sama z siebie dużo nie da, ale zwróci uwagę przynajmniej paru osobom na problem. Ludzie zaczną tochę myśleć, mieć na to swoje zdanie i "miarka do miarki i pełna spiżarka", ludzie zaczna być przeciwni zwierzętom w szkole. Dorosną i już jako rodzice będą mieć coś do powiedzenia. Trzeba planować długoterminowo }{

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie w szkole też jest chomik dżungarsi w młodszych klasach 0-3 dzieci męczą te chomiki pare razy upadł im z rąk na beton.. to poprostuu nie wiem. Trzeba to zgłosić do derektorki.. petycje zrobić.. nie wiem może strajk ? xP

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W piątek (przed feriami) znów widziałam te biedne gryzonie, które były przenoszone w zimno... :( Jeden ze szczurów chował się do domku z zimna :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj


×