Skocz do zawartości
kredka198

Chomiki w szkołach - dyskusja

Rekomendowane odpowiedzi

jeden z moich chomiczków trafi do mnie do szkoły -do mojej klasy (biol-med) jedna dziewczyna powiedziała z przyniesie klatkę z wyposażeniem- klasa już złożyła sie na wiórka i jedzonko -ustalone zostało ze klasa będzie zamykana na przerwach żeby nic mu sie nie stalo- myślę ze to dobry pomysł -chce by moje chomiczki zostały jak najbliżej mnie sama nie mogę mieć ich tyle.. :( -ale co Wy myslicie o chomikach w szkole -jakie sa wasze doswiadczenia ? iitp

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
U mnie w klasie jest (biolmed), i wg mnie to jest męczenie zwierzaków. Jest taki roztyty, ślamazarny, nie ma domku ani toaletki nawet, ma za mały kołowrotek. Po prostu taki zmarnowany syryjek. I przecież się raczej z nim nikt nie będzie bawił, ja ogólnie to jestem przeciwko. Mi by mojego chomika było żal oddawać 'na stracenie' do szkoły.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chomiki w szkole... Ma to złe, a także dobre strony. U mnie w klasie przyrodniczej był kiedyś chomik, ale umarł ze starości... Mamy równiż szczura. Jest to fajna sparwa, jak chcesz, aby chomik był blisko Ciebie :) Jednak są też złe strony, ponieważ kto mu będzie wymieniał trociny ? Np. u mnie w klasie przyrodniczej czasem tak śmierdzo od chomika, że się nie da wytrzymać, no ale może u Was będzie inaczej ? Pozdrawiam, Agata

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie radzę-czasem jest głośno i chomik będzie taki.. dziki :/ Zgadzam się z h_d. Nie ma co kredko-lepiej nie dawaj do szkoły. Takie jest przynajmniej moje zdanie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Poza tym czasami w klasie zdarzają się takie osoby, które uwielbiają "męczyć" chomiki.Chyba nie przejdziesz obojętnie jak zobaczysz, że Twój kolega bierze i kładzie chomika np. do kwiatka. Mój kuzyn opowiadał mi, że jak miał chomika to go kładł na lampie i patrzył co zrobi. Albo go podrzucał do góry. Gr... i takim osobom nie da się wmówić, że to jest kochane zwierzątko i ono tez czuje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co prawda w klasie mamy tylko Aksolotla, a nie chomika, ale z opowieści znajomych wiem, że to raczej zły pomysł, chociaż też zależy od pewnej dojrzałości kolegów i koleżanek z klasy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jezzu. Chomik - w szkole to straszne. [Ale szczur to już tragedia.] Chomiczki prowadzą nocny tryb życia, więc powinny być wypuszczane na wybieg wieczorem. Tymczasem będzie siedział w [zapewne za małej] klatce, bez takiej możliwości. W dzień będzie go budził non stop dzwonek, huk przesuwanych krzeseł i jazgot młodzieży wchodzącej do klasy. Co gorsza, zawsze znajdą się tacy jak to patrycja4 już zauważyła, którzy będą mu wpychać paluchy do domku itd.

 

Jest taka akcja: Nie wychowuj dzieci kosztem zwierząt

 

Wszystkich, którzy uważają, że trzymanie zwierzaków w szkle jest ok lub ma swoje plusy - zapraszam na tę stronę, lub do wątku na innym gryzoniowym forum >>TU<<.

 

Ja też kiedyś opiekowałam się szkolnym chomiczkiem. To było w podstawówce. Strasznie mi go było szkoda, bo nikt nie rozumiał, że domek jest miejscem sacrum i daszku się NIE zdejmuje i NIE wpycha się paluchów do środka.

Opiekowałam się nim przez pół roku - warzywka, pokarm, puszczanie po klasie w czasie długiej przerwy.

I przekonałam babę abym go wzięła do domu na wakacje. Staruszek spędził miłe 2 miesiące bez dzwonka i obrzydliwych paluchów po czym zmarł.

 

Następnego kupiłam do szkoły, bo było mi głupio, że padł akurat podczas pobytu u mnie. Nazwałam go Tommy [Tomiś potocznie.], zabrałam po miesiącu do siebie na weekend i już nie oddałam:)

 

Domee, czy aksolotl ma wiatraczek w pokrywie? Temperatura wody dla niego wynosi 18 stopni. Ma akwa 112l? Eh, no jakoś nie wierzę, że szkoła potrafi zadbać o zwierzę, tak, aby zapewnić mu optymalne warunki do życia, jakie miałby w domu. Niezależnie od tego czy chodzi o rybki, płazy czy gryzonie.

Domee, ale jak coś to ja bardzo chciałabym aksolotla, to gdyby klasowy aksolotl szukał domu to ja bardzo chętnie ^^

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja teraz jestem w gimnazujm i na szczęście w pracowni biologicznej nie ma żadnych zwierząt ale w podstawówce były. To był koszmar. Chomik miał w klatce tylko dom. Nic więcej. Żadnego poidełka, miseczki z jedzeniem, żadnej zabawki. Za to miał aż nadmiar paluchów wpychanych do domku i hałasu. Nie tylko chomik miał się źle. Żółwie pewnie już dawno umarły na zawał, bały się gdy ktoś do nich podchodzi a ciągle ktoś się koło nich kręcił. Najgorsze że akwarium z nimi było na podłodze więc wszyscy wydawali im się taaacy duuzi... Woda w akwarium z rybami tak zagloniona że szkoda gadac, nie było nawet najpotrzebniejszego sprzetu, ryby ciepłolubne żyły w zimnej z powodu braku grzałki wodzie która i tak była zanieczyszczona jak woda w kiblu, tak trudno wydac 20-30zł na na filtr. Ale oczywiście nie mogło zbraknąć tandetnego zamku który jedyne co wnosił do wystroju "akwarium" to kicz. To straszny widok dla akwarysty (własnie nim jestem. Ryby to moje ulubione stworzonka obok chomików).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

My też mamy chomika w klasie ale Rosyjskiego szyscy go męczą i wogóle nie radze trzymać ich w klasie bo to dla nich męczarnia wogóle sa tamtakie samotne ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też mam akwarium, i jeśli ktoś ma w klasie kulę z bojownikiem to dajcie znać, bo mi się serce kraje, jak ludzie nie maja pojęcia o trzymaniu bojowników.

 

Korcia123, nie możesz się dogadać z kobietą, aby go stamtąd zabrać? Powiedz jej o akcji, przedstaw jej jak wygląda jego życie. Skąd jesteś? Ja ew mogę go wziąć na tymczas, jeśli Ty nie masz takiej możliwości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sophyia sluchaj nasza pani jest na wszytsko obojetna ,a da niej bysmy mogli sie tasakami rzucać i by nie reagowala. Jestem przewodniczącą i pogadam z panią na ten temat. Dzieki za podpowiedź.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Posłuchaj. My mieliśmy chomika w klasie. To znaczy nie my, ale byliśmy już w szkole. I powiem ci kilka smutnych i zarazem strasznych słów na jego temat. To biedne zwierzę było MALTRETOWANE!!! Maluchy (głównie 1 klasa) nie słuchały się właścicieli zwierzaka (klasy 5) i na każdej przerwie przychodziły i wyciągały go z klatki. Potem rzucały nim do siebie i robiły "żonglerkę chomikiem" i mówiły, że świetnie się bawi :(( Ale nietety niektóre dzieci takie są... Odradzam zwierząt w klasie. Oczywiście nasza mądra klasa party postanowiła mieć papugi i ryby. Klasa wyżej (6) ma myszy. Papug NIKT nie zabrał na wakacje chociaż każdy nalegał, aby mógł je wziąźć. W końcy dwa tygodnie po zakończeniu roku szkolnego musiała je zabrać nasza pani... Myszy na czas wakacji poszły do zoologa gdzie nasze 3 samiczki uległy zapłodnieniu :think ... Ech... tak to już jest...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W moim gimnazjum także jest chomik - roborek. Mimo że ma już dwa lata, nie jest oswojony, boi się wszystkiego. Nic dziwnego. Chłopcy z mojej klasy są bardzo niemądrzy i gdy chomiczek śpi drażnią go i szturchają. Ostatnio nawet dziabali go kredką i biedny zwierzak siedział w kącie akwarium skulony, bo nie miał się gdzie schronić. :[ Biedactwo niema nawet imienia. Klasa która była jego właścicielami w zeszłym roku odeszła z gimnazjum, ale o chomiczku nikt nie pomyślał. Teraz "opiekują" się nim pierwszaki. Wyjmują z klatki, puszczają po klasie, a biedak się męczy. Jest bardzo utuczony bo wszyscy dają mu resztki swojego sniadania. A przecież chomik powinien w dzień spać! Ale jak ma to robić jak przez cały dzień przewijają się przez pomieszczenie w którym mieszka, setki wrzeszczących bachorów! Jestem zdecydowanie przeciwna trzymaniu w klasie chomika, bo zawsze znajdzie się ktoś cens kto go będzie męczył.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

ej ale slucjhajcie -przedewszystkim ja chodze do LICEUM ! gdzie ludzie sa troche madrzejsi niz w podsawowce -klatka jest z pelnym wyposażeniem (nie wiem czy jest kuweta ale nawet moje chomiki jej nie maja i mysle ze jest zbedna ) klatka zostanie wyposazona w klodeczke tak by nik nie mogl jej otwierac i wyjmowac chomika bez potrzeby -klucz bedzie u wychowawczyni i klatka bedzie stala na meblach -czyli wysoko aby nikt nie wpychal tam paluchow- a i ustalilismy z dyrekcja ze klasa na przerwach bedzie zamykana i nikt poza nasza klasa nie moze tam przebywac -chomik na wszelakie wakcaje i ferie czy dluzesze nie obecnosci idzie do mnie :D - oczywiscie nie bedzie to tak jak u kogos w domu ale nie bedzie mial zle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

no. .po to ze to milej jak takie zywe jest w klasie -do obserwacjii -pewnie na godzinie wychowawczej bedziemy brac na lapki ale takoo to tylko pewnie karmiaca osoba .. .Przeciez chomik w klasie nie jest po to zeby go meczyc..a szczerze mam troche w tym swoj interes bo chce by chocjeden z moich chomiow zostal ze mna a nie moge trzymac ich wiecej niz tylko teofile... :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

kredka ja nie chodzę do podstawówki tylko do drugiej gimnazjum. Pewnie - w liceum ludzie są mądrzejsi, ale przecież CHOMIK W DZIEń POWINEIN SPAć!

Nadal jestem przeciw. Nie mów mi że w liceum każdy siedzi cichutko i liczy sie z tym że w klasie jest żywe stworzenie potrzebujące snu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. Liceum właśnie skończyłam [hahaha! pierwszy raz nie poszłam 1 września do szkoly:D] i u nas w sali biologicznej też były akwaria ze zwierzakami. Baa, była nawet szynszyla, którą dziewczyna wzięła do domu aby jej "nie męczyć szkołą".

I powiem Ci, że ja też myślałam, że w liceum to już ludzie są dojrzalsi. Haha, dobre sobie. Jak kobiety od biologii nie było w klasie to chłopcy myk - do akwariów i męczyć zwierzaki.

 

I skoro chomik stoi tak wysoko, to i tak żadnej obserwacji nie będzie. Na wychowawczych podejrzewam, będą się wszyscy zbiegać aby go obejrzeć/dotknąć, a przecież on jest mały i boi się tylu łap.

 

Ale jest jeszcze coś. Problem wypuszczania go wieczorem. Bo wtedy, kiedy on się budzi powinien mieć możliwość pobiegania. Inaczej spędzi całe swoje życie w małej klatce. Bieganie w dzień po klasie nie jest dla niego atrakcją, baa, wręcz jest dosyć stresujące, bo najchętniej zwiałby za szafę i dokończył słodkie śnienie, które mu przerwano.

 

To nie koniec. Co ze świeżymi warzywami w weekend? Parę postów wcześniej ktoś napisał, że męczył ciecia w weekendy, aby otworzył mu salę. Postawa naprawdę wspaniała, tylko ilu osobom, opiekującym się chomikami będzie się chciało i będzie miało czas?

 

Trzymanie chomika w szkole, aby go zachować blisko siebie wydaje się z tej perspektywy trochę egoistyczne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Acha, takiego tematu szukałam i nie znalazłam. Tak więc chomiki w szkołach... Nie wiem jak to u Was jest, ale u mnie w szkole (ogólnie) gryzonie mają okropne warunki. W szkole mamy chomika dżungarskiego, już pomijam to, że trociny są rzadko wymieniane, ale ona nawet nie ma kołowrotka... Tylko dwie miseczki, woda z trocinami... Szkoda mi go... Wspomnę także o szczurach. Mamy dwa szczury, jeden czarny drugi biały. Są osobno w klatkach, jeden w ogóle nie ma kołowrotka, a drugi ma taki, że na dżungarka byłby za mały. Sami powiedzcie co to jest, to normalne ? Jeżeli miałabym na to jakiś wpływ, to bym zakazała kupowania zwierząt do szkoły, to nie jest to samo, co jeden hodowca... Co tydzień dzieci biorą te chomiki, w zimie idą z nimi z tymi klatkami, one tam są, eh, okropne. Sami się wypowiedzcie na ten temat. Według mnie, powinien być zakaz kupowania zwierząt do szkół, chociaż wiele zależy od warunków jakie tam panują.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No tak okropne są warunki w szkołach bo nikt nie szanuje tych zwierzątek..Na szczęście nie mamy w szkole żadnych zwierzaków , tylko najgorsze to że nie da sie z tym nic zmienić żeby zaprzestać kupowaniu zwierząt do szkoły..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No raczej nic z tym się zrobić nie da. U mnie w szkole są tylko rybki. Na szczęście tylko rybki. W gimnazjum byłoby dużo osób nieodpowiedzialnych, które chętnie by się pobawiły bezbronnym zwierzaczkiem :( Ja zwierzętom w szkołach mówię stanowcze NIE . A jeśli takowy chomik by był to bym zaproponowała wzięcie go do siebie na stałe. Powiedziałabym, ze takie zachowanie w stosunku do zwierzaka jest okropne i że mogę zapewnić temu zwierzaczkowi godną opiekę. Chyba tylko tyle bym mogła. Tylko... :think

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U nas w szkole sa tylko Rybki i dobrze bo w szkole osoby sa tak nieodpowiedzialne ze maczają ścierkę do tablicy w akwarium jak nie ma nauczyciela. A stan zwierząt w szkołach jest fatalny. Jedyne co można zrobić to to co powiedziała moja poprzedniczka. Można tylko się zgłosić do nauczyciela w klasie. Jeżeli nauczyciel się nie zgodzi to można napisać list do dyrektor. Można zrobić tylko to....niestety.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja teraz w liceum też mam tylko rybki. w podstawówce był chomik, ale nie było mu tak źle. A jak porównuję z opisami poprzedników to wydaje mi się że chomik u mnie w szkole miał luksusowo. Chomik miał często zmieniane trociny, kołowrotek w klatce, dużą klatkę, na weekendy zostawał sobie w szkole, żeby odpocząć od ludzi i nie był ciągany po mrozie. A co najważniejsze to ten chomik miał dwie opiekunki, które się nim zajmowały, wiec jak nawet musiał na jakiś dłuższy weekend powędrować do domu to zawsze do tego samego (i to do domu osoby, która miała własnego chomika, więc wiedziała jak się nim zajmować). Poza tym chomik po dwóch latach trafiał do domu opiekunki na spokojną starość, a do szkoły był kupowany nowy. Jednak pomimo tak znakomitych warunków jestem przeciwnikiem trzymania chomików w szkołach, bo to znacznie skraca ich życie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie przygoda z chomikami właśnie zaczęła się w szkole, kiedy to równoległa klasa kupiła sobie Dżungarkach, nam nie pozwalała go nawet oglądać (a mieliśmy wspólną klasę), no to my też chcieliśmy zwierzaka klasowego, miała być kosztaniczka ale padło na chomika.

Potem był drugi chomiszczok (xD) no i fakt faktem, maluchy się męczyły itp. Jednak dziewczyny z naszej klasy się nimi dobrze zajmowały, chomiki miały dobre warunki (jeżeli chodzi o jedzenie, klatkę itp.). Na początku zabierałyśmy chomiki an weekendy do domu, jednak później jak już tak bardziej wgłębiłyśmy się w wiedzę, to stwierdziłyśmy, że nie ma co brać chomików na weekendy do domu - ponieważ gdy sie zapewniło wodę, jedzenie to było wszystko ok. Fakt faktem, rozmnażaliśmy chomiki (heh, to dopiero było xD), ale wiadomo, że żadna z nas się tak nie znała na chomikach - dopiero ja, kiedy mi się tak te zwierzoczki spodobały i kupiłam sobie chomika, to tak zaczęłam się bardziej interesować. Później, gdy juz rok miałyśmy chomiki, Scrappy (samczyk, ten młodszy chomik) zaczął chorować, oczywiście to ja byłam odpowiedzialna za wizyty (z resztą, mi to zbytnio nie przeszkadzało xD). Podczas choroby Scrappek był u Ani (aniula95 z tego forum :D) i tak juz po 2 chorobach (ropień oraz wielkie rozcięcie skóry) został u niej, tak więc mieliśmy w klasie Mili (samiczka, starsza od Scrappka). I tak była, później już tak wszyscy nie robili szumu wokół chomików, ona sobie spokojnie żyła i zmarła 19 marca tego roku będąc u nas 1,5 roku, a tak w 'rezultacie' to prawie 2 lata.

Jednakże teraz, gdy już chomikami interesuje się od ponad 2 lat, nie popieram chomików ani innych zwierząt (no może rybki, ale tym tez się dokucza) w szkołach i wiem to z własnego doświadczenia.

______________

Nasze klasowe chomiki miały kiedyś bloga, http://www.panstwo-syryjscy.blog.onet.pl prowadzony najpierw przez Martyną (_Martyna_ z tego forum ;D), a potem przez pewien okres również przeze mnie. Być może ktoś kojarzy? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj


×