Skocz do zawartości
La Klusek

Podstawowe owoce i warzywa

Rekomendowane odpowiedzi

Pyłek można podawać z jogurtem naturalnym, ewentualnie dorzucić troszkę na karmę w misce. Jest słodkawy, to chomiś powinien sam go zjeść bez wspomagaczy  :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy gdzieś w dużych supermarketach dostanę jeszcze kolbę kukurydzy ? Byłam już w realu, biedrze, Carrefourze i nic...A moje futrzaki uwielbiają skubać kukurydzę :/

Szkoda, że już zima. Mały wybór owoców jadanych przez chomiki :/

Edytowane przez Edith

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

One bywają w tych sklepach, pakowane po 3 albo pojedynczo. Może akurat jakieś braki w dostawach? Bo z importu całą zimę powinny być, bo u mnie w domu bez względu na porę roku kupowane zawsze były.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pewnie że są, ale jak chomik nie ma nadwagi to można podawać, coś mi się kojarzy że są dobre na trawienie ale może coś pokićkałam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Porównywalnie do nasion słonecznika, orzechów itp :)

 

Pestki z dyni są ponoć dobre w wypadku robaczyc :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Racja Emmy! W przypadku robaków pestki z dyni są dobre ale te niełuskane - to świeża zielona błonka znajdująca się między nasionem dyni a białą łupiną zawiera substancję łagodnie odrobaczającą :) w wyschniętej błonce zawartość tej substancji (kukurbitacyny) maleje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy jeszcze gdzies w duzych narketach widzieliscie surowe kolby kukurydzy?

Czy mozna je mrozic?

Moje chomiki uwielbiaja a wiem, ze zima jest problem z kupnem i pomyslalam, ze moze zrobie zapas

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeaaa dorwalam w Makro mrozone kolby kukurydzy. jeśli ktos szuka to tam wlasnie sa - pakowane po 3 lub 5 szt.

Ale bedzie dzisiaj radosc :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeaaa dorwalam w Makro mrozone kolby kukurydzy. jeśli ktos szuka to tam wlasnie sa - pakowane po 3 lub 5 szt.

Ale bedzie dzisiaj radosc :D

U mnie kukurydze olewają i to mocno...próbowałem już kilka razy, nic z tego, 99% do kosza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moje uwielbiaja ale niestety nie jestem zadowolona z mrozonej. Strasznie wodnista. Pozostaje czekac do sezonu.

Szkoda, ze mamy tak beznadziejny klimat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W mrożeniu chyba ważne jest w miarę szybkie i jednoczesne obniżanie temperatury. Sprawdź, czy dobrze kojarzę, to by było przeciwwskazanie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja zawsze mrożę warzywa już obrane, o ile trzeba je obierać, pokrojone na kawałki. Po odmrożeniu nie wyglądają już jak świeże, dlatego w takiej wersji są łatwiejsze w przygotowaniu. Najprawdopodobniej gdybyś zamroziła całą, środek byłby "klapnięty" i miałabyś problem z wyjęciem pestek, poza tym już pokrojona, wydrylowana i obrana, zajmuje mniej miejsca. No chyba, że cała jest ci potrzebna do innych celów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki. Chcę zamrozić z myślą o chomikach. Ciekawe tylko czy po odmrożeniu nie będzie bardzo wodnista. Kiedyś kupiłam mrożoną kukurydzę i dla chomików nie nadawała się, w sumie sama też bym jej nie zjadła.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moja mama mi napisała, że ona nie mrozi dyni, tylko przechowuje w zaciemnionym miejscu, ma taką jakby spiżarnię w piwnicy. Z tym, że potem i tak odkrawałabyś chomikom po kawałku, nie wiem czy to warte zachodu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

czy sa jakies ograniczenia, np wiekowe, w podawaniu chomikom swiezych warzyw lub owocow? pan w zoologu (tak, wiem...) powiedzial mi, ze przez jeszcze dwa tygodnie lepiej mu nie podawac niz swiezego, sama karme. wczoraj do syna przyszedl kolega i przyniosl lisc salaty, ktory dali maluszkowi za moimi plecami ;) ponoc wcinal ze smakiem, ale nie pozwolilam dac wiecej, no bo pan powiedzial przeciez. jak to jest?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sałaty nie dajemy w ogóle, bo jak się źle trafi, można zabić chomika.
Z owocami nie szalejemy, zwłaszcza wobec dżungarów/Campbella ze względu na cukrzycę. 

Pan w zoologu... No cóż... Może miał na myśli to, żeby stopniowo zmieniać sposób karmienia z g../monotonnego w urozmaicone. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

nie no z ta salata to byl wypadek przy pracy i mimo, ze i tak zwykle kupuje z upraw ekologicznych, to dostanie najwyzej roszponke ;)

no to dam dziecince jakiegos przysmaczka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj


×