Skocz do zawartości
chellmewhy

Chomik i "za długie zęby" na białko

Rekomendowane odpowiedzi

Hej wam,

 

W jakiej formie podajecie chomikom białko? Co najchętniej wcinają?

 

Pytam, ponieważ moja syryjka gardzi wszystkim, co jej podrzucam. Płatki grochu jej nie leżą, larwy mącznika zakopuje w piasku i obsikuje. Jajka nawet nie powącha. Jedyne co zdarzy jej się skubnąć to mój drogi twarożek bez laktozy... Z którym nie chcę przesadzić, bo nie wiem w sumie czy czegoś do niego nie dodają.

Ktoś mi podrzucił pomysł, żeby ugotować kurczaka, ale drób jest ostrzykiwany antybiotykami i sterydami i sama nie wiem czy to takie dobre dla tak małego zwierzątka.

Są wprawdzie jeszcze inne suszki na rynku, ale tak celować kulą w płot to ciężko. Co polecacie?

 

Hann jest z końca sierpnia, to samiczka "z przypadku" z warunków domowych. Wychowana na sztucznym mleku od kiedy była małą różową galaretką, bo jej matka zmarła po porodzie na zapalenie płuc. Na co dzień jemy Versele Laga Nature Hamster, mieszamy z warzywną Mixeramą, uzupełniamy ziołami z Herbal Pets, świeżym owocem lub warzywkiem i suszkami (pasternak, skorzonera, topinambur).

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hmm a te larwy mącznika to suszone czy świeże? 

Mój łobuz wszystko zrobi dla mącznika, wcina obojętnie czy to suszonego czy żywego. Co jakiś czas dostanie też żywego drewnojada. W karmie ma też suszonego świerszcza, zajęło mu trochę czasu przekonanie się do niego, żywego jeszcze nie udało mu się złapać więc nie wiem czy mu by smakowało xD Na ten moment są kumplami...

Próbowaliśmy też suszonych krewetek. Podchodził do nich jak weganin do kiełbasy... więc wyżerkę miał gratis żółw koleżanki. 

Rzeczy typu jajko, ser jest niemal kompletnie olewane, malutki kawałek męczy cały dzień i dłużej, więc mu tego po prostu nie daję. 

Może twoja chomcia to weganka? (odpukać w niemalowane) albo musi się przekonać do białka - wrzucić do michy na start tylko "białko". Z braku laku może zje... później dać normalnie karmę.

Mój maluch tak się nauczył jeść ziółka. Na początku je olewał i chyba uznawał za element ściółki... parę godzin bez karmy i ziółka zniknęły. Teraz sam po karmię idzie sobie ich poskubać

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Można spróbować np. suszone jedwabniki, może to podpasuje. Swoim dawałam świeże krewetki (w sensie nie suszone, tylko chyba były mrożone) i smakowało. Ja bym spróbowała zostawić kawałek jajka i zabrać resztę jedzenia ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli o godzinie karmienia nie będzie jak codzień karmy w misce tylko robal/jajo/krewetka to łobuziak będzie jadł to, co tam akurat jest.
Każdy lubi wybrzydzać, zwłaszcza jak jest w czym. Jak nie ma w czym wybierać, nic się nie poradzi, trzeba brać, co jest.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj


×