Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień dobry. 

W dniu dzisiejszym moja dobra znajoma znalazła w Katowicach na dworze chomika. Szukanie właściciela na niewiele się zdało, a na ogłoszenie internetowe również nikt nie odpowiedział. Ona nie mogła zapewnić mu odpowiednich warunków, więc postanowiłam zrobić to ja. W dniu jutrzejszym malec, który już zyskał imię Generał, będzie u mnie. Przygotowałam osobną klatkę, pozostaje czekać. W poniedziałek z obecnym już Yukim jedziemy do weterynarza, więc Generał wybierze się z nami, żeby określić jego stan. Widziałam go do tej pory tylko na zdjęciach i wydaje się po prostu grubiutki - to mój jedyny wniosek. Zdjęcie zamieszczę w linku pod postem. 

Naszły mnie jednak pewne pytania. Co w momencie, gdy zgłosi się właścicielka? Nie oceniam ludzi, którym chomik się zgubił - mnie też to spotkało. Ale jeśli już miałabym oddać go komuś ponownie, to chciałabym mieć pewność, że trafia w dobre ręce. Nie mogę jednak nikomu zlecić inspekcji w tej kwestii przecież. Co zrobić w takiej sytuacji? 

Czy macie jakieś szczególne rady w kwestii przyjęcia chomika, który najpewniej jakiś czas spędził na dworze?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To jest nie możliwe żeby w takiej temperaturze chomik gdzie kolwiek się ruszył, nawet gdyby był na dworze to w jakimś ciasnym miejscu przygotowywując się do hibernacji. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Najprościej, żeby właściciel nie trafił do Ciebie, a Ty ogłoszenia nie dawałaś ;)

Choć pewnie wszystko zależy od tego, jakie przyczyny by podawał. Choć generalnie nie sądzę, żeby to w ogóle wchodziło w grę. 

Chomika wet niech starannie osłucha. Zresztą sam pewnie będzie wiedział, jak powiesz, jaka sytuacja. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Maluch przybył. Jakiż on jest tłuściutki! Jest tak puszysty, że poruszanie się stanowi dla niego problem, a jakiekolwiek chomiacze wariacje nie wchodzą w ogóle w grę. Do kołowrotka na ten moment wszedł, zrobił siku i wyszedł, chcąc chyba pokazać, co on myśli o ruchu...
Jestem w ciężkim szoku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry, 

Niedawno przygarnęłam chomika. Jest to przeuroczy, choć odrobinkę (sporą odrobinkę...) grubiutką dżungarek. Generał. Został znaleziony pod balkonem mojej znajomej, więc niewiele myśląc, przejęłam nad nim pieczę. Nie znam zatem jego wieku ani warunków, w których przebywał do tej pory. Weterynarz przed nami. Z mojej strony zapewniłam mu jak najlepsze warunki - odpowiednio duża samla, ilość ściółki ponad normę, dobre jedzenie, kołowrotek Trixie. No i staramy się do siebie dotrzeć... 

Okazuje się jednak, że maluch jest bardzo płochliwy. Naszą obecność rejestruje bardzo szybko, wystarczy że staniemy półtora metra od klatki, a on momentalnie nieruchomieje, jakby wystraszony. Na ten moment staram się go oswajać ze swoim głosem, ale idzie nam bardzo opornie. Czy macie jakiś pomysł, aby ten proces przeszedł sprawniej? 

Generał, o którym mowa, jest moim drugim chomikiem. Aktualnie mam pod swoją opieką również Yukiego - także dżungarski. I mam również pytanie odnośnie współpracy z ta dwójka. Zbudowałam niedawno wybieg (2mx2m). Czy oba chomiki mogą z niego korzystać? Oczywiście w różnym czasie, wiadomo. Ale czy zapach zabawek, których wcześniej używał jeden chomik nie będzie przeszkadzał drugiemu? Kołowrotki mają osobne, ale reszta zabawek na razie jest wspólna. Przy czym Generał jeszcze z wybiegu nie korzysta, bo jak na razie widok dłoni zbliżającej się do klatki, budzi panikę.

Edytowane przez Adrianna

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A przepraszam. Przywykłam do tego, że nie kontynuujemy jednego tematu, nawyk z innego forum. 

Jeśli mogę, poproszę administrację o zamknięcie tego tematu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

połączyłam tematy. 

z wybiegiem bym poczekała na wyniki badania bobów. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj


×