Skocz do zawartości
Bębenek

12 maluchów na Podkarpaciu

Rekomendowane odpowiedzi

https://www.olx.pl/i2/oferta/oddam-za-darmo-chomiki-mlode-CID103-IDncdS6.html

Było pięć, jest już 12, wszystko do oddania.

8 ma 3 tygodnie.

Jutro będę w Przemyślu i zobaczę co i jak na miejscu.

5 ok. 2 miesięcznych, razem w klatce. Podejrzewam że mogą być zaciążone.

Reszta małych oddzielnie. Znaczy pozostałe 8 razem. Czyli dwie kupki chomiczków.

Osoba chce oddać wszystko, rozmawiałam delikatnie, żeby nie wywaliła czy co. Da się wyczuć że jest zniechęcona już do ilości tych maluchów.

 

 

Wymyśliłam żeby chociaż wiekowo podzielić na płeć. Nie wiem jak mi to się uda, bo się nie znam. A nawet jak się uda, nie jest to rozwiązanie problemu, tylko ograniczenie katastrofy. Swoją drogą katastrofa może już się zadziała, bo nie wiadomo co w tych pięciu brzuchach siedzi.

 

Ktoś ma jakiś pomysł?

Chce / może ktoś pomóc? Mogę przewieźć do Rzeszowa. Tylko to nic nie zmieni, bo najzwyczajniej lokum o wymiarach prawidłowych mam 2 w tym jedno terrarium 100x40 odkupiłam. Reszta mikroklatki, które mogą służyć za transportówki.

 

/Ja se zawsze muszę coś wypatrzyc /

 

---- Jeszcze sobie tak liczę - 8+5=13, znaczy na miejscu może się okazać że jest ich 15 albo i więcej.

Edytowane przez Bębenek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Samiczkom trzebaby podać zastrzyki poronne. Nie mam czasu teraz oglądać, to dżungarskie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzungarki, na foto jeden jest.

Zastrzyki na zaś czy wet będzie wiedział którym dać?

 

Oczywiście jutro będę wszystko wiedzieć. Jeśli nie będzie chcieć ta osoba wszystkich oddać, czy dać zastrzyków, porozdzielać, to nie ruszam, bo dla mnie bez sensu jakby za miesiąc miało być to samo. Deklarowała się że odda wszystkie. Mieszkania i szaf oczywiście nie sprawdzę.

Na szybko - najtańsze klatki w wymiarach to Olaf 2 były? Czy coś gdzieś tańszego? Wydaje mi się że sklepowe, żeby to w ratach nie było.

---

I jak średnio wyglądają adopcje chomików?

Kilkanaście trzeba liczyć pół roku?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie ma reguły, jeśli chodzi o tempo. Samle są zdecydowanie lepsze niż klatki. A zastrzyki poronne na wyczucie, po USG, macaniu, kontroli wagi. Podaje się chyba 3 zastrzyki.

Ja bym dała, jeśli tylko jest wątpliwość

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

...no to przyjechałam sobie z jedenastoma...chyba, bo już nawet tego pewna nie jestem.. Wszystko przeżyło drogę.
5 dużych, 6 małych.
2 małe albo zginęły, albo zostały zjedzony przez resztę zwierzynca (?).. Ponoć z klatki uciekły, bo jeden dziad był za łóżkiem luzem, plus trochę poszarpanej foli...

Dzieci oddzielone, wymacane itp., nie łączyłam z mamą, bo nie wiem czy się coś może stać, czy nie.

Młodzież...hmmm...jakby to ująć..-śmierdzi..
Nie mam pojęcia.. Moich chłopaków wącham to pachną. Delikatnie pachną jakby suszkami i sianem. Chyba kwestia warunków w jakich były, bo tyle o ile oglądam i wyglądają dobrze. Nawet bardzo dobrze. Nie jest zapaszek z uszu, pysia, tylko wydaję mi się że futro. Bo najbliżej bym go określiła jako specyficzny zapach schroniskowy, który nawet w tych zadbanych schroniskach występuje.
Malcow nie wacham. Dałam wszystkie w lokum 100x40.

Do weta dziś też już nie dam rady. Nic już nie dam rady. Padam. Info będę uzupełniać.

A...wszystko bure, żadnych jasnych, jeden lekko szary jakby (?).

Dziś/jutro będę wiedziała czy chłopak mi odsprzeda akwaria i jakie ma. Wczoraj kupiłam od niego 100x32 za 20 zł do tego z dowozem. Co by nie było taniej to niż samle, klatki czy cokolwiek. Jak dobrze pójdzie znajomi po 2 wezmą na przechowanie. Miałabym 4 mniej, bo na tą chwilę poruszanie po domu jest dla mnie bardzo problemowe.

Zostały tam dwa w oddzielnych klatkach. I dwa maciupkie luzem o ile żyją.
Ponoć babka ma dać znać jakby się znalazły. Ale to wszystko ponoć. Ograniczone zaufanie mam do ludzi, którzy dwa zwierzaki różnych płci wsadzają w jedną klatkę. Niezależnie czy co to za zwierzaki.
----

Nie wiem czy ja jestem jakoś szczególnie tępy przypadek, czy co, ale raz mam te obrazki do wstawienia zdjęć, raz nie.

1. Dom dziecięcy
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/20/8880893_DSC_0611.JPG

Maluszek
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/20/8880894_DSC_0594.JPG taki najodwazniejszy.

 

uda się?  

8883014_DSC_0613.JPG

Kontrola funkcji życiowych - piątek rano - jak widać - żyjemy. 


Jeszcze z tydzień małe mogę razem trzymać?
2. Tu mamy młodzież spokojną, a raczej nos młodzieży:
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/20/8881059_DSC_0608.JPG

Do wydania po kontroli/zastrzykach.
3. Wydaje mi się że najgorzej zniósł podróż i upał (do 31 było). W łazience siedział, bo tam najchlodniej, ale już się ożywił.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/20/8881109_DSC_0604.JPG
Do wydania po kontroli / zastrzykach
4. ADHDowiec totalny. Jak nie kopie to drapie coś, gryzie, wdrapuje się, huśta, kółko dostał największe jakie upolowałam - 23. Myślę że bez problemu by sobie z drewnianymi 28-30 poradził. A jakby nie poradził to by je zjadł.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/20/8881134_DSC_0599.JPG

Do wydania po kontroli / zastrzyku.
5. Taka tam kropeczka. Trochę kółko, trochę pokopać. Mam wrażenie że chęć do kopania jest, tylko nie mam jak nasypać więcej podłoża. - Czekamy o wieści o akwariach dużych. Bo w klatce też lipa by była.
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/20/8881179_DSC_0602.JPG

Do wydania po kontroli / zastrzykach.
6. Pudło.
Kopacz. Sciołka się ruszyła jak kołowrotek wsadzalam, znaczy żyjemy. Ale nie mamy ochoty pozować. Może nabierzemy ochoty w przyszłości.

Do wydania po kontroli / zastrzykach.

---------------------

No i to by na tyle było.
O ile się wyspie w tym zwierzyncu, to może jutro coś zacznę tworzyć do ogłoszeń.
--------------

Właściwie, to myślę że raz dziennie trzeba rozgrzebać przedszkole i sprawdzić żywotność i liczebność stada póki razem siedzą? Upał tu mamy, więc warunki średnie do życia. Do tego bez mamy, nie wiem czy przeżyją wszystkie.. Z resztą nie wiem czy mamy nie powinnam zabrać, ale skoro już oddzielone były, noszone przez dzieci, nawiewały, gubily się i chowaly przed resztą zwierzynca, to mogłaby chyba mama zjeść?
Gdzieś czytałam że najpierw się ojca zabiera, potem chłopaków, a dziewczyny z mamą siedzą, a na końcu mamę zabiera się od chomiczek. Nie wiem od kiedy dokładnie są rozdzielone, nie udało mi się konkretnej informacji uzyskać.

 

 

-----

 

I ze złych wiadomości - nasza pani doktor sobie pojechała na kilka dni.. Dopiero po niedzieli będzie.. W pobliżu weci nie zajmują się gryzoniami.. Pozostaje mieć nadzieję że do po niedzieli nic się nie urodzi. 

 

Z numerem 5 - Kropek grzeczny też wariat. Już wczoraj w nocy ćwiczył skoki. Dokładnie to bierze rozbieg lecąc przez mostek i skacze w kółko. 

Wygląda na to że ten z pudła będzie jakimś wyjątkowo podziemny. Słychać go a nie widać. Wczoraj dwa miały jedno koło na zmianę. Ten w pudle został na noc bez koła. Dziś już wszystkie mają. Guciowi wczoraj drewniane przyszło, w nocy lakier dosechł. Guciowe koło poszło do pudła. Reszta chyba w normie. Kontrolę raz tylko robiłam, przede wszystkim czy wszystko małe żyje i ma się dobrze. Wszystkie oprócz tego z pudła same się pokazują. 

 

Z pozytywów, dziś wrzuciłam ogłoszenie pierwsze i nawet ludzie oglądają. Nawet zapisują.  

Jakby były starsze po lekarzu, to już bym dwa koledze zostawiła. Na stałe nie weźmie, ale miejsca bym trochę miała, a będzie trzeba za niedługo przedszkole rozdzielić...

Edytowane przez Bębenek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W końcu nasza lekarka dostępna. Jutro przyjedzie do nas. Myślę że będzie dobrze już chłopaków oddzielić od dziewczyn. Z cztery tygodnie mają.

Na szczęście nic mi się nie urodziło z tych starszych. Pewnie będą tyłki jutro obolałe od zastrzyków.

 

Z ogłoszeniami marnie. Trzy na razie zrobiłam i cisza. Ale może i lepiej niż jakby jacyś wariaci mieli pisać, niech sobie siedzą póki nie pojawią się jacyś sensowni ludzie. Po przeprowadzce coś popstrykam i ogłoszenia dorobie.

Szkoda że tyle ich, bo ja nawet nie mam czasu żeby się porządnie każdym z osobna zająć. Lepiej by im było z kimś kto ma więcej czasu na każdego..

 

A król Benek patrzy iście po królewsku na ten cały sajgon. Ciężkie prace budowlano - remontowe zakończyły się dziś późnym wieczorem. Miejsca już są na podział małych, tylko jeszcze je zagospodarować trza, typu sciolki, domki, zabawki... Resztę kółek domówiłam w pupillo, akurat dojdą w następnym tygodniu i będzie wszystko w punkt gotowe. Te półki ze sklejki ciężko mi idą..jakoś tak niepewnie stoją, kiwoczą się, a i zwierz przywrócić potrafi jak się podkopie. Te takie drewniane, co je Gucio ma z hipcia są fajne i jakoś mi wyszło że się trzyma jak beton. Ale koszta dla stada takich półeczek mnie przerastają.

Edytowane przez Bębenek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W Castoramie mi pocieli jak chciałam płytę OSB. Pod spodem różnie - niektóre mają jako nóżki upiłowaną deche ze stelaża łóżka co se odpadła, niektóre mają płytę, a jeszcze inne kołki takie kupowane na sztuki. Najpierw kleilam wikolem, ale że miałam wczoraj faceta od wkrętarki to mi złapał to wkrętami.
Takie małe chciałam pod kółka - z jedną nogą - długości pół przekątnej na ukos przymocowanej - niskiej żeby tylko koło stało stabilnie i te chyba porozkręcam.
Najlepiej się sprawdzają na nogach z dechy z łóżka - dwie podpórki i na czterech kołkach prawdziwych.
Z hipcia u Gucia podklejone są małym mostkiem z zooplusa i zalakierowaną dechą (do budowy tych domów ludzkich co zapomniałam jak się zwą) - ale do tego dostępu w większej ilości nie mam, raz w drodze na budowlańców trafiłam i mi dali.
Wczoraj dojechały do mnie woliery takie sklepowe - szt 2. Wyłapałam ogłoszenie z jakiegoś....komisu z ciuchami z okolicy :-) na górze były przedziałki na trzy zwierzaki - rozmątowałam górę i wyszło 40x100 a dół jest 60x100 (wszystko w zewnętrznych wymiarach). Więc dół został na pół podzielony. Wszystko odkaziłam, górę zupełnie otworzyłam, rozkręciłam. Ścianę ukośną dołu też wykreciliśmy z pomocą pana z wkrętarką i w to miejsce poszła góra z górnej części co daje fajny dostęp powietrza, bo z tyłu jest trochę tej siatki. Woliery te mam dwie, w obu po jednym miejscu na górze i dwóch na dole - znaczy 6 w sumie. Docelowo będą tam młodsze. Dziś chcę chłopaków tam na górę przenieść, dziewczyny zostawić na tydzień tam gdzie są.

A dzieciaki tamte ponoć się nie znalazły. Jeśli naprawdę uciekły, wątpię żeby żyły. Tydzień prawie, zwierzyniec ogólny tam - psy, koty.. Któraś pchełka z małych i tak za łóżkiem została znaleziona.

Tak ogólnie te woliery dały mi dużo jako miejsca, bo już naprawdę się nie mieszczę z tym zwierzyńcem..
Dla chłopców miejsce mam już gotowe na górze - 100x40, w drugiej górze jest starszy teraz, a potem będzie tam gdzie małe pewnie.
W zasadzie mam za dużo o jednego chomika, lub za mało o jedno mieszkanie - jednego mam w 60x30 i naprawdę już nie mam z nim co zrobić.
Tak w ogóle jak to ogarnę, to coś obfoce, bo teraz to pewnie tak kosmicznie to odpisałam, że nie wiadomo o co chodzi.

Miejsce dla chłopców - brudek na dole między szkłem a sklejką - nie do ruszenia :

8925651_DSC_0648.JPG


--- 

Właśnie, kombinować coś z obiciem szybek na dole np.korkiem, żeby się nie widziały? Czy taki kontakt wzrokowy młodzieży z jednego miotu nie będzie szkodził? Szyba jest do góry pociągnięta, więc nie przejdą do siebie. Mam jeszcze kawałki okleiny, tylko nie wiem czy w razie co jej nie zjedzą, bo któryś by musiał mieć ją wewnątrz. Na przymocowanie korka nie mam pomysłu jeszcze. Powierzchni zostało lekko powyżej 2700 od wewnątrz na dolnych mieszkaniach. Szyba to ta dłuższa ściana, czyli płyta któremuś znowu miejsce zabierze. 

Edytowane przez Bębenek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak w ogóle jak to ogarnę, to coś obfoce, bo teraz to pewnie tak kosmicznie to odpisałam, że nie wiadomo o co chodzi.

 

Święte słowa :)

 

Ja pięterka robię bez większego wysiłku tak:

16422924_1225646720867371_35289354498076

Nóżki z klinów dobrze wpasowują się w ściółkę. Montuję je daleko od krawędzi, żeby chomik mógł swobodnie przechodzić i żeby ustabilizować sklejkę.

Najczęściej kliny podklejam wikolem.

Sklejka (druga pod względem grubości - 6 mm?, ta najcieńsza może się uginać):

http://www.castorama.pl/produkty/budowa/drewno-budowlane-i-plyty-drewnopochodne/sklejki/lisciaste-wodoodporne/sklejka-lisciasta-klasa-ii-iii-6-mm.html#search-product

Kliny (10 cm na pięterko wkopane w ściółkę - tunel przy szybie, 15-20 cm na pięterko pod miski i kołowrotki):

http://www.castorama.pl/produkty/wykonczenie/drewno-i-drewnopodobne/drewno-surowe/kliny-do-stolarki.html

Wikol (są też mniejsze w tubce):

http://www.castorama.pl/produkty/wykonczenie/drewno-i-drewnopodobne/akcesoria-do-podlog-drewnianych/kleje/klej-do-drewna-wikolowy-250-ml.html#product

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To już wiem co nawywijałam.. Zdawało mi się że na grubych nóżkach lepiej mi będzie się trzymać. Klej, to nie wiem, całą noc leżało z przedwczoraj na wczoraj, wzięłam za nogę i noga mi ręce została. Klej chyba generalnie taki, tylko innej firmy. Płyta 12, 9 mieli najcieńszą ale trza było całą kupić i po 2 zł za każde cięcie - czyli przy tym co przyniosłam do cięcia na rozpisce 80 zł same cięcia. Więc wzięłam 12 bo wyszło 1/3 kosztów całości. Pan od wkrętarki bierze od godziny, więc kazałam wkręcac jak czyściłam pod silikon. Te Twoje nawet same ładnie stoją, moja pierwsza partia, co jeszcze czeka na użycie wygląda tak: 

8926802_DSC_0653.JPG

 

Ale cóż, im bardziej myślę jak zrobić żeby dobrze było, to wychodzi jak zwykle. 

Następnym razem też takie fajne będę miała. :-) 


-------

I półka z dwóch ostatnich dech od panów budowlańców - na dwóch nogach stoi solidnie. Sama decha u mojego Gucia jako noga pod pieniek z hipcia też się sprawdza. 

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/7/26/8927273_DSC_0657.JPG


I jeszcze się pokażemy, kto to domu szuka :

8927938_DSC_0629.JPG

8927937_DSC_0642.JPG


Ważna sprawa :

- dziewczyny dwie dostały zastrzyk antyciążowy. Jakiś co jeden się daje. Czego mam się spodziewać?? - Jeśli były w ciąży to zaszły najpóźniej kilka dni temu. Jeśli była któraś, to może teraz urodzić martwy miot? - Poronić? I ile po zastrzyku szukać tego miotu?  potem odżywiać jak po porodzie??  czegoś specjalnego potrzebuje??  Czy jeśli już to zje to co urodzi nim ja to znajdę?  Raz dziennie rozgrzebać im mieszkania, czy częściej??? 

 

Nie wiem co we łbie miałam, że nie zapytałam wetki od razu, ale teraz przyszło mi do głowy, a że nic niepokojącego się nie dzieje, to o północy jej budzić nie będę.

 

Poza tym w starszych dwie kobietki, w młodszych cztery. Chłopaki z dzieciaków wyglądają na bardzo zadowolonych. Odważnie zwiedzają i korzystają z uciech nowego miejsca. 

Edytowane przez Bębenek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U mnie przeszło bez śladów, prawdopodobnie płody zostały wydalone i zjedzone. Pokarmić teraz na wypasie wszystkich możesz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj praktycznie w dzień bez ekscesow, wszystko grało. Też śladów brak. Prawdziwa cisza przed burzą. 

 

Jako że drugą noc spalam w chomiczarni, burza opanowana. Jakoś ok.1-2 obudziły mnie piski chłopaków. W trybie natychmiastowym zostali rozdzieleni, tyle o ile miałam przyszykowane miejsca na podział dzieci. Nie wiem czy to były przytulanki, zabawy, czy już bitwa. Żadnych śladów zewnętrznych nie mają, chociaż jeden krzyknął jeszcze kilka razy na pojedynczym lokum. Może i to była zabawa, ale skoro spałam przy tyłu kołowrotkach, a pisk mnie obudził, to panika totalna. 

Ogólnie wszystkie są mało zainteresowane warzywami i owocami. Tylko jedna kruszynka została przyłapana na konsumpcji jabłka. Jajo wcinane, kurak też. Przez wszystkich te dzdzownice z karmy wyjadane w pierwszej kolejności.  

 

Olx mi ciągle wywala ogłoszenia, mamy tylko 4 aktywne, z czego jedno wyróżnionone. Reszta blokowana skutecznie jako "ten sam towar" czy jakoś tak. Chciałam jeszcze w pierwszej kolejności na Kraków dodać, ew.na Katowice / Kielce / Lublin. Znalazłam bazarek ogłoszeniowy na dogo, jak zrobią dla chomików, będą ładnie zareklamowane. Czekam na odpowiedź w każdym razie. 

 

Strasznie ciężko mi idzie robienie zdjęć, tym bardziej że większość się sensownie pokazuje przez szybę i taki kleks światła wychodzi.. 


I jeszcze jedno - ktoś wie czy w pupillo wpłaty są księgowane automatycznie, czy przez ludzi ręcznie?  opłaciłam zamówienie na początku tygodnia, jeśli automatycznie - powinno być dawno, a widnieje jako nowe - nieopłacalne. Jeśli są wpłaty przez ludzi jakoś przypisywane do zamówień to by się zgadzało - sklep na urlopie, informacja była. 


Jeśli to jakiś system przypisuje wpłaty, mogłabym coś już działać, ale nie mam pojęcia jak to działa od strony technicznej.. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisz do pupillo, nie zaszkodzi. A jakby co, nie będziesz czekać bez sensu.
Daj ogłoszenia na fejsie i tutaj, na forum.
Samiczek nie wydawaj przed ukończeniem kwarantanny.

Lokalne grupy w tym rodzaju:
http://www.facebook.com/groups/202820923261694
Inne miejsca na Facebooku:
http://www.facebook.com/adoptujchomika1
http://www.facebook.com/adopcjegryzoni

https://www.facebook.com/groups/gryzonietonaszapasja/
https://www.facebook.com/groups/chomiki.nasza.pasja/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wychodzi, że trza będzie się pogodzić z upływem czasu i na fb uderzyć. Bo ten bazarek ogłoszeniowy, który znalazłam do 10.07 a nie 08 był. Zanim dostrzegłam kilka godzin się nim nacieszyłam.. Kiedyś była na miau dziewczyna, która robiła ogłoszenia, nick catangel czy jakoś tak i mail podobny.. Ja z tych czasów, kiedy te tradycyjne metody działały :-). Ale trza iść z duchem czasu, co by się nie cofać. Ostatnie, co mi się trafiało nie było w tak hurtowej ilości, więc po znajomych, czy znajomych znajomych się rozchodziło.. 

 

Padam dziś. Noc mnie wykończyla. Mam nadzieję ta będzie bez ekspresów. Nie bardzo też wiem o co chodziło chłopakom, bo mogła być to zabawa. Jakbym widziała że małe kociaki się tak kotłują, to bym wiedziała że nic złego się nie dzieje. A tu nie miałam pojęcia. 

 

Dziś stado późno wstało. Coś obfociłam nawet. Jutro kilka fotek wrzucę. A nóż komuś, kto zajrzy wpadnie któryś w oko. Najcięższa sprawa z tym z pudła. Może i wcale nie jest najbardziej nieśmiały, ale zwyczajnie jest podziemnym chomikiem, co wcale nie ma ochoty na kontakt. 

 

W razie kolejnej kotłowaniny będą karne izolatki - akurat tyle kółek mi brakuje ile ma przyjść do rozdzielenia samiczek. Do wczoraj miały dwa koła na cztery, ale musiałam jedno zabrać jak wojowników przekładałam. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zacznę coś tu porządkować.

Tu będą zwierzaki 

 

Dom pierwszy 

8961390_DSC_0719.JPG

 

Parter po lewej :

Chłopak z młodszych, teraz powyżej 4 tygodnia. Odważny, ciekawski, ruchliwy. 

8961420_8955610_DSC_0672.JPG

 

Parter prawa. Chłopak z młodszych. Bardziej nieśmiały. Chyba wyrośnie na kopacza, bo lubi przegrzebać ściółkę. Taki ma wyraz pysia jakby rozumiał co się wokół niego dzieje. Mądrala mały :-) 

8961419_8955639_DSC_0684.JPG


A u góry mamy starszą samiczkę. Ma już ponad 2 miesiące. Jej ulubionym miejscem jest tunel z rolki po papierze i róg pod półką. Jest ciekawska, ale trzeba do niej ostrożnie i powoli podchodzić. Myślę, że jako jeden z niewielu chomiczków które są u mnie, by się równie dobrze czuł w mieszkaniu z 20 cm mniejszym, o ile byłby dostatek tuneli, jakieś półki pod którymi można się ulokować,  może coś z drewna, korka.. Taka delikatna istotka. 

* teraz mieszka w 40x100 (po zewnętrznej). 

8961400_DSC_0717.JPG

Edytowane przez Bębenek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nooo pokazaliśmy się fb...co prawda nie za moją sprawą, ale jesteśmy.. 

Trochę pani doktor nasza pomyliła imiona, ale i Gucio jest.  

Ogłoszenia z tamtego bazarku jednak też będą wykonane, więc jakby do przodu. Udało mi się mój olx jeden na Kielce przerzucić, bo wszystko z Krakowa na biegu mi blokowali. Co nie zmienia faktu że nikt się nie odzywa. Tamten pakiet ogłoszeń na Kraków wzięłam, może coś się ruszy. W sumie to one mi nie przeszkadzają, ale bez sensu żeby tyle ich zostało. Na jakiś kontakt w każdym z oddzielna nie mam szans czasowych. Nie mówiąc o codziennych wybiegach. 

Jutro albo w środę dojdą kółka i dziewczyny przesadze. Wtedy porobie chociaż po jednym, dwóch zdjęciach, żeby nie mieszać. I się wezmę na fb, chociaż przeraża mnie ten twór.. 

Tu są dranie moje https://m.facebook.com/agama.przychodnia/photos/pcb.1413459472034587/1413458888701312/?type=3&source=49 -tak biednie w tym kartonie wyglądają, akurat były wszystkie złapane jak na naszą p.doktor czekaliśmy to się przyszykowaliśmy do wizyty. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Już się wydawało, że jeden ze starszaków będzie miał dom w Krakowie, ale się rozmyśliła osoba.. Widocznie nie ten dom.. 

Na fb się zarejestrowałam, tylko nie wiem co dalej. Weszłam do tych grup i innych i teraz sobie mam kliknąć w taką kartkę "opublikuj" i tam piszę i zdjęcia dodaję i już? Czy najpierw mam do kogoś napisać, bo to czyjeś grupy? Pewnie dla każdego to oczywista oczywistość, ale dla mnie czarna magia :-) 

 

Jeden z nowych chłopaków nie może mieć wiorek w ogóle.. Wczoraj przyszły jaśkowe i tak wszystkim po trochu dałam w jednym miejscu na wypadek że trza będzie wyciągnąć i dobrze zrobiłam. Chłopakowi oczko załzawiło, opuchło.. W nocy przed moim spaniem wyszedł taki biedny, od razu wymieniłam i rano już znacznie lepiej było, znaczy na pewno to. Do lekarza na ten skwar już nie ciagnęłam skoro się poprawiło. Cała reszta wygląda na zadowolone z urozmaicenia chomiczki. A sianko jaśkowe chyba najfajniejsze z tych dotąd zamawianych.  

Wszystkie maluszki oddzielnie już. 


9009663_DSC_0001.JPG

 

Ostatni dom. 

3 małe dziewczynki (te najmłodsze). 


9009774_DSC_0693.JPG

Tu mamy dziewczynkę z góry - charakterystyczną bo najjasniejszą z całego towarzystwa. Delikatna malutka, bardzo lubi piasek i przekomicznie się w nim tarza. W zbiorczym lokalu samiczek też pamiętam korzystała z kąpieli chętnie. 

9010773_DSC_0005.JPG

Panienka - dół moja prawa. Strachulec okrutny. Tylko zauważy że ja też jestem, to znika. Z całej czwórki młodszych dziewczyn, to dotąd rozpoznawalna była tylko ta z góry dla mnie. Więc dopiero sobie patrzę które jaki ma charakterek 

Edytowane przez Bębenek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj


×