Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'samce' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Kalendarze


Znaleziono 4 wyniki

  1. Kolejne tymczasy, to około 6 tygodniowi bracia - jest ich trzech. Trafili do nas z Wrocławia, dzięki uprzejmości i szybkiej reakcji Niny oraz Majki, którym serdecznie dziękujemy. Dziękujemy również niezawodnej Ani za transport maluszków. <3 Chłopcy dostali imiona Szafir, Nefryt i Turkus. Długo nad nimi deliberowałyśmy, jednak chyba nie da się lepszych imion wybrać :) Chomiki są zdrowe, wesołe, wciąż mało im jedzonka, to chomicze dzieci, wciąż rosną, potrzebują suplementacji białka i pożywnej, dobrze zbilansowanej diety. Historia jest smutna, chłopcy oraz ich siostra (Chałwa, która zamieszkała już we Wrocławiu), są kinderniespodzianką, odchowaną i... niechcianą przez nikogo. Padły w ich kierunku nieprzyjemne groźby, więc musieliśmy interweniować. Było mało czasu, jednak udało się, reakcja Niny i Majki była natychmiastowa! Maluszki jeszcze tego samego dnia, którego zostały odebrane, trafiły do mnie. Bracia to cudne iskierki, maleńkie puszyste cudeńka - energiczne, ciekawe świata, rozbiegane, towarzyskie, niesamowite stworzonka. Tak, jestem nimi zachwycona i z całego serca polecam je do adopcji :)
  2. 15.10.2016 W Chomiczej Dzielnicy nowi lokatorzy - Anyż, Imbir i Lubczyk (biały) - dżungarki/hybrydy (wybaczcie za jakość zdjęć, maluchy są bardzo przestraszone, nie chcę ich bardziej stresować). Mają pół roku, podobno są braćmi, trzymam kciuki, by nie okazało się, że któreś z nich to Arnika... jutro na kontroli się okaże. Problemów jest kilka, chomiki od kwietnia siedziały razem w maleńkiej klatce, ich stan pozostawia wiele do życzenia - Anyż ma wydarte futro w kilku miejscach, podejrzewam, że to on był najsłabszy. Lubczyk delikatnie przechyla głowę, jutro z rana na sygnale cała trójka jedzie na kontrolę, dowiemy się co tu się dzieje. W najlepszej kondycji wydaje się być Imbir - to bardzo zbuntowany koleś, troszkę mnie okrzyczał przed zakopaniem się w ściółce. Węgielki dodatkowo mają ładunki w polikach, niezidentyfikowane, prawdopodobnie to słupki marchwi. Chomiki bardzo lubią kopać, to zdecydowanie, są przestraszone, wiele przeszły... przed nimi spora droga do zdrowia i nowych domów :) Plus jest taki, że jeden z czarnulków już został zarezerwowany! _____________________________________________________ 17.10.2016 Czas na informacje z życia Anyża, Imbira i Lubczyka. Otóż to trzy półroczne samce, teraz to już pewne. Krzykacze i buntownicy, nie są zbyt oswojeni, sporo czasu zajmuje im namyślenie się nad mącznikiem podanym z ręki, jednak wygląda, że to również sprawka stresu. Czarnulki są zdrowe, troszkę pokancerowane (powydzierane futro, które odrośnie). Niestety, Lubczyk jest w gorszym stanie - jest chory na zapalenie ucha środkowego, leczymy go sterydem i antybiotykiem. Maluszek jest w nieciekawym stanie, przewraca się na boczek, na plecki, chodzi w charakterystyczny sposób. Wierzę bardzo, że uda się go uratować... wszystko jednak zależy od tego, jak długo już jest chory, czego niestety nie wiem. Przenosimy dziś chłopaków do samli, tylko Lubczyk zostaje w bezpiecznej chorobówce z ograniczeniem ruchu. Anyż jest zarezerwowany, czekamy na dokończenie przygotowań w jego nowym domu i maluszka czeka przeprowadzka :) Do adopcji poleca się Imbir Na kwarantannie przebywa Lubczyk
  3. DŻUNGAREK STEFAN

    Oto Stefan& nasza przygoda z jego zakupem... 'Mamo, chcę chomika!' ​ Takie (jak nie inne) słowa usłyszała mama patrząc na mnie kiedy sprzątałam akwarium po poprzednim chomiku. Nie było trudno, aczkolwiek słowa niejakiego leniwego brata wskazywały na żadnego jakiegokolwiek zwierzęcia. Był na dworze więc mina jego była zdziwiona strasznie! Lubię to :P 'Pożyczysz 20 złotych, oddam Ci!' Odpowiedź na to była oczywiście jednogłośna - NIE. Ale potem doszła mama słysząc słowo "Nie" więc pytanie "Co, no co się dzieje!?" I potem zaczyna się historia... "Bo on nie chce mi pożyczyć pieniędzy." Ale ma się kaskę w skarbonce. Była potem afera związana z kupnem trocin. Real oczywiście nie bo 'w sobotę były tylko zapachowe'. Mama z córką nareszcie trafiła do sklepu z porządnymi i tanimi trocinkami. Kupno. Po głowie chodziło 123 myśli więc jakoś adopcja nie trafiła. W Sklepie jak mówiłam - były też syryjki ale złe wspomnienia dotyczące jednego dnia życia w nowym domu mówią za siebie. 'Trzy-miesięczne czy jednak starsze? Mają sześć miesięcy." odpowiedziałam "Sześć!". Sam chomik liczył dziesięć złotych plus pudełko na gryzonia - 1,20 (?). Miało być tańsze ale mniejszych nie było. Duże były na króliki i na świnki (jak na pudełku pisało.) Nareszcie w domu! Z Racji tego jak się mieszka na czwartym piętrze, trzeba też było pokonać 81 schodów. Potem myślałam "Nie, nie przewrócę się!" i to się nie stało. Wszystko ładnie pięknie przygotowane aczkolwiek coś zapomniałam - KARMA. Ale coś się udało wykombinować i miał żarełko po poprzednim chomiku. Tak czy owak poszłam jeszcze po coś innego co było to Czipsami Gruszowymi z HP. Ale stres był (nie mam pojęcia czemu) i dopiero w domu zostało doczytane że to karma uzupełniająca. Dni mijają.... Dni mijają ten jedynie co robił nocami to kręcił się w kołowrotku. Dopiero po zakupie pyłu - PUCKA, zrobiło się ciszej. W Sklepie był dość mały, ale potem rósł i stawał się coraz większy i większy aż uciekał z swojego lokum!
  4. Sprawa z innego forum, w skrócie: Do oddania 5 chomiczków dżungarskich, wszystkie to samce - o ile błędu w tym kierunku nie popełnił weterynarz.. Dziewczyna została na lodzie, koleżanka typowo podrzuciła chomiki na "wakacje" na dwa tygodnie, po powrocie "okazało się" że nie chce ich z powrotem, dziewczyna jako że nie chciała ich zostawiać pod drzwiami ma je na przetrzymanie u siebie. Potrzebne domy stałe, a nawet przydadzą się tymczasowe. Okolice Augustowa i Suwałk - dostarczenie bez problemu, w inne tereny kwestia dogadania się - transport PKS. Chomiczki są młode, mają około 2-3 miesięcy. Zdrowe, piękne chomiczki do oddania od zaraz! 4 typowe szaraski, jeden biały! :)
×