Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'ogon' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Kalendarze


Znaleziono 2 wyniki

  1. Martwica ogonka

    Moja chomiczka syryjska ma 1,5 roku i do tej pory trzymała się świetnie. W czwartek miała z jakiegoś powodu biegunkę, w piątek już powoli jej przechodziła. Wieczorem przemywałam jej brudne okolice wacikiem kosmetycznym nasączonym ciepłą wodą i zauważyłam, że wygryzła sobie małą, ale krwawiącą rankę na ogonku. Niestety, to był późny wieczór - koło 22 - a ja mieszkam w Niemczech w małej miejscowości, więc jedyne, co mogłam zrobić, to czekać do poniedziałku i przemyć ranę octeniseptem i dbać, żeby nie weszło zakażenie. Niestety weszło, ogonek cały czarny, martwica. "No nic" myślę, w poniedziałek weterynarz otwarty aż cztery godziny, to jak najszybciej do weterynarza. Babka patrzy, mówi "no nic nie zrobimy, organizm sam odrzuci za max. 2 tygodnie". Żadnych leków jej nie dała, co było dla mnie podejrzane - kiedyś miałam szczury, i weterynarze przy każdej okazji dawali coś na wzmocnienie, a tu przy zakażeniu totalnie nic? Ale była za późna godzina, więc nie było możliwości jechać do pobliskiego miasteczka, by zasięgnąć rady innego lekarza - wszystko pozamykane. Wczoraj stan się nie polepszał(no kto by przypuszczał...), miała prawie całkowicie zamknięte oczka, więc w panice i cała zapłakana chcę iść do weterynarza u mnie w mieście - taki wał, otwarte AŻ dwie godziny, od 10 do 12. A ja o 13 się obudziłam. Co drugi dzień ma otwarte jeszcze 16-18, ale nie spojrzałam, że tylko co drugi dzień. Więc zapłakana jadę taksówką do miejscowości "niedaleko", weterynarz zdziwiony, że przecież antybiotyk to mus w jej przypadku, dał mi strzykawkę i mam jej dawać 0,1ml antybiotyku dopyszczkowo raz dziennie. Wczoraj dałam, chyba jej zasmakował, bo nie protestowała po zasmakowaniu - generalnie miała małe problemy z chodzeniem, ale raczej po "wyboistych" przeszkodach - typu moje ręce, ale na płaskim chodziła prawie bez zarzutu. W nocy sobie piła, jadła, no generalnie duża nadzieja. Dziś się budzę, chomik nie śpi, myślę - nie czekam, daję antybiotyk. Biorę ją na ręce, jak ona piszczała, jak nigdy. Dałam jej lek, też nie narzekała. Puściłam ją na łóżko, żeby zobaczyć, czy chodzi i jak chodzi - masakra, wczoraj po nim śmigała(jak na chorego chomika), a dziś się co chwila przewraca. Gdy wzięłam ją na ręce, sprawdziłam, czy stawia łapkami opór na moje palce - stawia, i to całkiem solidnie. Nie wiem, co jest - czy to ból tak paraliżuje, czy może faktycznie jakieś inne problemy się dzieją. Nóżki i tyłek wyglądają dobrze, tylko ogonek jest zaatakowany martwicą. Nie wiem, czy mam czekać na najgorsze, czy ją uśpić, by się nie męczyła, czy może jutro antybiotyk zacznie działać i jej się poprawi. Nie jadę dziś do weta, bo cudotwórcą nie jest i nic więcej nie poradzi prawdopodobnie, a nie chcę jej narażać na dodatkowy stres. Chyba, że ktoś powie czego chcieć od weterynarza dodatkowo - to mogę pojechać, bo ja sama nic nie wiem już. Aktualnie lata po klatce z miejsca na miejsce, z kąta w kąt, często się wywraca, a jak się wywróci, ma problem wstać - i to duży. W nocy wiem, że jadła i piła, aktualnie tylko biega i trudno mi zauważyć, czy je. Spróbowałam jej dać banana, ale jest niechętna - ale wczoraj też była niechętna na banana, a potem i tak jadła, więc trudno mi stwierdzić cokolwiek na tej podstawie. Nie robi już zapasów - wcześniej jedzenie brała w policzki, a potem chowała; teraz po prostu jedzenie leży tam, gdzie je zostawimy, i jak chce to je. Na łóżku się nie pokłada, tylko mocno niezgrabnie chodzi i się potyka.
  2. Strup na ogonie

    Witam. Posiadam samca chomika syryjskiego. Kilka dni temu zauważyła strup na spodzie ogonka. Pojawił się znikąd nie wiem czy to tylko niegroźne zadrapanie czy jakaś choroba. Próbowałam zrobić zdjęcie ale jest dość niewyraźnie i niedokładne. Proszę o pomoc!
×