Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'dom' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Kalendarze


Znaleziono 6 wyników

  1. Cześć, Dzisiaj nadszedł ten dzień, udało mi się adoptować dwa Chomiczki. Jeden Syryjski, drugi Dżungarski. Oczywiście każdy ma osobną klatkę mojej własnej roboty :). Jeszcze nie nadałem im imion ale są mega słodkie :). Jak wiozłem je do swoich nowych domków to w "pudełkach przewozowych" tak słodko pyszczki wystawiały :), pewnie chciały wywąchać swojego nowego właściciela :). Kurczę aż się w nich zakochałem :)( szkoda że tak krótko żyją :(, ale zapewne im w tym czasie jak najlepsze warunki :) ). Chomiczek Syryjsk po przenosinachi z ciekawości sprawdził całą chatkę, wchodził w tunele, zwiedzał cały obszar, ale wygląda ogólnie na takiego że mu się podobało :). Dżungarski, trochę bardziej nieśmiały, ale udało mu się już miseczkę z piciem rozlać z swojej ciekawości nowego domku ( za ok 2 dni zamontuje mu poidełko). Jak zaglądałem do nich godzinę po przeprowadzce to 2 słodziaki spały :), pewnie już pozwiedzały i odpoczywają, tyle emocji ;)( dla nich bardziej stresu :( ). Na tą chwile dam im spokój na ok 2 dni, niech się zadomowią, potem zacznę oswajać :). Normalnie dzień dla mnie i chomików pełen emocji ;) ( niestety dla nich pewnie stresu :( ). Mam do was kilka pytań w związku z nowymi domownikami :): 1) Kiedy udać się do weterynarza na pierwszą wizytę? 2) Dlaczego w "pudełkach transportowych" znalazłem pełno jakiegoś suchego jedzonka, którego tam wcześniej nie było? Czyżby Chomiki z stresu opróżniły swoje kieszonki? Czy to normalne zachowanie? 3) Chomik Syryjski jak do niego zerkałem po godzinie to miał takie "zamulone oczka"(lekko otwarte) lecz nie zamknięte, czy mnie obserwował w tym czasie, czy to może wskazywać na coś innego? 4) Chomik Dżungarski po godzinie po przeprowadzce był zawinięty w kuleczkę i spał. tutaj pewnie nie muszę się niczego obawiać, prawda? No i kurczę nie wiem co dalej :), planuje dać moim pupilom ok 2 dni spokoju i zacząć je oswajać. Po oswojeniu jak mogę się z nimi bawić?(tak by Chomik był szczęśliwy) BTW: 5) Jakie smakołyki polecacie na oswajanie :) ? 6) Czy miseczka z suchym pokarmem może być wypełniona na maksa? Chomik nie przeje się jak Rybka? 7) Czysta naukowa ciekawość, skąd Chomik wie że poidełko(rurka z kulka którą trzeba pchać języczkiem) daje mu dostęp do pitnej wody(Syryjski po przeprowadzce zaczął to odrazu gryźć)? Niestety podejrzewam że Syryjski Chomiczek może być trochę dziki, bo hodowca aby go przenieść brał go w dwa kubeczki... Więc pewnie obawiał się ugryzienia... Jak takiego Chomika oswoić ? Zaobserwowałem po przeprowadzce że w ciągu godziny dobrał si do suchego pokarmu i zaczął "Chomikować", to chyba dobry znak? Jeśli chodzi o Dżungarskiego to brał go bez problemu na ręce, więc wnioskuje że raczej przy oswajaniu będzie łatwiejszy niż Syryjski, prawda? :) A teraz wygląd: Syryjski - powiedziałbym pomarańczowo biały, bardzo piękny, od razu się zakochałem Dżungarski - typowy, szary ale najbardziej aktywny z jego braci :), uwielbia kołowrotek :) Jeśli mielibyście dla mnie jakieś porady co dalej to wysłucham :) PS Mam świadomość tego że jak będę zamierzał brać innego na ręce to najpierw je umyje by nie czuł zapachu drugiego ;) Niedługo dodam ich zdjęcia, naprawdę piękne Chomiki :) @Edit1 Po 2 dniach Dżungarski już wchodzi mi sam na ręce :), nawet go dzisiaj delikatnie podniosłem nad ziemią i nie uciekał :). Oto kilka zdjęć jakie udało mi się mu zrobić: Lubi wchodzić na domek A tutaj przy poidełku Jak będę miał zdjęcia Syryjskiego już po oswojeniu to dodam nowy temat do "Chomiki w obiektywie"
  2. Poszukiwany DS lub DT - najlepiej doświadczony. Szczegóły w wydarzeniu: https://www.facebook.com/events/795132373920543/
  3. Szczegóły w linku - sprawa pilna: https://www.facebook.com/events/835514703165825/?ref=22
  4. Jedna z suczek, wyciągniętych z tragicznych warunków (>> więcej info.<<), szuka kochającego domu. Kto pokocha tą pięknotę? :) Więcej informacji: Ajsza: https://www.facebook.com/TOZSzczecin/photos/a.253827091377698.60838.240418412718566/696228633804206/?type=1&permPage=1
  5. Na wstępie informuję, że chomiczek jest bezpieczny i jutro wieczorem (ok. 20:00) zostanie przekazany Iskrze :) A teraz jego historia... Chomiczek został znaleziony przez mojego sąsiada (wczesno-poranną porą w środę - tj. 08.08.), na śmietniku w wyrzuconej kurtce - wcześniej nie wiedział o istnieniu chomika, gdyż ten ukrył się w owej kurtce i dał o sobie znać dopiero, gdy z niej wyszedł w mieszkaniu sąsiada. Zwierzaka otoczył opieką drugi sąsiad, ale z racji tego, że nie był w stanie się nim zajmować, chomiczek trafił do mnie. Niestety jako że obecnie ja również nie mogę mieć chomika (i w ogóle jakiegokolwiek zwierza), skontaktowałam się z Iskrą z prośbą o pomoc, ale że w trakcie udało mi się zorganizować, miałam taką nadzieję, stały domek, wycofałam swoją prośbę. Pech chciał, że nadzieja okazała się matką głupich (czytaj: moją <_< ), bo ledwo upieczeni właściciele również wycofali się z chęci posiadania chomika...i tak też w efekcie trafił z powrotem do mnie... Całe szczęście, oferowana pomoc Iskry nie została anulowana i dzięki niej, chomiczek trafi do DT :) A teraz informacje o tytułowym bohaterze: Gatunek: Tutaj mam zagwozdkę, bo jest bardzo nietypowo umaszczony jak na chomika dżungarskiego i jest to: - albo chomik dżungarski pearl/saphir pearl z nietypowym merle (czy jakkolwiek inaczej to się zwie ;)). - albo chomik dżungarski pearl lub saphir peal z pofarbowanym futrem w łaty (zapewne w celu lepszej sprzedaży, jako legendarna "panda"). - albo hybryda dżungar-Campbell... Wiek: Nie jestem pewna, ale raczej poniżej roku, lub nie więcej niż rok. Płeć: Niestety ciężko mi ją określić. Charakter: Przyjazny i spokojny, nie boi się człowieka i jego rąk (choć z racji tego co przeżył tam, gdzie został znaleziony i możliwe, że jeszcze wcześniej, był i nadal zdarza się, że jest nieufny czego wyraz daje czasem lekkim "podszczypywaniem" - mocniej chwytał, gdy próbowałam go obrócić i sprawdzić płeć :P) - co udowadnia tym, że daje się bez problemu na nie brać, ale trzeba się z nim obchodzić spokojnie i z wyczuciem - nic na siłę, a odwdzięczy się zaufaniem i przywiązaniem :) Aha, załatwia się do słoiczka - nie wiem czy został tego nauczony czy sam na to wpadł, ale ułatwia to znacznie zachowanie czystości. Zdrowie: Nie wygląda, aby coś mu dolegało, ogólnie jest w dobrej kondycji, ma apetyt, choć z racji miejsca, w którym przebywał i nie wiadomo jak długo, powinno się jeszcze jakiś czas poobserwować go pod kątem pasożytów (zarówno skórnych jak i żołądkowych) tudzież innych dolegliwości, jeśli by wystąpiły. Od wczoraj wieczór i całą noc nieźle się rozkręcił, w kółku i poza nim (czego dowodem jest załączone niżej wideo i moje niewyspanie :P). Dzisiaj praktycznie przez cały dzień spał i śpi do teraz, poza chwilowymi wyjściami na rozprostowanie łapek i przegryzkę - zobaczę jak będzie w nocy. I wreszcie dokumentacja wizualna w formie zdjęć i video, które udało mi się zrobić (z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale chomik się za bardzo ruszał, do tego ręce mi się trzęsły i mój aparat w kom. nie nadążał :P Ale filmiki wyszły lepsze.) Dla jasności - na zdjęciu kołowrotek jest nieprzepleciony, bo zrobiłam je chwilę po przyniesieniu chomika do siebie, zresztą był tak głodny i zmęczony, że przez pierwsze 2 dni nawet nie patrzył w jego stronę... Link do zdjęcia >> http://img268.images.../photo2294s.png Link do zdjęcia >> http://img808.images.../photo2297s.png Tak, mam ubrane jednorazowe rękawiczki, bo umywszy dokładnie akwa, nie chciałam go nadmiernie "zapalcowywać" - a przy tym, o dziwo, chomik lepiej reagował na tak zakryte dłonie, dzięki czemu szybciej się polubiliśmy :) Link do zdjęcia >> http://img228.images.../photo2307s.png Link do zdjęcia >> http://img442.images.../photo2308s.png I filmiki: Pamiętna (i nieprzespana) noc, kiedy to chomiczek zapitalał w kołowrotku, jakby nigdy w życiu go nie miał :P Ostatnia noc (też nieprzespana, ale tym razem nie z powodu chomika X_x )
  6. Sprawa z innego forum, w skrócie: Do oddania 5 chomiczków dżungarskich, wszystkie to samce - o ile błędu w tym kierunku nie popełnił weterynarz.. Dziewczyna została na lodzie, koleżanka typowo podrzuciła chomiki na "wakacje" na dwa tygodnie, po powrocie "okazało się" że nie chce ich z powrotem, dziewczyna jako że nie chciała ich zostawiać pod drzwiami ma je na przetrzymanie u siebie. Potrzebne domy stałe, a nawet przydadzą się tymczasowe. Okolice Augustowa i Suwałk - dostarczenie bez problemu, w inne tereny kwestia dogadania się - transport PKS. Chomiczki są młode, mają około 2-3 miesięcy. Zdrowe, piękne chomiczki do oddania od zaraz! 4 typowe szaraski, jeden biały! :)
×