Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'dżungarski' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Kalendarze


Znaleziono 30 wyników

  1. Czesc, Kolega kupil Chomika Dzungarskiego i ma taki problem: Chomik nie ucieka od jego reki, daje mu sie glaskac. jeśli chodzi o wchodzenie na reke, to wchodzi na nia bez smakolyku i nie ucieka, jak da sie jakis smakolyk na reke, to nie je go. No i niby wszystko fajnie i pieknie, gdyby tylko nie to ze caly czas delikatnie go podgryza, nie ucieka tylko podgryza, nawet jak jest na rece. Wiecie moze o co chodzi z tym podgryzaniem? No i czemu nie bierze smakolyku z jego reki? Pozdr! PS Zapomnialem dodac ze nie skrzeczy, nie piszczy ani nie wywraca sie na plecy jak reka sie do niego zbliza
  2. Agresywność u chomika

    Witam. Od 1,5 roku posiadam chomika dżungarskiego (drugiego, pierwszy niestety zmarł :( ), i od jakiś 3 tygodni mam dziwny problem z chomikiem. Stał się tak znikąd po prostu agresywny. Nigdy taki nie był, zdarzało się że mnie lekko podgryzał, ale w zasadzie zawsze był spokojny, i normalnie się zachowywał na moich dłoniach. Teraz ciągle je gryzie, i to przeważnie tak mocno, że potrafi się trzymać zębami przez parę sekund mojej dłoni. Na początku myślałem, że coś ma z zębami, ale chyba jest okey, bo je normalnie, a jak sprawdzałem jego ząbki to dolne miał równe, górnych niestety nie umiałem zobaczyć bo mały jest strasznie ruchliwy. Zaczął też od jakiegoś tygodnia wchodzić po kratkach na samą górę, i chodzić do góry nogami. Zawsze po chwili spada. Pół biedy jak spadnie na trociny, ale w klatce są jeszcze elementy drewniane, a ja nie jestem cały czas w domu by go pilnować czy on mi jakiś głupot nie odpierdziela. Chomik ma dobre warunki do życia, więc nie wiem skąd to zachowanie. MA klatkę 1 metr na pół metra, dużo trocin i sianka, kołowrotek Trixie 20 cm, dobre jedzenie, świeżą wodę (wymieniana codziennie, rzadziej co dwa dni), i ma kąpiele w piasku, co tydzień mu robię. Nie wiem co mam z nim zrobić. Oswajać go na nowo? Przecież on był oswojony. A boje się, że on sobie takim wchodzeniem i spadaniem, to za którymś razem zrobi sobie po prostu kuku, i będzie potem płacz. A tego bym nie chciał. Proszę o jakieś wskazówki.. :/
  3. Chomik gryzie

    Mam chomika dżungarskiego prawie miesiąc, wcześniej gdy chciałem go wziąć na ręce uciekał ale nie gryzł, teraz gdy dam rękę do klatki najpierw ją wącha i zaraz gryzie. Co mam zrobić żeby nie gryzł i dało się z nim normalnie pobawić?
  4. Cześć :). Ostatnio mój kochany Chomiczek nie bierze smakołyków z mojej ręki tj. ser, słonecznik, marchewka. Woli latać po klatce(kołowrotek, kopanie itp.), ale nie ucieka przed moją ręką, daje się brać na ręce i głaskać(nie skrzeczy na mnie, nie robi kupek i nie wywraca się na plecy widząc moją rękę). Niestety smakołyków nie bierze :(. Kiedyś brał ich tyle że masakra. Taki objaw obojętności jest od momentu jak dałem mu kołowrotek, czy w mojej sytuacji mam się przejmować że mój słodziaczek "zdziczał", czy może jest to objaw całkowitego oswojenia? Proszę dajcie mi znać! Bo obawiam się że moje oswajanie diabli wzięli :(, a był już tak mega oswojony :(
  5. Cześć! Możecie mi powiedzieć czy dobrze rozpoznałem płeć mojego chomiczka :)? Wydaje mi się że to samiczka, ale mogę się mylić. Poniżej zamieszczam filmik z moim chomiczkiem(dzięki któremu starałem się rozpoznać płeć):
  6. @EDIT 28.09.2018 Okazało się że jest to Samiczka, nazwałem ją Pysia. W tym temacie będę zamieszczał zdjęcia z jej życia PS Zapraszam was na mój kanał na YT, znajdziecie tam filmiki z Pysią w roli gównej :) https://www.youtube.com/channel/UCsIvRHtFZzD-LcNeqSvdfdg --------------------------------------------- Dżungarek jest u mnie zaledwie 2 dnia, a już wchodzi mi na ręce, daje się głaskać i podnosić. Dlatego postanowiłem że zrobie mu kilka zdjęć. Na początek 2, bo miałem trochę mało czasu: Lubi wchodzić na swój domek :) Coś kombinuje przy poidełku Na tą chwilę to wszystko, mam jeszcze Syryjczyka, ale jest jeszcze w trakcie oswajania ;) @Edit1 Stwierdziłem że zdjęcia nie są tak dobre jak film, więc postanowiłem nakręcić film z Chomiczkiem w akcji, btw czytajcie opis filmiku :):
  7. Szajba i Szpryca to kolejne lokatorki o statusie rezydenckim. Szpryca jest matką Szajby i jeszcze kilku chomików z dwóch miotów. Reszta ekipy w innym DT albo nowych DS. Szpryca przejęła schedę po Szprawcy. Szajba odkupiła majątek od Szpyrki, którą czeka dożywocie w samli szpitalnej. Obie są słodziakami i łakomczuszkami, więc wyszarpują orzeszki, a potem biorą się za palce. Album całej Szarańczy: Szpryca i jej album: Szajba i jej album:
  8. Witam. Wiem, że chomiki dzungarskie mają gruczoł zapachowy na środku brzuszka. Zauważyłam, że mój chomik ma w tym miejscu jakby ciemniejszą dziurę, dookoła żółtawą. Czy tak właśnie to wyglada?
  9. [Knurów, śląskie] Do adopcji jest 5 miesięcznych dżungarków obu płci, urodzonych 4 grudnia 2016 z niechcianej ciąży. Wszelka pomoc w postaci DT lub DS mile widziana :) osoba do kontaktu: https://www.facebook.com/crebartowy Udostępniam grzecznościowo na prośbę Mateusza, który ma kontakt z właścicielami chomiczków, lecz na forum go nie ma.
  10. Szprotka trafiła do nas 2.XI.2016 r. Przyjechała z Białegostoku, gdzie została odebrana z powodu utraty zainteresowania ze strony dziecka. A dokładniej - w domu pojawił się kot, na którym skupiło uwagę dziecko, kot natomiast usiłował dobrać się do przekąski w postaci chomika w klatce. Szprotka jest drobna, żwawa i przyjazna. Szacunkowa data urodzenia: 24.X.2015 r. Po kontroli weterynaryjnej - do adopcji. Dzień dobry, czy mam już wysiadać? Info z wczoraj: Szprotka przyjechała przed kwadransem. Ma około roku, waży niespełna 32 g i jest naprawdę bardzo przyjazna. Od kilku minut zwiedza samlę. Kopie w ściółce tak zapamiętale, że można uznać, że już zamortyzowała nakłady na przygotowanie jej lokum. Jest boska! Zwiedzamy
  11. Szuwaks ma około roku (szacunkowa data urodzenia 16.VIII.2015 r.) i trafił do nas przez olx: ciąża, alergia, szukamy dobrego domu. Domu stałego Szuwaks szukał będzie po kontroli (i manicure) u naszej ulubionej Pani Doktor z Weterynarz Szczecin - Gabinet Weterynaryjny Vetmedic​. Warunki minimalne adopcji: https://www.facebook.com/notes/chomicze-życie-niejedno-ma-oblicze/warunki-adopcji/993692264062819
  12. Szmatka i Szprawca są w moim DT sąsiadami, ale różne są ich historie. Szmatka jest jednym z 15 chomików wyłapanych z osiedlowego trawnika w Legionowie. Sądząc po jej wadze i kondycji, jest młoda, dlatego szacuję jej datę urodzenia na ok. 25.03.2016. Szelka jest młodszą krewną Szmatki, trafiła do nas 26.06.2016. Szacunkowa data urodzenia to 5.05.2016. Pani Szprawca i Sztrupek (szukajcie go w dziale z... roborkami) mieszkali razem i zostali za pośrednictwem olx oddani jako nietrafiony prezent. Na podstawie informacji poprzedniego właściciela szacuję datę urodzenia na ok. 25.11.2015 - do adopcji po kontroli weterynaryjnej, ew. leczeniu. Oczywiście rezerwować chomika można już teraz.
  13. Tutaj znajdziesz informacje nt. chomików oraz FAQ. Miłej lektury! Pozazdrościwszy Chomiczej Dzielnicy zakładam wątek ogólny dla naszego DT. Statystyki DT pochodzą stąd: goo.gl/kKng96 Domów poszukują: Szrej (Freja) - dżungarek/hybryda (ok. 1.XI.2017) - rezerwacja pani Szalik (Alice) - dżungarek/hybryda (ok. 1.XII.2017) - rezerwacja (rezerwacja oznacza, że są sensowni kandydaci na DS, ale doświadczenie uczy, że póki chomik nie znalazł się w DS, jest możliwość, że do adopcji nie dojdzie) Domy znaleźli (i w tym celu przejechali): pani SzRōnin - dżungarek/hybryda (790 km) Szamuraj - dżungarek/hybryda (400 km) SzAkira (Kurosawa) - dżungarek/hybryda (990 km) Szczepan - dżungarek/hybryda (350 km) Szaga - dżungarek/hybryda (1500 km) Szaolin- dżungarek/hybryda (1400 km) Sztanga - syryjek (650 km) Szmer - syryjek (10 km) Szpalta - dżungarek/hybryda (650 km) Szantal - syryjek (300 km) Szprycha - dżungarek/hybryda (50 km) Szpachla - dżungarek/hybryda (600 km) Szparag - dżungarek/hybryda (580 km) Szpagat - dżungarek/hybryda (700 km) Szpada - dżungarek/hybryda (440 km) Szot - dżungarek/hybryda (585 km) Szpring - dżungarek/hybryda (515 km) Szperacz (Szarańcza A) - dżungarek/hybryda (500 km) Szrek - syryjek (500 km) Szajba (Szarańcza B) - dżungarek/hybryda (10 km) Szpryca (Szarańcza C) - dżungarek/hybryda (10 km) Szwędacz (Szarańcza D) - dżungarek/hybryda (15 km) Szansa - syryjek (1170 km) Szarańcza E - dżungarek/hybryda (400 km do kolejnego DT) Szarańcza F - dżungarek/hybryda (400 km do kolejnego DT) Szarańcza G - dżungarek/hybryda (400 km do kolejnego DT) Szarańcza H - dżungarek/hybryda (400 km do kolejnego DT) Szantaż - syryjek (1000 km) Szeroki - dżungarek/hybryda (720 km) Szczelina - dżungarek/hybryda (700 km) Szambelan - syryjek (780 km) Szampon - syryjek (580 km) Szczotka - syryjek (1250 km) Szewczenko - syryjek (10 km) Szymboś - roborek (700 km) Szampan - syryjek (1250 km) Szpilka- dżungarek/hybryda (385 km) Szpinak - dżungarek/hybryda (15 km) Szałwia - syryjek (130 km) Szmietana - dżungarek/hybryda (770 km) Szalotka - syryjek (570 km) Sznytka - dżungarek/hybryda (460 km) Szynk - dżungarek/hybryda (580 km) Szmatka - dżungarek/hybryda (1065 km) Szczupły - syryjek (590 km) Szuwaks - dżungarek/hybryda (635 km) Szabla - syryjek (1070 km) Szelka - dżungarek/hybryda (600 km) Szprawca - dżungarek/hybryda (15 km) Sztrupek - roborek (15 km) Szablon - syryjek (1070 km) Szczupak - dżungarek/hybryda (780 km) Sznapsik - dżungarek/hybryda (1330 km) Szprosik - dżungarek/hybryda (1330 km) Szczapka - dżungarek/hybryda (1130 km) Szpatułka - roborek (15 km) Szubrawiec - dżungarek/hybryda (800 km) Szpyndlik - dżungarek/hybryda (800 km) Szpyrka - dżungarek/hybryda (580 km) Sztygar (Frau) - dżungarek/hybryda (10 km) Szynka - dżungarek/hybryda (980 km) Szczypta - dżungarek/hybryda (1000 km) Szadoł (Szłapka) - dżungarek/hybryda (15 km) Szudi - syryjek (950 km) Szlufka - dżungarek/hybryda (250 km) Szwung (Stefan II) - dżungarek/hybryda (15 km) Szekla (Sznupka) - dżungarek/hybryda (15 km) Szyszka - dżungarek/hybryda (120 km) Szpulka - roborek (750 km) Szypułka - roborek (750 km) Szwenk - syryjek (25 km) Niezapomnianymi gośćmi były: Szamanka - syryjek (10 km) Szczerba - syryjek (10 km) Szprotka - dżungarek (780 km) Szanta - syryjek (10 km) Szczerba - syryjek (10 km) Szamanka - syryjek (10 km) (zdjęcia w notatce i albumach na fejsie)
  14. Szczapka, Szczupak, Sznapsik i Szprosik (dżungarki/hybrydy) to mali podróżnicy. Do Szczecina przyjechali z Białegostoku, z przesiadką w Warszawie (Chomiczy Azyl ♥). Historia klasyczna, kinderniespodzianka z zoologa. Szukają domów. Nie muszę chyba wyjaśniać, że transport do dobrego domu jest możliwy... ;) Szczapka to szefowa. Biega jak błyskawica, waży najwięcej. Szczupak to pupil - ciekawskie chucherko. Tak, waży najmniej... Sznapsik wstaje najwcześniej i robi najwięcej prądu. Szprosik z nim rywalizuje. I jest mieszanką ciekawości i paniki. Cała czwórka jest bardzo aktywna. (Szacunkowa data urodzenia: 14.02.2016 r.) To te stwory: http://forum.e-chomik.pl/topic/15099-miesięczne-chomiki-dżungarskie-4-sztuki-białystok-pilne/ Wydarzenie na fejsie (nie trzeba być użytkownikiem fejsbuka, by oglądać fanpejdże): https://www.facebook.com/events/1576511462660548/ Warunki minimalne adopcji: https://www.facebook.com/notes/chomicze-życie-niejedno-ma-oblicze/warunki-adopcji/993692264062819 Album ze zdjęciami: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.984146778350701.1073741848.841751119256935&type=3 Cdn. Mamy trzech chłopaków i jedną dziewczynę. Rano ważyłam, ale wszyscy mieli zapasy ze sobą. 16, 22, 23, 24 g. Kołowrotki dostały w kość. Ale najbardziej poszkodowany jest kłos prosa.
  15. Sztygar zamieszkała u nas dwa tygodnie temu, rzutem na taśmę zdobywając prawo stałego pobytu. Ogłoszenie na olx "oddam chomika z klatką". Sztygar ma około 14 miesięcy, nie miała imienia, znudziła się dziecku i przestała być potrzebna. Dziecko ma teraz świnkę. Sztygar trafia w serce. Mimo mikroklatki, kołowrotka wyrwinóżki, słabej karmy i opieki, jest bardzo spokojnym stworzeniem. Trafiła do nas z zaawansowanym stadium ropomacicza, poza tym jej oczy wymagają leczenia. Wszystkie zabiegi znosi spokojnie. Nie mogę się doczekać, kiedy będzie mogła zamieszkać w swoim lokum, póki co jest jeszcze w samli szpitalnej, bez kołowrotka.
  16. Whisper

    Temat zakładam, gdyż chciałabym pochwalić się Wam moim nowym, małym przyjacielem - Whisperem :) Zacznijmy jednak od początku. Po odejściu mojego trzeciego chomika, Chrysandera, które miało miejsce w listopadzie, byłam załamana. Chciałam zrobić sobie tymczasową 'przerwę' od gryzoni. Jednak smutek przeminął, a w domu z dnia na dzień było coraz bardziej pusto i cicho. Tak naprawdę, już pod koniec grudnia byłam chętna na adopcję nowego chomika, ale domownicy się nie zgadzali. Jednak z biegiem czasu udało mi się ich przekonać, że to dobry pomysł. Muszę przyznać, że trochę mnie to kosztowało, ale najważniejszy jest efekt końcowy - w tym wypadku zgoda na przybycie do domu nowego chomika. Whispera znalazłam na OLXie. Ktoś chciał oddać go za darmo, ponieważ zbyt późno zorientował się, że chomiki są samotnikami. Jak dla mnie, nie było nad czym się zastanawiać - kilka dni później, a konkretnie 28 lutego br., pojechaliśmy po maluszka. Droga trwała 1,5 h, ale ta podróż zdecydowanie mi się opłaciła. Kiedy na żywo go zobaczyłam, jego śliczne oczka i biały ogonek - od razu go pokochałam. No bo jak tu się oprzeć takiej piękności... :wub: Przepraszam za jakość, ale Whisper jest tym typem chomika, który po całej sesji zdjęciowej ma max. 5 wyraźnych zdjęć... Whisper jest dżungarkiem, jego dokładny wiek nie jest mi znany (poprzedni właściciel mówił, że może mieć ok. pół roku). Po przybyciu do nowego domku bardzo szybko oswoił się z nowym miejscem i klatką, a trochę później także ze mną. Odnośnie lokum: obecnie chomik mieszka w zwykłej osiemdziesiątce, jednak planuję dla niego coś większego. Poniżej fotki dla ciekawskich :P Jeszcze odrobina słodyczy nie zaszkodzi :D "O nie! Tutaj nie serwują orzeszków!"
  17. Najpierw było ciasno i tłoczno. Potem trochę ciasno, ale kawalerkę miałam, i mówili, żeby nie rozpakowywać walizek. Potem podobno długo jechałam z siostrami w jednej zielonej torbie, spałam całą drogę, więc nie wiem na pewno. To było zaraz po świętach. Zamieszkałam w całkiem zacnym lokum, kołowrotek był na wyłączność, micha spoko, ale wciąż słyszałam, że będzie przeprowadzka. Szynka i Szczypta któregoś dnia pod koniec stycznia spakowały cały dobytek, łącznie z piaskiem, i wyjechały. Ja ciągle byłam bez przydziału. Podwoiłam w tym czasie wagę (z nawiązką), przekopałam ściółkę wielokroć, piknikowałam w kołowrotku, doceniłam piasek - starałam się czerpać z życia pełnymi łapkami mimo tej tymczasowości. Unikałam Dużych, nie chciałam się narzucać. Kilka dni temu zostałam zaskoczona: sąsiad, rezydent tego domu, zapisał mi legat. To był stary kawaler, stąd ten spadek. Nie spodziewałam się, że tak szybko będzie realizowany... Mieszkanie zostało wyremontowane, więc szybko się zadomowiłam. Dostałam nowe imię, podobno szyi mi nie widać i to jest aluzja. Dali mi nowy kołowrotek, obawiam się, że to też aluzja. Na razie nadal się nie narzucam, ale Duzi mówią, że jestem skazana na oswojenie. Trochę oswojona jestem, bo na rękach uprawiam chillout, tylko siedzę w podziemiach, póki Duzi są na chodzie. Ostatnio dowiedziałam się, że to dzięki Szybciorowi różne chomiki znalazły tutaj dom, tymczasowy i stały. To bardzo zobowiązująca świadomość, że dziedziczę po tak wpływowym chomiku! Ale paparazzim stanowczo mówię NIE!
  18. Malta :)

    Kochani :) Dzielimy tę samą pasję. Pozwólcie więc, że Wam przedstawię moją dżungarską księżniczkę, moje oczko w głowie :wub: Przyjechała do mnie (do Wrocławia) aż z Lublina! :) Jest moim pierwszym chomikiem i skutecznie we mnie zaszczepiła miłość do tych zwierząt. Ma na imię Malta ;) :) Oto ona: ... napomknę jeszcze o jednej, radującej moje serce sprawie :D Od wczoraj prowadzę w pokoju, przemyślane i długo już planowane, prace "remontowe", które mają na celu dać nowe domy jeszcze czterem chomiczym skarbom, oczywiście adoptowanym :wub: Już nie mogę się doczekać! :)
  19. Celem przeprowadzenia testu proszę o informację zwrotną, czy zdjęcie jest widoczne?
  20. DŻUNGAREK STEFAN

    Stefan to (nie) zwykły chomik dżungarski. Przyszedł na świat w luty 2013 roku. Maluch miał mieć na imię Henio, ale po długich przemyśleniach był to StefanNie lubi nie głaskać (faceci), ale jak mu na czymś zalezy to da rade to ode mnie wyprosić :D Tak jak inne moje chomiki, staram się by Stefan miał tu jak najlepiej, ale dopiero po jego kupnie (tak był kupiony w sklepie zoologicznym..) dowiedziałam się o tych wymiarach akwaria czy też średnicy kołowrotka. Teraz akwa ma 64x48 a kołowrotek ok. 20 cm średnicy. Czasem gdy coś na wali, trudno mi na jego się gniewać - to uosobienie dobroci! Z Tego co wiem to jest umaszczenia agouti :) Uwielbia, wręcz kocha i mogł by się pokroić za... słonecznik! :D Jeśli chcecie śledzić Stefka na bierząco to zapraszamy do tematu i oglądajcie zdjęcia ;) Pozdrawiamy! ^_^
  21. Chomiczka szuka domu, Lublin

    Może zacznę od samego początku... Będąc u znajomej zaszłam po wizycie do sklepu zoologicznego. Mały sklepik, nic ponad. Przechodzę w poszukiwaniu jakiejś dobrej karmy i nagle zauważam, że w akwarium (wymiary pozostawiały dużo do życzenia...) poza czterema świnkami morskimi jest też skulony w samym rogu, brudny i śpiący w ściółce nasiąkniętej moczem CHOMIK... Poszłam natychmiast do ekspedientki i na pytanie dlaczego ten chomik jest ze świnkami odpowiedziano mi, że jest z innej hodowlii i nie może być z innymi chomikami... Myślę sobie, że może faktycznie krzywda się nie dzieje, a ja głupia i przewrażliwiona jestem, ale kiedy one zaczęły po niej skakać a ona już taka wykończona... Wróciłam się do tej całej ekspedientki i akurat był (chyba) właściciel i z tym samym pytaniem zwróciłam się do niego, tyle że on mi na to odpowiedział:"możemy go Pani dodać do jakiegoś zakupu jako prezent, i tak nam jedynie zawadza". I wzięłam ją... Wiem, że to nie najlepsze wyjście, ale wiem też że sumienie nie pozwoliłoby mi ją tam zostawić. Po powrocie do domu natychmiast ogarnęłam jej lokum. Była osowiała, myślałam że to już ostatnie godziny. Zostawiłam ją na noc i z nadzieją, że się mylę miałam w planach z rana pojechać do weterynarza. Jednak rano było lepiej, zainteresowała się jedzeniem i piciem, nie wyglądała jak poturbowana, więc pomyślałam, że poczekam do następnego dnia z tym weterynarzem... Kolejnego dnia lepiej i lepiej, więc stwierdziłam, że na razie sobie daruję (żadej sprawdzonej kliniki, byle jaka kawał drogi...). I z dnia na dzień mała (bo to najprawdopodobniej ona) wyglądała i zachowywała się lepiej. I tak wygląda aktualnie: http://adoptujogona.net/chomiki/chomik-dzungarski-hybryda_i147#.Uw5iNM6mia5 Szukam dla niej domku, ponieważ trzy chomiki to dla mnie za dużo. Nie znajduje wystarczająco dużo czasu, a poza tym nie stać mnie na wydatek, jakim jest odpowiedniejsza klatka. Lepszej jakości zdjęcia postaram się dodać jutro :)
  22. Pelek Tur-Tur

    Peleś ma około 2 miesięcy. Z nami mieszka od trzech tygodni. Adoptowany z ogłoszenia. Wypatrzyłam go w plastikowej chatce, przygniecionego rodzeństwem. Jak się później okazało, była to "sklepowa niespodzianka" i z pięknej tłuściutkiej chomiczki pojawiło się na świecie kilka maluszków. To nasz pierwszy chomik. Szlachetny przydomek Tur-Tur dostał następnego dnia po pierwszej nocy, kiedy to nieprzerwanie przez kilka godzin turkotał nienaoliwionym kołowrotkiem. Dopiero po tym doczytałam na forum, że wystarczy kropelka oleju :) Maluszek zdumiewa niemal we wszystkim co robi :) Teraz już nie jest tak nieśmiały, jak na początku i dał się sfotografować. Oswajanie idzie nam małymi kroczkami. Póki co, za dyniową pestkę nawet wchodzi na rękę :) i pozwala się głaskać. Oto jest Peleś Tur-Tur: To zdjęcie zrobiłam, jak się u nas pojawił. Tak się przyzwyczaił do plastikowych tuneli, że zostawiłam mu jeden na pamiątkę.
  23. Witam :) Chciałabym poruszyć raz jeszcze temat chomika dżungarskiego Zyzia, o którym była już mowa tutaj: http://forum.e-chomik.pl/topic/12782-krak%C3%B3w-zyzio-szuka-swojego-cz%C5%82owieka/ Jak już pewnie się domyślacie, maluch znalazł swojego człowieka - mnie. Chomiczek mieszka u mnie miesiąc i 14 dni. Przez pierwsze 24 godziny jego pobytu u mnie był dość zestresowany, jednak gdy oswoił się ze swoim nowym domem i domownikami, stał się bardzo przyjazny i kochany. Lubi zakopywać się w trocinach, kąpać w piasku i biegać w kołowrotku. Jego ulubione warzywa to pomidor (najlepiej suszony) i papryka, a ulubione owoce to jabłko i banan. A teraz trochę o jego lokum: Zyź mieszka w akwarium o wymiarach 75x36 (na początku miało być 80x40, ale moja mama uparła się, że to jest niewiele mniejsze, a tańsze, więc musiałam zamówić to), ma kołowrotek o średnicy 20 cm bez prętów, dostaje karmę Versele-Laga i Vitakraft. Trociny: w jednym miejscu nasypane jest 9 cm, w innym 11 cm, a w jeszcze innym 13 cm ściółki :D Poniżej kilka zdjęć: Wiem, że jego lokum może wydawać się trochę małe, ale w rzeczywistości jest naprawdę spore :P
  24. Dropsik

    Witamy serdecznie Od niedawna jesteśmy posiadaczami chomiczka dżungarskiego któremu nadaliśmy imię Dropsik. Urodził się prawdopodobnie 7 października 2013 roku. Do naszego domku trafił kilka dni temu. Jest bardzo żywiołowy biega po całym domku a jest on bardzo duży. Jako że jest to nasz pierwszy chomiczek musimy się wszystkiego nauczyć. Zapraszamy do oglądania naszych zdjęć Aga i Dawid. Zaraz po przyjeździe do domu Jego tymczasowe lokum podczas remontów nowego domu Docelowo zamieszka tutaj A to nasz rozrabiaka Zabawki kokosowe własnoręcznie robione, świetne jako domki. Nasz Dropsik lubi w nich spać Dodatkowo zrobiliśmy mu mostek z brzozy o szerokości 7cm. Jako że nie mamy zbudowanych tuneli z prawdziwego zdarzenia do zabawy użyliśmy zwykłych rolek po papierze toaletowym i ręcznikach. Jak widać chomiczkowi przypadły do gustu i świetnie się w nich bawi. Mamy nadzieje że pomożecie nam w rozbudowie terrarium. Pozdrawiamy i zapraszamy do oglądania.
  25. Eve [ czyt. Iwi ]

    Cześć wszystkim! Jako, że jasno beżowy chomik syryjski trafił już pod dobrą opiekę, tak jak i dżungar perłowy (ktoś mnie ubiegł :P), to z ciekawości wybrałem się do najbliższego sklepu zoologicznego (nie miałem zamiaru kupować chomika w zoologicznym, chciałem adoptować). W małym akwarium spała sobie, sama jedna, mała chomiczka dżungarska. Pomyślałem, że klatka stoi pusta w moim pokoju prawie miesiąc, więc bardzo chciałem ją do niej przenieść. Kiedy tylko dotknąłem szyby akwarium, ona podeszła i stanęła na tylnych łapkach. Była taka żywa :P TO JEST SAMICZKA :) I... Od razu ją kupiłem :) Mam ją u siebie i nazwałem ją (z pomocą innej osoby) Eve [czyt. Iwi]. Możliwe, że pisze się to Evie ;) I pierwsze zdjęcie (więcej na razie nie mam, bo nie chcę jej stresować) : Jutro wstawię kilka :) Już się zadomowiła i śpi... w kokosie :P Jest już ciemno... 18:17... ach... w wakacje to się jeszcze tyle rzeczy robiło przed zachodem... :/ Depresja po prostu :D [EDIT: Czemu od kilku tygodni mam wciąż 244 posty xD]
×