Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'chomik dżungarski' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Kalendarze


Znaleziono 45 wyników

  1. Co to za gatunek?

    Hej. Wczoraj wzięłam od kuzynów chomika. Postanowili go oddać do sklepu po tym, jak pogryzł jednego z nich do krwi. Postanowiłam, że spróbuję się nim zająć, bo u mnie będzie miał lepsze warunki niż tam. Chciałabym się dowiedzieć, co to za gatunek. Chomik, jak podejrzewam jest z zoologicznego. Nie mogę wstawiać zdjęć na telefonie, zresztą, jest taki szybki, że nawet bym nie dała rady. Spróbuję więc go opisać: Ma ok 9/10 cm, jest samcem. Wyglądem przypomina nieco mysz. Brzuch ma biały, sierść ciemnoszarą, z pręgą, której prawie w ogóle nie widać — trzeba się nieźle przyjrzeć. Zobaczyłam ją dopiero, jak spał i się nie ruszał. Nie ma okrągłych oczu, raczej takie owalne i blisko siebie. Jeśli chodzi o charakter i zachowanie, cały czas biega, kręci się w kołowrotku, jednym słowem: ma ADHD. Nie wydaje żadnego dźwięku, kiedy chciałam podać mu coś z ręki, ugryzł mnie do krwi. Mam nadzieję, że ten opis wystarczy. Wie ktoś, co to za gatunek?
  2. W styczniu tego roku wzięłam chomika dżungarskiego od mojej znajomej (spokojnie, chomiki mają bardzo dobre warunki, wszystkie są zdrowe i tak dalej, niestety przy adopcji trafiła jej się samiczka z kinderniespodzianką). Chandler wtedy był dość płochliwy. Oswajanie go zajęło mi parę tygodni i nadal nie udało się do końca. A mianowicie, dżungar całkowicie mnie ignoruje, mogę dawać mu jedzenie, uzupełniać brakujące gałązki jabłoni, przestawiać kołowrotek (często chomik go zakopuje) i robić inne rzeczy, a ten nie reaguje. Ma domek, piaskownicę, mostki, zabawki i inne, ale on w ogóle z nich nie korzysta. Siedzi cały czas zakopany w ściółce i w ogóle nie wychodzi. W dzień się nie budzi, w nocy wychodzi, pokręci się parę minut w kołowrotku (kołowrotek ma 20 cm średnicy, jest z Trixie, więc bez efektu nożyc i tak dalej) i wraca ponownie na dwie lub trzy godziny pod ziemię. Nie dostaje złej karmy (Mixerama, dostaje też zioła, proso, warzywa, owoce i inne), mimo to mam wrażenie, że w prawie ogóle jej nie je od jakiegoś czasu. W nocy znika parę ziarenek, ale to za mało, powinien jeść ich więcej. Czasem je mi z ręki pestki słonecznika i bardzo je lubi, ale przecież nie może odżywiać się tylko nimi! Wody też niewiele ubywa, mam wrażenie, że tyle samo ile wlewam — wylewam z powrotem do zlewu. Bardzo stresuje się wyciąganiem z klatki. Czasem, kiedy wychodzi, udaje mi się go parę razy pogłaskać i nie przeszkadza mu to. Klatka ma wymiary 90x70 w podstawie, ściółka jest konopnickiej-lniana wymieszana z siankiem, ma dwadzieścia centymetrów. Piasek ma dobrej jakości. Takie same podłoże, piasek i karmę miał mój chomik roborowskiego i świetnie się czuł. Nie wiem, co mu może być, oprócz tego, że trochę schudł nie ma żadnych objawów jakiejkolwiek choroby... Powinnam iść z nim do weterynarza? Muszę przyznać, że staram się tego unikać, jak już wspominałem, stresuje go strasznie nawet wyjmowanie z klatki i branie na ręce. (mam nadzieję, że przydzieliłam dobrą kategorię, jeśli nie, to przepraszam, ale jeszcze niezbyt się tu odnajduję)
  3. Witam, o tuż od miesiąca zastanawiam się nad kupnem chomika. Wybór wypadł na chomika dżungarskiego lecz nie wiem gdzie owego kupić [wyposażenie już mam] Bardzo was proszę o nazwę jakiegoś zaufanego sklepu zoologicznego lub hodowli na terenie Krakowa. Z góry dziękuję, Ziomek
  4. lens vel ksieciunio

    Przedstawiam Wam naszego ksieciunia, na jego puncie ma korbe cala rodzina :D zdjecie z awatara, jeszcze na starych smieciach, pierwsze dni z nami na wybiegu: tu widac, jaki jest malenki przerwa na przekaske skitrana w polikach wybieg spoko, ale wypuscicie! mam zawal jak sie tak wspina, mam nadzieje, ze szybo mu przejdzie - nowe lokum jest wysokie... no i chyba tutaj widac, ze it's a boy?
  5. Dziś swój cudowny pyszczek prezentuje Aloes. Aloes to 6-o tygodniowy samiec chomika dżungarskiego, odebrany przez nas kilka dni temu. Niestety, z jego rodzeństwa udało nam się uratować tylko Granata (rezerwacja), reszta trafiła w nieznane nam ręce. Aloes jest maleńkim i bardzo energicznym chomikiem, chętnie zabiera słonecznik z ręki, da się przenosić bez wariactw, jednak sam jeszcze na nią nie wejdzie. Przy takiej sympatycznej dziecince to kwestia czasu. Jest bardzo odważnym i ciekawskim chomikiem - z lubością podgryza elementy wyposażenia swojego tymczasowego lokum i zwiedza każdy jego centymetr. Mały jest już po kontroli weterynaryjnej, nic nie stoi na przeszkodzie, by szukać nowego domku!
  6. Na YouTube kilka lat temu umieściłem trzy filmiki z moją chomiczką dżungarską (odeszła w XI 2011 r. w wieku 2 lat 4 miesięcy). Miała być u mnie tylko kilka dni a została prawie dwa lata, bardzo żywy i energiczny chomik był z niej... Co do filmików. w pierwszym filmiku jest pokazane jak chomik spada w klatce. Trzeba tak zabezpieczyć klatkę, by chomik nie spadał z dużej wysokości. Chociaż to był chomik-kaskader. Taką sytuację pamiętam, jak wchodziła mi po ramieniu aż na kark, kiedy się odwróciłem to już wdrapywała się po firance pod sufit i spadła z wysokości 2 metrów, przez kilka minut była oszołomiona, ale doszła do siebie. Trzeba jednak uważać na swojego chomika.
  7. Guzek na powiece u chomika

    Witam! Mój ok. 6-miesięczny chomik dżungarski od kilku dni ma na górnej powiece (bardzo blisko oka) niewielki, różowy guzek. Byłam dzisiaj z Luną u weta, dostała antybiotyk podawany doustnie, raz dziennie i jakiś proszek do posypywania karmy, pomocny przy leczeniu antybiotykiem. Weterynarz stwierdził, że nie wie dokładnie co to może być, prawdopodobnie infekcja oczka lub jęczmień. Czy ktoś z Was spotkał się kiedyś z czymś takim?
  8. W Chomiczej Dzielnicy kolejny tymczas - półroczna samiczka dżungarska o imieniu Samantha, pochodząca z Wrocławia, odebrana przez DT Gryzonie i Uszaki. Ogłoszenie o oddaniu maleńkiej było bardzo smutne - "oddam chomiczka, nie mam funduszy na jego leczenie, chcę by trafił w dobre ręce". Nie mogliśmy przejść obojętnie koło takiej sytuacji i tak Samantha trafiła pod nasze skrzydła. Mała jest prześliczną, wesołą, energiczną i co ciekawe, zdrową chomiczką. Ma bardzo ciekawe umaszczenie - nie jest biała, a szarawa, natomiast pręga na jej plecach jest brązowa. Nie pcha się na ręce, jednak gdy już na nich jest, widać, że to nic nowego, jest oswojona i nauczona kontaktu z człowiekiem. Niesamowicie wykorzystuje przestrzeń swojej tymczasowej samli, bardzo docenia zmianę, jaka zaszła - dotychczasowe życie spędziła w klatce Rody. Czas na dobrą rodzinę, fajne warunki i szczęśliwe życie. Samantha poleca się do adopcji!
  9. Ikea to 2,5 miesięczna chomiczka dżungarska, która szuka swojego kochającego domku i co najważniejsze - kochających Dużych. Póki co, pracujemy nad zaufaniem, jednak jest bardzo odważna, dlatego jestem dobrej myśli. Chomiczka jest bardzo zwinna i pełna energii, codziennie można zauważyć coraz to nowsze tunele, więc akwarium będzie dla niej najlepszym lokum. Ikea bardzo lubi orzechy, jabłka i marchewki, lepszego wabiku na nią z tuneli nie ma (a może go jeszcze nie odkryłam ;) ). Dziewczynka ma bardzo ciekawe umaszczenie, i przeuroczą plamkę nad noskiem, którą na pewno skradnie czyjeś serce, może właśnie Twoje? Ikea poleca się do adopcji!
  10. Dzisiaj odszedł Szwagier, brat Szui... Niewiele osób z forum go znało, niestety nie doczekał się tematu ze względu na jego problemy ze zdrowiem. Miał niedawno operację, dziś odszedł we śnie z nieznanych przyczyn. Już nie będę mogła patrzeć, jak entuzjastycznie przekopuje całą ściółkę, ani nie będę liczyć ile nowych 'wejść awaryjnych' zrobił. Teraz jest w krainie, gdzie wszędzie rośnie proso, tunele można kopać bez ograniczeń oraz gdzie piasek nie ma dna. Biegaj szczęśliwy! ♥
  11. Oto Zefir - owiany tajemnicą, troszkę zestresowany zdjęciami. Zefir jest około rocznym dżungarkiem, samcem. Maluszek został nam oddany przez poprzednich opiekunów z powodów osobistych. Miał być samiczką, jednak ewidentnie nią nie jest ;) Zefirek to przekochana, puszysta, bialuteńka kuleczka z wiecznie naładowanymi polikami. Jest bardzo chętny do kontaktu z człowiekiem, lubi się położyć na ręce, jak już się wybiega i po prostu odpoczywać. Ma sporo energii, lubi wybiegi, szaleje za rodzynkami, jednak nie może ich dostawać wiele - musi dbać o linię. Dziś przeszedł kontrolę weterynaryjną (był bardzo grzeczny) - jest gotowy, by znaleźć swój dom i swoich Dużych. Kto pokocha Zefirka? :wub:
  12. Hej! Właśnie zamówiłam dla mojego chomika kołowrotek, ale najpewniej przyjdzie dopiero za parę dni, natomiast chomika chciałabym mieć jak najszybciej. Czy wytrzyma 3 dni bez kołowrotka?
  13. Witam :-) Urządzam akwarium dla chomika dżungarskiego i zamówiłam pełny, plastikowy kołowrotek firmy Trixie. Mam przerażające obrzydzenie do niektórych kolorów, więc najbardziej pasował mi taki w neutralnych barwach, jednakże taki dostępny był tylko największy rozmiar, czyli 33 cm. Zastanawiam się, czy taki kołowrotek nie jest za duży dla chomika karłowatego. Jestem prawie pewna, że tak będzie dla niego zdrowo, w końcu będzie miał prosty kręgosłup. Wydaje mi się, że większy rozmiar powinien zapewnić większy komfort, jednak nie jestem co do tego pewna, więc chciałabym zapytać, czy aby na pewno pupil będzie się czuł dobrze.
  14. Dziś nadszedł czas, by przedstawić Narnię - maleńką niespodziankę. Narnia przyjechała do naszego domu tymczasowego z Lublina z zaprzyjaźnionego gryzoniowego dt. Historia Narnii jest przykra - maleńka chomiczka, trzymana z samcem, ciąża, ucieczka za narożnik, by w spokoju urodzić, stres, śmierć części młodych... nic dziwnego, że nie przepada za człowiekiem. Na to byliśmy przygotowani - na małego agresora, obrońcę własnego terytorium i nerwicę. Podjęliśmy się resocjalizacji... która okazała się w większości zbędna. Narnia może i nie jest chomikiem naręcznym, a na pewno samotnikiem, człowiek jej potrzebny do szczęścia by wymieniał jedzenie i wodę. No i odkopywał kołowrotek. Pierwszy kontakt z maleńką... był zaskoczeniem - Narnia je smaczki z ręki, nie rzuca się na nią, jak to miała w zwyczaju robić, jest ciekawska, energiczna i wszędzie jej pełno, ale na pewno nie jest agresywna! Bezdotykowo daje się przenieść na wybieg, gdzie potrafi szaleć godzinami. Narnia jest chomikiem po przejściach, nie znamy jej wieku, wiemy, że potrzebuje spokojnego i przemyślanego kontaktu z człowiekiem - zrobimy, co w naszej mocy, by była dobrą towarzyszką dla swoich przyszłych Opiekunów... Teraz pozostaje pytanie - gdzie oni są? Czy to Wy? Cała historia Narnii (wcześniej Nany) dostępna tutaj -> https://www.facebook.com/adoptujgryzonia/photos/a.792880217509354.1073741839.792688914195151/800816253382417/?type=3&theater Sama zainteresowana ... przedstawia się i poleca ku zainteresowaniu, a nawet i adopcji przez Chomicza Dzielnicę! :)
  15. Haps jest kolejnym chomikiem z kilkunastu odłapanych na trawniku w Legionowie... Jego wiek szacowany jest na około 3 miesiące. Haps jest chomikiem młodziutkim, w mieszkanku niespokojnym, na wybiegu zwariowanym... a na rękach cudownym miziakiem :) Haps poleca się do adopcji!
  16. Marcepanek jest przespokojnym, około rocznym chomikiem dżungarskim. Jego historia, jak wszystkie inne jest smutna - niewiedza, przykre warunki, brak odpowiedzialności. Marcepan na szczęście trafił do nas i dostał szansę na prawdziwy, bezpieczny i świadomy dom. Kto pokocha Marcepana? :)
  17. Ayla szuka domu!

    Koniec mikroklatek, koniec mikrokołowrotków, koniec więzienia i krzywdy! Ayli się udało - dziś jest u nas, dzięki szybkiej interwencji i pomocy ze strony pewnej przemiłej osoby! ;) Ayla całe życie spędziła w koszmarnych warunkach... jednak nie złamało to jej ciekawości i pozytywnego nastawienia do ludzi - maleńka jest cudownym zwierzątkiem, bardzo chętnym do zabawy, energicznym i wesołym. Jej wiek szacujemy na okolice roku. Ayla do 5.07 przechodzi kwarantannę, w czasie której możliwa jest rezerwacja, a po tym czasie - adopcja! Update: Mała jest bardzo przyjazna - chętnie wchodzi na ręce, bawi się, biega, kopie niesamowite tunele i zadziwiająco dobrze daje sobie radę w kołku 28 cm, które pokochała (wcześniejsze miało średnicę 10,5 cm). Waży 34 gramy.
  18. Historia ta, jak wiele innych jest przykra - chomiczka się pozbyto... dlaczego? Bo bał się niedelikatnego dziecka, bo chorował, bo gryzł ze stresu i strachu, bo już nie był taki ładny, futerko nie było puszyste... kto wie? Może to wszystko naraz... Chomik jest około 8 miesięcznym dżungarkiem, dostał imię Ogryzek i trafił do awaryjnego domu tymczasowego, do cudownej osoby, która zadbała o niego i jego zdrowie, aby już niedługo mógł znaleźć dobry dom z naszą i Waszą pomocą. Mimo, że Ogryzka czeka jeszcze kilka dni leczenia dość poważnie wyglądających problemów z gruczołem zapachowym - już dziś można go zarezerwować (leczenie potrwa do 6.06). Chomiczek ma za sobą trudne życie, to widać. Nie lgnie do człowieka, jednak toleruje jego obecność. Pracy nad nim trochę będzie, jednak wierzymy, że da się przekonać, że człowiek jest przyjacielem :) Tymczasem, reklamujemy swój pyszczek i polecamy się do adopcji!
  19. Migotka jest jednym z 15 chomików wyłapanych z trawnika pod Warszawą, trafiła do nas przy pomocy zaprzyjaźnionego domu tymczasowego Chomiczy Azyl. Chomiczka ma około 2-3 miesiące, jest ciekawska i "rozgadana", co jeszcze będzie czas, aby udowodnić. Bez owijania w bawełnę - jest urocza :) Niestety, potrzebuje kilku dni, aby przywyknąć do nowego miejsca... oraz kwarantanny do 10 czerwca, by wykluczyć możliwość ciąży. Oczywiście, rezerwacja jest możliwa, jednak termin finalizowania adopcji musi być zgodny z kwarantanną! Migotka powoli się przyzwyczaja do nowego miejsca, jest ciekawska i całkiem sympatyczna (je z ręki). Pojawiła się w ciągu dnia kilka razy, zwiedza i bawi się. Fotografie od nas będą na dniach, a tymczasem taka oto piękność szuka domu! fot. Chomiczy Azyl.
  20. Dwójka dżungarków (rodzeństwo, samiec i samiczka - zostają u mnie na DS), która znudziła się byłej 'właścicielce', przyjechała do mnie w wieku ok. 3 - 4 mies. Dopiero tu została rozdzielona, co oznaczało ciążę murowaną... 13 maja (piątek ;) ), mniej więcej o godz. 22, urodziło się 6 'klusków', które teraz wypatrują odpowiedzialnych opiekunów! Rodzice chomiczków są bardzo przyjaźnie nastawieni w stosunku do człowieka, a i młode dobrze rokują. :) 4 agoutki i 2 szafirki. Komu, komu? ;) (bardzo przepraszam za jakość..) miska przed uzupełnieniem *chomik widmo*
  21. Wiele osób narzeka, że Antek nie ma tematu, więc gdy po wielu próbach udało mi się zrobić jakiekolwiek w miarę względne zdjęcie, chyba należałoby temat założyć. Antek jest dwuletnim chomikiem dżungarskim. Niby taki zwykły, a jednak ma w sobie coś niezwykłego. Jest bardzo sympatyczny, towarzyski i ... sprzedajny - za słonecznik zrobi wszystko. Przez długi czas walczyliśmy z nawracającą infekcją oczu, jednak mam nadzieję, że udało nam się wybić choróbsko na zawsze. Antek lubi trzy rzeczy - jeść, spać i kopać. Jednak wypuszczony na łózko/wybieg/rękę/gdziekolwiek, zaczyna świrować, biegać i włącza chomicze adhd. Mimo swojego wieku, próbuje w biegu prześcignąć sam siebie za każdym razem. Jest nie do opanowania i się nie męczy nigdy. Zrobienie mu dobrego zdjęcia graniczy z cudem. Teraz będę miała więcej motywacji, może się uda. :D Jedyne zdjęcie, jakie wyszło z 98 sztuk dzisiaj to ... zdjęcie "przytrzymane". <_<
  22. Kochani, może mieszka ktoś w województwie łódzkim? Otóż sprawa ma się tak, że kobieta sprzedaje chomika, który żyje w SZKLANYM WAZONIE-KULI. Nie wiem ile to coś ma litrów ale na moje oko 5-10 :mad: Chomik ma tylko za mały kołowrotek ze szczeblami i miskę i poidełko do którego chomik nie ma dostępu - i nic, koniec. Sprzedający chce za całość 50 zł, ale może da się wynegocjować samego chomika za darmo. Jeżeli nic się nie da zrobić to co dalej - jedynie TOZ rozumiem lub inna organizacja? Może jest ktoś z jakiejś fundacji dla gryzoni, można by trochę postraszyć paragrafami? Nie wiem co powiedzieć, jak to zobaczyłam to mnie zatkało... Tak mieszka to biedactwo :notfair: http://olx.pl/oferta/chomik-CID103-IDfgUtJ.html#c96d8d9a65
  23. Witam wszystkich, Nazywam się Fryderyk, jestem rocznym chomikiem dżungarskim i definicją kulistości. Pochodzę z Warszawy, mieszkałem tam w plastikowym karcerze ze współwięźniarką Klotyldą, mieliśmy dwa mioty, które skończyły w zoologu. Nie znałem dobrej ściółki, wartościowego jedzenia czy bezpiecznego domku, dopiero teraz bieganie w kołowrotku stało się moim ulubionym zajęciem, piasek i inne zabawki są na drugim miejscu. W Warszawie, w Chomiczym Azylu, uspokoiłem się i poznałem dobrych ludzi, jednak za dużo nas było i została podjęta decyzja o przeprowadzce. Teraz znajduję się w domu tymczasowym w Poznaniu, robię wielkie przemeblowania i kradnę wszystkie serca :) Biegam po rękach i rozlewam się na wszystkie strony, niestety wiem, że czeka mnie dieta... jednak z nadzieją czekam, może ostateczny werdykt nie będzie taki zły i czasem orzeszka dostanę...? W piątek mamy wizytę u weterynarza i jeśli wszystko pójdzie dobrze, to po wizycie będę oficjalnie polecał się do adopcji... a do tego czasu chciałem skraść i Wasze serca!
  24. Czy zabieg się opłaca tak małemu chomiczkowi?

    Mam chomiczka Kaję i ma 10 miesięcy. Od ok. trzech miesięcy ma guzka. Guzek znajduje się na piersi, bliżej prawej łapki. Chciałam zadać pytanie czy zabieg się opłaca, czy to nie strata pieniędzy, czy nie będzie powrotu choroby, czy może nie przeżyć zabiegu? Może lepiej dać spokój i niech żyje, a jak będzie jej guzek utrudniał normalne funkcjonowanie to uśpić. Wiem, że jest dużo pytań na ten temat. Proszę o odpowiedź, może wasze chomiczki przechodziły przez tą operację.
×