Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'Chomicza Dzielnica' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Hodowla chomików
    • Świat chomików
    • Dieta chomika
    • Podstawy rozmnażania, ciąża i wychowanie młodych
    • Choroby
    • Klatka i wyposażenie
    • Gatunki chomików
    • Hodowle
    • Sklepy zoologiczne
  • Tablica ogłoszeń
    • Interwencje / Chomiki w potrzebie
    • Sprzedam/kupię - Wezmę/oddam
    • Weterynarze
  • Wydarzenia (eventy, wystawy, pokazy)
    • Pokazy i wystawy
    • Światowy Dzień Chomika
  • Serwis E-chomik.pl
    • Nowości, ogłoszenia
    • Uwagi, propozycje, opinie
    • Konkursy
  • Nasz zwierzyniec
    • Multimedia
    • Wszystkie nasze zwierzęta
    • Tęczowy most

Kalendarze


Znaleziono 36 wyników

  1. Galaktyka jest na pasie Oriona

    Kiedy przypadkiem trafiłem m.in. na stronę e-chomik, okazało się, jak tak naprawdę mało wiedziałem o chomikach. Moja wiedza została tutaj gruntownie poszerzona (i dalej się poszerza). Zostały mi także otworzone oczy na pewne rzeczy, o których nigdy nie myślałem (m.in pochodzenie zwierząt). Gdy wygospodarowałem miejsce na drugie lokum, wiedziałem już, że następny futrzany przyjaciel nie będzie pochodził ze sklepu. Zdaje sobie sprawę, że pojedynczo świata tym nie zmienię, ale jednak mogę zmienić cały świat jakiejś istotki. Lecz gdy więcej osób będzie postępować słusznie, zmiana może być już odczuwalna. Po takich rozmyśleniach, dnia 25 listopada 2017 prosto z Wrocławia przyjechał do mnie Orion. Chomik Syryjski, chłopak, umaszczenie golden ds banded sh (wierzę na słowo ) Młody został przedstawiony jako wielki kombinator (szczególnie w sprawie ucieczek) oraz nienasycony żarłok, który zawsze pałaszuję miskę do zera, zawsze zaczynając od mączników. Bardzo sprawnie pochłania piniowe z rączki, o czym się już osobiście przekonałem. Jest wieczornym ptaszkiem, który wstaje około 19. Orion przeżył w swoim krótkim chomiczym życiu grzybice i nużeńca. Z wielkim zaangażowaniem skupie cienkie gałązki jabłoni, lubi gmerać w siankowych schowkach oraz tunelach z ziołami. Wszelkie wspinaczki są dla niego cool, a możliwość ucieczki to prawdziwa euforia. Oraz podobno co dwa tygodnie robi sobie przeprowadzki. Bardzo szybko oraz sprawie zwiedził sobie cale nowe mieszkanko i aktualnie wybrał do spania miejsce na kołowrotkiem, do którego już przeniósł gryzak. Zdjęcie z czwartkowej, kontrolnej wizyty u weterynarza - oczekiwanie w kolejce. Zdjęcie wykonała jego opiekunka z z domu tymczasowego. Orion wyraźnie nie zadowolony bo "źli" ludzie go obudzili. Już u mnie w domu, zdjęcia średniej jakości. Dopiero coś mu zrobię lepszego na spokojnie, gdy się już zaaklimatyzuje Witam Oriona na pokładzie. Jesteś nie tylko pierwszym chomikiem, ale w ogóle pierwszym adoptowanym przeze mnie zwierzątkiem.
  2. Amara - spełnione marzenie <3 Ze względu na to, że jeszcze część z Was nie wie o wesołej nowinie, napiszę i tutaj :) Jedna z moich tymczasowych dziewczynek, Sowa, zmieniła swój status dnia 11.11.2017 na DS, popełniłam autoadopcję... kolejny raz :) Młoda mnie w ciągu tych kilku dni oznaczyła całkiem sporo razy, spruła mi sweter, pocieniowała profesjonalnie włosy, siedząc na ramieniu, kilka razy też spała na moich rękach. Adopcja, która była zaplanowana nie doszła do skutków z powodów technicznych - klatka dla młodej to zaproszenie do ucieczki, nie ukrywajmy. No i dopadło mnie kilka osób, że jak mogę, że dlaczego, że nie i koniec. No i ... nie i koniec. Dzieciak nie pojawił się już w notatce z chomikami do adopcji. Dwa lata czekałam na to cudo, a osoby, które mnie znają wiedzą, jak bardzo. I choć mój zdrowy rozsądek kazał inaczej, to serce wygrywa. Jak zawsze - dziękuję osobom, które znają mnie lepiej i namawiają do złego Mała jest kolejnym spełnieniem moich marzeń ... i nim zostanie na zawsze
  3. Udało mi się skompletować trzy zdjęcia maleńkiej Rity, w trakcie zabaw w berka, więc czas najwyższy maleństwo przedstawić szerszemu gronu Rita jest chomiczkiem Roborowskiego z pełnym zapasem energii i nieskończonym zasilaniem w mikroskopijnych łapkach. Wszędzie jej pełno, nie sposób ją złapać, jeśli sama tego nie chce... a bywają momenty, że zdecydowanie chce, a nawet sama na rękę wejdzie (!). Zrobienie jej zdjęcia wymaga nie lada poświęcenia, a zatrzymanie na siłę jest niemożliwe. 150% bateryjki Duracell w mikrochomiku Historia Rity jest natomiast przykra - kilka dni temu dostaliśmy zgłoszenie o chomiku, który beztrosko sobie biegał po dworze w jednej z Wielkopolskich miejscowości. Chomik został odłapany i trafił do DT do Poznania. Nie znamy jego przeszłości, wieku ani pochodzenia, wiemy tyle, że Rita jest śliczną białą jak śnieg roborką, dumnie reprezentującą swój gatunek oraz... że szuka domu, który zaakceptuje jej szaleńcze ucieczki przed własnym cieniem! ____________________________________ Pamiętajcie, że możecie wspierać nasze działania, dokładając swoją cegiełkę do funkcjonowania Chomiczej Dzielnicy! Zrzutka: https://zrzutka.pl/v4k695
  4. Piccolo, moja miłość <3

    Szanowni Państwo, ogłaszam wszem i wobec, że oficjalnie zakochałam się trzeci raz w syryjku, popełniam autoadopcje i nie oddam nikomu mojego złotka! O! Poznajcie moje najmłodsze (a, przewrotnie, największe) maleństwo, Piccolo.
  5. Poznajcie Bombelliniego. Maluszek jest półtoramiesięcznym chomikiem syryjskim. Został odebrany wraz z 8 innymi chomikami, najprawdopodobniej swoją rodziną, z pseudohodowli. Początkowo chomików miało być odebranych trzy, o których wiedzieliśmy, jednak jasnym było, że nie można zostawić ani jednego. Część chomików z miejsca znalazła domy, jednak Bombellini trafił do mnie i będziemy szukać dla niego rodziny wspólnie Chomiczek jest pięknym, długowłosym, satynowym chłopczykiem, pełnym odwagi, energii i dziecięcej ciekawości. Wszystko musi zobaczyć, powąchać, podeptać... uczy się biegać w dużym kółku czy kopać w piasku, a widać, że te zmiany sprawiają mu radość Więc..? Komu Bombellini skradł serce? UWAGA! Ze względu na to, że reszta chomików jest solidnej wielkości (180 - 190 gramów), obstawiamy, że i Bombellini urośnie do sporych rozmiarów, dlatego wymagamy dla niego lokum minimum 100 cm. Futro, które aktualnie już jest długie, a dopiero rośnie, czepia się wszystkiego, co zbyt lekkie i wymaga odpowiedniej ściółki, co oznacza wymóg ściółki lnianej bądź konopnej.
  6. Wszystkie chomiki, które zostały odebrane razem z nią już dawno poznały swoje rodziny... ona jedna, smutna, czeka cierpliwie na dom. Werbena to 7-8 miesięczna chomiczka syryjska. Oaza spokoju, cierpliwości i zaufania do człowieka. Pozwoli zrobić ze sobą wszystko, co tylko człowiek będzie chciał, jest wręcz pokorna. A z drugiej strony ma bystre spojrzenie i wciąż kombinuje plan ucieczki... Zastanawiam się, czy łatka milusiej nie jest tylko po to, by ukryć mały charakterek, jaki w niej drzemie. Wiem jedno - uwielbia być głaskana i noszona na rekach, zaryzykuję nawet stwierdzeniem, że to chomiczka idealna... i nie - nie mylicie się! Chomiczka idealna poleca się do adopcji!
  7. Dziś swój cudowny pyszczek prezentuje Aloes. Aloes to 6-o tygodniowy samiec chomika dżungarskiego, odebrany przez nas kilka dni temu. Niestety, z jego rodzeństwa udało nam się uratować tylko Granata (rezerwacja), reszta trafiła w nieznane nam ręce. Aloes jest maleńkim i bardzo energicznym chomikiem, chętnie zabiera słonecznik z ręki, da się przenosić bez wariactw, jednak sam jeszcze na nią nie wejdzie. Przy takiej sympatycznej dziecince to kwestia czasu. Jest bardzo odważnym i ciekawskim chomikiem - z lubością podgryza elementy wyposażenia swojego tymczasowego lokum i zwiedza każdy jego centymetr. Mały jest już po kontroli weterynaryjnej, nic nie stoi na przeszkodzie, by szukać nowego domku!
  8. Kolejną maleńką, szukającą domu istotką jest Arwena. To półroczna, piękna, długowłosa chomiczka syryjska, która dotychczasowe życie spędziła w strasznych warunkach. Klatka 20x20 cm, poidełko, garść trocin, kilka kolorowych chrupków i... ona zwinięta w kłębek pośród tego. Kichająca, przestraszona i niepewna, co widać na zdjęciu... Arwenka okazała się chomiczką dość nerwową, nic dziwnego, ale mimo to ciekawą świata. Daje się wyjmować na rękach z samli, chętnie bawi się w teleport oraz soczyście hejtuje transportery. Aktualnie leczymy maleńką na płucka, jednak wszystko rysuje się w bardzo optymistycznych barwach... i dlatego też pisze dzisiaj o tej panience - powoli rozglądamy się za nowym domkiem! "... i żeby nigdy nie skończyły się orzeszki!"
  9. W Chomiczej Dzielnicy tymczas, jakiego, szczerze mówiąc, się nie spodziewałam, wiedząc, że będzie odebrany. To najmłodsze chomicze dziecko, jakie do tej pory u nas przebywało. Legenda jest 4 tygodniową chomiczką syryjską, trafiła do nas z Tczewa, pochodzi z Kinderniespodzianki. Na ten moment jest maleńką, skoczną, szybką iskierką. Dopiero poznaje człowieka, jego ręce i plusy, jakie niesie kontakt z nimi. Maleńka po zbadaniu i przybraniu na wadze będzie do adopcji!
  10. W Chomiczej Dzielnicy kolejny tymczas - półroczna samiczka dżungarska o imieniu Samantha, pochodząca z Wrocławia, odebrana przez DT Gryzonie i Uszaki. Ogłoszenie o oddaniu maleńkiej było bardzo smutne - "oddam chomiczka, nie mam funduszy na jego leczenie, chcę by trafił w dobre ręce". Nie mogliśmy przejść obojętnie koło takiej sytuacji i tak Samantha trafiła pod nasze skrzydła. Mała jest prześliczną, wesołą, energiczną i co ciekawe, zdrową chomiczką. Ma bardzo ciekawe umaszczenie - nie jest biała, a szarawa, natomiast pręga na jej plecach jest brązowa. Nie pcha się na ręce, jednak gdy już na nich jest, widać, że to nic nowego, jest oswojona i nauczona kontaktu z człowiekiem. Niesamowicie wykorzystuje przestrzeń swojej tymczasowej samli, bardzo docenia zmianę, jaka zaszła - dotychczasowe życie spędziła w klatce Rody. Czas na dobrą rodzinę, fajne warunki i szczęśliwe życie. Samantha poleca się do adopcji!
  11. Ikea to 2,5 miesięczna chomiczka dżungarska, która szuka swojego kochającego domku i co najważniejsze - kochających Dużych. Póki co, pracujemy nad zaufaniem, jednak jest bardzo odważna, dlatego jestem dobrej myśli. Chomiczka jest bardzo zwinna i pełna energii, codziennie można zauważyć coraz to nowsze tunele, więc akwarium będzie dla niej najlepszym lokum. Ikea bardzo lubi orzechy, jabłka i marchewki, lepszego wabiku na nią z tuneli nie ma (a może go jeszcze nie odkryłam ;) ). Dziewczynka ma bardzo ciekawe umaszczenie, i przeuroczą plamkę nad noskiem, którą na pewno skradnie czyjeś serce, może właśnie Twoje? Ikea poleca się do adopcji!
  12. Dziś mamy przyjemność przedstawić kolejną chomiczkę syryjską, która trafiła do jednej z naszych filii na Śląsku, jej wiek jest dla nas zagadką, jednak to dość młody chomik. Mandarynka jest maleńką, rubinowooką panienką, odebraną z powodu stadnego trzymania. Jej stan zdrowotny jest zaskakująco dobry - nie ma śladów walk, jest czyściutka, puchata, niesamowicie mięciutka, zdrowa i już odrobaczona. Powoli przyzwyczaja się do nowej sytuacji, reaguje na kontakt z człowiekiem, wychodzi, gdy się do niej mówi, daje się głaskać, jednak to jeszcze nie etap samodzielnego wchodzenia na ręce - wszystko przed nią. Jej ulubionymi zajęciami są kopanie, jedzenie i obgryzanie drewnianych gryzaczków. Mandarynka poleca się do adopcji, więcej zdjęć już wkrótce :)
  13. W Chomiczej Dzielnicy nowy tymczas - Napoleon, oddany z powodu alergii... Napoleon jest młodziutkim chomikiem syryjskim, długowłosym, satynowym - niesamowicie sympatycznym, spokojnym, cierpliwym i pięknym. To mała, futrzasta kuleczka, która uwielbia być głaskana, miziana i w centrum zainteresowania :) Prawda jest taka, że ledwo do nas trafił, a już pcha się na ręce, na wybieg, do miski, do człowieka, wszędzie musi być i wszystko zobaczyć. Jest cudowny, tego pisać nie trzeba. Maluszek szuka równie cudownej rodziny! Ze względu na dobro oraz wygodę Napoleona, wydamy go TYLKO do lokum 100 cm (lub więcej), ze ściółką lnianą lub konopną (inaczej będą problemy z futrem).
  14. Kolejne tymczasy, to około 6 tygodniowi bracia - jest ich trzech. Trafili do nas z Wrocławia, dzięki uprzejmości i szybkiej reakcji Niny oraz Majki, którym serdecznie dziękujemy. Dziękujemy również niezawodnej Ani za transport maluszków. <3 Chłopcy dostali imiona Szafir, Nefryt i Turkus. Długo nad nimi deliberowałyśmy, jednak chyba nie da się lepszych imion wybrać :) Chomiki są zdrowe, wesołe, wciąż mało im jedzonka, to chomicze dzieci, wciąż rosną, potrzebują suplementacji białka i pożywnej, dobrze zbilansowanej diety. Historia jest smutna, chłopcy oraz ich siostra (Chałwa, która zamieszkała już we Wrocławiu), są kinderniespodzianką, odchowaną i... niechcianą przez nikogo. Padły w ich kierunku nieprzyjemne groźby, więc musieliśmy interweniować. Było mało czasu, jednak udało się, reakcja Niny i Majki była natychmiastowa! Maluszki jeszcze tego samego dnia, którego zostały odebrane, trafiły do mnie. Bracia to cudne iskierki, maleńkie puszyste cudeńka - energiczne, ciekawe świata, rozbiegane, towarzyskie, niesamowite stworzonka. Tak, jestem nimi zachwycona i z całego serca polecam je do adopcji :)
  15. Byłaś jedną z najsympatyczniejszych chomiczek, jakie poznałam w ciągu tego roku, wiecznie chciałaś się bawić, chciałaś towarzystwa. Wiecznie się pchałaś na rączki. Byłaś małym, aksamitnym promyczkiem... Twoja obecność tutaj nie była przypadkiem, rozjaśniłaś ostatni, wcale nie łatwy miesiąc... jednak przyszedł czas na Ciebie. Za wcześnie. Zasłużyłaś na dobry dom, kochającą rodzinę, dużą klatkę i słoik piasku, który tak lubiłaś. Stało się inaczej - nagle dostałaś zapaści, zrobiłam, co mogłam, najszybciej, jak potrafiłam... i mimo, że było już lepiej, nie dałaś rady... Zawsze będę Cię wspominać z uśmiechem, promyczku :) Powodem nagłej zapaści i odejścia Aksamitki było zalanie opłucnej.
  16. Dynia szuka Dużych

    Dziś przedstawiamy Dynię, która przebywa w filii w Jastrzębiu-Zdroju. Dynia jest niewielką chomiczką, około 3-4 miesięczną, przestraszoną, jeszcze niepewną. Daje się głaskać, jest ciekawska, zwiedza, odkrywa świat od nowa. Nigdy nie była brana na ręce, jednak to jest do nadrobienia, to młodziutki chomik :) Uwielbia kołowrotek, którego nie zaznała wcześniej, piasek, którego również nie znała i słonecznik oraz... dynię :) Dynia szuka domu!
  17. Księżniczka Deidameia

    Księżniczka Deidameia, w skrócie Dei. Dei przyjechała do mnie na dom tymczasowy pod koniec lipca, pod przykrywką, jako Rowena. Od początku nie było łatwo, mała miała problemy - jej poprzedni dom to była jakaś katastrofa, została odebrana przez Chomiczy Azyl, zdiagnozowana na ropomacicze, leczona antybiotykiem dopyszcznie, co ją zraziło do ludzi, ale co mus to mus, nie było wyboru. Dotarła do mnie pod koniec lipca, jako mały, przestraszony i dzikawy wypłoszek z zaleczonym ropomaciczem. Oswajanie szło tak wolno, że sama nie wierzyłam, że tak wolno może iść, nawet rujka nie sprawiała różnicy. Mała cały czas była pod kontrolą weterynaryjną, co było dobrą decyzją - ropomacicze bardzo szybko wróciło ze zdwojoną siłą, reagowaliśmy natychmiast wyciszeniem, a dalej sterylizacją. Wszystko się udało - mała się wybudziła, ładnie się goiła, nie wariowała, nie interesowała się szwami. Jednym słowem była podręcznikowym przykładem na to, jak powinna wyglądać rekonwalescencja po sterylce. Mała jest już przeniesiona do akwarium 120x40, powoli urządzam jej Królestwo. Co do charakteru... z wypłoszka , ciężką pracą, co wieczór, mała stała się bardzo sympatyczną chomiczką. Potrafi zasnąć na wybiegu koło mojej stopy, albo leżeć na dłoni na pleckach i numlać banana. Jest niesamowicie spokojna i przyjazna. Jedyny minus tego wszystkiego, że tylko dla mnie - każdą obcą osobę ofuka, okrzyczy i ucieknie, czy to weterynarz, czy ktoś z moich znajomych, czy nawet mój brat. Jasnym jest więc, że adopcja byłaby tu trudnym wyzwaniem. Wszystko kumuluje fakt, że tylko jedna osoba przez 3 miesiące o maleńką pytała, a ja siedziałam i śliniłam się na jej ubarwienie (kocham goldeny, nic nowego). Zrządzeniem losu i podszeptami znajomych, że może jednak? ... uświadomiłam sobie, że tak, jednak tak, długo się broniłam, ale poddałam się i bardzo dobrze. Niby to kilka dni od decyzji, a już wiem, że tak miało i musiało być - mojej Dei bym nie oddała, nie oszukujmy się :) Teraz czemu Dei, Deidameia? Otóż, maleńka jest moją piętą Achillesową, raczej proste. Pierwotnie miała dostać imię Achilla, jednak nie pasowało mi ono do niej... otworzyłam moją ulubiona mitologię, przeczytałam odpowiedni mit, zaczęłam szukać dalszych powiązań i padło na Deidameię, żonę Achillesa. To było to. I tak oto piękna Dei, z wieloma problemami zdrowotnymi, które stopniowo leczymy, zamieszkała w Chomiczej Dzielnicy na stałe!
  18. 15.10.2016 W Chomiczej Dzielnicy nowi lokatorzy - Anyż, Imbir i Lubczyk (biały) - dżungarki/hybrydy (wybaczcie za jakość zdjęć, maluchy są bardzo przestraszone, nie chcę ich bardziej stresować). Mają pół roku, podobno są braćmi, trzymam kciuki, by nie okazało się, że któreś z nich to Arnika... jutro na kontroli się okaże. Problemów jest kilka, chomiki od kwietnia siedziały razem w maleńkiej klatce, ich stan pozostawia wiele do życzenia - Anyż ma wydarte futro w kilku miejscach, podejrzewam, że to on był najsłabszy. Lubczyk delikatnie przechyla głowę, jutro z rana na sygnale cała trójka jedzie na kontrolę, dowiemy się co tu się dzieje. W najlepszej kondycji wydaje się być Imbir - to bardzo zbuntowany koleś, troszkę mnie okrzyczał przed zakopaniem się w ściółce. Węgielki dodatkowo mają ładunki w polikach, niezidentyfikowane, prawdopodobnie to słupki marchwi. Chomiki bardzo lubią kopać, to zdecydowanie, są przestraszone, wiele przeszły... przed nimi spora droga do zdrowia i nowych domów :) Plus jest taki, że jeden z czarnulków już został zarezerwowany! _____________________________________________________ 17.10.2016 Czas na informacje z życia Anyża, Imbira i Lubczyka. Otóż to trzy półroczne samce, teraz to już pewne. Krzykacze i buntownicy, nie są zbyt oswojeni, sporo czasu zajmuje im namyślenie się nad mącznikiem podanym z ręki, jednak wygląda, że to również sprawka stresu. Czarnulki są zdrowe, troszkę pokancerowane (powydzierane futro, które odrośnie). Niestety, Lubczyk jest w gorszym stanie - jest chory na zapalenie ucha środkowego, leczymy go sterydem i antybiotykiem. Maluszek jest w nieciekawym stanie, przewraca się na boczek, na plecki, chodzi w charakterystyczny sposób. Wierzę bardzo, że uda się go uratować... wszystko jednak zależy od tego, jak długo już jest chory, czego niestety nie wiem. Przenosimy dziś chłopaków do samli, tylko Lubczyk zostaje w bezpiecznej chorobówce z ograniczeniem ruchu. Anyż jest zarezerwowany, czekamy na dokończenie przygotowań w jego nowym domu i maluszka czeka przeprowadzka :) Do adopcji poleca się Imbir Na kwarantannie przebywa Lubczyk
  19. No i Aksamitka... Adres zrzutki na operację Aksamitki dostępny tutaj: https://zrzutka.pl/z/chomicza-dzielnica Aksamitka została odebrana z tragicznych warunków 2 tygodnie temu, przez Patrycję, u której przebywała kilka pierwszych dni. Również wtedy przeszła pierwsze badania, które wykazały obecność narośli na łapce, w uchu, wybarwienie na nosku, oraz zalecone zostały dalsze badania w kierunku ropomacicza. Mała zaczęła przyjmować antybiotyk. Oczywiście chomiczka, w mniemaniu poprzednich opiekunów, była zupełnie zdrowa... W czasie kuracji została przetransportowana do Chomiczej Dzielnicy, gdzie dokończyła antybiotyki, które niestety nie zmieniły jej stanu - obecny jest wypływ z dróg rodnych i przykry zapach. Aksamitkę czeka zabieg usunięcia brodawek z ucha i paluszka. Niestety, najprawdopodobniej i ona będzie musiała przejść zabieg sterylizacji, co wiąże się z dodatkowymi, sporymi kosztami. Aksamitka jest grubiuśką, aksamitną i puszystą, syryjską kuleczką, która zgadza się na każdy przejaw zainteresowania czy miłości. Odwrócić na plecki i całować brzuszek? Proszę bardzo. Siedzieć wieczorem razem z nią na kolankach i miziać po pleckach? Zapraszam. Patrzyć, jak je i myje się na rekach? Nic trudnego. Jest jedną z najsympatyczniejszych chomiczek, jakie znam. Niesamowicie oswojona, cierpliwa i spokojna. Aksamitka zasługuje na zdrowie i życie w takich warunkach, jakie powinna mieć zapewnione od początku. Proszę Was, pomóżmy jej razem! Tradycyjnie - opis wstępnych badań dla potwierdzenia sytuacji.
  20. Czas na kilka słów o Impali. Aby pomóc Impali w odzyskaniu zdrowia, prosimy o udział w zrzutce! Operacja już 03.10. Każda złotówka się liczy! https://zrzutka.pl/z/chomicza-dzielnica Historia Impali jest bardzo smutna... maleńka ma dopiero 7 miesięcy, a już przeżyła więcej, niż można by podejrzewać... Mała urodziła się 1 kwietnia w pewnym sklepie zoologicznym, na drugim końcu kraju, na Podkarpaciu. Nikt się nią nie interesował do czasu, aż 21 czerwca zaczął pojawiać się na jej lewym boku guz. Zaczęły się wtedy poszukiwania pomocy dla chomiczki, zgłosili się ludzie, którzy zobowiązali się nią zaopiekować i podjąć się leczenia. Wszystko było by pięknie, gdyby nie to, że po pewnym czasie oddali Impalę w strasznym stanie. Na jej lewym boku zamiast małego guzka, pojawił ogromny się guz wielkości jej głowy. Opiekunowie, nie dość, że nie zrobili nic, by przywrócić jej zdrowie, to oddali Impalę w stanie, który ciężko jakkolwiek opisać. Osoba, która czuła się odpowiedzialna za chomiczkę, nie poddawała się - szukała pomocy dalej... i tak oto zdjęcia Impali trafiły do nas. Nikt nie dawał na początku maleńkiej wielkich szans na przeżycie, powodzenie operacji czy powrót do zdrowia, ponieważ widok był przerażający, a powód pojawienia się guza nieznany, zakładaliśmy każdą możliwą opcję, żadna jednak nie była zbyt pozytywna. Impala z Podkarpacia przyjechała do Chomiczego Azylu​, gdzie w czasie krótkiego postoju miedzy transportami została wstępnie przebadana. Badanie rzuciło zupełnie inne światło na całą sytuację - "guz" jest przepukliną, operacyjną, są szanse, że małą uda się uratować! Więcej nam nie było potrzeba. Chomiczka przyjechała w progi Chomiczej Dzielnicy najszybciej, jak się dało. Otoczyliśmy ją opieką, socjalizacją i nieustanna kontrolą, by mieć pewność, że wszystkie funkcje życiowe są zachowane. Tak, zalicza się do tego również liczenie bobków, co mówiąc szczerze, jest najważniejszym aspektem przy jej stanie. Chomiczka jest w pełni oswojona, niesamowicie energiczna, wesoła, wszędobylska, ciekawska, bardzo sympatyczna... a co najważniejsze - widać, że ma chęć, by żyć! Operacja usunięcia przepukliny zaplanowana jest na 03.10, pomóżmy jej przeżyć i cieszyć się życiem! Fot. Chomiczy Azyl Widać rozmiary przepukliny w dniu pierwszej diagnozy. Opis wstępnych badań dla potwierdzenia sytuacji.
  21. Przypominam, że na dom w filii w Łodzi czeka jeszcze jeden maluszek :) Oto Acerola. Jedna z dwóch dziewczynek, które aktualnie tymczasują w Łodzi. Acerola jest młodziutkim 25 gramowym chomikiem karłowatym (hybryda). Trafiła do Nas z powodu stadnego trzymania. Jest grzeczna, ciekawska i nie gryzie, oswajanie idzie bardzo dobrze ;) Komu małą kuleczkę? :)
  22. Przypinam, że na dom czeka u mnie maleńka, 3-miesięczna Petarda, która coraz śmielej bierze smaczki z ręki, śmiga jak na roborka przystało i zachwyca swoją przesłodką paszczą ;) Petarda została odebrana interwencyjnie ponad tydzień temu, teraz już na spokojnie może trafić do nowego domu. Domu bez kontaktu z dziećmi, który będzie zdawał sobie sprawę z jej potrzeb i indywidualności. Petarda jest chomikiem do obserwacji, co daje wiele radości, ponieważ jest niesamowita... jednak do miziania się nie nadaje, jak większość chomików tego gatunku. Szukamy dla Petardy świadomego i odpowiedzialnego domu... może Wy jej go zapewnicie?
  23. Oto Zefir - owiany tajemnicą, troszkę zestresowany zdjęciami. Zefir jest około rocznym dżungarkiem, samcem. Maluszek został nam oddany przez poprzednich opiekunów z powodów osobistych. Miał być samiczką, jednak ewidentnie nią nie jest ;) Zefirek to przekochana, puszysta, bialuteńka kuleczka z wiecznie naładowanymi polikami. Jest bardzo chętny do kontaktu z człowiekiem, lubi się położyć na ręce, jak już się wybiega i po prostu odpoczywać. Ma sporo energii, lubi wybiegi, szaleje za rodzynkami, jednak nie może ich dostawać wiele - musi dbać o linię. Dziś przeszedł kontrolę weterynaryjną (był bardzo grzeczny) - jest gotowy, by znaleźć swój dom i swoich Dużych. Kto pokocha Zefirka? :wub:
  24. Jaskier i Ciri to 3 miesięczne syryjskie rodzeństwo z tematu http://forum.e-chomik.pl/topic/15373-%C5%9Bl%C4%85sk-kremik-i-w%C4%99gielek-pilne-dtds/. Teraz już pod kuratelą Chomiczej Dzielnicy poszukujące domu :) Jaskier to samiec, spokojny i zaciekawiony człowiekiem, Ciri jeszcze troszkę dzika samiczka. Oba chomiki czeka kontrola weterynaryjna, oswajanie, zmiana żywienia i nowa przyszłość. Jaskier znajduje się w dt w Poznaniu, Ciri w awaryjnym dt w Jastrzębu-Zdroju. Już niedługo zdjęcia ;)
  25. Dziś nadszedł czas, by przedstawić Narnię - maleńką niespodziankę. Narnia przyjechała do naszego domu tymczasowego z Lublina z zaprzyjaźnionego gryzoniowego dt. Historia Narnii jest przykra - maleńka chomiczka, trzymana z samcem, ciąża, ucieczka za narożnik, by w spokoju urodzić, stres, śmierć części młodych... nic dziwnego, że nie przepada za człowiekiem. Na to byliśmy przygotowani - na małego agresora, obrońcę własnego terytorium i nerwicę. Podjęliśmy się resocjalizacji... która okazała się w większości zbędna. Narnia może i nie jest chomikiem naręcznym, a na pewno samotnikiem, człowiek jej potrzebny do szczęścia by wymieniał jedzenie i wodę. No i odkopywał kołowrotek. Pierwszy kontakt z maleńką... był zaskoczeniem - Narnia je smaczki z ręki, nie rzuca się na nią, jak to miała w zwyczaju robić, jest ciekawska, energiczna i wszędzie jej pełno, ale na pewno nie jest agresywna! Bezdotykowo daje się przenieść na wybieg, gdzie potrafi szaleć godzinami. Narnia jest chomikiem po przejściach, nie znamy jej wieku, wiemy, że potrzebuje spokojnego i przemyślanego kontaktu z człowiekiem - zrobimy, co w naszej mocy, by była dobrą towarzyszką dla swoich przyszłych Opiekunów... Teraz pozostaje pytanie - gdzie oni są? Czy to Wy? Cała historia Narnii (wcześniej Nany) dostępna tutaj -> https://www.facebook.com/adoptujgryzonia/photos/a.792880217509354.1073741839.792688914195151/800816253382417/?type=3&theater Sama zainteresowana ... przedstawia się i poleca ku zainteresowaniu, a nawet i adopcji przez Chomicza Dzielnicę! :)
×