Skocz do zawartości

tyska

Czytelnicy
  • Zawartość

    101
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O tyska

  • Tytuł
    Bywalec
  1. Dziwne odgłosy (piski, skrzeczenie itp.)

    Moje chomiczki też piszczą...na początku,jak jeszcze Antosio żył,to piszczał przez sen tak żałośnie,że aż serce sie krajało-jako maluch spadł na kafelki i sie rozplaszczył i ja to tak odebrałam,że mu się to przypomina i przeżywa-wyciągałam go wtedy i uspakajająco mu mówiłam,że już krzywda mu się nie stanie i go głaskałam; ale teraz Antosia już nie ma...płacze Andziuś-też po przejściach-jako maluch 6-dniowy stracił łapkę i rok później ucho,które podczas bitwy odgryzł mu śp. Antoś-jak piszczy ,wiem,że mu się przypominają tamte koszmary,bo niby czemu miałby się czegoś teraz bać????
  2. Super Niuchacz!

    ...z wielkim bólem przeczytałam całą Twoją chomiczą historię...i przypomniałam sobie mojego kochanego Antosia [*]...też miałam wiarę i nadzieję,ale później już nie miałam sumienia patrzeć jak marnieje w oczach- dla nas ,którzy kochamy te malutkie zwierzątka-to katorga,straszna...kiedy chorują :boisie: po mimo,że jestem dorosłą osobą,płakałam i błagałam mojego chomiczka,żeby nie umierał,żeby sie nie poddawał i żył dla mnie,dla mojej rodziny...nie dopuszczałam nawet myśli,że ode mnie może zależeć,czy skrócę mu życie,czy nie...kiedy Antoś sam się poddał (nie chciał nic pić,ani jeść-nawet jak na chama mu wciskałam)a może wybrał,że woli być w chomikowym Niebie,kiedy płakałam nawet w pracy i nie mogłam się skupić,bo beczałam przy klientach,podjęłam decyzję,że USZANUJĘ JEGO WYBÓR...to było w tym tygodniu...3 listopada...[*] ...z całego serca życzę Ci,żeby Twój chomiczek wyszedł z tego...aczkolwiek będzie tak,jak być musi...pozdrawiam Ciebie i Twojego chomiczka bardzo serdecznie.Ucałuj go w pyszczek,pogilaj po nosku...
  3. Pumba ;]

    śliczny :ok: jakbym mogła,hodowałabym całe stado chomciusiów :) taki bielusi...wszystkie,które mogę tu zobaczyć-podobaja mi się szalenie!
  4. Infekcja oka

    DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA WYRAZY WSPÓŁCZUCIA...Antoś jest już szczęśliwy ...choć mnie to jeszcze wyciska łzy z oczu...
  5. Antoś Juniorek

    Mój Kochany Futrzaczek...odszedł... :beczy: ale już się nie męczy- tyle na pociechę...miał rok i 3 miesiące. Zabiła go choroba oczu,a później coś zaatakowało jego organizm,wet powiedział,żebym się nie obwiniała,bo dobrze o niego dbałam...kochałam tego Łobuza :w domu zostały jeszcze 3...nie wiem,jak ja dam radę wszystko to przeżyc...jak przyjdzie pora...
  6. Infekcja oka

    Wrócilismy od weta...szłam z nastawieniem,że widzę go ostatni raz,że Antoś dostanie zastrzyk i pójdzie do /na Tęczowy Most i już się nie będzie męczył...oswoiłam się z tą myślą,a wet...wet się zdziwił i pyta,co ten Antoś odstawia? Z oczami już lepiej,a on chudzieńki,chudziusieńki...dał mu 3 zastrzyki nawadniające,napoił dodatkowo,zaaplikował krople jeszcze do oczu i powiedział,że nie można mu pozwolić,żeby zszedł...bo tak wyglądał,tak jak czułam :((. Nawet zjadł troszkę w domu,ale jak to będzie dalej,nie wiem...jeżeli będą nawroty braku apetytu,to niestety będę musiała pożegnać się...na zawsze z moim Antosiem :boisie: -- Aktualizacja postu -- :beczy: :beczy: :beczy: Antosia już...nie ma... -- Aktualizacja postu -- właśnie wróciliśmy od weta...dobrze ,że zostały nam zdjęcia...oglądaliśmy całą rodziną Antosia,wspominaliśmy...kochany robasio :ok: już nie cierpi
  7. Infekcja oka

    Antoś dostał krople z antybiotykiem do oczu ,a później antybiotyk w proszku do rozcieńczania z wodą-weter kazał codziennie świeżą wodę dawać i pokazał ile tego proszku na ile wody do poidełka. Przepłakałam pół nocy z Antosiem na rękach...zaraz mu dam jajeczko i pić. Wiem,że wolałby spać,ale muszę coś w niego wcisnąć... -- Aktualizacja postu -- totalna klęska....Antoś NIC nie chce...ani jeść,ani pić,na jajko się wypiął :beczy: chyba umrze....poddał się,czuję to...a jak widzę jak leży,nieeeeeeeeeeeeeeee normalnie nie mogę z rozpaczy! :beczy: głaszczę go za uszkiem i po pyszczku,to tak mruczy jakby było mu dobrze,ale nie chce otworzyć oczek,ani pić!!! płaczę,błagam go,a on nic :beczy: nawet się nie sprzeciwiał,że mu daję krople do oczu....a jak poczytałam posty wszystkie tutaj,to się załamałam :boisie: włoski ma posklejane od kropli,wychudzony taki...jak ja to przeżyję????
  8. Infekcja oka

    karmię na siłę,poję ,bo ma picie z antybiotykiem,ale on zawsze był taki Antoś grubasek..dlatego żal mi go strasznie :beczy: chcę,żeby znalazł w sobie siłę walki i wrócił do nas całym sobą!!! Brakuje mi jego wcześniejszego rozrabiania...to takie KOCHANE ZWIERZĄTKO!!!!
  9. Infekcja oka

    Rozpacz :beczy: Antosio jest tak chudy,że czuję jego kręgosłup i zapadnięte boczki,kiedy go głaszczę :beczy: :beczy: serce mi pęka i sama jeść nie mogę,bo mi stoi klucha w gardle :beczy: już nie wiem,czy Antoś to przeżyje,bo znowu się zatacza chodząc...
  10. Infekcja oka

    Wróciłam od weta .O niebo jest lepiej ! uważa lekarz,ale i tak dostał antybiotyk jeszcze do picia,a Dicortineff jest lepszy od Świetlika,więc mi nie przepisał. Jajeczko też mu zrobię :ok: już widać,ze lepiej,bo nawet cały sie wymył :hura: a tak,to na nic nie miał siły,ani ochoty :( DZIĘKUJĘ Sheltii za cenne rady :bukiet:
  11. Infekcja oka

    Antoś zjadł dzisiaj troszkę papki z jabłka i marchewki,pastylkę z vitaminami,troszkę mięska i...podreptał dookoła akwarium,bo na czas choroby,dałam go właśnie do akwarium. Zakropiłam mu oczka,a ok.12.00 idziemy do wetera. Co by mu tu jeszcze dać do jedzenia???? Żeby bardziej zachęcić go ,żeby jadł?
  12. Jak trafiłeś na e-chomika?

    kiedyś,ktoś napisał na innym forum,że wygrał karmę dla chomika,a że ja mam 4 w domu,i finansowo mi sie nie przelewa,to zajrzałam...i już tu zostałam :)) teraz przeżywam cięzki okres,bo mi jeden z chomiczków choruje na oczka,ale mam nadzieję,ze w Waszym wsparciem...jakoś przeżyjemy.. :ok:
  13. Infekcja oka

    Rumiankiem tylko tyle,co by oczko się otworzyło,ale chyba użyję tego Świetlika. Papki mu też podaję,a resztę już wyciągnęłam,żebym miała do niego lepszy dostęp...a poza tym i tak się niczym nie bawi,nie biega,to zbędne było :(( dużo śpi,ale boję się,że jak zajrzę,to włoski nie będą się ruszać-chyba sobie to wmawiam,bo będzie gites,prawda? Jak podjada,robi siusiu i pije,to będzie dobrze? Dziękuję za odzew...to ważne nie być samej w takiej chwili,kiedy ciężko człowiekowi na sercu...
  14. Infekcja oka

    jestem zrozpaczona :beczy: Antoś od miesiąca prawie stał się markotny,bez chęci do życia...najpierw jedno oko mu się paprało,teraz dwa ma sklejone i zaropiałe, stracił apetyt,muszę na chama wciskać mu jedzenie...delikatnie rumiankiem mu przemywam oczka,żeby się odkleiły,a później podaje od wetera Dicortineff...Atecortin nie pomógł...żal patrzeć na mojego ślicznego Antosia co z niego zostało :beczy: :beczy: :beczy: ledwo chodzi bo nie ma siły :beczy: łzy same mi lecą na ten widok,ma dopiero rok i 2 miesiące...nie zdechnie,prawda???? mam jeszcze 3 chomiki,ale Antoś JEST JEDYNY W SWOIM RODZAJU!!! Boże,co robić? Ratujcie mojego Antosia swoimi radami,jutro kolejna wizyta u wetera...
  15. Antoś Juniorek

    Ostatnio odkryłam ,że Antoś musi się wybiegać,bo szaleje po klatce jak opętany i zawsze wieczorem puszczam go wolno,a on tak się cieszy :)) raz zrobił mi numer i zaklinował się na przedpokoju w zabudowie :boisie: pomyślałam,że już po Antosiu i zastanawiałam się czym go wybawić :mysli: po kilku próbach,najskuteczniejsze okazały się paluszki z sezamem...normalnie spłaszczył się,żeby tylko po nie sięgnąć,a ja w tym czasie szybko zagrodziłam rurką dojście,gdzie miał zamiar wrócić :paluszek: już teraz bacznie go obserwuje gdzie się wybiera,bo do tej pory zawsze wracał do Matiego pokoju i siedział pod biurkiem..
×