Skocz do zawartości

dzwoneczek

Czytelnicy
  • Zawartość

    2168
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Ostatnia wygrana dzwoneczek w Rankingu w dniu 28 Lipiec 2014

dzwoneczek posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

293 Wspaniale

O dzwoneczek

  • Tytuł
    lądowanie na księżycu
  • Urodziny 30 Czerwiec

Dodatkowe informacje

  • Płeć
    Kobieta
  1. Dzika Stokrotka, czyli Psotka & Przyjaciele. :)

    Jeżynka okazała się strasznym pieszczochem. Sama wchodzi na kolana, wszędzie towarzyszy, uwielbia się bawić i jeść. :) Dziękuję za kciuki, Psotce już lepiej może biegać po ogrodzie i jest znacznie szczęśliwsza.:) Tak, czarne na czarnym, to naprawdę mega wyzwanie zwłaszcza biorąc jeszcze pod uwagę ilość i gęstość kłaków jakie ma na sobie Psotka. Miałam przed nią psa, żył 14 lat i bawił się w tym samym ogrodzie co ona i wystarczała mu obroża, nie wiem już czy to kwestia odporności psa czy to zależny od kleszczy. No, ale się nie damy. Pozdrawiam. :)
  2. Dzika Stokrotka, czyli Psotka & Przyjaciele. :)

    Halo. :) Powracam do wątku z podwójnym tupotem, bo psich i kocich łapek. Psotuś za miesiąc skończy sześć lat. W tym roku na nieszczęście znowu wylądowałyśmy na kroplówkach walcząc z babeszjozą. Kleszczy w tym roku była plaga. Walka z nimi była dla mnie w pewnym momencie, jak walka z wiatrakami, nic im nie dawało rady. Aktualnie próbujemy tabletki i jak na razie odpukać w niemalowane - działają i mam nadzieję, że sprawdzą się na dłuższą metę bardziej niż krople i obroże. Udało się zwalczyć chorobę, bo nauczona doświadczeniem ostatniej choroby w porę zareagowałam i tylko (choć w sumie i aż) doprowadzałyśmy wątrobę do normy. Z racji ryzyka omdlenia i niedotlenienia mózgu Psotek ma na razie niecofnięty zakaz jakiejkolwiek aktywności fizycznej poza spacerkiem na siusiu. :) W związku z czym niepocieszona zabija czas człapiąc po domu i rozglądając się za jedzeniem. Gdyby mogła rozbiła by obóz pod lodówką. :) Jeśli chodzi o kota, to mam podrzutka - młodą kotkę. Szukam jej domu, więc jeśli szuka ktoś z Was kota, to polecamy się do wzięcia pod uwagę. :) Kociu z pewnością domowy, jest zadbana, odżywiona, łasi się choć jeszcze tak do końca nie jest ufna i ma odruchy polegające na zostawaniu w bezpiecznej odległości. Pies jest dla niej obojętny w końcu nie daje jeść, ani się z nią nie bawi wobec czego ma go w nosie. Psotka za to czuje konkurencję i z chęcią sama by ją zjadła, co przy jej stanie oznacza moją gimnastykę przed wychodzeniem z nią na spacery - muszę sprawdzić czy nie ma kota w pobliżu, lub czy czasem nie siedzi na którymś drzewie i nie próbuje miaucząc robić niespodziewanego desantu w dół. Edit: Nazwałam kotkę Jeżynką (znalazłam ją pierwszy raz w pędach jeżyn w ogrodzie). Za 1,5 tygodnia przejdzie zabieg sterylizacji, trzymajcie kciuki. Ogłoszenie cały czas aktualne, będę wdzięczna za puszczanie wici o kotce wśród Waszych znajomych. :)
  3. Milky Way

    Wybaczcie jakość, mam przy sobie tylko małpkę i kiepskie światło do zdjęć wieczorem - więc takie dwa zdjęcia z mojej prywatnej pstrykaniny na szybko. :)
  4. Milky Way

    Dzięki za miłe powitanie. :) Nie widzę tych dysproporcji, szczerze mówiąc i idealna budowa zupełnie nie jest dla mnie w tym przypadku najważniejsza, ale faktycznie to był maluszek, teraz już raczej urosło się wszerz i wzdłuż. ;) Cukru masa, bo jest słodka i mega miziasta, nie pomijając jej białego brzuszka aż po krawacik jak Droga Mleczna. Jest u mnie od końca sierpnia, ale zdjęć mam jak na lekarstwo może jak mi się uda, to jakieś wrzucę, żeby pokazać jak już urosła.
  5. Milky Way

    Hej, wpadam tu (dosłownie), żeby przedstawić Wam Milky Way, czyli od dawien dawna mojego nie będacego karzełkiem chomika z przydziału. Pozdrawiamy! :)
  6. Dzika Stokrotka, czyli Psotka & Przyjaciele. :)

    Nom, istny mix. :D Głowa Psoty, wyścigowa reszta ciała bajglowata.
  7. Dzika Stokrotka, czyli Psotka & Przyjaciele. :)

    Psotołek dziękuję za życzonka. :) A skoro się postarzała, to i dzieci urosły. Proszę jaka duża panna - Missouri, teraz Daisy pozdrawia tych co jeszcze pamiętają mały pysio. :)
  8. Hurricanowa sfora

    To zdrówka, oby się poprawiło.
  9. Przekierowanie z Google

    Co do informacji o wirusie, jako, że ostatnio też wpisałam adres ręcznie mój antywirus blokował przy wejściu trojana. I tak za każdym razem.
  10. Hurricanowa sfora

    Oczywiście, że powinno się kierować dobrem poszczególnego zwierza. Nie każdy kleszcz zaraża i nie w każdym rejonie - po prawie czterech latach trafił mi się ten zły. Teraz wiedząc, co wiem i mając za zobą walkę o psa wolę nie ryzykować, że kleszcz wbije się dalej niż w obręb gdzie działa obroża, np. pomiędzy poduszki łap. Nie ma idealnego środka, to pewne ale znając plusy i minusy można bardziej świadomie dobrać ten odpowiedniejszy i nie ryzykować.
  11. Hurricanowa sfora

    Joanna, też tak uważałam, jeszcze kupowałam wodoodporne by było skuteczniejsze. Po przejściu babeszjozy zupełnie zrezygnowałam z obroży, dodatkowo o ich działaniu uświadomiło mnie kilku wetów więc to niw wymysł jednostki. Mam jeszcze kropelki na następny miesiąc, a potem zdecyduję się na tabletki. E: Nie chodzi tylko o uczulenie, ale o to, że są mniej skuteczne niż np. kropelki, których substancja wnika do krwi i kleszcz nawet jak się wbije, to umiera.
  12. Hurricanowa sfora

    Haha, super miny. Pozytywnie nakręona suczka. P.S. Po foresto leczyłam uczulenie takie, że aż były rany. Są bardzo nasączone i substancja nie jest rozprowadzana po całym ciele przez co nie chroni skutecznie, a dwa delikatna skóra tego nie wytrzymuje.
  13. Hurricanowa sfora

    Cześć dziewczyny, tak jeszcze w temacie ochrony od kleszczy - słyszałyście o tabletkach? Wczoraj przy okazji szczepień wet powiedział mi, że teraz mało się o tym mówi (podobno ze względu na to,że bardziej dochodowe jest leczenie) a są bardzo skuteczne. Cena jaką mi podał, to 93 zł na 3 miesiące dla wagi mojej suńki. Zastanawiam się nad ich zakupem na równi z omawianym tu preparatem. Z jednej strony martwi mnie zarówno podawanie takich pestycydów formie zewnętrznej (kropelki) i wewnętrznej (tabletki), a z drugiej strony patrząc na ten alternatywny środek czy zadziała u mnie w mazowieckim, gdzie jest plaga tych zagrażających kleszczy.
  14. Kokosanek.

    Dziękuję.
  15. Dzika Stokrotka, czyli Psotka & Przyjaciele. :)

    Pukając w niemalowane drzwi, na dzień dzisiejszy psiunia moja ma się świetnie. Pełne szczęście. 24 maja skończyła cztery lata i z całą pewnością stwierdzam, że: Ogon w zasadzie pełni funkcję wskazówki, na której końcu huśta się psie szczęście. Do szczęścia niezbędna jest rodzina, bo trzeba mieć kogo kochać i mieć miłość odwzajemnioną nie tylko od własnej pani. Szczęście to dobrego jedzonko, 3/4 łóżka (niepojęte, że ludzie chcą wykorzystywać całą ich powierzchnię), dużo piłeczek, dużo piłeczek .... dużo .... tak piłeczki już były, więc dużo ptaszyny do ganiania, od czasu do czasu weterynarz dla podtrzymywania psiej dumy (źle się czuję, ale jak będzie dobrze wiem gdzie mieszkasz). Szczęście to też razem miło spędzony czas. Tropienie, bieganie, piłeczki ... No tak. Chcąc wykorzystać potencjał wyskoku i łapania mojego piłkocholika zaopatrzyłam się w frisbee. Fajnie się nim bawi we dwie osoby. I chyba to na tyle. :D Może uda mi się jeszcze ją zmotywować. Nie boi się udaje jej się złapać, ale teraz jak jej rzucę śledzi trajektorię lotu, patrzy gdzie upadnie i dziękuje za uwagę. Niedoszła drużyna pierście... dysku. Zadrzyło się pewnego razu ... To co tygryski kochają najbardziej.
×