Skocz do zawartości

Squirrella

Czytelnicy
  • Zawartość

    82
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Ostatnia wygrana Squirrella w Rankingu w dniu 13 Listopad

Squirrella posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

18 Neutralny

O Squirrella

  • Tytuł
    Bywalec
  • Urodziny 16.02.1987

Dodatkowe informacje

  • Płeć
    Kobieta
  • Miejscowość
    Świnoujście
  • Gatunki chomików
    Dżungarek
  • Imiona chomików
    Iskierka (*), Pączuś
  • Podawany pokarm
    Mixerama, Versele Laga, Herbal Pets, świerzynki.
  1. Jaka dieta?

    To niejedzenie a tylko picie może być spowodowane słamanym ząbkiem, aczkolwiek coś musi być nie tak, że się złamał. No i do tego utrata futeka. Czekamy na wieści od weterynarza i trzymamy kciuki.
  2. Jaka dieta?

    Odwiedź weterynarza. Futerko może wypadać z wielu powodów, np. pasożyty, grzyb, stres. Złamany ząbek też nie wróży niczego dobrego, z natury chomiki mają mocne ząbki. Lekarz będzie wiedział jak pomóc. Tak przy okazji... chomikom nie daje się sztucznych witamin. Wszystkie potrzebne pierwiastki powinna zapewnić im dobra karma, np. Mikserama oraz świeże warzywa i owoce.
  3. Ludojad - imię robocze

    Dobrze, że proso nie krwawi.
  4. Tola Zbójnickie Chomiczki, czyli "małe jest piękne".

    I jak tu sie nie zakochać w takim ślicznym pyszczku?
  5. Pączuś

    Ej Duża, zobacz! W misce nic nie ma, nawet malutkiej malinki! No patrz! Daj malinke plisss! No to jeszcze tylko troche prosa sobie skubnę... Nie Duża, ja nie leżę, tylko ciężko pracuję nad swoją spiżarnią! Ciii, ja tu prubuje się zdrzemnąć. Bądź tak miła i zasłoń okno, bo mi świeci po nosku.
  6. Ludojad - imię robocze

    Wygląda, jak malutki przesłodki karmelek a nie jak Ludojad :P Kiedy słyszę, że przeszkadzało komuś buszowanie małego stworzonka w klatce nocą to mi ręce opadają. Ja siebie złapałam na tym, że mam problem zasnąć dopuki nie usłyszę tupotu małych łapek, szumu ściółki i zgrzytania :o No cóż, ich strata a Twoje małe wielkie szczęście ;)
  7. potrzebna pomoc- rana na łapce

    Biegiem do weterynarza, ranę trzeba opatrzyć i zabezpieczyć, zwykła infekcja może malucha nawet zabić. O warunki chomiczka należało by troszkę bardziej zadbać. Klatka bardzo ciasna o czym świadczy fakt, że mały gryzie ją i wspina się po prętach pomimo rannej łapki. Kołowrotek ma niedokładnie zabezpieczone pręty bierzni po bokach i łapka może tam wpaść. Wpadnięcie łapki między materiał a przestrzeń niezabezpieczoną, może skończyć się tak że materiał zadziała jak piła - podobny efekt do zacięcia papierem, na oko bezpieczne a jednak skaleczyło.
  8. Głupie pytanie

    Przyniósł bocian, ale maluchy sie przestraszyły i dały nogę, a najlepszą i najbliższą kryjówką była kapusta ;P
  9. Czy mogę dać? Sprawdź najpierw Listę Żywieniową!

    Tak się zastanawiałam, czy można dać chomikowi smakołyki z rokitnikiem? Samego rokitnika nie widzę na liście żywieniowej a wolę się upewnić :(
  10. Pączuś

    Pączuś jest ostatnio bardzo zajęty, wraz z nadejściem jesieni włączył mu się tryb ADHD. Raz kopie, raz biega na kółku, to szaleje w liściach jabłonkowych. Nie ważne dzień czy noc, szum liści słychać najczęściej. Biega to w górę, to w dół, skacze z półki z kołowrotkiem na skałkę i daje nura do norki i zaraz wychodzi, podciąga się na półkę i szur do liści. Dziś namiętnie podkopywał swoje legowisko, to znów sobie w nim siedział. Skitrał się w połówce kokosa, drzwi zasłonił listkami, i zapadł w drzemkę w rytm własnego wesołego pozgrzytywania. Ze słoiczka, gdzie ma toaletę zrobił sobie stołówkę - Duża zabiera i czyści to co brudne, więc jak trzeba nabrudzić to lepiej w jednym miejscu ;) Mały próbował też zrobić sobie herbatkę ze świerzej wody i listków mniszka, ale Duża wróciła z pracy i wszystko popsuła. Do tego mieliśmy też wieczorny pokaz jak należy dobrze umyć futerko w zacisznej podziemnej norce, zanim pójdzie się podrzemać. Przypadkowo przysypał sobie też jedno wejście do tunelu marchewkowego, przez co tunel dawał efekt tuby i każdy zgrzyt czy "rechot" był o wiele głośniejszy niż zwykle - miał z tego niemałą radochę. Ogólnie to jego Duża już nie nadąża, gdzie jegomość w danej chwili jest. Raz śpi w skałce, raz w tunelu przy szybce, innym razem w tynelu marchewkowym, w kokosie lub w stercie listków. Raz nawet zasnęło mu się na trawce pod kołowrotkiem a raz na krótko w toalecie. Planował też spać pod legowiskiem ale się bidulek zmęczył podkopywaniem i zasnął pod listkami. W miseczce też się troszkę kimnął, wszystko przez te pieszczoty Dużej. Jeśli chodzi o wygląd, to dalej Pączuś jest grubiutki, ma ciemne futerko i białe skarpetki oraz ogonek. Aczkolwiek pojawiła się mała biała plamka na grzbiecie i mamy wrażenie, że odcień futerka jest nieco jaśniejszy niż wcześniej. O fotki trudno bo kolega jest w ciągłym ruchu albo śpi schowany, gdzieś w swych włościach.
  11. Pączuś

    Ja wierzę, że trafił mi się wyjątkowo grzeczny i ułożony łobuziak. Jak jest zły to tu podkopie, tam rozkopie, jeszcze gdzie indziej coś rozrzuci albo się skitra w tunelu i tyle go widziałam. Ale "mebli" nie przestawia :) Po nocy, kwiatki jakie ma rozrzucone przeze mnie po ściółce, potrafią wszystkie leżeć ładnie w miseczce z suszkami. W sumie, Pączuś jest niesamowicie porządnym chomiczkiem. Siku tylko w jedno miejsce, bobki w drugie. Toalety w trakcie biegu na kółeczku nie liczę, bo to jest usprawiedliwione - zabiegany czasu nie miał biec do toalety i stało się ;) Rano jak widzi, że wstałam to hyc do miski na karmę, patrzy na mnie tymi dużymi pięknymi oczkami. Jak już kontakt wzrokowy jest to robi ten przesłodki proszący gest i czeka na jedzonko. Podobnie jak chce smakołyka czy suszki - to jego druga miska, siada w misce, wodzi po niej noskiem, jak by była pusta i chwile potem prosi. Oczywiście jak obsługa jest zbyt wolna to jegomość wchodzi do pojemnika z pysznościami i bez łaski, sam sobie bierze, co jego. Jak chce wyjść albo ma ochotę się pobawić, czy potrzebuje pieszczot to podchodzi do szybki i jak psiak, który chce żeby mu otworzyć drzwi stuka łapką po szybce. Wyposażenia swojego lokum praktycznie nie gryzie, oczywiście poza płotkami/mostkami i tunelami drewnianymi, bo to przecież między innymi są duże gryzaki. Rolki papierowe mamy te same od wieków, hapsnął każdą po razie tak dla sprawdzenia smaku i tyle - pewnie by je gryzł gdzyby nie miał innych smaczniejszych rzeczy. W czym najbardziej mi szczęka opadła, jeśli chodzi o jego zachowanie to to, o co dopraszał się całkiem niedawno. Ogólnie, od kąd go mam mieliśmy zwyczaj, że tak na dzień dobry wąchamy się noskami. Jednej niedzieli Pączuś wciągnął śniadanko, stwierdził, że pora na wąchanie. Co mnie zdziwiło, najpierw wącha mnie, potem upewnia się, że go obserwuje potem idzie w stronę wejścia do domku i marszczy nosek, tak jak to zwykle robi gdy mu się jakiś zapach nie podoba. Powtórzył po chwili to wąchanie mojego nosa, a potem wejścia do domku i tak parę razy, a ja gupia baba rozkminiam, o co mojemu maluchowi chodzi, bo wyraźnie widać, że coś chce. W końcu myślę, że zajażyłam, i pytam "chcesz żeby posprzątać w domku?", a on automatycznie zrobił się dumny jak paw, niemal stójkę zrobił i ten typowy proszący gest. Szczęka mi opadła do samej ziemi. W planie faktycznie miałam miejscowe porządki u jego mości, wiec mały tym bardziej był zadowolony. Tak, co dziwne, mój chomik cieszy się jak raz na tydzień ma wymienione mokre "trocinki" na nowe. Ale biada mi zapomnieć uzupełnić spiżarkę po sprzątaniu - 24h foch gwarantowany! Raz mi się zdarzyło nie uzupełnić spiżarki. Mały wszedł do domku, po chwili wyszedł. Mina totalnie wkurzona, futerko nastroszone i patrzy na mnie z wyrzutem. Zatrybiłam o co chodzi. Oczywiście zaraz dostał jedzonko do zachomikowania i łakocia na przeprosiny, ale do następnego dnia kolegi nie widziałam - wiem, że wychodził z domku jak nie było mnie w pokoju, bo jak wchodziłam to słyszałam jak z impetem wbiegał do domku. A wieczorem czekał z bieganiem na kółku, aż pójdę spać. No coż, widocznie miałam karę :)
  12. Pytanie o klatkę.

    Kurcze nie zauważyłam tego szczegółu... Agadir 60, a ma 57x36x35... troszke słabo faktycznie. Na forum mamy ogłoszenie o klatce agadir 80, ta by była dobra http://forum.e-chomik.pl/topic/15996-agadir-80-akcesoria-ściółka-pokarm-sprzedam-tanio-kraków/ Wybór lokum zawsze zajmuje troszkę czasu, zwłaszcza jak chcemy mieć coś porządnego i zgodnego ze standardami. Co do samli - można zrobić przokrywe z oryginalnej pokrywki i kawałka siatki ;)
  13. Mój chomik

    Chomiczek prześliczny, ale kółeczko to nie jest dla niego. Jest za małe i do tego ma szczebelki, jeśli łapka wpadnie pomiędzy nie, może ją sobie złamać. Chomik bardzo słabo widzi dlatego powinien mieć kółeczko z gładką bierznią. To tak, jak by ktoś zawiązał nam oczy i kazał biegać po drabinie położonej wzdłuż podłogi, która do tego się jeszcze rusza, a my po prostu chcemy sobie pobiegać bo energia nas rozpiera :( Jego klatka też jest malutka. Pamiętaj, że w klatce chomik spędzi resztę życia. To tak jak by nas ktoś zamknął w łazience na zawsze i dawał tylko jedzenie i wodę. Lepsze kółko i większa klatka, a twój chomiczek się odwdzięczy i to bardzo ;)
  14. Pytanie o klatkę.

    Przypomina mi ona moją starą klatkę, wymiary ma niemal identyczne 58x38x52. Była za mała, domek, kółko miseczki tunele i miejsca było mało. Mój dżungar wspinał się po prętach na samą górę, potem przednimi łapkami po "suficie", a jak łapki się zmęczyły to puszczał i spadał na dół... A na dole wiadomo, były zabawki i o uraz nie trudno. Jeśli masz mało miejsca w domu i chcesz możliwie małą klatkę http://klatki.sky-shop.pl/Ponderosa-p81 spełni wymagania W przypadku gdy masz więcej miejsca na lokum, super jest http://klatki.sky-shop.pl/Agadir-60-p38 Cena jest naprawdę przystępna. Jak zmieniałam lokum to ich nie mieli dość długo i stanęło na o połowę droższym terrarium. Gdy wolisz coś tańszego https://www.tukan24.pl/klatka-bob-drewno-dla-gryzoni-p-3353.html Ogólnie w wyborze klatki dla dżungarka szukaj czegoś, co ma wymiary nie mniej jak 60cm x 40cm w podstawie, i te 30-40cm wysokości. Więcej jak jedno pięterko to już ryzyko, że łobuz wejdzie wysoko i spadnie, uderzając się o coś i robiąc sobie krzywdę. Z własnego doświadczenia wiem, że zwierzak doceni większą klatkę niż obecnie przyjęte minimum. U mnie przesiadka z lokum 56x36x50 do wielkości 100x40x50 bardzo zmieniła zachowanie łobuza. Wcześniej, chował się, niechętnie pokazywał i z reguły dawał nura do domku zaraz po złapaniu łakocia jakiego mu sie dawało, wychodził tylko w nocy. Teraz czasami przypomina mi zachowaniem psiaka, łapką pokazuje żeby otworzyć szybkę, nastawia się na pieszczoty albo siada w misce prosząc o coś dobrego. Więcej pojawia się też w dzień, chce być głaskany i lubi pokazywać co tam fajnego/dobrego jest w tym lokum.
  15. Pytanie o klatkę.

    Bez pokrywy jest to troszke ryzykowne. Chomiki są bardzo kreatywne jeśli chodzi o ucieczki. Zablokowanie kołowrotka i wspięcie się po nim, albo podsypanie trocinek w odpowiedniej wielkości górkę nie jest problemem dla tych łobuziaków :) Zrobienie półeczki własnej roboty nie jest takie trudne, mamy wymiary takie jakie chcemy, a do tego jest satysfakcja. U nas np. półeczka jest z korka, a nóżki to własnej roboty drabinki, sklejone w całość z cienkich patyczków bambusowych i patyczków do szaszłyków - 15 minut roboty, tylko trzeba potem odczekać wymagany czas na wyschnięcie kleju - około doby.
×