Skocz do zawartości

Adrianna

Czytelnicy
  • Zawartość

    16
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Adrianna w Rankingu w dniu 8 Styczeń

Adrianna posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

3 Neutralny

O Adrianna

  • Tytuł
    Nowy czytelnik

Dodatkowe informacje

  • Płeć
    Kobieta
  • Miejscowość
    Bytom
  • Gatunki chomików
    Dżungarski
  • Imiona chomików
    Yuuki
  • Podawany pokarm
    Mixerama Hosannahs Dsungaren; Zioła podstawowe Chomik Herbal Pets, owies, marchew, jabłko
  1. Rumburak i jego dom

    Jaki on jest pocieszny!
  2. Przygarnięty chomik

    A przepraszam. Przywykłam do tego, że nie kontynuujemy jednego tematu, nawyk z innego forum. Jeśli mogę, poproszę administrację o zamknięcie tego tematu.
  3. Przygarnięty chomik

    Dzień dobry, Niedawno przygarnęłam chomika. Jest to przeuroczy, choć odrobinkę (sporą odrobinkę...) grubiutką dżungarek. Generał. Został znaleziony pod balkonem mojej znajomej, więc niewiele myśląc, przejęłam nad nim pieczę. Nie znam zatem jego wieku ani warunków, w których przebywał do tej pory. Weterynarz przed nami. Z mojej strony zapewniłam mu jak najlepsze warunki - odpowiednio duża samla, ilość ściółki ponad normę, dobre jedzenie, kołowrotek Trixie. No i staramy się do siebie dotrzeć... Okazuje się jednak, że maluch jest bardzo płochliwy. Naszą obecność rejestruje bardzo szybko, wystarczy że staniemy półtora metra od klatki, a on momentalnie nieruchomieje, jakby wystraszony. Na ten moment staram się go oswajać ze swoim głosem, ale idzie nam bardzo opornie. Czy macie jakiś pomysł, aby ten proces przeszedł sprawniej? Generał, o którym mowa, jest moim drugim chomikiem. Aktualnie mam pod swoją opieką również Yukiego - także dżungarski. I mam również pytanie odnośnie współpracy z ta dwójka. Zbudowałam niedawno wybieg (2mx2m). Czy oba chomiki mogą z niego korzystać? Oczywiście w różnym czasie, wiadomo. Ale czy zapach zabawek, których wcześniej używał jeden chomik nie będzie przeszkadzał drugiemu? Kołowrotki mają osobne, ale reszta zabawek na razie jest wspólna. Przy czym Generał jeszcze z wybiegu nie korzysta, bo jak na razie widok dłoni zbliżającej się do klatki, budzi panikę.
  4. Szkolny chomik - fatalne warunki

    To, co napisze nie będzie wychowawczo w żaden sposób poprawne. Ja w tej sytuacji robiłabym wszystko, żeby przekonać rodziców do zachowania malucha w domu. A w szkole powiedziałabym, że odtuptał na tamten świat. Chociaż, jak wspomniałaś, to może skończyć się nowym więźniem...
  5. Przygarnięty chomik

    Tak, jak tylko ponownie się wynurzy to zaprezentuje grubaska.
  6. Przygarnięty chomik

    Maluch przybył. Jakiż on jest tłuściutki! Jest tak puszysty, że poruszanie się stanowi dla niego problem, a jakiekolwiek chomiacze wariacje nie wchodzą w ogóle w grę. Do kołowrotka na ten moment wszedł, zrobił siku i wyszedł, chcąc chyba pokazać, co on myśli o ruchu... Jestem w ciężkim szoku.
  7. Najmniejszy i najsilniejszy

    Rekonwalescenta, spokojnie : ). Moje zdjęcia są zawsze skutkiem przypadku - nie ma więc nic takiego jak przywileje modela. Ale od momentu wypadku jest odrobinkę rozpieszczany, przyznaję się szczerze.
  8. Przygarnięty chomik

    Dzień dobry. W dniu dzisiejszym moja dobra znajoma znalazła w Katowicach na dworze chomika. Szukanie właściciela na niewiele się zdało, a na ogłoszenie internetowe również nikt nie odpowiedział. Ona nie mogła zapewnić mu odpowiednich warunków, więc postanowiłam zrobić to ja. W dniu jutrzejszym malec, który już zyskał imię Generał, będzie u mnie. Przygotowałam osobną klatkę, pozostaje czekać. W poniedziałek z obecnym już Yukim jedziemy do weterynarza, więc Generał wybierze się z nami, żeby określić jego stan. Widziałam go do tej pory tylko na zdjęciach i wydaje się po prostu grubiutki - to mój jedyny wniosek. Zdjęcie zamieszczę w linku pod postem. Naszły mnie jednak pewne pytania. Co w momencie, gdy zgłosi się właścicielka? Nie oceniam ludzi, którym chomik się zgubił - mnie też to spotkało. Ale jeśli już miałabym oddać go komuś ponownie, to chciałabym mieć pewność, że trafia w dobre ręce. Nie mogę jednak nikomu zlecić inspekcji w tej kwestii przecież. Co zrobić w takiej sytuacji? Czy macie jakieś szczególne rady w kwestii przyjęcia chomika, który najpewniej jakiś czas spędził na dworze?
  9. Chomik próbuje uciec (?) z "placu zabaw"

    SarChilles, mój robi to samo. Jest bardzo aktywny i za każdym razem robi wszystko, aby wyjść z wybiegu lub klatki. Wydaje mi się, że to po prostu ich chęć eksplorowania przestrzeni. Mój nieczęsto używa kołowrotka i chyba szuka nowego sposobu na wybieganie się.
  10. Najmniejszy i najsilniejszy

    Dzień dobry. Jakiś czas temu pisałam już o wypadku naszego chomika. W efekcie malec stracił tylną łapkę, ale to go wcale nie powstrzymało przed cieszeniem się życiem. Trwa ostatni tydzień wracania do zdrowia, na ten moment przebywa w samli z Ikei wyłożonej papierem. To miejsce średnio mu się podoba - za mało atrakcji, a on już jest gotowy do pokonywania kilometrów pod powierzchnią ściółki. Wystarczy wsadzić rękę do środa, a Yuki zrobi wszystko, aby wspiąć się i wyjść na wolność. Udało mi się zrobić zdjęcie w momencie jedzenia marchewki. Widać łapkę pierwszą, drugą i trzecią... I tyle. Jest najsłodszy. Najsilniejszy. Przetrwał i mam nadzieję, że będzie szczęśliwym chomikiem mimo tego, co go spotkało. Kliknij, a poznasz Yukiego.
  11. Amputacja łapki

    Wiem, że była narkoza, ale jaki typ - nie pytałam. Przy odbiorze chomika była koleżanka (technik weterynarii pracujący przy koniach), która pomagała mi go wydostać spod pralki. Nie mogłam osobiście - praca. Dopytam na wizycie kontrolnej i wtedy dopiszę lekarza we wskazanym wątku. Dziękuje za pomoc.
  12. Amputacja łapki

    My na szczęście trafiliśmy na naprawdę dobrego specjalistę. A szukany w sobotę przed Sylwestrem, na szybko! Nie zapomnę tego pośpiechu, wsiadłam w samochód i jechaliśmy przed siebie, przeszukując google. I znaleźliśmy otwarta przychodnie dopiero trzy miasta od miejsca zamieszkania. Ale lekarz fachura. Nawet nie zasugerował ukrócenia cierpień, był bardzo wyrozumiały i spokojny, a po zabiegu ciągle dostępny pod telefonem. Szybcior, bo są ludzie z pasją jak Ty i ten lekarz, miękkim serduchem jak ja i bez serca - jak ludzie mówiący takie rzeczy. Trzeba uświadamiać. Wiele osób nie wie, jak zwierzaki trafiają do zoologicznego. I że każdy - bez względu na swoją maleńkość, wiąże się z odpowiedzialnością.
  13. Amputacja łapki

    Maluch miał zabieg we wtorek. Wczoraj wrócił do domu i jestem w szoku. Biega, skacze, chce się bawić. Lekarz zalecił redukcję zabawek, żeby na ten moment zapewnić mu spokojną rekonwalescencję. Opcja wyszalenia się w chomiczym stylu - zerowa. Jak tylko mój chłopiec zobaczy, że zbliżam się do samli lub wsadzę dłoń, aby zmienić mu wodę to od razu przybiega, podejmując próby wspięcia się po ręce na górę. Zawsze był bardzo towarzyski, ale mam wrażenie, że teraz poważnie brak mu rozrywki. Dałam mu piętnaście minut wybiegu na zabezpieczonym łóżku i jestem w głębokim szoku. Bez jednej łapki, a porusza się równie szybko i sprawnie. Próbuje uskuteczniać jakieś wspinaczki po mojej bluzie, ale powstrzymuję go. Może jestem wobec niego w tej chwili zbyt ostrożna? Czasami zdarza mu się jeszcze zawierzyć, że to ta czwarta kończyna utrzyma go w bezpiecznej pozycji, ale szybko się reflektuje i staje na krótki moment nieco ostrożniejszy. A później znów szał i zabawa pełnymi trzema łapkami. W poniedziałek jedziemy na wizytę kontrolną. Naszła mnie pewna refleksja, którą pozwolę sobie się podzielić. Gdy komukolwiek opowiadałam o naszym wypadku, zawsze padały słowa, po których aż mnie ciarki przechodziły. Mówiono, że przecież w cenie zabiegu miałabym piętnaście chomików! Masakra. Ja chcę tego jedynego, pokochałam go całym sercem i naprawdę wiele energii kosztowało mnie oswojenie go. Dużo czasu poświęciłam na edukację, chcąc właśnie jemu zapewnić jak najlepsze warunki. Te słowa bardzo konkretnie podnosiły mi ciśnienie. Mam wrażenie, że chomik jak i wszystkie gryzonie oraz mniejsze zwierzaki są wśród ludzi traktowane jak zwierze drugiego sortu - łatwe do zastąpienia, więc po co przykuwać do niego większą uwagę? Po co leczyć, skoro uśpią prawie darmo, a w zoologicznym kosztują grosze. Może to trochę offtopowanie, ale musiałam gdzieś wyrzucić swój żal. No bo jak tak można? Nawet przez myśl nie przeszło mi uśpienie malca. Jestem nowa w tym wszystkim i chyba właśnie pierwszy raz tak mocno doświadczyłam tego, co dla wyjadaczy w tym temacie może wydawać się już normalnością. Mało kto traktuje Nas poważnie, gdy mówimy, że chomik się rozchorował lub coś mu się stało. Bo przecież można nowego.
  14. jak podróżować z chomikiem?

    Widziałam taki transporter stacjonarnie w sklepie Kakadu (choć samego sklepu strasznie nie lubię!), cena również gdzieś w okolicach 40zł. Aby chomik czuł się tam bardziej jak u siebie, najlepiej będzie przełożyć mu ściółkę z klatki do transportera. Nie dajemy również nic w porcelanowych miseczkach - mogą być zagrożeniem w trakcie jazdy. Lepiej niż wodę w takiej miseczce jest dać chomikowi kawałek świeżego jabłka lub innego soczystego owocka. Musi mieć dostęp do jedzenia.
  15. Głośny kołowrotek

    Dla mnie hałaśliwy kołowrotek jest całkiem ciekawa opcją - wiem, kiedy mój chłopiec rozpoczął swoje harce. Jeśli natomiast nocą jest to uciążliwe, zawsze można po prostu znaleźć inne miejsce dla pupila. Mój ma klatkę w salonie, a śpimy w sypialni. Jeśli jednak nie masz możliwości wystawienia malucha na noc z pokoju, słyszałam że ściółka lniana pomaga wyciszyć zabawkę. W Twoim przypadku wydaje mi się, że przede wszystkim sam kołowrotek ma jakąś wadę...
×