Skocz do zawartości

Madzik

Czytelnicy
  • Zawartość

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

2 Neutralny

O Madzik

  • Tytuł
    Nowy czytelnik
  • Urodziny 14.06.2001

Dodatkowe informacje

  • Płeć
    Kobieta
  • Gatunki chomików
    Chomik dżungarski
  • Imiona chomików
    Zeta
  1. Kudłaty

    Jestem. Dlatego odkąd mam chomika nie wydaję kieszonkowego na nic oprócz karmy, trocin i czasem ziółek (herbal pets). Jak uzbieram, to kupię większą klatkę, albo akwarium.
  2. Zeta

    Muszę przyznać, że zawaliłam sprawę ze zdjęciami, za co bardzo przepraszam. Po przekupieniu Zety słonecznikiem udało mi się ją sfotografować.
  3. Chomik kaskader :)

    Nie koniecznie. Ja na przykład, dopóki nie miałam Zety budziłam się często w nocy, gdy usłyszałam byle hałas. Gdy przyzwyczaiłam się do hałasu kołowrotka, nie budzę się już tak często. Nie usłyszałabym cichego pisku.
  4. Chomik kaskader :)

    No właśnie tak nie jest, że są stadne. Dzisiaj wszystko dobrze, ale nikt nie wie, co będzie jutro. Co do przestrzeni - klatka jest dobra, ale nie tak duża, jak terytorium na wolności. Nawet nie wiesz, ile ryzykujesz.
  5. Kudłaty

    Śliczny... Ogromniaste, ale piękne oczka ^_^ A akwarium to ma luksusowe... Zeta mieszka w klatce około 55x36, odkładam kieszonkowe na coś większego.
  6. Manu i jego swiat

    Jaki piękny... Cały się błyszczy, a te skarpetki :wub:
  7. Gregory - dżungarek agouti pearl

    Śliczny... Jak zejdzie farba, to będzie jeszcze piękniejszy, cały bielutki :wub:
  8. Chomicza depresja????

    Ja uważam, że może czasem się mogą tolerować, ale nie ryzykujmy. W końcu wiele roborków przez to zginęło. EDIT: I nie tylko roborków. Lepiej znaleźć prawdziwą przyczynę smutku chomika, bo naprawdę nie sądzę, że to przez samotność. Nawet, jeśli się lubiły (w co wątpię), to z czasem może się coś między nimi zepsuć. I zamiast dwóch będzie już tylko jeden chomik. EDIT2: Wiem, że edytuję zbyt często, ale muszę to napisać. W swoim poprzednim poście napisałam, że może Gradient jest wyjątkiem i lubi chomicze towarzystwo. Bardzo przepraszam za wprowadzanie w błąd i w żadnym wypadku nie sugeruję, by znów połączyć go z innymi. Przemyślałam to sobie i uważam, że przyczyny smutku należy się doszukiwać gdzie indziej.
  9. Chomicza depresja????

    Faktycznie... Doświadczenia w tych sprawach nie mam. Oczywiście, możliwe, że Gradient jest wyjątkiem i lubi towarzystwo. Ja bym poszła do weterynarza, żeby zobaczył, czy nie jest chory. Bo może jest osowiały z innego powodu?
  10. Zeta

    Nie zrozum mnie źle, Gregory na pewno ma dobrze u Ciebie. Ale on tego nie przegryzie? :P Bo świnka morska taty, którą miał jak był mały podobno wygryzła otwór w drewnianej skrzynce (mieszkała tam) i zwiała. Więc obawiam się, że chociaż chomik jest mniejszy, to z kartonem sobie poradzi. --- Zeta ostatnio raczej nie wchodzi na rękę. A jak już na niej jest, to nie da się długo miziać. Spróbuję znowu zacząć metodę z karmieniem z ręki, może to coś da. A jak nie, to szkoda, ale do niczego przymuszać mojej panny niezależnej nie będę :D Ale bądźmy dobrej myśli: Stopniowo będzie bardziej oswojona.
  11. SYRYJKA BACCARA :)

    Ale śliczne futerko :wub: Cały chomik śliczny.
  12. Chomicza depresja????

    Może są przypadki, w których chomiki się lubią, ale nie sądzę, by były. Jak dla mnie to mogą się tolerować, co nie znaczy lubić. I to nie znaczy, że konflikt nigdy nie powstanie. Poza tym, na wolności może żyją w stadach, ale: -Nie wiadomo, czy czasem nie zdarzają walki (kto będzie obserwował w dzień i noc stadko roborków?) -Myślę, że tak czasem może się to skończyć jedynie pogryzieniem i wyrzuceniem, a nie śmiercią. Z terytorium chomik może uciec. Z klatki - nie. -Jest tyle miejsca, że wszystkie mają własny kąt. Natura jest bezwzględna. Zwierzęta zabijają się na wolności, ale po co ryzykować z naszymi podopiecznymi? Wiele roborków było szczęśliwych samotnie. Powtarzam: Po co ryzykować?
  13. Amy, Nela...

    Współczuję :( Nie obwiniaj się, to nie Twoja wina.
  14. Chomicza depresja????

    Ja zgadzam się z podrik. Chomiki to samotniki, nie można ich trzymać razem. Nawet, jeśli (w co raczej nie wierzę) roborki i dżungarki są smutniejsze, gdy są same, to to chyba lepsze od życia w ciągłym stresie, walk, lub nawet śmierci w cierpieniach? Było tyle takich wydarzeń, że według mnie nie warto ryzykować.
  15. Zeta

    Dziękuję w imieniu Zetki za komplementy :) Dzisiaj wieczorem spróbuję zrobić jakieś zdjęcia, ale nie wiem, czy wyjdą. Oj, żebyś wiedziała, wymiziam ją, o ile się da ;) Bo charakterek to ona ma. W klatce gryzie (broni terytorium?), a na wybiegu rożnie bywa- zazwyczaj się tuli i biega po rękach i nogach, ale czasem, jak dużo łaziła w dzień (nie żebym ją budziła, sama wstaje), to ma zły humor i potrafi dziabnąć. Ale i tak jest kochana :wub:
×